The Elder Scrolls Online już dostępne dla wszystkich!

Od dziś, The Elder Scrolls Online jest już dostępny na komputery Windows i Mac. Serwery dla Europy oraz Stanów Zjednoczonych zostały aktywowane, więc każdy może próbować swoich sił w tej epickiej grze MMORPG (Massively Multiplayer Online Role-Playing Game).

Przy okazji warto ostrzec, że prawdopodobnie przez pierwsze dni działania serwerów będzie bardo trudno o dobrej jakości połączenie. Można się spodziewać, że po premierze łącza gry będą po prostu przeciążone, a zamiast dobrej zabawy, otrzymacie porządny ładunek frustracji.

Gra dostępna jest za miesięczna opłatą, podobnie jak World of Warcraft.

Zobacz także:

Źródło: The Elder Scrolls Online

Elder Scrolls Online – znamy daty premier!

Już w przyszłym tygodniu będziecie mogli zagrać w Elder Scrolls Online. Długo oczekiwany MMORPG (Massively Multiplayer Online Role-Playing Game) będzie udostępniony dla wszystkich graczy już w czwartek, 4 kwietnia o godzinie 13.

Jeśli jednak nie możecie się już doczekać by zacząć grać, twórcy dają Wam możliwość wcześniejszego dostępu. W wersji dla Windowsa są dwie opcje:

  • Dostęp na pięć dni przed premierą – w Elder Scrolls Online można zacząć grać już 30 marca o godzinie 13.
  • Dostęp na trzy dni przed premierą – na serwery będzie można się zalogować 1 kwietnia o 13.

Wspomniane wyżej opcje można wykupić bezpośrednio na stronie Elder Scrolls Online. Wersja konsolowa gry powinna pojawić się w czerwcu tego roku. Jedyne czego można sobie teraz życzyć, to tego, by serwery wytrzymały…

Zobacz także:

Źródło: Reddit

PvP w Elder Scrolls online nasze pierwsze wrażenia

Tryb PvP w grach RPG jest uwielbiany przez wielu graczy, jak również znienawidzony przez innych. W końcu to możliwość rywalizacji z innym przeciwnikiem, zamiast przewidywalnych walk z wirtualnymi wrogami sterowanymi komputerowo. Testowaliśmy tryb PvP w Elder Scrolls Online, gdzie jest on oddzielony od reszty tej onlinowej gry RPG.

Przygoda z The Elder Scrolls Online rozpoczyna się na północny zachód okolic Glenumbra. W tej zalesionej okolicy wykonujemy liczne zadania min. pacyfikując lochy. Musimy doprowadzić naszą postać przynajmniej do 10 poziomu, aby rozpocząć rywalizację gracz kontra gracz, czyli PvP. Nie ma z tym jednak większego problemu.

Niełatwy dostęp do Cyrodiil

Arena walki pomiędzy graczami odbywa się na oddzielnej mapie w Cyrodiil, centralnie położonym miejscu w świecie Tamriel. Z pewnością rozpoznają te tereny fani Oblivion. Dostanie się tam nie jest łatwe – aby się tam przenieść musimy skorzystać z jednej z zakładek interfejsu.

Graliśmy w wersję beta, w której napotkaliśmy na wiele błędów. Dostanie się do trybu PvP nie było łatwe. Z menu powinniśmy zostać teleportowani do Cyrodiil, ale za pierwszym razem się nie udało. Na forum inni użytkownicy gry poradzili nam, aby zresetować komputer i jeszcze raz uruchomić grę. Udało nam się wreszcie i mogliśmy ze spokojem iść na wojnę!

Chaos po oblężeniu

Kiedy dołączyliśmy do walki, ta toczyła się już w pełni. Rozgrywała się na ogromnym obszarze. Bez konia było niezwykle ciężko przedostać się z jednego miejsca na drugie. W centrum Tummults znalazły się katapulty gotowe do ataku. Nasza grupa liczyła 24 graczy, ale była to część sojuszu składającego się z większej liczby grup. W czasie bitwy rozgrywka może toczyć się pomiędzy setkami uczestników. Aby ataki były bardziej skoordynowane, grupy dzielone są na sześć mniejszych grup po 4 graczy. To dobry sposób na taktyczne potyczki.

