Facebook robi duże porządki z naszym news feedem. Będzie karał strony za żebrokliki

Już wkrótce do popularnego portalu społecznościowego wprowadzone zostaną zmiany. Dzięki nim wszyscy powinniśmy widzieć mniej słabej jakości postów, których celem jest tylko zbieranie „lajków” lub wymuszenia kliknięcia w link. Niektóre z nich będą przez Facebooka karane mniejszą widocznością w porównaniu do innych. Celem takich zmian jest serwowanie użytkownikom treści o lepszej jakości.

Jednym z typów postów, których Facebook chce się pozbyć z naszych aktualności, są te, w których autor obiecuje nam niesamowite treści i w mało jasny sposób opisuje zawartość linku. Poniżej znajdziecie taki właśnie przykład:

Facebook zmienia algorytm

Do tej pory Faceboook sprawdzał liczbę kliknięć w dany link. Im więcej dany post miał kliknięć, tym częściej pojawiał się różnym użytkownikom. Jednak w tym przypadku wysoka „klikalność” nie zawsze odpowiadała jakości treści. Teraz się to zmieni i o wartości danego postu będą decydować nie kliknięcia, ale ilość współdzieleń i czasu spędzonego na stronie zawierającej daną treść.

Kolejna zmiana mniej dotyczy użytkowników, a bardziej różnego rodzaju profilów. Facebook będzie teraz promował te z nich, które w postach umieszczają linki do treści. Zazwyczaj zamiast nich możemy zobaczyć tylko duże zdjęcie, ale okazało się, że użytkownicy chętniej klikają w linki. Często dają nam one bowiem pewne pojecie o tym, co pod nim się znajduje.

Post z linkiem

Nie wiemy, kiedy dokładnie zmiany te zostaną wprowadzone do aktualności Facebooka. Na pewno jednak powinny one mieć odzwierciedlenie w jakości treści, jakie pokazuje nam nasz news feed.

Źródło: Facebook blog

Zobacz także:

Aplikacja Facebook na Androida być może będzie korzystała z wbudowanej przeglądarki

Facebook będzie oznaczał posty satyryczne?

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Facebook, czyli 1,2 miliarda użytkowników w 10 lat

Dokładnie 10 lat temu w sieci pojawiła się strona thefacebook.com. Kosztowała 1000 dolarów, a jej założycielami byli studenci Mark Zuckerberg, Eduardo Saverin, Chris Hughe oraz Dustin Moskovitz. Prostota działania serwisu była w owym czasie czymś co mocno kontrastowało z pstrokatym MySpace, a popularność Facebooka szybko przeniosła się poza mury uczelni Harvarda gdzie powstała.

Od czasu gdy Facebook zdetronizował MySpace, dzięki grom w stylu FarmVille i uruchomieniu osi czasu, portal społecznościowy nie schodzi w zasadzie z pierwszych stron poczytnych gazet i blogów. Dziś, początkowo studencki projekt, jest największą bazą danych ludzi na całym świecie i łączy ze sobą 1,2 miliarda użytkowników ze wszystkich kontynentów. Sukces Facebooka jest bezsprzeczny, ale z drugiej strony coraz częściej się mówi o wyczerpaniu jego koncepcji i nieuchronnie zbliżającym się upadku. Jak się Wam wydaje, czy ta sieć społecznościowa ma szanse przetrwać kolejne 10 lat?

Nasi koledzy zamiast w przyszłość, spojrzeli w przeszłość i zastanowili się nad rzeczami, których woleliby NIE robić na Facebooku patrząc z perspektywy czasu. Czy Wy też czegoś żałujcie?

Jeśli chcecie przypomnieć sobie jak wyglądały Wasze pierwsze lata na Facebooku, zajrzyjcie na www.facebook.com/lookback. Znajdziecie tam specjalne wideo, które pokazuje ciekawą prezentację Waszego profilu na podstawie materiałów z Waszego profilu.

Jeszcze w tym miesiącu, 24 lutego Mark Zuckerberg będzie gościł w Barcelonie na dorocznych targach Mobile World Congress.  Na pewno zdamy Wam relację z tego wydarzenia, bo Zuckerberg raczej rzadko zjawia się w Europie.

Zobacz także: