Douze Dixièmes kończy działalność. Francuskie studio podało dziś tę informację, mniej więcej pięć miesięcy po premierze swojej ostatniej gry, „MIO: Memories in Orbit”. W swoim komunikacie zespół przypomniał, że działał w Paryżu od 2017 roku. Samo „MIO: Memories in Orbit”, stylowe połączenie metroidvanii z akcyjno-eksploracyjną formułą, zadebiutowało w styczniu 2026 roku.
„MIO: Memories in Orbit” przyciągało uwagę dopracowaną oprawą wizualną i bardzo płynnym gameplayem.
- Studio działało w Paryżu od 2017 roku, o czym samo przypomniało w ogłoszeniu.
- Wcześniej zespół wypuścił także „Shady Part of Me”.
- Do zamknięcia doszło około pięciu miesięcy po premierze ostatniej gry, co Douze Dixièmes potwierdziło wprost.
- Sam projekt zebrał sporo pochwał od recenzentów.
- Problem w tym, że dobre oceny nie przełożyły się na sprzedaż, na jaką liczono.
- W chwili zamknięcia studio liczyło około 10 osób, jak podał zespół.
Pełne dane sprzedażowe wciąż są niejasne, bo oficjalnie nie podano ani wyników wersji konsolowych, ani łącznej sprzedaży ze wszystkich platform. Jeśli patrzeć tylko na dostępne szacunki dla Steama, mowa o około 67–78 tys. sprzedanych egzemplarzy. To wygląda raczej na przyzwoity wynik, ale nie na przełom. Na pewno nie na taki, który mógłby realnie zabezpieczyć przyszłość studia.
Bez danych z konsol i bez zbiorczego wyniku ze wszystkich platform trudno dziś uczciwie ocenić faktyczną skalę sprzedaży. Na pełny obraz sytuacji trzeba jeszcze poczekać.
Focus Entertainment przejęło Douze Dixièmes w 2021 roku. Po rozczarowujących wynikach „MIO: Memories in Orbit” wydawca rozstał się jednak ze studiem.
Z tego, co obecnie wiadomo, współzałożyciele Douze Dixièmes odkupili udziały po to, by samodzielnie przeprowadzić zamknięcie firmy i proces zwolnień. Miało im to dać większą kontrolę nad ostatnim etapem działalności studia, a także nad tym, w jaki sposób zostaną potraktowani pracownicy. Wszystko wskazuje jednak na to, że prawa wydawnicze do „MIO: Memories in Orbit”, podobnie jak do wcześniejszego „Shady Part of Me”, pozostaną po stronie Focus Entertainment.
Sprawa Douze Dixièmes nie jest zresztą odosobniona i dobrze wpisuje się w szerszy kryzys we Francji. Tamtejszy związek zawodowy STJV mówi o najpoważniejszym kryzysie społecznym w branży od ponad 20 lat i wezwał do ogólnokrajowego strajku 25 czerwca 2026 roku. Historia tego studia pokazuje dość brutalnie, że dobre recenzje i artystyczny sukces nie zawsze wystarczają, by utrzymać niezależny zespół na rynku, nawet jeśli za projektem stoi rozpoznawalny wydawca. Koszty produkcji rosną, presja na natychmiastowy sukces nie znika, a rynek ma coraz mniej cierpliwości do gier, które są po prostu dobrze przyjęte.