Pokémon Pokopia już wkrótce z wydarzeniem Wish Upon A Jirachi: zaprzyjaźnisz się z Jirachim

The Pokémon Company potwierdziło, że między 23 czerwca a 8 lipca w grze Pokémon Pokopia odbędzie się nowe wydarzenie: Wish Upon A Jirachi. Pokémon Pokopia to jedna z najgłośniejszych premier tego roku, i to nie tylko dla Nintendo, ale dla całej branży gier.

Z oficjalnych danych The Pokémon Company wynika, że sprzedano już ponad 4 miliony egzemplarzy. Do tego dochodzi fakt, że to jeden z [najwyżej ocenianych przez krytyków tytułów](https://www.softonic.com/articulos/los-5-juegos-de-pokemon-mas-raros-de-la-historia-aparte-de-pokopia). Na główną nagrodę Game of the Year (GOTY) szanse są raczej niewielkie, ale trudno byłoby sobie wyobrazić, żeby Pokémon Pokopia zabrakło na wielu tegorocznych listach najlepszych gier.

The Pokémon Company wyraźnie nie zamierza odpuszczać. Gra ma być dalej regularnie rozwijana nową zawartością, i właśnie to zostało oficjalnie potwierdzone.

Jirachi wkrótce pojawi się w grze

Nowe wydarzenie w Pokémon Pokopia rusza w przyszłym tygodniu i, według zapowiedzi The Pokémon Company, potrwa od 23 czerwca do 8 lipca. Nazywa się Wish Upon A Jirachi i zgodnie z nazwą skupi się na uroczym legendarnym Pokémonie Jirachi. W trakcie wydarzenia trzeba będzie zdobyć jego zaufanie, odnajdując zagubione błyszczące karteczki z życzeniami. W nagrodę dostaniesz wyjątkowe przedmioty inspirowane rozgwieżdżonym niebem.

Przy okazji Nintendo dorzuciło jeszcze jedną wiadomość: w lipcu do sprzedaży trafi nowy, naprawdę wyjątkowy bundle Nintendo Switch 2.

Od przyszłego miesiąca Nintendo Switch 2 będzie można kupić bezpośrednio w zestawie z Pokémon Pokopia. To powinno jeszcze mocniej podbić sprzedaż samej gry, która według dotychczasowych danych jest najlepiej sprzedającym się tytułem tego roku.

Pokémon Pokopia ma już także battle pass, w ramach którego przez cały rok do gry będą trafiać duże aktualizacje.

Pierwsza duża aktualizacja, zaplanowana na lato, doda nową podwodną scenerię oraz Pokémony związane z tym środowiskiem, wyraźnie poszerzając zawartość gry. Jeśli do tej pory odkładałeś rozpoczęcie przygody z tą produkcją, teraz jest naprawdę dobry moment, żeby to nadrobić. Pokémon Pokopia robi furorę, i trudno się temu dziwić.

Call of Duty: Black Ops i Black Ops II mogą trafić na PS4 i PS5 już w lipcu

Jak podaje Tom Henderson z Insider Gaming, czyli jeden z najlepiej zorientowanych insiderów w branży gier, Call of Duty: Black Ops i Call of Duty: Black Ops IImogą pojawić się na PlayStation 4 oraz PlayStation 5 już w lipcu. Na ten moment to jednak wciąż tylko nieoficjalne informacje od Hendersona. Activision niczego jeszcze nie potwierdziło.

Niewykluczone też, że doczekamy się wydań na Xbox One, Xbox Series X|S i PC, tym bardziej że Activision działa dziś w ramach ekosystemu Xbox. Tyle że na razie brak tu jakichkolwiek konkretów.

Dwie najbardziej cenione odsłony Call of Duty

Z informacji, do których dotarł Tom Henderson z Insider Gaming, wynika, że chodzi o porty oryginalnych wersji, nie o remastery ani remake’i. Call of Duty: Black Ops zadebiutowało w 2010 roku na PlayStation 3, Xboxie 360, Wii oraz PC i od razu zebrało bardzo dobre opinie, zarówno od recenzentów, jak i od graczy.

Pierwsze Call of Duty: Black Ops odniosło tak duży sukces, że już dwa lata później, w 2012 roku, ukazało się Call of Duty: Black Ops II. Gra trafiła na PlayStation 3, Xboxa 360, Wii U i PC, potwierdziła wysoką formę serii, a przy okazji rozwinęła coś, co z czasem stało się jednym z najważniejszych filarów Call of Duty, czyli tryb Zombies.

Duża część siły serii Black Ops brała się ze zmiany klimatu i realiów. Akcję osadzono w czasach zimnej wojny, w latach 60. i 80. w latach 60. i 80.Do tego doszedł nieliniowy system rozgrywki, kilka możliwych zakończeń, mroczniejszy ton całej opowieści oraz przeskoki czasowe.

Właśnie te elementy, razem z bardziej rozbudowaną fabułą, sprawiły, że wielu fanów do dziś stawia Call of Duty: Black Ops i Call of Duty: Black Ops II wśród [odsłon Call of Duty z najlepszymi kampaniami w serii](https://www.softonic.com/articulos/el-director-de-la-pelicula-de-call-of-duty-considera-que-eres-patetico-si-juegas-a-videojuegos), obok dwóch pierwszych Modern Warfare.

Wciąż brakuje oficjalnego potwierdzenia, nie wiadomo też, jak miałyby zostać rozwiązane kwestie serwerów.

Owszem, serwery obu gier działają do dziś, ale trudno ocenić, jak zniosłyby nagły napływ nowych i powracających graczy. Mimo wszystko dla fanów Call of Duty to bardzo dobra wiadomość**. Oczywiście tylko wtedy, jeśli doniesienia Toma Hendersona z Insider Gaming faktycznie się potwierdzą.

Na razie pozostaje czekać do lipca albo na oficjalną zapowiedź, zależnie od tego, co wydarzy się wcześniej: potwierdzenie tych informacji czy po prostu moment, w którym czas je zdementuje.

Electronic Arts testuje EA Advertising: reklamy mają wejść do rozgrywki

Electronic Arts sprawdza właśnie nową platformę reklamową, EA Advertising, która ma pozwolić na umieszczanie reklam bezpośrednio w trakcie rozgrywki w grach firmy. Nietrudno zgadnąć, o co tu chodzi: to po prostu platforma reklamowa, ale z jednym ważnym haczykiem. Reklamy miałyby pojawiać się w samej grze i to w dość agresywnej odsłonie.

Reklamy jeszcze mocniej wszyte w grę

Electronic Arts przekonuje, że reklamy mają być „dynamiczne i wyświetlane w czasie rzeczywistym”. w czasie rzeczywistym W praktyce chodziłoby o zmieniające się komunikaty na stadionach, szyldach albo billboardach.

Do tego dochodzi możliwość umieszczania treści bezpośrednio w świecie gry, choćby konkretnych produktów marek, które chciałyby promować się w ten sposób. Według Electronic Arts taka forma reklam „ma wzbogacać doświadczenie graczy, a nie je przerywać”.

Jak firma chce to zrobić? Według EA, dzięki połączeniu reklam z konkretnymi grami i dobrze dobranymi grupami odbiorców da się tworzyć wyzwania albo cele w grze, do których będą przypisane promocyjne nagrody powiązane z tymi kampaniami. Mówiąc prościej, reklama miałaby stać się częścią samej rozgrywki, a nie doklejoną na siłę przerwą, która wybija gracza z rytmu.

Skoro Electronic Arts twierdzi, że projektem zainteresowały się już takie marki jak Visa, Lowe’s, Red Bull, Mountain Dew, Xfinity i Peacock, to wygląda na to, że to rozwiązanie może wejść szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Zresztą nie byłby to pierwszy taki ruch ze strony firmy. Electronic Arts miało już wcześniej reklamy w 18 swoich grach, kiedy promowano kampanię Baracka Obamy przed wyborami w 2008 roku, a później także promocje serialu The Boys w UFC 4. Problem w tym, że tamte akcje były naprawdę bardzo nachalne i wywołały spore kontrowersje wśród graczy. Zostaje więc sprawdzić, czy EA Advertising faktycznie będzie się czymś od nich różnić, czy skończy się po prostu kolejną dużą burzą wokół firmy.

Steam POBIERZ