Czym są ebooki i dlaczego warto z nich korzystać?

Coraz więcej aspektów naszej codziennej aktywności powoli przenosi się do cyberprzestrzeni. Dzięki upowszechnieniu się komputerów oraz urządzeń mobilnych, takich jak smartfony czy tablety, coraz częściej korzystamy z dobrodziejstw internetu oraz cyfrowej rozrywki. Tradycyjne nośniki, czy to w przypadku muzyki, gier czy filmów, powoli zostają zastępowane przez format cyfrowy, bezpośrednio dostępny w sieci. Nie inaczej jest z książkami.

Elektroniczne książki, czyli ebooki, to nic innego, jak właśnie dobrze znane nam z księgarni i bibliotek, pozycje, które tylko zmieniły format. Z tradycyjnego, papierowego, na cyfrowy.

Gdzie zaczyna się historia ebooków?

Właściwie trudno określi moment, w którym możemy mówić o pojawieniu się elektronicznych książek w obecnym kształcie. Głównie dlatego, że był to proces ciągły i ewolucyjny, ściśle powiązany z rozwojem technologii, zarówno w kwestii urządzeń, jak i oprogramowania. Choć pierwsze, odnotowane pomysły, na kształt czegoś, co obecnie nazywamy ebookiem, można datować nawet na lata 30 XX wieku, to jednym z milowych kroków w rozwoju tej koncepcji było zainicjowanie Project Gutenberg. W latach 70-tych, Michael S. Hart stworzył cyfrową kopię amerykańskiej Deklaracji Niepodległości, a celem samego projektu stała się idea utworzenia bazy elektronicznych książek.

Ogromnym skokiem w rozwoju ebooków stał się również rozwój technologii elektronicznych czytników, czyli urządzeń dedykowanych e-książkom. Pierwsze takie  urządzenie na kształt czytnika stworzyła firma Sony w 1992 roku. Oprócz samych urządzeń powstała technologia elektronicznego papieru, mającego imitować ten prawdziwy, co również stworzyło dobre warunki do rozwoju e-booków.

Jednak jednym z największych impulsów do rozwoju elektronicznych publikacji oraz ich popularyzacji stała się komercyjna sprzedaż książek w tej formie przez amerykańską firmę Amazon. Stała się ona jednym z największych dystrybutorów e-książek w Ameryce oraz na świecie. W ślad za nią ruszyły inne firmy, zarówno międzynarodowe, jak i lokalne. Również w Polsce nie brakuje e-księgarni oferujących szeroką, jak na polskie warunki, gamę cyfrowych książek.

Czym jest ebook?

Ebook to nic innego, jak publikacja książkowa w cyfrowej formie, którą można czytać na komputerze lub innym urządzeniu mobilnym. Najprościej mówiąc, ebook to plik, który zawiera w sobie treść książki. Co ciekawe, do dziś nie ma zunifikowanego formatu pliku dla e-booków.

Najpopularniejszym z formatów jest EPUB (electronic publication). Standard ten został zaproponowany przez International Digital Publishing Forum (IDPF). Odznacza się on szeroko idącą elastycznością – czytając książkę w tym formacie można, na przykład, kontrolować rozmiar czcionki.

Innym formatem, jest MOBI. Jest to format, który został stworzony przez firmę Mobipocket, która została kupiona przez Amazon. Dlatego też firma ta sprzedaje swoje ebooki właśnie w zmodyfikowanym formacie MOBI. Bardzo dobrze sprawdza się on na urządzeniach mobilnych i czytnikach.

Choć są to dwa najpopularniejsze formaty, to jednak nie brakuje innych, gdyż to, co definiuje ebooka, to nie sam typ pliku, ale treść. Dlatego nie brakuje e-książek sprzedawanych chociażby w formie zamkniętego PDF-a, choć korzystanie z takich plików na mniejszych ekranach jest mało wygodne. Niektóre firmy tworzą również osobne formaty pod własne urządzenia.

Jak zabezpieczone są ebooki?

Ponieważ ebooki mają cyfrową formę, to ich kopiowanie i rozpowszechnianie jest dość proste. Oczywiście, w przypadku pozycji objętych prawami autorskimi jest to nielegalne, dlatego też wydawnictwa stosują różne narzędzia do zabezpieczenia e-książek. Jednym z nich jest system DRM (digital rights management), który stosowany jest również w przypadku gier czy filmów. Jeden z najpopularniejszych DRM-ów należy do Adobe, ale również Apple oraz Amazon mają własne. Mają one chronić przed nielegalnym kopiowaniem, dzieleniem się i upowszechnianiem cyfrowych publikacji. By móc korzystać z tak zabezpieczonych ebooków, trzeba mieć odpowiedni program oraz klucz odblokowujący.

Jednak DRM to nie jedyny pomysł na chronienie praw autorskich, zwłaszcza, że jest to system nader inwazyjny dla użytkownika. Innym jest stosowanie watermarków, a więc znaków wodnych. Są to informacje dotyczące nabywcy książki, jej numeru i tym podobne dane, “wszyte” w sam plik. Ochrona w tym przypadku polega nie na zapobieganiu kopiowania, ale ułatwieniu wykrycia, kto dopuścił się nielegalnego upowszechnienia. Jest to więc bardziej kontrola następcza niż prewencyjna.

Dlaczego warto korzystać z ebooków?

Elektroniczne książki mają szereg zalet, zarówno z naszej, konsumenckiej perspektywy, jak i z punktu widzenia autorów i wydawców. Skupmy się jednak na korzyściach dla nas, czytelników.

Przede wszystkim cyfrowy format książki sprawia, że jej przechowywanie jest znacznie prostsze. Zamiast ściany wypełnionej papierowymi tomami, nasza cała biblioteka zmieści się w telefonie, na tablecie czy pendrivie. Jest to niezwykle wygodne, jeżeli musimy się często przeprowadzać czy dużo podróżujemy. Zamiast wieźć ze sobą ciężką, papierową książkę, bierzemy tylko telefon z wgranym e-bookiem.

Kolejną zaletą cyfrowych książek jest prostota ich zakupu. Nie musimy wychodzić z domu i iść do księgarni w nadziei, że ta ma książkę, która nas interesuje. W ciągu kilku minut możemy znaleźć pożądany tytuł w e-księgarni i kupić go od ręki. Co więcej, książka niemal natychmiast znajdzie się w naszym posiadaniu i już możemy ją czytać.

Ważny jest również aspekt ekonomiczny. Przeważnie cyfrowe książki są tańsze od papierowych odpowiedników. Wynika to z nieco niższych kosztów ich produkcji i magazynowania, gdyż magazynem są po prostu serwery wydawcy czy e-księgarni. Dlatego nierzadko ebooki są tańsze o 10% lub więcej od tradycyjnych wydań. Dla osób, które dużo czytają i kupują, jest to realna oszczędność.

Cyfrowy format książek pozwala także na łatwiejszy i wygodniejszy dostęp do wiedzy. Coraz więcej bibliotek uczelnianych oferuje darmowe repozytoria i możliwość wypożyczania ebooków.

Warto również wspomnieć o czynniku ekologicznym. Każda książka, to papier, czyli ścięte drzewo. Każdy dodruk, to kolejne ścięte drzewa. W przypadku cyfrowego formatu ten problem znika. Oczywiście, ebooki nie są 100% eko, w końcu serwery potrzebują prądu, prawda? Niemniej jednak, niejedno drzewo może zostać uratowane dzięki upowszechnianiu się tego formatu.

Przyszłość należy do ebooków?

To oczywiście nie wszystkie zalety, jakie niesie ze sobą upowszechnianie e-czytelnictwa. Każdy medal ma dwie strony, w grę wchodzą również ludzkie preferencje i zwyczaje czytelnicze. Nie każdy chce i lubi czytać książkę z ekranu elektronicznego urządzenia.

Warto także spojrzeć na kwestię ebooków z jeszcze innej perspektywy. Stanowią one w pewnym sensie logiczne następstwo cyfryzacji naszego życia. Tak, jak dziś słuchamy muzyki z internetu, oglądamy filmy i seriale przez portale streamingowe, kupujemy gry i pobieramy je bezpośrednio na swoje komputery (Steam na przykład), tak również coraz więcej treści, które czytamy, ma formę cyfrową. Czy to newsy na portalach informacyjnych, czy cyfrowe komiksy, czy w końcu książki właśnie. Nie oznacza to jednak, że ebooki stanowią jedyną alternatywę dla papieru i koniecznie muszą go zastąpić. Może w przyszłości. Teraz jednak bez problemu, zarówno tradycyjna książka, jak i ebook moga współegzystować w tej samej przestrzeni. To od nas zależy, w jaki sposób wolimy konsumować treści – tradycyjnie, czy cyfrowo.

Zdjęcia: 1, 2, 3, 4

Zobacz także:

Aplikacje na tablet z Android do czytania ebooków

Jak odczytać plik epub lub mobi na komputerze?

Jak odczytać plik epub lub mobi na komputerze?

Epub i mobi to dwa rodzaje plików, za którymi kryją się ebooki. Najłatwiej uruchomić je na urządzeniach mobilnych, które świetnie nadają się się do czytania książek. Ale co, jeśli chcemy otworzyć plik epub lub mobi na komputerze? Może niekoniecznie do wielogodzinnego czytania, ale żeby po prostu przejrzeć zawartość ebooka, albo znaleźć w nim na szybko potrzebną informację?

W takim przypadku z pomocą przychodzi program Calibre. Jego najważniejsze trzy zalety są następujące: działa skutecznie, jest całkowicie darmowy, a do tego dostępny na różne systemy operacyjne. Poza tym ma jeszcze kilka innych przydatnych funkcji, które na pewno przydadzą się fanom ebooków. Ale zacznijmy od początku – oto co musisz zrobić, by otworzyć dokument epub lub mobi na komputerze z Windows:

1. Pobierz i zainstaluj Calibre

Pobierz program Calibre na Windows, Mac lub Linux i zainstaluj.

2. Włącz aplikację

Włącz aplikację i przejdź kolejne etapy konfiguracji. Program zapyta Cię o preferowany język aplikacji, o katalog, w którym zapisywać będzie książki oraz spróbuje się też dowiedzieć, czy masz już jakiś czytnik.

3. Dodaj książkę

Kiedy Calibre jest otwarty, wciśnij w lewym górnym rogu w ikonę książki, aby dodać nowy tytuł do kolekcji.

dodaj-ksiazki-calibre

4. Wybierz plik epub lub mobi

Teraz wybierz plik epub lub mobi, który chcesz otworzyć na komputerze, a zostanie on dodany do biblioteki książek.

epub-mobi

5. Zaznacz wybraną książkę

W głównym menu programu Calibre zaznacz przed chwilą dodaną książkę. Po prawej stronie pojawi się jej okładka.

jak otworzyc mobi

5. Otwórz wybraną książkę

W następnej kolejności kliknij dwa razy w wybraną książkę lub w ikonkę lupy, by wyświetlić zawartość ebooka.

otworzyc-ebook-na-pc6. Gotowe

Plik epub lub mobi pojawi się w czytelnej formie, niczym prawdziwa książka. Po wciśnięciu przycisku F11 możesz przeglądać ją w trybie pełnoekranowym. A klikając na fioletowe strzałki przeskoczysz na kolejne strony.

epub-mobi-na-pc

Co jeszcze potrafi Calibre?

Nasz tutorial pokazuje krok po kroku jak otworzyć plik ebooka na komputerze przy użyciu Calibre, ale program ten posiada o wiele więcej opcji i może z powodzeniem stać się wirtualną biblioteką na naszym dysku. Można w nim wygodnie czytać książki (na tyle, na ile może być to wygodne przed komputerem) – przeglądać spis treści, powiększać i pomniejszać tekst, dodawać zakładki.Calibre posiada też wbudowaną wyszukiwarkę ebooków, która pozwala przejrzeć ofertę najpopularniejszych księgarni internetowych i porównać ceny. A dla bardziej zaawansowanych użytkowników, istnieje też możliwość konwertowania ebooków do innych formatów.

