Facebook at Work może ruszyć już w styczniu

Kolejny projekt Facebooka, Facebook at Work, może ruszyć już w styczniu 2015 roku. Będzie to platforma skierowana dla firm, a jej głównym zadaniem ma być udostępnienie pracownikom narzędzi i przestrzeni, które ułatwić maja im pracę. Pozwoli pracować nad różnymi projektami, będzie miała też wbudowany czat.

Facebook w pracy ma być darmowy, przynajmniej na początku. Wszystko po to, by zebrać jak największa grupę klientów. Oczywiście, prędzej czy później pojawią się opłaty lub reklamy. Żeby móc korzystać z tego narzędzia, firmy będą musiały się do niego zapisać. Wygląda więc na to, że będzie to coś w stylu intranetu ze znanym wszystkim wyglądem popularnego portalu społecznościowego.

Firma Marka Zuckerberga chce w ten sposób wejść na zupełnie nowy rynek. Z tak ogromna bazą użytkowników nie powinno to być specjalnie trudne. Wygląda więc na to, że być może w waszej pracy pojawi się niedługo przymus korzystania z Facebooka.

Źródło: TheNextWeb

Zobacz także:

Facebook w pracy – koszmar szefów przerodzi się w ich marzenie?

Facebook Places podpowie, gdzie zjeść i znaleźć dobre kino

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Mark Zuckerberg odpowiadał na pytania użytkowników. Dlaczego trzeba instalować Facebook Messengera?

Wczoraj w nocy polskiego czasu odbyła się ciekawa sesja pytań i odpowiedzi z szefem Facebooka, Markiem Zuckerbergiem. Twórcę tej sieci społecznościowej można było zapytać o dowolną rzecz za pomocą powstałego specjalnie na tę okazję profilu Q&A with Mark. Czego się dowiedzieliśmy z jego odpowiedzi?

Oczywiście jednym z najczęściej pojawiających się zagadnień było to, dlaczego użytkownicy są zmuszani do instalacji aplikacji Facebook Messenger. Co powiedział Zuckerberg? Według niego ma to zapewnić użytkownikom lepszy komfort korzystania z sieci społecznościowej. Ponadto w firmie wierzą, że jedna aplikacja może być dobra tylko wtedy, jeśli skupiona jest na jednej funkcji. Moim skromnym zdanie, chodzi raczej o zwiększenie czasu, jaki użytkownicy spędzają w obu aplikacjach.

Kolejnym ważnym pytaniem było słabe działanie algorytmu, który dobiera informacje, jakie widzimy w naszym strumieniu informacji na portalu. Szef Facebooka przyznał, że użytkownicy widzą jedynie 10% ze wszystkich rzeczy, jakie mogłyby się u nich pojawiać. Jednocześnie twierdzi, że to najlepsze dziesięć procent, jakie algorytm wybrał. Osobiście sam bym wolał decydować o tym, co zawierać będzie te 10%…

Jeśli macie ochotę posłuchać tego, co Mark Zuckerberg ma do powiedzenia w kwestii innych pytań, obejrzyjcie wideo z transmisją sesji. Znajdziecie je tutaj.

Zobacz także:

Marck Zuckerberg odpowie na twoje pytania. O co go zapytasz?

Rooms to nowa, zagadkowa aplikacja Facebooka

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Marck Zuckerberg odpowie na twoje pytania. O co go zapytasz?

Czego nie lubicie w Facebooku? Co was wkurza? Brak prywatności, reklamy, skomplikowane reguły i mało przyjazny użytkownikom interfejs? Jeśli nurtują was te, lub podobne pytania, mam dobrą wiadomość. O wszystkie te rzeczy możecie teraz zapytać Marka Zuckerberga, szefa Facebooka. Jeśli pytanie spodoba się innym internautom, prawdopodobnie dostaniecie na nie odpowiedź.