W rzeczywistości jednak taktyki nie było widać, armia graczy przypominała stado kurcząt wojujących o pokarm. Udało nam się przełamać zamkową bramę i udać się na dziedziniec wprost do śmiertelnej pułapki.

Elder Scrolls Online - PvP Siege

PvP w TESO to maksymalnie 24 graczy w jednej grupie plus większe szojusze. Do walki można używać na przykład katapult.

Wkoło nas były płonące szczątki, a my wpadliśmy prosto w ręce wroga. Fatalny błąd był jednak okazją do przegrupowania w punkcie odradzania i wykonania tego lepiej przy następnym podejściu. Niestety krwawa masakra powtarzała po raz kolejny.

Podsumowując, niezwykle ważna jest taktyka i dobre przywództwo nad sojuszem oraz komunikacja między graczami. Zwycięstwo w wojnie nie jest łatwe, choć producenci gry z Zenimax Online zapewniają, że wystarczy kwadrans aby zdobyć zamek. W rzeczywistości jest to dużo trudniejsze, wojny nie wygra się przez noc.

Zdobywaj punkty nie angażując się w walkę

Nie każdy gracz musi spieszyć się do walki. Zamiast tego można wspierać walczących poprzez dostarczanie surowców i broni jak katapulty i tarany. Przez to też można zdobywać punkty za zabijanie przeciwników i zdobywanie fortec. Kto zdobędzie najwięcej punktów może okrzyknąć się cesarzem TESO i czerpać korzyści dla siebie i swojego sojuszu, aż ktoś inny go nie pokona.

Szczególnie początkujący gracze nie powinni od razu zabierać się za wojenne działania. Przynajmniej wersja beta Elder Scrolls Online pokazuje, że nie angażując się w walkę, bez zbędnych okaleczeń nadal można zdobywać dużo punktów, co wcale nie jest takie sprawiedliwe.

Niełatwa gra w drużynie

Wielkim wyzwaniem jest utrzymanie ładu w 24-osobowym zespole. TESO ma tutaj wyraźną przewagę nad FInal Fantasy XIV, gdzie również mamy do czynienia z 24-osobową ekipą. Zaletą TESO jest przejrzysty, bezpośredni system walk, którego nie ma w konkurencyjnych tytułach. Interfejs użytkownika jest dość schludny i możemy wygodnie komunikować się z całym sojuszem dzięki menu w lewym górnym rogu. Dzięki temu mamy wszystko pod kontrolą.

PvP plus typowe RPG

The Elder Scrolls Online z PvP zaciera granice w grach MMORPG. Są tu oczywiście typowe zajęcia dla gier RPG, ale jednocześnie mamy wiele zadań strategicznych, gdzie liczy się taktyka. Ponadto tryb gry z perspektywy pierwszej osoby pozwala łatwo się wczuć. Technologia rozgrywki zapewnia znamienitą rywalizację.

Megaserver zabójcą rywalizacji?

W grze mamy do czynienia z Megaserverem gdzie gracze grają razem we wszystkich trybach, także PvP. W World of Warctaft lub Final Fantasy XIV jest to znacznie bardziej oddzielone. W TESO arena PvP nakłada się na resztę rozgrywki. Z tego powodu też nie wszyscy gracze będą zainteresowani walkami w PvP, skoro w tym czasie mogą robić co innego. Zobaczymy jak to będzie rozkładać się po wydaniu finalnej wersji Elder Scrolls Online.

Podsumowanie

Chaos, Chaos i jeszcze raz Chaos! To nasze pierwsze wrażenia z trybu PvP w Elder crolls Online. Być może dlatego, że gra wciąż jest w fazie beta. Wraz z wydaniem pełnej gry, być może to się zmieni. Jednocześnie trudno nie zauważyć poczucia wspólnoty. Jesteśmy przekonani, że w końcowej wersji gry sojusze będą pełnić istotną rolę i będziemy światkami wielu spektakularnych najazdów na zamek.

Jednak same walki są dość trudne, długie i monotonne oraz źle wyważone.  Ponadto gracze narzekają, że tryb PvP jest agresywny, ponury i zbyt wolny. Choć tryb PvP jest połączony z rozgrywką fabularną, to jednak gracze nie muszą się w niego angażować, aby czerpać radość z MMORPG.

W skrócie PvP w The Elder Scrolls Online nie budzi na razie optymizmu w porównaniu z resztą gry. Producent jednak będzie starał się poprawić wszelkie błędy i zbilansować grę.

Pierwsze wrażenia z gry Elder Scrolls Online w wersji beta

The Elder Scrolls Online – więcej zaproszeń do bety, premiera coraz bliżej

The Elder Scrolls Online to długo oczekiwana gra MMO (Massively Multiplayer Online). Jej twórcy z firmy Zenimax Online właśnie wysłali graczom kolejną serię zaproszeń do beta testów. Powinni je otrzymać Ci z fanów serii, którzy sami się do tego zgłosili.

Nie wiemy nic na temat tego jak wiele zaproszeń zostało wysłanych, ale można się spodziewać, że jeśli staraliście się o dostęp do bety, to dostaniecie go prędzej lub później. Wraz z rozwojem gry będzie ona prezentowana pewnie coraz szerszej grupie testerów. Zapisać się do ich grona możecie pod tym linkiem.

The Elder Scrolls Online ma zostać wydane na wiosnę 2014 roku, więc jeśli nawet nie uda Wam się zostać beta testerem, to nie będziecie musieli czekać specjalnie długo. Niestety, Zenimax skąpi nam jakichkolwiek informacji o rozwoju gry. Milczenie obowiązuje też beta testerów, a Ci którzy udostępniają jakieś filmy lub zdjęcia z gry, szybko żegnają się z dostępem do gry.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Elder Scrolls Online: RPG z milionami graczy

Elder Scrolls Online, to nowa gra z gatunku Massively Multiplayer Online Role Playing Game (MMORPG), czyli gra online, w której wcielamy się w jednego z bohaterów, rywalizując i współpracując z milionami graczy na całym świecie.  Na targach Gamescom 2013 mieliśmy okazję wybrać się w ten otwarty świat fantasy. Elder Scrolls Online, to płynna gra,  z wspaniałymi bitwami, a co ważne będzie dostępna zarówno na komputery PC, jak i konsole PlayStation 4 oraz Xbox One.

Początek gry Elder Scrolls Online jest taki sam jak w każdej grze tego typu. Musimy stworzyć postać – zdecydować o jej wzroście, płci, klasie i rasie. Następnie zaczynamy wykonywać kolejne zadania. Poruszamy się po otwartym, wirtualnym świecie, wędrując do kolejnych kluczowych punktów naszej misji, rozwijając przy tym oczywiście naszą postać.

To podróż jest celem

Jak się przekonaliśmy podczas testów, to sama wędrówka jest najtrudniejszym elementem gry, przynajmniej w początkowej fazie. Często, mimo tego, że cel jest dostępny na wyciągnięcie ręki, to i tak jest on dla nas nie do osiągnięcia. Strome ściany stanowią nie lada przeszkodę i musimy je obejść w inny sposób.

Bitwy w czasie rzeczywistym

Na początku rozgrywki naszymi konkurentami są niewielcy przeciwnicy. Pokonać będziemy musieli niedźwiedzie, czy wilki. Sam system walki jest podobny do tego w Skyrim. Musimy wskazać myszką, gdzie chcemy zaatakować, długie naciśnięcie przycisku myszy rozpoczyna powolny, ale bardzo silny atak. Przy użyciu klawiszy numerycznych, możemy wywołać nasze specjalne zdolności. Oczywiście, to pochłania Manę, ale w podobny sposób możemy także ją zdobyć. Identycznie też jest z ranami. Z biegiem czasu nasza postać oraz jej zdolności się rozwijają, a energia uzupełnia.

Gra jest bardzo podobna do Skyrim. W przeciwieństwie do Final Fantasy XIV, walki są dużo łatwiejsze do opanowania. Wystarczy oznaczyć przeciwnika, którego chcemy zaatakować. W przypadku silniejszych wrogów należy utworzyć drużynę i osaczyć go. W testowanej wersji beta zauważyliśmy, że przeciwnik nie koncentruje uwagi na pojedynczym graczu, tylko atakuje kolejnych. Dzięki temu znacznie łatwiej go pokonać.

Ciągłe ulepszanie

Pokonani przeciwnicy często pozostawiają po sobie pieniądze, broń oraz zbroje. Możemy je kolekcjonować i później wykorzystywać. Ważne jest to, by zadbać o broń i pancerz odpowiadający naszej postaci. Tylko, to gwarantuje nam skuteczną walkę i obronę.

Oprócz głównej fabuły gry, zawsze możemy skorzystać z pobocznych zadań. Ich aktywacja nastąpi po rozmowie z innymi postaciami. W ten sposób możemy przemierzać otwarty świat gry odkrywać lasy, wzgórza, jaskinie, czy lochy. Co prawda niektóre wyprawy mogą okazać się bardzo krótkie, jest to jednak spore urozmaicenie gry.

Solidnie, ale bez szału

Graficznie Elder Scrolls Online nie zachwyca, przynajmniej w wersji beta. Otaczający nas świat niby jest wystarczająco szczegółowy, ale bohaterowie są już zdecydowanie zbyt płascy. Ich twarze nie posiadają zbyt wielu detali i należytej głębi. Ogólnie grafika jest nieco nudna, postacie wydają się być brudne i nie tak ciekawe, jak w japońskich grach RPG. Także animacje, znacząco odbiegają od tego, co znamy z Final Fantasy XIV – Realm Reborn.

Wciągająca gra, z prostym systemem walki

Pierwsze wrażenia z Elder Scrolls Online są dość pozytywne. Gra jest bardzo dynamiczna i pełna akcji. W zasadzie to Skyrim w wersji z przyjaciółmi. Podczas naszych testów jednak nie zauważyliśmy potrzeby formowania drużyny. Możliwe, że to, jednak tylko początkowa faza tej gry MMO, na późniejszych etapach, gdy już rozwiniemy naszą postać, drużyna może okazać się niezbędna.

Gra jednak wydaje się dość prosta, jeśli chodzi o system walk, co może spowodować, że finalnie szybko znudzimy się tytułem. Zapobiegać temu mają ciekawe miejsca, jak na przykład loch. Jednak i one wydają się być dość podobne do tych z Skyrim. Po tym krótkim teście, trudno ocenić, czy finalnie Elder Scrolls Online będzie warte dłuższej uwagi.

Gra zapowiada się ciekawie, ale niestety wersja beta nie odpowiada na wszystkie kluczowe pytania. Z jednej strony mamy dynamizm i różnorodność, z drugiej nudę i słabe detale. Musimy poczekać, aż pojawi się wersja finalna gry. Nastąpi, to dopiero w 2014 roku. Wtedy Elder Scrolls Online zadebiutuje na PC, PlayStation 4 i Xbox One. Gra wymagać będzie opłacenia comiesięcznego abonamentu.

Autorem artykułu jest Jan-Hendrik Fleischer.

League of Legends: wielki wyciek danych

Do dużego wycieku danych użytkowników przyznali się właśnie twórcy gry League of Legends. Ktoś włamał się na ich serwery i uzyskał dostęp do nazw użytkownika, adresów e-mail, zaszyfrowanych haseł dostępu oraz niektórych imion i nazwisk graczy LoL.

Jakby tego było mało, przestępcy dotarli też do bazy transakcji płatniczych z 2011 roku. Oznacza to, że około 120 000 numerów kard kredytowych dostało się w ręce złodziei. Na szczęście numery były odpowiednio zabezpieczone funkcją hash. Dzięki temu, można mieć nadzieję, że złodzieje nie będą mieli z nich większego pożytku.

Jeśli wasze dane mogły być narażone na stratę lub zostały ukradzione, administracja League of Legends na pewno się z Wami skontaktuje drogą mailową. Dobrą stroną całej sytuacji jest to, że  League of Legends wprowadza teraz nowe zasady bezpieczeństwa:

  • Wszystkie nowe konta oraz zmiany na istniejących już, będą weryfikowane przy pomocy podania adresu e-mail.
  • Zostanie uruchomione podwójne uwierzytelnienie: zmiany adresu e-mail lub hasła dostępu do konta będą wymagać teraz potwierdzenia za pomocą wiadomości e-mail lub SMSa.

Czego uczy nas ta sytuacja? Jedynie tego, że żaden z portali nie jest w 100% bezpieczny. My, jako użytkownicy, możemy jedynie zadbać o swoje dane w pewnym zakresie. Pewności, że są bezpieczne nie będziemy mieli jednak chyba nigdy…

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

World Of Warcraft: coraz mniej graczy…

Nie ma sensu zaprzeczać, że World Of Warcraft wciąż jest najbardziej popularną grą MMORPG na świecie. Blizzard ma 7,7 milionów aktywnych graczy WoW, ale trzeba przyznać, że w porównaniu do 12 milionów sprzed kilku lat (w 2010 roku dokładnie) to dosyć duża różnica. W dodatku, tylko w ostatnim kwartale (od kwietnia do czerwca) Blizzard stracił 600 tysięcy użytkowników.

Wydany w 2004 roku World Of Warcraft przechodzi trudny okres i traci wielu użytkowników. Wydana niedawno aktualizacja – Mists of Pandaria nie spełniła oczekiwań graczy i tak naprawdę nie wnosi do gry niczego nowego.  Na pewno jest jeszcze zbyt wcześnie, by obwieszczać koniec WoWa, ale nie da się ukryć, że gra jest na równi pochyłej. Tymczasem w sieci jest coraz więcej dobrych gier, które mogą graczom zastąpić WoWa.

Blizzard pracuje co prawda nad produkcją, która będzie kontynuacją World of Warcraft, ale ma się ona pojawić dopiero w 2016 roku. Prace nad nią wprawdzie rozpoczęły się już dawno, ale z powodu problemów z produkcją Blizzard musiał zakończyć cały proces tworzenia, by później zacząć wszystko od nowa. Wątpliwe jest by ktokolwiek czekał tak długo na jakąś grę. Gracze prawdopodobnie przesiądą się na jakieś inne MMORPG, a tych przecież dzisiaj nie brakuje.

A Wy graliście kiedyś w World Of Warcraft?

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

Nowe zdjęcia z The Elder Scrolls

Dzisiaj w sieci pojawiły się nowe zdjęcia z The Elders Scrolls Online. Możemy zobaczyć na nich kilka ciekawych krajobrazów ze świata Tamriel. Widać na nich port Daggerfall oraz pustynię Hammerfell.

The Elder Scrolls - port

The Elder Scrolls

The Elder Scrolls - nowe zdjęciaThe Elder Scrolls - nowe materiały z gry

The Elder Scrolls - nowe screenshoty

The Elder Scrolls będzie pierwszą grą MMORPG studia Bethesda. wiele osób ma względem niej wysokie wymagania. Jak ta produkcja się uda? Zobaczymy prawdopodobnie w drugiej połowie roku…

Powiązane artykuły:

Źródło