Pobierz:

Zobacz też:

Aplikacje na tablet z Android do czytania ebooków

Najlepsze aplikacje do czytania komiksów na tablecie i komputerze

Jak powstał najlepszy program do zarządzania e-bookami? Mówi Kovid Goyal, twórca Calibre

Calibre, to świetne narzędzie pozwalające zarządzać e-bookami. To niezbędnik każdego posiadacza czytnika e-książek. Dzięki Calibre można w łatwy sposób konwertować elektroniczne książki, edytować je i udostępniać na swoich czytnikach np. Kindle. Aplikacja właśnie doczekała się swojej finalnej wersji 1.0 i z tej okazji zapraszamy na obszerny wywiad z Kovidem Goyalem, twórcą Calibre.

Kovid Goyal, pomysłodawca Calibre

Kovid Goyal jest doktorem informatyki kwantowej z renomowanego uniwersytetu Caltech. To także poeta i filozof amator. Uwielbia komputery oraz sport – gra w koszykówkę, squasha oraz badmintona.

Po uzyskaniu doktoratu, Kovid w 2011 roku wrócił do Indii. Osiadł w swoim rodzinnym Bombaju, gdzie koordynuje prace nad Calibre. Razem ze swoim zespołem stara się stworzyć najlepszy konwerter i menadżer książek elektronicznych, czyli popularnych e-booków.

Oprócz prac nad rozwojem Calibre, Kovid aktywnie udziela się na oficjalnym forum aplikacji. Wpisuje tam dziesiątki porad każdego dnia. Dzięki temu, cały czas ma styczność z codziennymi problemami użytkowników Calibre.

Powstanie Calibre, to dzieło przypadku? Raczej potrzeby.

Projekt Calibre narodził się dość przypadkowo. Kovid po zakupie e-czytnika Sony PRS-500, stwierdził, że jego urządzenie nie jest kompatybilne z systemem operacyjnym, którego używał. Stworzył więc pierwszą wersję Calibre, będącego jedynie prostym narzędziem do łączenia czytnika z komputerem.

Kovid szybko jednak zauważył, że rozwiązanie to było ubogie w funkcje, podobnie jak konkurencyjne programy. Na rynku brakowało dobrego konwertera formatów. Tak zaczął rozbudowywać swój projekt o kolejne funkcje, które uważał za przydatne. Ponadto rozwijał interfejs tak, aby był on wygodniejszy dla zwykłych użytkowników. Nawiązał też współpracę z innymi programistami.

Skąd pochodzi nazwa Calibre? Są różne warianty:

  • To skrót: Convertor And LIBRary for Ebooks
  • Świetna aplikacja “kaliber – calibre”
  • Hołd dla czytnika SONY Librie
  • To wybór mojej żony 😉

Kovid Goyal, w FAQ o pochodzeniu nazwy Calibre

Od połowy 2008 roku projekt oficjalnie nosi nazwę Calibre. Program wciąż jest rozwijany – wersja 1.0 to, aż pół miliona linii kodu, w większości w języku Python. Kovid Goyal wraz z zespołem wciąż kontynuuje pracę nad Calibre w wersji dla Windows, Mac oraz Linux.Tak przyrastały linie kodu zawartego w Calibre, dziś jest ich blisko pół miliona (źródło)

Pół miliona pobrań w miesiącu

Calibre od sierpnia 2009 roku zainstalowano już ponad 18 milionów razy. Pół miliona osób instaluje program, każdego miesiąca, a prawie trzy i pół miliona jest aktywnymi użytkownikami aplikacji. Spośród nich 20% to mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Dane Calibre są naprawdę imponujące.

Poza podstawową funkcjonalnością Calibre oferuje parę cennych wtyczek, które przysporzyły mu popularności. To przede wszystkim możliwość usunięcia zabezpieczeń DRM z e-booków. Goyal, sprzeciwia się takiej formie zabezpieczeń, ale zapewnia że samo Calibre zawsze będzie działać legalnie.

Rozmowa z Kovidem Goyalem

Rozmawia Fabrizio Ferri-Benedetti

Dlaczego tak długo trwały pracę nad Calibre, to już 6 lat, a dopiero teraz pojawia się wersja 1.0?

