Notion ogłosiło dziś koniec Notion Mail. Nie chodziło o osobnego dostawcę poczty, tylko o nakładkę na Gmaila, która miała ułatwiać pracę z e-mailami. Z komunikatu firmy wynika, że usługa przestanie działać 22 września 2026 roku.
- Do tego czasu dobrze wyeksportować dane, ustawienia i wszystkie robocze elementy zapisane w aplikacji.
- Obejmuje to również wersje robocze, zaplanowane wiadomości, własne widoki, sposób organizacji skrzynki i niestandardowe ustawienia.
- Same wiadomości zapisane w Gmailu nigdzie nie znikną. Po wyłączeniu usługi dalej będą dostępne na twoim koncie Google.
- Trzeba jednak brać pod uwagę, że wszystko, co zostało utworzone albo uporządkowane po stronie Notion Mail, po 22 września 2026 roku może już nie być dostępne.
- Notion podało też, że ponad połowa użytkowników Notion Mail zarządzała pocztą bez tradycyjnego otwierania skrzynki odbiorczej.
- Równocześnie firma zapowiedziała, że chce skupić się na narzędziach, które przejmują część codziennych zadań związanych z e-mailami.
Notion tłumaczy tę decyzję zmianą kierunku rozwoju i teraz wyraźnie stawia na bardziej zautomatyzowane zarządzanie skrzynką. To pokazuje dość jasno, że firma nie planuje już rozwijać klasycznego klienta poczty w tej formule, w jakiej robiła to do tej pory.
Z informacji podawanych przez Notion wynika, że Notion Mail oficjalnie zadebiutowało w kwietniu 2025 roku, po wcześniejszej prezentacji w 2024 roku. Sam produkt wyrósł z przejęcia Skiffa przez Notion w lutym 2024 roku.
Było mu więc całkiem blisko do klasycznego klienta poczty, ale w praktyce działało jako warstwa nałożona na Gmaila, a nie jako osobna skrzynka.
Na dziś, przynajmniej według opisu samej usługi, Notion Mail działa wyłącznie z Gmailem i kontami Google Workspace. Żeby z niego korzystać, trzeba więc mieć Gmaila albo konto Google Workspace.
To sprawiało, że nie była to realna alternatywa dla osób korzystających z Microsoft Outlooka czy Apple iCloud Mail. Do tego dochodził brak aplikacji na Windows, co jeszcze bardziej zawężało grono potencjalnych użytkowników. Zamknięcie Notion Mail pokazuje więc dwie rzeczy naraz: po pierwsze, Notion skręca w stronę automatyzacji pracy; po drugie, wejście w obszar zdominowany przez ekosystemy Google i Microsoftu jest po prostu trudne. Zwłaszcza w segmencie poczty e-mail, gdzie użytkownicy mocno przywiązują się do jednej usługi.
Reakcje są mieszane. Część osób zwracała uwagę na błędy i niewykorzystany potencjał produktu, inni z kolei żałują zamknięcia narzędzia, które przekonywało prostym interfejsem. Notion nie podało szerzej, ilu aktywnych użytkowników korzystało z Notion Mail, ani jak ta decyzja wpłynie na odbiorców poza głównymi rynkami firmy.
Dla ciebie najważniejsze jest teraz jedno: Gmail zostaje, ale wszystko, co było charakterystyczne dla Notion Mail, warto zabezpieczyć jak najszybciej. Pozostali użytkownicy muszą na razie czekać na kolejne informacje od Notion.