Mark Zuckerberg QA

Swoje pytania możecie zadać pod tym linkiem, w komentarzu do postu. Inni użytkownicy Facebooka mogą na nie głosować poprzez “lajka”. Na najpopularniejsze z nich odpowie sam Mark Zuckerbegr, podczas specjalnej sesji, która odbędzie się 6 listopada, o 23 czasu polskiego. Szef Facebooka będzie odpowiadał na pytania przez godzinę, a jego wystąpienie będzie można oglądać na żywo.

To fajna okazja, by dowiedzieć się czegoś więcej o planach firmy. Oto najciekawsze pytania jakie ukazały się do tej pory:

– Czy w planach jest stworzenie Facebooka w wersji dla dzieci z większymi zabezpieczeniami dotyczącymi prywatności i lepszą kontrolą rodzicielską?

– Dlaczego Facebook wymusza instalowanie aplikacji Facebook Messenger na smartfonach?

– Kiedy na portalu pojawi się przycisk “Nie lubię?

Osobiście mam wątpliwości co do tego, czy ktokolwiek dostanie satysfakcjonująca go odpowiedź. Zuckerberg na pewno nie ma zamiaru objawiać światu swoich planów, ani tłumaczyć się ze swoich decyzji biznesowych i strategii dla portalu. Znając życie dostaniemy ładnie opakowane, ale miałkie i mało wnoszące do naszej wiedzy o portalu odpowiedzi. Ktoś chętny się założyć?

Źródło: Facebook

Zobacz także:

Rooms to nowa, zagadkowa aplikacja Facebooka

Wkurzają cię irytujące naklejki na Facebooku? Jest na to rada!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Mobilne płatności za pomocą Facebook Messengera coraz bliżej?

Facebook Messenger to obecnie jeden z najpopularniejszych komunikatorów na świecie. Za jego pomocą można przesyłać wiadomości tekstowe, zdjęcia, lokalizację czy zabawne naklejki. Wygląda na to, że już wkrótce do tego katalogu dołączą… pieniądze.

Już od kilku miesięcy słychać, że Mark Zuckerberg planuje wprowadzenie mechanizmów płatności mobilnych w swoim mulit-platformowym komunikatorze. Potwierdzać tę tezę może chociażby zatrudnienie byłego szefa PayPala – Davida Marcusa. Również samemu  Zuckerbergowi zdarzało się wspominać o tym na konferencjach, choć zawsze w dużych ogólnikach. Wygląda jednak na to, że płatności w Facebook Messengerze pojawią się szybciej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Świadczyć o tym może opublikowany niedawno na Twitterze zrzut ekranu, który wskazuje na możliwość podpięcia do komunikatora karty kredytowej.

Oczywiście, w tym momencie funkcja ta jest niedostępna i ukryta, jednak na jej istnienie wskazują również odnośniki w kodzie samej aplikacji.

Wydaje się, że Zuckerberg myśli o zaadaptowaniu azjatyckiego modelu rozbudowanych komunikatorów z możliwością łatwego płacenia za różne dodatkowe usługi. Sam Messenger coraz bardziej puchnie i nabiera nowych funkcjonalności.

Ciekawe, co komunikator od Facebooka zaoferuje nam w przyszłości?

Źródło: VentureBeat

Zobacz także:

Facebook Messenger oraz WhatsApp ze wsparciem dla Android Wear

WhatsApp vs. Facebook Messenger: Którego z nich używać?

Instagram ma już 200 milionów użytkowników

Popularna aplikacja społecznościowa, Instagram, ma już ponad 200 milionów zarejestrowanych użytkowników. To imponująca, chociaż w dzisiejszych czasach, mało szokująca liczba.

Twórcy aplikacji chwalą się na swoim blogu także ilością zdjęć, które do tej pory zostały opublikowane na platformie. Użytkownicy Instagrama umieścili za pomocą aplikacji już 20 miliardów zdjęć! Wbrew stereotypowi, który każe nam myśleć o Instagramie jak o aplikacji do robienia zdjęć jedzeniu, tematyka zdjęć bywa naprawdę zróżnicowana. Za jego pomocą można było śledzić nawet ostatnie protesty w Kijowie, co kłóci się niejako z wyobrażeniem o aplikacji do robienia popularnych selfie.

Warto przypomnieć, że Facebook, który kupił Instagrama za miliard dolarów, dokonał wczoraj innej, ciekawej transakcji. Firma Marka Zuckerberga kupiła przedsiębiorstwo, które stworzyło okulary Oculus Rift.

Więcej o Instagramie przeczytacie tutaj.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: Mashable, Instagram

Facebook umożliwi blokowanie postów z nielubianych stron?

Facebook testuje nową zmianę. Być może wkrótce będziemy mieli możliwość blokowania treści pochodzących z konkretnych stron i fanpejdżów.

Obecnie, jeśli nie lubimy jakiejś treści, możemy ją ukryć, zgłosić jako spam lub wyłączyć powiadomienia dla postów na Facebooku. Jednak wkrótce, być może dostaniemy opcję “Ukryj wszystkie posty z X (nazwa strony)”.

Dzielenie się ważnymi treściami jest wciąż bardzo ważne dla Facebooka, a Mark Zuckerberg uważa to za jedną z najważniejszych i przyszłościowych funkcji portalu. Jednak umożliwienie ludziom blokowania całej treści z konkretnych stron da im większą kontrolę nad tym, co wyświetla się w ich strumieniu aktywności.

Jeśli więc drażni Was fanpejdż lub znajomy, który często umieszcza rzeczy z nielubianych przez Was portali, być może będzie można zablokować tylko konkretne źródła. Nie będzie więc konieczności usuwania kogoś ze znajomych lub “odlajkowywania” danego profilu. Pomoże to też zachować porządek wśród treści jakie chcemy otrzymywać.

Zmiana nie jest jeszcze widoczna u wszystkich i nie wiemy czy będzie wkrótce wprowadzona na szerszą skalę. Może być tylko testem i jeśli nie spełni swojej roli, zostanie wycofana ze strony Facebooka.

Co sądzicie o takiej zmianie?

Zobacz także:

Źródło: Onthemedia

MWC 2014: Mark Zuckerberg tłumaczy dlaczego wydał 16 miliardów dolarów na WhatsApp

Bez wątpienia, dzisiejszy dzień podczas Mobile World Congress był naprawdę bardzo ciekawy. Na początek byliśmy na konferencji Nokii, gdzie poznaliśmy nowe telefony fińskiej firmy z systemem Android. Jednak wydarzaniem na które wszyscy czekali było wystąpienie Marka Zuckerberga! Oto jego szybkie podsumowanie!

Mark Zuckerberg

Na początku, jeden z twórców Facebooka, podzielił się swoimi myślami nad niedawną transakcją. W ubiegłą środę jego firma kupiła giganta na rynku komunikatorów mobilnych – WhatsAppa, za 16 miliardów dolarów! Dlaczego?

Jak stwierdził Mark Zuckerberg, WhatsApp to fajna firma i fajna aplikacja. Jej przejęcie pozwoli w szybkim czasie zwiększyć zasięg Facebooka, dotrzeć do większej ilości osób i co za tym idzie – zarobić.

Zuckerberg wspomniał też o organizacji Internet.org, która ma za zadanie “zapewnienie dostępu do Internetu dwóm trzecim światowej populacji, dla których internet jest na razie niedostępny“. Tak jak pisaliśmy już kiedyś, Zuckerberg zaangażował się w tą organizację, bo wierzy, że dostęp do internetu to jedno z praw człowieka. Oczywiście, łatwo zauważyć i w tym postępowaniu jest coś podejrzanego. Dostęp do internetu dla większej ilości osób, może też oznaczać więcej osób w Facebooku…

Mark Zuckerberg stanowczo też zaprzeczył planom, że chce kupić aplikację Snapchat.


Zobacz także:

Facebook, czyli 1,2 miliarda użytkowników w 10 lat

Dokładnie 10 lat temu w sieci pojawiła się strona thefacebook.com. Kosztowała 1000 dolarów, a jej założycielami byli studenci Mark Zuckerberg, Eduardo Saverin, Chris Hughe oraz Dustin Moskovitz. Prostota działania serwisu była w owym czasie czymś co mocno kontrastowało z pstrokatym MySpace, a popularność Facebooka szybko przeniosła się poza mury uczelni Harvarda gdzie powstała.

Od czasu gdy Facebook zdetronizował MySpace, dzięki grom w stylu FarmVille i uruchomieniu osi czasu, portal społecznościowy nie schodzi w zasadzie z pierwszych stron poczytnych gazet i blogów. Dziś, początkowo studencki projekt, jest największą bazą danych ludzi na całym świecie i łączy ze sobą 1,2 miliarda użytkowników ze wszystkich kontynentów. Sukces Facebooka jest bezsprzeczny, ale z drugiej strony coraz częściej się mówi o wyczerpaniu jego koncepcji i nieuchronnie zbliżającym się upadku. Jak się Wam wydaje, czy ta sieć społecznościowa ma szanse przetrwać kolejne 10 lat?

Nasi koledzy zamiast w przyszłość, spojrzeli w przeszłość i zastanowili się nad rzeczami, których woleliby NIE robić na Facebooku patrząc z perspektywy czasu. Czy Wy też czegoś żałujcie?

Jeśli chcecie przypomnieć sobie jak wyglądały Wasze pierwsze lata na Facebooku, zajrzyjcie na www.facebook.com/lookback. Znajdziecie tam specjalne wideo, które pokazuje ciekawą prezentację Waszego profilu na podstawie materiałów z Waszego profilu.

Jeszcze w tym miesiącu, 24 lutego Mark Zuckerberg będzie gościł w Barcelonie na dorocznych targach Mobile World Congress.  Na pewno zdamy Wam relację z tego wydarzenia, bo Zuckerberg raczej rzadko zjawia się w Europie.

Zobacz także:

Facebook eksperymentuje z przyciskiem “Udostępnij”.

Pracownicy Facebooka nie próżnują, nie ma tygodnia bez zmian w wyglądzie ulubionej sieci społecznościowej Polaków. Tym razem, we włoskiej wersji językowej portalu można zauważyć różne wersje przycisku “Share” czyli “Udostępnij“.

Włoscy użytkownicy Facebooka mogli zobaczyć, że zamiast dotychczasowego “Condividi” przycisk nazywa się np. “Diffondi” lub “Ripubblica”. To synonimy, więc możemy się domyśleć, że Facebook eksperymentuje z różnymi nazwami by znaleźć tę, która najlepiej zachęca użytkowników do dzielenia się treścią. Podobne zmiany można zauważyć też we Francji oraz na hiszpańskim Facebooku. Angielska wersja jest na razie bez zmian, podobnie jak polska.

Share it Udostępnij
Brak jest jeszcze oficjalnej informacji ze strony firmy Marka Zuckerberga na temat tych zmian. Prawdopodobnie pojawi się ono, gdy portal zacznie eksperymentować z angielskimi synonimami słowa “Share“.

Zobacz też:

Facebook testuję nową usługę – “przeczytaj później”

Facebook coraz częściej staje się dla wielu ludzi miejscem gdzie zdobywają oni najświeższe informacje. Dla wielu to lepsze źródło niż Google News, RSS czy inne agregatory wiadomości. W firmie Marka Zuckerberga zauważono ten trend i dlatego Facebook rozpoczął testowanie nowej funkcji – “przeczytaj później”.

Opcja ta miałaby pojawić się w aplikacji Facebooka. Będzie pomocna gdy przeglądając aktualizacje statusów swoich znajomych znajdziecie coś interesującego, ale akurat nie macie czasu by to przeczytać lub obejrzeć. Taki link będzie mógł być zapisany do obejrzenia na później. Specjalnie w tym celu w aplikacji miałaby pojawić się specjalna zakładka dla zapisanych linków. Na razie testowana opcja nie jest dostępna dla szerszej grupy odbiorców.

Taka innowacja to część większego planu, Zuckerberga, który chce zrobić z Facebooka coś na kształt multimedialnego, interaktywnego narzędzia do przeglądania prasy i informacji. Wydaje się , że takie przedsięwzięcie ma szansę się powieść.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły: