PvP w Elder Scrolls online nasze pierwsze wrażenia

Tryb PvP w grach RPG jest uwielbiany przez wielu graczy, jak również znienawidzony przez innych. W końcu to możliwość rywalizacji z innym przeciwnikiem, zamiast przewidywalnych walk z wirtualnymi wrogami sterowanymi komputerowo. Testowaliśmy tryb PvP w Elder Scrolls Online, gdzie jest on oddzielony od reszty tej onlinowej gry RPG.

Przygoda z The Elder Scrolls Online rozpoczyna się na północny zachód okolic Glenumbra. W tej zalesionej okolicy wykonujemy liczne zadania min. pacyfikując lochy. Musimy doprowadzić naszą postać przynajmniej do 10 poziomu, aby rozpocząć rywalizację gracz kontra gracz, czyli PvP. Nie ma z tym jednak większego problemu.

Niełatwy dostęp do Cyrodiil

Arena walki pomiędzy graczami odbywa się na oddzielnej mapie w Cyrodiil, centralnie położonym miejscu w świecie Tamriel. Z pewnością rozpoznają te tereny fani Oblivion. Dostanie się tam nie jest łatwe – aby się tam przenieść musimy skorzystać z jednej z zakładek interfejsu.

Graliśmy w wersję beta, w której napotkaliśmy na wiele błędów. Dostanie się do trybu PvP nie było łatwe. Z menu powinniśmy zostać teleportowani do Cyrodiil, ale za pierwszym razem się nie udało. Na forum inni użytkownicy gry poradzili nam, aby zresetować komputer i jeszcze raz uruchomić grę. Udało nam się wreszcie i mogliśmy ze spokojem iść na wojnę!

Chaos po oblężeniu

Kiedy dołączyliśmy do walki, ta toczyła się już w pełni. Rozgrywała się na ogromnym obszarze. Bez konia było niezwykle ciężko przedostać się z jednego miejsca na drugie. W centrum Tummults znalazły się katapulty gotowe do ataku. Nasza grupa liczyła 24 graczy, ale była to część sojuszu składającego się z większej liczby grup. W czasie bitwy rozgrywka może toczyć się pomiędzy setkami uczestników. Aby ataki były bardziej skoordynowane, grupy dzielone są na sześć mniejszych grup po 4 graczy. To dobry sposób na taktyczne potyczki.

W rzeczywistości jednak taktyki nie było widać, armia graczy przypominała stado kurcząt wojujących o pokarm. Udało nam się przełamać zamkową bramę i udać się na dziedziniec wprost do śmiertelnej pułapki.

Elder Scrolls Online - PvP Siege

PvP w TESO to maksymalnie 24 graczy w jednej grupie plus większe szojusze. Do walki można używać na przykład katapult.

Wkoło nas były płonące szczątki, a my wpadliśmy prosto w ręce wroga. Fatalny błąd był jednak okazją do przegrupowania w punkcie odradzania i wykonania tego lepiej przy następnym podejściu. Niestety krwawa masakra powtarzała po raz kolejny.

Podsumowując, niezwykle ważna jest taktyka i dobre przywództwo nad sojuszem oraz komunikacja między graczami. Zwycięstwo w wojnie nie jest łatwe, choć producenci gry z Zenimax Online zapewniają, że wystarczy kwadrans aby zdobyć zamek. W rzeczywistości jest to dużo trudniejsze, wojny nie wygra się przez noc.

Zdobywaj punkty nie angażując się w walkę

Nie każdy gracz musi spieszyć się do walki. Zamiast tego można wspierać walczących poprzez dostarczanie surowców i broni jak katapulty i tarany. Przez to też można zdobywać punkty za zabijanie przeciwników i zdobywanie fortec. Kto zdobędzie najwięcej punktów może okrzyknąć się cesarzem TESO i czerpać korzyści dla siebie i swojego sojuszu, aż ktoś inny go nie pokona.

Szczególnie początkujący gracze nie powinni od razu zabierać się za wojenne działania. Przynajmniej wersja beta Elder Scrolls Online pokazuje, że nie angażując się w walkę, bez zbędnych okaleczeń nadal można zdobywać dużo punktów, co wcale nie jest takie sprawiedliwe.

Niełatwa gra w drużynie

Wielkim wyzwaniem jest utrzymanie ładu w 24-osobowym zespole. TESO ma tutaj wyraźną przewagę nad FInal Fantasy XIV, gdzie również mamy do czynienia z 24-osobową ekipą. Zaletą TESO jest przejrzysty, bezpośredni system walk, którego nie ma w konkurencyjnych tytułach. Interfejs użytkownika jest dość schludny i możemy wygodnie komunikować się z całym sojuszem dzięki menu w lewym górnym rogu. Dzięki temu mamy wszystko pod kontrolą.

PvP plus typowe RPG

The Elder Scrolls Online z PvP zaciera granice w grach MMORPG. Są tu oczywiście typowe zajęcia dla gier RPG, ale jednocześnie mamy wiele zadań strategicznych, gdzie liczy się taktyka. Ponadto tryb gry z perspektywy pierwszej osoby pozwala łatwo się wczuć. Technologia rozgrywki zapewnia znamienitą rywalizację.

Megaserver zabójcą rywalizacji?

W grze mamy do czynienia z Megaserverem gdzie gracze grają razem we wszystkich trybach, także PvP. W World of Warctaft lub Final Fantasy XIV jest to znacznie bardziej oddzielone. W TESO arena PvP nakłada się na resztę rozgrywki. Z tego powodu też nie wszyscy gracze będą zainteresowani walkami w PvP, skoro w tym czasie mogą robić co innego. Zobaczymy jak to będzie rozkładać się po wydaniu finalnej wersji Elder Scrolls Online.

Podsumowanie

Chaos, Chaos i jeszcze raz Chaos! To nasze pierwsze wrażenia z trybu PvP w Elder crolls Online. Być może dlatego, że gra wciąż jest w fazie beta. Wraz z wydaniem pełnej gry, być może to się zmieni. Jednocześnie trudno nie zauważyć poczucia wspólnoty. Jesteśmy przekonani, że w końcowej wersji gry sojusze będą pełnić istotną rolę i będziemy światkami wielu spektakularnych najazdów na zamek.

Jednak same walki są dość trudne, długie i monotonne oraz źle wyważone.  Ponadto gracze narzekają, że tryb PvP jest agresywny, ponury i zbyt wolny. Choć tryb PvP jest połączony z rozgrywką fabularną, to jednak gracze nie muszą się w niego angażować, aby czerpać radość z MMORPG.

W skrócie PvP w The Elder Scrolls Online nie budzi na razie optymizmu w porównaniu z resztą gry. Producent jednak będzie starał się poprawić wszelkie błędy i zbilansować grę.

Pierwsze wrażenia z gry Elder Scrolls Online w wersji beta

Middle-Earth Shadow of Mordor – Władca Pierścieni spotyka Batmana

W tym roku wybierzemy się w podróż do Śródziemia w grze opartej na podstawach powieści Tolkiena. Zapomnijcie jednak o tym, co widzieliście do tej pory – ten tytuł zmienia wszystkie reguły!

Middle-Earth: Shadow of Mordor to nowa gra oparta na powieściach “Hobbit” i “Władca Pierścieni”, która będzie dostępna na Xbox One, PS4, Xbox 360 i PC w tym roku. Czy naprawdę potrzebujemy kolejnej gry z tego cyklu? Niektóre z poprzednich tytułów nie należały do najlepszych. Na szczęście tym razem może być lepiej, ponieważ po raz pierwszy w serii będziemy grać w otwartym świecie przypominający Batman Arkham i sagę Assassin’s Creed.

Talion, nieśmiertelny bohater

Fabuła Middle-Earth: Shadow of Mordor rozgrywa się między powieściami „Hobbit” a „Władca Pierścieni”. W grze wcielimy się w rolę Taliona, człowieka odpowiedzialnego za ochronę Czarnych Wrót Mordoru, gdzie mieszka on z żoną i synem. Niestety, powrót Saurona wraz z hordą wściekłych orków kończy życie Taliona i jego rodziny. Czy to koniec tej historii? Nie, to dopiero jej tragiczny początek.

Talion zmartwychwstaje i z człowieka przekształca się w praktycznie niezniszczalną istotę, której jedyną motywacją jest zemsta. Nie mając nic do stracenia, Talion wyrusza w wędrówkę. Przekracza bramę do mrocznego świata Mordoru i walczy z każdym, kogo napotka na swojej drodze.

W pokonywaniu swoich rywali wykorzystuje one swój mityczny miecz Narsil. To ten sam miecz, który później przetnie drogę króla Elendila i Aragorna. Jak tak potężną broń znalazła się jego w rękach? Na razie pozostaje to tajemnicą…

Między Batmanem a Assassin’s Creed

Studio Monolith – twórca gry Middle-Earth: Shadow of Mordor – uznało, że saga Batman Arkham jest doskonałym źródłem inspiracji dla każdego systemu walki. To właśnie dlatego sterowanie i walka Talionem bardzo przypomina boje Mrocznego Rycerza.

Kombosy, niespodziewane ataki i oczywiście nadludzkie zdolności będą nam towarzyszyć na każdym kroku. Talion ma tak niesamowite umiejętności, jak spowalnianie czasu, teleportacja czy możliwość paraliżowania wrogów. Wszystkie one polepszają się w raz z biegiem czasu, w bardzo łatwy – niemal automatyczny – sposób.

Talion w boju

Miecz Narsil również będzie się udoskonalać. W tym przypadku stanie się tak za sprawą run, które będziemy zdobywać pokonując kolejnych wrogów. Domyślamy się, że Talion będzie też dysponować jakąś dodatkową bronią. Niestety, twórcy na razie tych podejrzeń jeszcze nie potwierdzili.

Wyraźny wpływ na grę Middle-Earth: Shadow of Mordor miała też seria Assassin’s Creed. Jest to wyraźne w sposobie planowania i dokonywania zabójstw. Zachowania Taliona już na pierwszy rzut oka przypominają przygody Altaira i Ezio.

Bohater gry wygląda jak zarośnięty uczeń Batmana

Nemesis? Rewolucja w rozgrywce?

Batman Arkham i AC, mimo otwartego świata, są dość mocno wyreżyserowane, tzn. wiele zadań można wykonać tylko w jeden sposób. Shadow of Mordor – poza niesamowitym otwartym światem – wprowadza też innowacyjny system o nazwie Nemesis, który ma sprawić, że rozgrywka będzie nieprzewidywalna.

Nemesis jest dynamicznym systemem, w którym pojawienie się wrogów zależy od tego, co główny bohater zrobił wcześniej. Na przykład, jeśli damy uciec zranionemu przeciwnikowi, to później możemy się spodziewać jego powrotu. Poparzony lub pokryty ranami będzie nas on gonił, aż da zadość swemu pragnieniu zemsty.

Dzięki Nemezis wrogowie, których nie pozbędziesz się podczas walki – głównie orkowie – będą wspinać się w swej hierarchii i rozwijać nowe umiejętności, przez co będzie później znacznie trudniej ich zabić.

Te zmiany będą doskonale zauważalne, gdy pasek Twojego życia spadnie do zera. Ponieważ Talion jest nieśmiertelny, nie zobaczymy ekranu “Game Over”, ale cofnięci zostaniemy do wcześniejszego punktu kontrolnego. Wprawdzie nie utracimy naszych umiejętności, to stracimy cenny czas, w którym nasi wrogowie się zreorganizują i odzyskają siły.

System Nemezis doda grze elementu nieprzewidywalności

Podróż przez Śródziemie

Nie każdy, kogo spotkasz w Shadow of Mordor będzie Twoim wrogiem. Aby stworzyć wciągający otwarty świat, Monolith planuje odtworzyć ogromne połacie terenów, o których czytamy w prozie Tolkiena. Będziesz mógł odwiedzić niemal każdy centymetr ziemi Śródziemia i kto wie, na co możesz się natknąć.

Po obejrzeniu pierwszych sekwencji Shadow of Mordor na myśl przychodzą mi ogromne gry typu Skyrim czy spektakularna saga Wiedźmin, której trzecia część pojawi się w tym roku.

Ponure piękno Mordoru

Co nas czeka?

Shadow of Mordor nie przypomina innych gier z serii Władcy Pierścieni. Jej świat jest bogatszy niż we wszystkich wcześniejszych tytułach, system walki inspirowany najlepszymi grami w historii, a nowości takie, jak system Nemesis mogą na zawsze zmienić gry komputerowe.

Jak zwykle w takich sytuacjach, nurtuje nas wiele pytań. Czy faktycznie będziemy mogli wędrować po Śródziemu tak swobodnie jak to możliwe w Skyrim i Wiedźminie. Myślę, że to możliwe.

Czy system Nemesis będzie tak rewolucyjny jak twierdzą twórcy? Czy naprawdę każdy wróg będzie wyjątkowy? Zawsze jestem sceptyczna, gdy słyszę takie obietnice. Chyba pozostało nam tylko poczekać i przekonać się na własnej skórze.

A jaka jest Twoja ulubiona gra na podstawie Władcy Pierścieni?

Najlepsze gry na PC dla miłośników modów

Rozpoczynamy naszą serię “Najlepsze gry komputerowe dla…” od przedstawienia gier, których nie należy pominąć, jeśli kochasz modowanie.

Czy nudzi Ci się ciągłe granie w ten sam sposób? Jeśli tak, to musisz spróbować modowania. Mody to darmowe dodatki do niektórych gier na PC, które pozwalają zmienić wiele aspektów rozgrywki zaledwie kilkoma kliknięciami.

Mody mogą pozwolić zmienić twarz głównego bohatera, upiększyć otoczenie lub wprowadzić nowe rodzaje rozgrywki, których nie przewidział nawet sam twórca gry.

Grand Theft Auto: San Andreas

Ten spin-off GTA 3 wielu miłośników serii GTA kocha nawet bardziej, niż jej najnowszą część. Jest tak za sprawą doskonałej fabuły, charyzmatycznych bohaterów, wciągających misji i możliwości nieskończonych modyfikacji gry, dzięki darmowym modom.

Modami San Andreas łatwo zarządzać za pomocą Mod Installer. Pozwoli nam on dodać do gry więcej typów samochodów, padający śnieg oraz niezwykłe zmiany w rozgrywce. Należą do nich tryb multiplayer, ataki zombie i (prawie) wszystko inne, co sobie zamarzysz.

Pobierz GTA San Andreas

Tryb multiplayer w San Andreas jest możliwy dzięki doskonałej modyfikacji

Grand Theft Auto IV

GTA San Andreas to świetna gra, ale niektórych razi jej przestarzała grafika. Na szczęście, dostępnych jest wiele modów, które i GTA IV – kolejną część serii – pozwolą dostawać do naszych potrzeb.

Niewątpliwie największe zmiany powoduje mod, wprowadzający na miejsce Niko Bellica jego poprzednika z San Andreas – Carla Johnsona. Nie jest to jednak jedyny mod warty uwagi. O tym jak sprawić, by grze pojawiły się słonie, superbohaterowie i widok z perspektywy trzeciej osoba dowiesz się z tego artykułu.

Pobierz GTA IV

Batman Arkham Origins? Nie, to gigantyczny mod do GTA IV!

The Sims 3

Od pierwszej części, która zadebiutowała w 2000 roku, The Sims zawsze znana była jako gra, w którą można grać na wiele sposobów. Zawdzięcza to ona dużej ilości dodatków oraz oczywiście modów.

Najbardziej imponująca pod tym względem jest The Sims 3. Możemy w niej zmieniać wdzianka naszych ulubionych simów, sprawiać by wyglądali jak celebryci i przebudowywać całe dzielnice. Najwięksi fani mogą także modyfikować animacje postaci, dostępne zachowania i praktycznie każdy inny aspekt gry.

Pytanie tylko, czy Sims 4 pozwoli na podobną swobodę?

Pobierz The Sims 3

Fani Harry’ego Pottera mogą odtworzyć jego świat w The Sims 3 dzięki specjalnej modyfikacji.

The Elder Scrolls V: Skyrim

Ogromną przewagą grania w Skyrim na PC jest, poza lepszą grafiką, aktywna społeczność twórców modów. Znudzony fantastyką? Masz już dość chodzenia zawsze w tej samej zbroi? Coś na to poradzimy!

Wszelkie pragnienia dotyczące wyglądu i rozgrywki Skyrim mogą zostać zaspokojone. Gra posiada najdziwniejsze modyfikacje, wliczając w to mod pozwalający jeździć na grzbiecie My Little Pony! Myślicie, że przesadzam? Kliknijcie, proszę, ten link. Nawet jeśli Twój wymarzony mod nie jest dostępny w sieci, możesz stworzyć go samemu, korzystając z Skyrim Creation Kit.

Pobierz The Elder Scrols V: Skyrim

Wiedziałeś, że w Skyrim można też tańczyć?

Minecraft

Pisząc o modach, nie można zapomnieć o ich królu – Minecraftcie. Gra powstała jako dzieło niezależnych twórców otoczonych niezwykle aktywną społecznością graczy. Wiele opcji i modów Minecrafta powstało właśnie dzięki niej.