Nie ma konkretnego powodu. Chodzi oczywiście, o dostępne funkcje i stabilność. Dopiero teraz możemy powiedzieć, że wszystko jest dopracowane. Udało się stworzyć wersję zasługującą na numer 1.0 🙂 .

Dlaczego aplikacja jest tak często aktualizowana?

To proste, załóżmy, że zgłaszasz problem lub prosisz o nową funkcję. Nie chcesz przecież czekać pół roku, czy nawet rok na poprawkę. Chcemy być zawsze na bieżąco.

Jestem zaskoczony, że tak wiele osób narzeka na częstotliwość aktualizacji. Jeśli się to komuś nie podoba, to może nie aktualizować. Nie można jednak porzucić szybkiego rozwoju Calibre. Częste poprawki to wiele korzyści dla użytkowników.

U nas w Calibre normą jest poprawianie zgłoszonych błędów w ciągu tygodnia. Wszystkie problemy staramy się rozwiązać jak najszybciej.

Ciężko jest chyba utrzymać w ładzie program działający na trzech różnych systemach operacyjnych. Zdradzisz nam dlaczego, to tak sprawnie działa?

Jest wiele aspektów, które należy brać pod uwagę, dwa z nich są jednak najważniejsze:

1) Musimy wybrać odpowiedni język, który wspiera wiele platform systemowych. W naszym przypadku jest to Python i Qt. Mówiąc prościej, należy wybrać takie narzędzia, które optymalizują wydajność na wszystkich systemach.

2)  Poza tym niezwykle ważna jest automatyzacja. Tego nauczyłem się podczas swojego doktoratu w Caltech. Tam doświadczyłem jak ważna jest automatyzacja pewnych procesów. Dziś wystarczy wpisać jedno polecenie, aby nowa wersja Calibre została opublikowana. Ja mogę położyć nogi na stole i patrzeć jak komputer sam robi za mnie brudną robotę.

Czy kiedykolwiek myślałeś o stworzeniu prostszej, okrojonej do najważniejszych funkcji wersji Calibre?

Nie, nigdy. Cały czas otrzymujemy opinie o naszej aplikacji. Zarówno dzieci z podstawówki jak i starsze osoby, mówią nam, że Calibre jest bardzo intuicyjny. Ponad 18 milionów pobrań mówi samo za siebie.

Czy Calibre jest obszerny? Owszem, ale ta złożoność wynika z dostępu do wielu zaawansowanych funkcji. Jednocześnie aplikacja jest dość prosta w obsłudze. Staramy się by taka pozostała. Wciąż rozwijamy aplikację, utrzymując jej intuicyjność. Potwierdzają nam to użytkownicy, dziękując za solidną pracę.

Wielu użytkowników narzeka na wygląd Calibre. Może czas odświeżyć nieco interfejs?

Moim zdaniem interfejs Calibre jest cholernie dobry. Pozwala on na wykonywanie wszelkich zadań, do których program został zaprojektowany. Jednocześnie chcemy gwarantować jak największą ergonomie i wydajność. Obecny interfejs jest efektem tysięcy małych ulepszeń, dokonanych w ciągu ostatnich siedmiu lat.

Uważam, że taka forma wynika z funkcjonalności. Należy więc zaakceptować obecny interfejs, jeśli chce się mieć dostęp do tak wielu funkcji. Warto spojrzeć na ten ciągły rozwój Calibre – aplikacja jest rozwijana z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok.

Według Ciebie które funkcje Calibre są mało znane?

Istnieje kilka elementów Calibre, które są dość ukryte, ponieważ wymagają dodatkowych czynności, niewidocznych na pierwszy rzut oka. Najważniejsze jest nauczenie się, wykorzystania prawego przycisku myszy, aby wykonywać dodatkowe zadania.

Dla przykładu, klikając prawym przyciskiem na dodawanie książek, możemy dodawać wiele tytułów jednocześnie, zamiast pojedynczo. Dzięki prawemu przyciskowi możemy też wysyłać książki e-mailem, do naszych znajomych lub uruchomić serwer Calbire, aby mieć dostęp do swojej własnej chmury.

