Dziś Sega Sammy opublikowała wyniki finansowe za rok fiskalny zakończony w marcu 2026 roku. W raporcie spółka przyznaje wprost, że „Sonic Racing: CrossWorlds” i „Shinobi: Art of Vengeance” sprzedały się słabiej, niż zakładano wewnętrznie. To tym bardziej rzuca się w oczy, że oba tytuły zebrały naprawdę dobre oceny.
Z raportu finansowego Sega Sammy wynika, że:
- „Sonic Racing: CrossWorlds” oraz „Shinobi: Art of Vengeance” sprzedały się poniżej oczekiwań firmy.
- Jednocześnie oba tytuły dostały mocne recenzje.
- Przychody z segmentu gier premium spadły o 12%.
- Ten spadek przełożył się na słabszy wynik całego działu Entertainment Contents.
- Sega Sammy potwierdziła też, że „Sonic Racing: CrossWorlds” przekroczyło próg 1 miliona sprzedanych egzemplarzy.
- Nawet taki rezultat nie wystarczył jednak, by dowieźć cel wyznaczony przez firmę.
- Spółka przypomniała również, że start „Sonic Racing: CrossWorlds” już wcześniej oceniano jako słabszy od założeń.
- Mimo tego liczy, że gra z czasem dobije jeszcze do kolejnego miliona sprzedanych kopii.
- „Shinobi: Art of Vengeance” wymieniono obok nowej odsłony wyścigów z Sonikiem jako jedno z największych sprzedażowych rozczarowań ostatnich miesięcy.
- Firma zapowiedziała też zmiany w strategii marketingowej i większy nacisk na budowanie zaangażowanej społeczności fanów.
- Chodzi przede wszystkim o media społecznościowe, współpracę ze streamerami i twórcami internetowymi, a także lepszą koordynację między zespołami wydawniczymi w Japonii i na rynkach zachodnich.
- Sega Sammy przyznała również, że nadal odstaje od konkurencji, w tym od Capcomu, jeśli chodzi o sprzedaż cyfrową i marketing oparty na analizie danych.
- Zapowiedziano też odejście od promowania gier głównie przez tradycyjne kampanie masowe i klasyczne targetowanie.
Gdy przyjrzeć się temu dokumentowi trochę uważniej, widać całkiem jasno, że sama Sega Sammy nie sprowadza problemu wyłącznie do jakości tych gier. Równie duże znaczenie mogło mieć to, jak firma próbowała dotrzeć do graczy, do ciebie i do innych odbiorców, oraz jak poprowadziła samą premierę.
Mimo rozczarowujących wyników sprzedaży Sega Sammy nie zamierza porzucać żadnego z tych projektów. „Sonic Racing: CrossWorlds” ma dostać drugi rok wsparcia po premierze, czyli kolejne dodatki i współprace, między innymi z „Godzillą” i „Evangelionem”. Z kolei „Shinobi: Art of Vengeance” wciąż ma trafić także na Switcha 2.
„Shinobi: Art of Vengeance” to powrót serii łączącej akcję z platformówką, ale trudno stawiać ją pod względem potencjału masowego obok największych marek Segi. Niewykluczone więc, że cele sprzedażowe od początku ustawiono tu po prostu za wysoko. „Sonic Racing: CrossWorlds” weszło z kolei na wymagający rynek kart racerów, gdzie konkurencja jest naprawdę mocna.
Trudno też nie zauważyć, że sytuacja „Sonic Racing: CrossWorlds” trochę przypomina „Team Sonic Racing”. Część graczy mogła podejść do tej gry z rezerwą po mieszanym odbiorze tamtego tytułu, a do tego dochodzi jeszcze zwykłe zmęczenie modelem opartym na dodatkach. Dla Segi dziś najważniejsze jest przekonanie inwestorów, że potrafi skuteczniej sprzedawać gry, które krytycy i fani już teraz oceniają wysoko.
Na ten moment Sega Sammy nie ujawniła, jak duży był niedobór sprzedaży w przypadku „Shinobi: Art of Vengeance”, ani kiedy dokładnie zadebiutuje wersja na Switcha 2. Żeby w nią zagrać, i tak trzeba będzie mieć Switcha 2. Wszyscy pozostali gracze muszą więc jeszcze trochę poczekać.