Google uruchomił dziś w Gemini Notebook funkcję Kolekcji. Chodzi o asystenta badawczego, który pracuje na dokumentach i źródłach wrzuconych przez użytkownika. Nowa opcja ma pomóc ogarnąć coraz dłuższą listę notatników, tak żeby przy większej liczbie projektów nie trzeba było przedzierać się przez jeden ciąg pozycji.
- Pojawiły się Kolekcje do grupowania powiązanych notatników.
- Wprowadzono sposób organizacji bliższy playlistom i albumom ze zdjęciami niż tradycyjnym folderom.
- Ten sam notatnik można przypisać do kilku Kolekcji naraz.
- Łatwiej zapanować nad materiałami, kiedy projektów robi się więcej.
- Szybciej da się też znaleźć potrzebne notatniki i źródła.
Najprościej myśleć o Kolekcjach właśnie jak o playlistach albo albumach ze zdjęciami. W praktyce jeden projekt związany z pracą może trafić jednocześnie do Kolekcji „Klienci”, „Prezentacje” i „Do skończenia w lipcu”, bez żadnego duplikowania. To ma rozwiązać problem, na który użytkownicy zwracali uwagę dość często: kiedy notatników zaczynało przybywać, w Gemini Notebook zwyczajnie robił się bałagan.
Gemini Notebook nie jest ogólnym czatem od wszystkiego. To asystent badawczy oparty na dokumentach i źródłach dostarczonych przez użytkownika, więc sensowny porządek w notatnikach ma tu po prostu duże znaczenie. Aktualizacja pojawia się chwilę po zmianie nazwy z NotebookLM na Gemini Notebook, którą Google ogłosił 16 lipca 2026 roku. Rebranding miał mocniej spiąć usługę z resztą ekosystemu Gemini i wyraźniej pokazać, do czego właściwie służy.
Na ten moment Kolekcje, według informacji od Google, działają wyłącznie na kontach osobistych. Na razie nie można ich udostępniać innym osobom, więc w pracy zespołowej ta nowość nie zastąpi wspólnej przestrzeni roboczej. Równolegle Google rozwija też bezpieczne środowiska chmurowe do uruchamiania kodu i analizy danych, synchronizację z aplikacją Gemini oraz planowaną integrację z nowym trybem w wyszukiwarce Google.
Samo wdrożenie też nie jest jeszcze wszędzie zakończone. Kolekcje trafiają do użytkowników stopniowo, a Google nadal nie podał jasnych informacji o krajach, językach i regionach. W sieci pojawiają się już sygnały, że część osób, szczególnie w Europie, nadal czeka na dostęp albo wpada na problemy związane z obsługą wielu języków.
Jeśli korzystasz z Gemini Notebook naprawdę intensywnie, to jedna z najpraktyczniejszych zmian od dłuższego czasu. Reszta użytkowników musi jeszcze chwilę poczekać.