Minecraft nie ma typowej fabuły. Każdą rozgrywka jest inna od poprzedniej i ograniczona jedynie wyobraźnią graczy. Właśnie dzięki tej kreatywności możemy grać na mapach z WoW lub Far Cry 3, ponownie przeżyć przygody Zeldy lub bohaterów Gry o Tron. W Minecraft wszystko jest możliwe. Ponadto, instalacja modów jest bardzo prosta, dzięki aplikacjom takim, jak ta.

Pobierz Minecraft

Gra o Tron w Minecraftcie to zasługa ciężkiej pracy społeczności fanów gry.

Gry bez granic

Pięć gier, które dziś przedstawiliśmy są jednymi z największą ilością modów. Nie są, jednak, jedynymi. Z pewnością znacie inne tytuły na PC, w których można modyfikować dostępne opcje i przekraczać granicę wirtualnego świata gry.

Czy podobał Ci się ten artykuł? Nie przegap kolejnych materiałów o najlepszych grach na PC do…

gry z rodziną

…krótkich rozgrywek

…gry z wieloma użytkownikami

…odreagowania stresu

A wszystko to już wkrótce na Softonic.pl!

The Elder Scrolls Online – więcej zaproszeń do bety, premiera coraz bliżej

The Elder Scrolls Online to długo oczekiwana gra MMO (Massively Multiplayer Online). Jej twórcy z firmy Zenimax Online właśnie wysłali graczom kolejną serię zaproszeń do beta testów. Powinni je otrzymać Ci z fanów serii, którzy sami się do tego zgłosili.

Nie wiemy nic na temat tego jak wiele zaproszeń zostało wysłanych, ale można się spodziewać, że jeśli staraliście się o dostęp do bety, to dostaniecie go prędzej lub później. Wraz z rozwojem gry będzie ona prezentowana pewnie coraz szerszej grupie testerów. Zapisać się do ich grona możecie pod tym linkiem.

The Elder Scrolls Online ma zostać wydane na wiosnę 2014 roku, więc jeśli nawet nie uda Wam się zostać beta testerem, to nie będziecie musieli czekać specjalnie długo. Niestety, Zenimax skąpi nam jakichkolwiek informacji o rozwoju gry. Milczenie obowiązuje też beta testerów, a Ci którzy udostępniają jakieś filmy lub zdjęcia z gry, szybko żegnają się z dostępem do gry.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Elder Scrolls Online: RPG z milionami graczy

Elder Scrolls Online, to nowa gra z gatunku Massively Multiplayer Online Role Playing Game (MMORPG), czyli gra online, w której wcielamy się w jednego z bohaterów, rywalizując i współpracując z milionami graczy na całym świecie.  Na targach Gamescom 2013 mieliśmy okazję wybrać się w ten otwarty świat fantasy. Elder Scrolls Online, to płynna gra,  z wspaniałymi bitwami, a co ważne będzie dostępna zarówno na komputery PC, jak i konsole PlayStation 4 oraz Xbox One.

Początek gry Elder Scrolls Online jest taki sam jak w każdej grze tego typu. Musimy stworzyć postać – zdecydować o jej wzroście, płci, klasie i rasie. Następnie zaczynamy wykonywać kolejne zadania. Poruszamy się po otwartym, wirtualnym świecie, wędrując do kolejnych kluczowych punktów naszej misji, rozwijając przy tym oczywiście naszą postać.

To podróż jest celem

Jak się przekonaliśmy podczas testów, to sama wędrówka jest najtrudniejszym elementem gry, przynajmniej w początkowej fazie. Często, mimo tego, że cel jest dostępny na wyciągnięcie ręki, to i tak jest on dla nas nie do osiągnięcia. Strome ściany stanowią nie lada przeszkodę i musimy je obejść w inny sposób.

Bitwy w czasie rzeczywistym

Na początku rozgrywki naszymi konkurentami są niewielcy przeciwnicy. Pokonać będziemy musieli niedźwiedzie, czy wilki. Sam system walki jest podobny do tego w Skyrim. Musimy wskazać myszką, gdzie chcemy zaatakować, długie naciśnięcie przycisku myszy rozpoczyna powolny, ale bardzo silny atak. Przy użyciu klawiszy numerycznych, możemy wywołać nasze specjalne zdolności. Oczywiście, to pochłania Manę, ale w podobny sposób możemy także ją zdobyć. Identycznie też jest z ranami. Z biegiem czasu nasza postać oraz jej zdolności się rozwijają, a energia uzupełnia.

Gra jest bardzo podobna do Skyrim. W przeciwieństwie do Final Fantasy XIV, walki są dużo łatwiejsze do opanowania. Wystarczy oznaczyć przeciwnika, którego chcemy zaatakować. W przypadku silniejszych wrogów należy utworzyć drużynę i osaczyć go. W testowanej wersji beta zauważyliśmy, że przeciwnik nie koncentruje uwagi na pojedynczym graczu, tylko atakuje kolejnych. Dzięki temu znacznie łatwiej go pokonać.

Ciągłe ulepszanie

Pokonani przeciwnicy często pozostawiają po sobie pieniądze, broń oraz zbroje. Możemy je kolekcjonować i później wykorzystywać. Ważne jest to, by zadbać o broń i pancerz odpowiadający naszej postaci. Tylko, to gwarantuje nam skuteczną walkę i obronę.

Oprócz głównej fabuły gry, zawsze możemy skorzystać z pobocznych zadań. Ich aktywacja nastąpi po rozmowie z innymi postaciami. W ten sposób możemy przemierzać otwarty świat gry odkrywać lasy, wzgórza, jaskinie, czy lochy. Co prawda niektóre wyprawy mogą okazać się bardzo krótkie, jest to jednak spore urozmaicenie gry.

Solidnie, ale bez szału

Graficznie Elder Scrolls Online nie zachwyca, przynajmniej w wersji beta. Otaczający nas świat niby jest wystarczająco szczegółowy, ale bohaterowie są już zdecydowanie zbyt płascy. Ich twarze nie posiadają zbyt wielu detali i należytej głębi. Ogólnie grafika jest nieco nudna, postacie wydają się być brudne i nie tak ciekawe, jak w japońskich grach RPG. Także animacje, znacząco odbiegają od tego, co znamy z Final Fantasy XIV – Realm Reborn.

Wciągająca gra, z prostym systemem walki

Pierwsze wrażenia z Elder Scrolls Online są dość pozytywne. Gra jest bardzo dynamiczna i pełna akcji. W zasadzie to Skyrim w wersji z przyjaciółmi. Podczas naszych testów jednak nie zauważyliśmy potrzeby formowania drużyny. Możliwe, że to, jednak tylko początkowa faza tej gry MMO, na późniejszych etapach, gdy już rozwiniemy naszą postać, drużyna może okazać się niezbędna.

Gra jednak wydaje się dość prosta, jeśli chodzi o system walk, co może spowodować, że finalnie szybko znudzimy się tytułem. Zapobiegać temu mają ciekawe miejsca, jak na przykład loch. Jednak i one wydają się być dość podobne do tych z Skyrim. Po tym krótkim teście, trudno ocenić, czy finalnie Elder Scrolls Online będzie warte dłuższej uwagi.

Gra zapowiada się ciekawie, ale niestety wersja beta nie odpowiada na wszystkie kluczowe pytania. Z jednej strony mamy dynamizm i różnorodność, z drugiej nudę i słabe detale. Musimy poczekać, aż pojawi się wersja finalna gry. Nastąpi, to dopiero w 2014 roku. Wtedy Elder Scrolls Online zadebiutuje na PC, PlayStation 4 i Xbox One. Gra wymagać będzie opłacenia comiesięcznego abonamentu.

Autorem artykułu jest Jan-Hendrik Fleischer.

Najbardziej oczekiwane gry targów E3 2013

Targi gier E3 2013 odbędą się w Los Angeles między 11, a 13 czerwca. Nasi koledzy będą dla Was relacjonować najciekawsze wydarzenia zza oceanu. To właśnie na targach E3 2013 zostanie zaprezentowanych wiele gier, na które z zapartym tchem czekamy. Przygotowaliśmy więc na rozgrzewkę listę tytułów, które budzą nasze największe emocje.

Continue reading “Najbardziej oczekiwane gry targów E3 2013”

Najlepsze mody do gry Elder Scrolls Skyrim

skyrim-mody-modsElder Scrolls V: Skyrim to jedna z najbardziej epickich gier RPG w historii wirtualnej rozrywki. Nie ma na świecie jednak rzeczy doskonałych, lub takich, których nie można by ulepszyć. Z tego powodu przedstawiamy najlepsze mody do Skyrima. Znajdziecie wśród nich poradniki, przydatne narzędzia rozwiązujące niejeden problem. Mody potrafią czasami zdziałać więcej niż kody.

Continue reading “Najlepsze mody do gry Elder Scrolls Skyrim”