Titanfall – twórcy gry w ciekawy sposób radzą sobie z oszustami

Od początku premiery Titanfall, środowisko graczy narzekało na oszustów, którzy korzystali z tzw. aimbotów. To programy, które ułatwiają celowanie, przez co gracze z nich korzystający mają dużo większą skuteczność. Twórcy Titanfall znaleźli bardzo ciekawą karę dla tych, którzy z aimbotów korzystają.

Każdy, kto zostanie przyłapany na korzystaniu z tego typu “ułatwień” będzie mógł w dalszym ciągu grać w Titanfall. Jest jednak mały haczyk – oszuści będą mogli grać tylko i wyłącznie z … innymi oszustami korzystającymi z aimbotów!  W ten sposób mają się szybko nauczyć jak to jest, gdy staje się do walki z oszustem.

Titanfall kontra aimboty

Dodatkowo, takie same sankcje uderzą też w osoby, które zapraszają do gry oszustów. Jednak to tylko doraźna kara, a jedynym rozwiązaniem jest unikanie znajomych, którzy korzystają ze wspomnianych programów.

Taki pomysł na pewno spodoba się większości graczy i trzeba przyznać, że niesie ze sobą dużą wartość dydaktyczną. Brawa dla Respawn!

Zobacz także:

Źródło: Titanfall.com

Valve wcale nie zbiera danych użytkowników, tłumaczy jeden z założycieli firmy

Gabe Newell, współzałożyciel Valve Corportation broni swojej firmy, twierdząc, że nie zbiera ona poufnych danych od swoich użytkowników. To odpowiedź na sugestie, że VAC (Valve Anti-Cheat System), czyli system wykrywający oszustwa podczas gry, zbiera informacje na temat stron internetowych, które odwiedza użytkownik. Takie plotki pojawiły się na serwisie Reddit i wywołały oburzenie wśród fanów gier Valve.

Newell twierdzi, że zaufanie graczy jest bardzo ważna dla deweloperów, stąd nie mogą sobie oni pozwolić na jego utratę. Z drugiej jednak strony gracze, którzy korzystają z tzw. cheatów to groźna mniejszość, która sprawia duże zagrożenie innym. Dlatego postanowił wyjawić na forum Reddit jak działa wspomniany VAC.

Ponieważ wiele popularnych cheatów jest płatnych i gracze muszą za nie zapłacić by móc z nich korzystać, VAC sprawdza czy użytkownik łączy się z serwerami oferującymi płatne cheaty. Tylko na tej podstawie może rozpoznać czy dany gracz oszukuje innych w czasie rozgrywki. VAC nie zapisuje, ani nie zbiera żadnych innych danych dotyczących aktywności graczy w internecie.

Gabe Newell twierdzi też, że ponieważ sprzedaż cheatów to duży biznes, spodziewa się, że wiele osób będzie chciało postawić system Valve Anti-Cheat System w złym świetle.

Zobacz także: