Android: KitKat niespodziewanie przyspiesza, ale to wciąż za mało

Najnowsza wersja systemu Android, KitKat, staje się coraz bardziej popularna. Co więcej, w porównaniu do lutego, w marcu liczba urządzeń pracujących z Androidem 4.4 wzrosła dwukrotnie. To dosyć znacząca zmiana, która może oznaczać, że system “złapał wiatr w żagle” i będzie rósł jeszcze szybciej.

Według badań, które co miesiąc ujawnia Google na stronie Developer Android, KitKat ma już 5,3% udział w rynku. To ponad dwukrotny wzrost w porównaniu do 2,5% w lutym. Natomiast najpopularniejszą wersją systemu wciąż jest Jelly Bean w wersji 4.1, z której korzysta aż 34,4% wszystkich posiadaczy urządzeń z Androidem.

Android - fragmentacja systemuBardzo dobrze trzyma się też Android Gingerbread. Ta wersja zadebiutowała ponad 3 lata temu, a wciąż ma ponad 17% udziału w dystrybucji systemu.

Dlaczego najnowsza wersja KitKata tak urosła w przeciągi ostatniego miesiąca? Niestety, nie jest to wynik dobrze przeprowadzonego procesu aktualizacji systemu przez Google. Na rynku pojawiło się po prostu wiele nowych smartfonów i tabletów, które pracują na wersji 4.4. Niezbyt dobrze to świadczy o Androidzie, jako o platformie. Dla porównania, iOS 7 zainstalowany jest na prawie 90% urządzeń, a najnowsza wersja – 7.1 na ponad 30%.

A Wy z jakiej wersji korzystacie?

Zobacz także:

Źródło: 9to5google, Techrunch, Developer Android


//

Aplikacja Vine dostępna także dla użytkowników Androida 2.3, ale…

Od dziś aplikacja Vine będzie dostępna także dla użytkowników telefonów ze starszymi wersjami Androida, począwszy od 2.3 Gingerbread. Oznacza to, że dostęp do niej zyskają dosłownie miliony nowych użytkowników. To dobra wiadomość, ale jest też druga, gorsza.

Tą gorszą wiadomością jest to, że nowi użytkownicy Vine będą mogli jedynie przeglądać stworzone przez innych filmy. Nie dostaną możliwości tworzenia swoich własnych nagrań, ze względu na ograniczenia sprzętowe, jak twierdzą twórcy aplikacji na oficjalnym blogu Vine.

Vine na Android 2.3 GingerbreadTrzeba przyznać, że to trochę rozczarowujące. Nie mniej jednak, nie wszyscy użytkownicy aplikacji tworzą filmy. Niektórzy nie czują potrzeby ich robienia, więc samo oglądanie twórczości innych może być całkiem fajnym rozwiązaniem.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

KitKat wciąż mało popularny. Co z obietnicami Google?

Google zaprezentował najnowszą wersję systemu Android równo miesiąc temu. KitKat miał być zbawieniem dla użytkowników i deweloperów, wszystkim bowiem doskwiera tzw. fragmentacja systemu. Chodzi o to, że na rynku Android wciąż aktualnych jest kilka różnych wersji tej mobilnej platformy. Najnowsza z nich, czyli wspomniany Android KitKat, jest zainstalowany tylko na 1,1% działających urządzeń z Androidem.

To bardzo słaby wynik, szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę obietnice GoogleKitKat miał być systemem uniwersalnym, odpowiednim nawet dla starszych modeli smartfonów. Inaczej też ma się odbywać dystrybucja aktualizacji. Zamiast liczyć na producentów smartfonów, Google postanowiło robić aktualizację przez usługę Google Play Services. Tym samym nowe wersje systemu miały być wysyłane częściej, łatwiej i szybciej do końcowego użytkownika. Jak wygląda to w praktyce?

Najpopularniejszym systemem jest Jelly Bean, czyli Android 4.1. Drugą najpopularniejszą wersją jest … Gingerbread, który pojawił się na rynku prawie 3 lata temu! Jak widać, wydanie KitKata wcale nie poprawiło sytuacji z fragmentacją, a nawet ją pogorszyło. To dodatkowa wersja systemu, której trzeba “odkroić” kawałek androidowego tortu.

Wielu z Was może zwrócić uwagę, że upłynęło jeszcze zbyt mało czasu, a KitKat dostępny jest na niewielu urządzeniach. Można się z tym zgodzić, ale czas gra tutaj na niekorzyść Androida, bo na pewno trwają już prace nad nową wersją – być może będzie to Android 5.

Powiązane artykuły:

Źródło

Android 4.4 KitKat – czekoladowy system nadchodzi. Na 5.0 jeszcze poczekamy…

Twórcy Androida na pewno lubią słodycze i wie to każdy użytkownik systemu. Kolejne wersje systemu nazywały się cupcacke, donut, eclair, froyo, gingerbread, honeycomb, ice cream sandwich i jelly bean. To wszystko angielskojęzyczne nazwy na rożnego rodzaju słodycze: babeczki, pączki, pierniki i lodowe kanapki. Od wczoraj do tej słodkiej rodziny dołączył Android 4.4 KitKat. Co to oznacza?

Wczorajsze ogłoszenie nazwy dla nowej wersji Androida oznacza, że wkrótce planowana jest kolejna aktualizacja systemu. To trochę dziwne, bo wszyscy spodziewali się, że kolejną wersją będzie już Android 5.0, o nazwie Key Lime Pie. Nie powinniśmy się jednak czuć zawiedzeni, bo na oficjalnej stronie internetowej Androida, tuż przy prezentacji Android 4.4 widzimy ciekawą obietnicę:

It’s our goal with Android KitKat to make an amazing Android experience available for everybody.

W wolnym tłumaczeniu oznacza to mniej więcej tyle, że “wspaniały” Android KitKat będzie dostępny dla bardzo wielu użytkowników Androida. Nowa wersja systemu może się więc pojawić w zegarkach (smartwatch), konsolach do gry oraz smartfonach ze średniej i niskiej półki, nad którymi to Google właśnie pracuje. Dużo ciekawiej byłoby jednak, gdyby aktualizację otrzymały też nawet te nieco starsze telefony z Androidem. Co Wy na to?

A może za dużo macie już tych słodkości i oczekujecie jakichś konkretów, zamiast zabawy w podchody?

Powiązane artykuły:

Źródło