Valve wypuściło dziś na Steamie aktualizację systemu prezentów i list życzeń. Na papierze nie wygląda to jak wielka rewolucja, ale w praktyce takie rzeczy robią różnicę: łatwiej kupić komuś grę, łatwiej ogarnąć własną wishlistę i łatwiej ją komuś podesłać. Szczególnie przy premierach, wyprzedażach i w okresie świątecznym.
Z opisu aktualizacji wynika, że Valve wprowadziło kilka konkretnych zmian:
- zakupy jako gość działają teraz przy wszystkich grach; wcześniej ten tryb obejmował głównie karty podarunkowe i sprzęt
- z udostępnionej listy życzeń można kupić prezent bez zakładania konta Steam
- da się wygenerować link do całej listy życzeń albo tylko do jednej wybranej kategorii i wysłać go rodzinie czy znajomym
- wróciła możliwość wysyłania gier i kart podarunkowych bezpośrednio na adres e-mail, więc nie trzeba znać steamowego nicku odbiorcy
- wysyłanie prezentów między regionami uproszczono; jeśli kupujesz coś dla znajomego w droższym regionie, system sam przeliczy cenę przy kasie
- zniknęła konieczność ręcznego dobierania wartości karty podarunkowej i zgadywania różnic cenowych
- na listach życzeń można tworzyć własne kategorie i filtrować je jednym kliknięciem
- grę da się przypisać do kategorii już ze strony sklepu, a powiadomienia można ograniczyć do wybranych grup tytułów
- samo przeglądanie list też poprawiono; wyszukiwanie działa szybciej i dostało autouzupełnianie
- gry z listy życzeń są teraz oznaczane, gdy mają dostępne demo, a po najechaniu na kafelek pojawia się mikrotrailer
Valve dorzuca jednak kilka zastrzeżeń. Na razie prezent wysyłany na adres e-mail musi trafić do osoby z tego samego kraju. Jeśli odbiorca nie przyjmie go w ciągu 30 dni, pieniądze wrócą do nadawcy. Żeby w ogóle skorzystać z zakupów bez własnego konta Steam, trzeba też mieć udostępniony link do całej listy życzeń albo do konkretnej kategorii.
Nie wszędzie działa też jeszcze uproszczone wysyłanie prezentów między regionami. Z relacji użytkowników wynika, że część ograniczeń nadal obowiązuje, między innymi w niektórych krajach powiązanych z Turcją i Ameryką Łacińską. Reszta musi jeszcze poczekać.
Brzmi drobno? Przy skali Steama już nie bardzo.
Według publicznie cytowanych danych branżowych na początku 2026 roku platforma miała około 132 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Z kolei według SteamDB liczba graczy zalogowanych jednocześnie przebiła 42 mln. Przy takich liczbach nawet małe poprawki w interfejsie potrafią przełożyć się na bardzo konkretne zachowania zakupowe.
Wyraźnie odczują to też osoby, które śledzą po kilkadziesiąt albo kilkaset gier naraz. Lepsze porządkowanie list życzeń po prostu oszczędza czas. A same wishlisty już dawno przestały być tylko wygodnym dodatkiem dla graczy: dla twórców, szczególnie niezależnych, liczba zapisów nadal jest jednym z ważniejszych sygnałów wpływających na widoczność gry na Steamie i na jej start sprzedaży.
Po zmianach w sekcji „Popular Upcoming” wśród deweloperów coraz częściej przewija się opinia, że tytułom z wynikiem niższym niż mniej więcej 80 tys. zapisów na listę życzeń trudniej przebić się do wyróżnienia. Tu łatwiejsze udostępnianie i lepsze porządkowanie wishlist może pomóc nie tylko kupującym, ale też mniejszym studiom.