Microsoft wypuścił dziś nową wersję preview systemu Xbox dla uczestników programu Xbox Insider z kręgu Alpha Skip-Ahead. powrót do testów Gamertagów o długości do 15 znaków, zamiast obecnego limitu 12. Firma zaznacza, że chodzi o testową aktualizację, która przywraca starszy format nazw, obowiązujący jeszcze kilka lat temu.
W opisie tej wersji Microsoft wskazuje kilka zmian:
- pojawiła się możliwość ustawienia Gamertagu liczącego nawet 15 znaków;
- wraca starszy format nazw, ten sam, który działał jeszcze kilka lat temu, zanim limit obcięto do 12 znaków;
- dla nazw nieunikalnych nadal obowiązuje limit 12 znaków, bo system automatycznie dopisuje liczbowy sufiks;
- dodano opcję uruchamiania gry w chmurze dla tytułów z Game Passa już podczas pobierania aktualizacji, co może skrócić czekanie na start rozgrywki;
- poprawiono integrację osiągnięć z gier na Xboxa 360 z nowoczesnymi hubami gier, więc starsze tytuły mają być lepiej pokazane w obecnym interfejsie konsoli;
- uproszczono też dodawanie gier do listy życzeń.
Na razie dłuższe Gamertagi są dostępne wyłącznie dla uczestników programu Xbox Insider z kręgu Alpha Skip-Ahead, czyli tej najbardziej eksperymentalnej gałęzi testów systemu Xbox. Żeby w ogóle skorzystać z nowej opcji, trzeba mieć na konsoli dostęp właśnie do tej wersji preview.
Microsoft doprecyzowuje też zasady. Pełny limit 15 znaków dotyczy wyłącznie nowych, unikalnych Gamertagów zapisanych znakami opartymi na alfabecie łacińskim. Jeśli wybrana przez ciebie nazwa nie jest unikalna i system musi automatycznie dopisać liczbowy sufiks, maksymalna długość wciąż wynosi 12 znaków.
Firma tłumaczy tę zmianę przede wszystkim prośbami społeczności, która od dawna chciała większej swobody i szerszych możliwości wyrażania siebie online. Nadal nie wiadomo, kiedy funkcja trafi do wszystkich posiadaczy konsol Xbox. Nie ma też pewności, czy zostanie wdrożona dokładnie w takiej formie. Reszta użytkowników musi więc jeszcze poczekać.
Dla graczy oznacza to całkiem prostą rzecz: jeśli zależy ci na dłuższym nicku, realnie zyskasz więcej swobody tylko wtedy, gdy uda ci się znaleźć naprawdę unikalną nazwę. I tu właśnie leży haczyk , bo system powtarzających się nazw z dopiskiem liczbowym od lat należy do częściej komentowanych elementów tożsamości Xbox Live.
Pierwsze reakcje społeczności, widoczne na forach i w serwisach takich jak Reddit, są raczej pozytywne. Sporo osób chwali sam powrót do 15 znaków, bo dla części graczy obecny limit 12 znaków jest po prostu zbyt ciasny.
Z drugiej strony regularnie wraca ta sama uwaga: to właśnie wymóg unikalności może ostatecznie przesądzić, jak duża okaże się faktyczna korzyść z tej zmiany.