Tesla zaczęła dziś wypuszczać letnią aktualizację oprogramowania 2026.26. Z opisu zmian wynika, że tym razem chodzi głównie o wygodniejszą obsługę głosową przez asystenta Grok, bardziej osobistą nawigację, nowe opcje personalizacji i kilka mniejszych dodatków dla rodzin oraz osób korzystających z aplikacji mobilnej.
Według Tesli aktualizacja obejmuje między innymi:
- rozbudowę asystenta głosowego Grok, który wcześniej służył głównie do pytań i prostszych zadań związanych z nawigacją, a teraz ma przejąć więcej poleceń normalnym językiem;
- możliwość wykonania połączenia, wyszukania i odtworzenia muzyki, zmiany ustawień klimatyzacji oraz otwarcia schowka przez asystenta Grok;
- bardziej spersonalizowaną nawigację, która poza lokalizacjami Dom, Praca i wpisami z kalendarza ma podpowiadać miejsca także na podstawie twojej codziennej rutyny;
- zmienioną logikę wyznaczania trasy, tak aby auto częściej wybierało drogi, którymi zwykle jeździsz, zamiast prawie zawsze uparcie pchać na najszybszy wariant;
- nową wersję Caraoke, która na postoju ocenia występ i pozwala zapisać najlepsze wyniki w profilu Tesli;
- w aplikacji mobilnej podgląd i udostępnianie statystyk systemu Tesla Full Self-Driving;
- zdalne ustawienie oczekiwanego poziomu energii po dotarciu do celu oraz wysyłanie własnych oklein samochodu prosto z telefonu, bez używania nośnika USB;
- Rear Display Lock, czyli blokadę tylnego ekranu, wyszukiwanie stacji ładowania Tesla Supercharger po nazwie oraz dodawanie utworów do kolejki Apple Music z poziomu strony artysty;
- regulację przybliżenia wizualizacji systemów wspomagania jazdy oraz udzielanie przeglądarce dostępu do kamery i mikrofonu.
Na co dzień najpewniej przełoży się to przede wszystkim na rzadsze sięganie do centralnego ekranu w trakcie jazdy. Tesla wyraźnie mocniej stawia na obsługę auta głosem, co przynajmniej w teorii może trochę ograniczyć rozpraszanie kierowcy. Sam rozbudowany Grok coraz bardziej przypomina asystentów głosowych znanych ze smartfonów, bo ma przejmować większą część poleceń wypowiadanych normalnym językiem.
Zmiany w nawigacji też mogą okazać się całkiem praktyczne, bo mogą zmniejszyć liczbę dziwnych objazdów i sprawić, że dojazd do celu będzie bardziej przewidywalny. Z kolei nowe Caraoke idzie w stronę zabawy połączonej z rankingiem wyników, więc dobrze pokazuje kierunek, w którym Tesla rozwija pokładową rozrywkę.
Rozszerzenie możliwości Groka nie bierze się znikąd. Producenci samochodów od pewnego czasu coraz mocniej inwestują w asystentów głosowych, choć część konkurentów już wcześniej dawała szerszy zestaw komend dotyczących samej obsługi pojazdu. Z drugiej strony analitycy od dawna zwracają uwagę, że rosnąca liczba funkcji rozrywkowych w autach sama może stać się kolejnym źródłem rozpraszania, nawet jeśli część z nich działa wyłącznie na postoju.
Na razie wersja 2026.26 trafia tylko do części floty, bo Tesla wdraża ją etapami. Według firmy pełna dostępność w całej flocie ma zostać osiągnięta do końca lipca 2026 r. Żeby skorzystać z oceniania w Caraoke, samochód musi stać. Żeby używać nowości w telefonie, potrzebna jest też mobilna aplikacja Tesli. Wciąż nie wiadomo również, jak użytkownicy przyjmą nowe funkcje i jak dobrze poradzą sobie one z obsługą lokalnych języków w Europie oraz na wybranych rynkach azjatyckich. Pozostali użytkownicy muszą jeszcze trochę poczekać.