Kolejnymi rzadko używanymi elementami są akcesoria. Można je dodać poprzez menu Ustawienia>Paski narzędzi. Tam znajdziemy na przykład akcesoria do edycji tabeli książek, w tym samym miejscu znajdziemy też dostęp do zewnętrznych wtyczek. Wystarczy wejść w Ustawienia>Wtyczki i dodać dodatkowe funkcje.

Ile czasu poświęcasz na rozwój Calibre, każdego tygodnia? Jak dużo programistów, zaangażowanych jest w projekt?

Pracuje nad Calibre 80 godzin w tygodniu, to praca bez przerw 365 dni w roku. Każdego dnia odpowiadam przynajmniej na 50 wiadomości użytkowników, którzy napisali na forum lub wysłali do mnie e-maila.

W tej chwili nad Calibre pracuje około dziesięciu programistów. Oni w ciągu całego roku przyczyniają się do rozwoju aplikacji. Większość z nich nie pracuje jednak równocześnie. W ciągu ostatnich lat nad Calibre pracowało jeszcze co najmniej osiemdziesiąt dodatkowych osób. Poza tym, są setki użytkowników, którzy przyczynili się do poprawy aplikacji. Istnieje cała społeczność rozwijająca wtyczki i inne dodatki do Calibre.

Z czego utrzymuje się Calbire? Można żyć z darowizn od użytkowników?

Pracuje wyłącznie nad Calibre przez ostatnie cztery lata, od ukończenia mojego doktoratu. Mogę tylko powiedzieć, że ludzie uwielbiają Calibre i są w stanie się odwdzięczyć.

Czy gdyby Amazon wyraził zainteresowanie, to sprzedałbyś Calibre?

Nie byłaby to łatwa decyzja. Calibre to projekt open source, na licencji GPL co oznacza, że nie można go sprzedać, choć są oczywiście sposoby na ominięcie tego ograniczenia.

Jeśli miałbym sprzedać Calibre, to za jakąś skandalicznie wysoką sumę pieniędzy. Uwielbiam jednak to co robię i pewnie szybko, zacząłbym pracować nad kolejnym takim projektem.

To teraz pytanie z innej beczki. Dlaczego format PDF jest tak problematyczny? Jaki jest Twój ulubiony format e-booków?

PDF nie jest w żaden sposób ustandaryzowany. To spory problem przekonwertować obraz na tekst. Odpowiednia konwersja PDFów do przyjaznego formatu jest cholernie trudna. Ale nie niemożliwa.

Sam nie posiadam ulubionego formatu. W końcu dzięki Calibre wszystkie e-booki są równoważne. Moja własna kolekcja e-książek składa się przede wszystkim z plików EPUB i AZW3. To zależy czy korzystam z Kindle, czy też innego czytnika.

Na rynku jesteśmy świadkami wojny formatów. Czy dożyjemy czasów gdy pojawi się jeden uniwersalny format dla wszystkich e-czytników?

Tak to powinno wyglądać w przyszłości. Niestety na dzień dzisiejszy istnieje wiele formatów, co utrudnia e-czytanie. To spory problem, ponieważ czytelnictwo to bardzo ważny aspekt naszego codziennego życia, element rozwoju każdego człowieka. Żałuje, że papierowe książki, wciąż mają się lepiej niż e-booki. W Calibre robimy wszystko co w naszej mocy, by ułatwić korzystanie z nich, ale nie jest to takie proste.

Czy istnieją plany stworzenia Calibre w chmurze?

Calibre pozwala utworzyć serwer dla naszej biblioteki książek. Sam pomysł przechowywania książek przez Calibre w chmurze nie jest dla mnie zbyt ekscytujący. Wole dać użytkownikom odpowiednie narzędzia .

Jaka będzie, więc przyszłość Calibre?

Staram się nie mówić o przyszłości. Dość luźno pracuje nad rozwojem Calibre. Robię, to co mnie interesuje w danej chwili lub to co trzeba poprawić. Nie jestem w stanie przewidzieć co stanie się w przyszłości.

A wy korzystacie z Calibre?