iPhone w wiśniowej czerwieni? Ten mockup wygenerowany przez SI pokazuje go w całej krasie

Do prezentacji iPhone’ów 18 Pro zostały tylko dwa dni, a wciąż próbuje się przewidzieć kolory i wykończenia tegorocznej generacji telefonów. Jednym z nich, o którym dowiedzieliśmy się już kilka miesięcy temu i którego nadal nie udało się wykluczyć, jest ciemna wiśniowa czerwień.

Wiśniowa czerwień, która szczególnie dobrze pasuje do modeli Pro

Choć mamy opisy, niewiele wiemy o kolorze iPhone’ów, dopóki nie zobaczymy ich na żywo. Naprawdę trudno oddać odcień i to, jak zmienia się w świetle na statycznych obrazach. Tak więc, pamiętając, że mówimy wyłącznie o plotkach, ten film (za 9to5mac) jest dziś najlepszą zapowiedzią, która może przekonać nas do nowym kolorze.

https://www.instagram.com/reel/Dc4JrM4z_Xx

Film, wygenerowany przez AI, pokazuje nam bohaterkę, która swoim nowym iPhone’em przyciąga wszystkie spojrzenia. Nowy iPhone w bardzo interesującym kolorze po reakcjach —jasne, o gustach się nie dyskutuje—, jakie wywołał pomarańczowy wariant obecnej generacji. Głęboki ton, bliski burgundowi, który wyraźnie zmienia się ze światłem i szczególnie dobrze pasuje do premiumowego charakteru linii Pro, którą zobaczymy w tę środę.

Apple zorganizuje wydarzenie, na którym pokaże iPhone’y 18 Pro 9 września. To wtedy poznamy ostateczny wygląd nowych modeli i zobaczymy odcień czerwieni, który zobaczymy w tym sezonie, jeśli plotki się nie pomyliły. Tymczasem AI pozwala nam wyrobić sobie całkiem interesujące wyobrażenie o tym, co zaraz zobaczymy.

Jak oglądać na żywo prezentację iPhone’a 18 Pro i iPhone’a Ultra

Dzielą nas już tylko dwa dni od wielkiego jesiennego wydarzenia Apple. W najbliższą środę, 9 września, poznamy nowe iPhone’y 18 Pro i, według wszystkich plotek, także pierwszego składanego iPhone’a firmy. Wydarzenie odbywa się pod hasłem „Surprise and shine” i będziemy mogli śledzić je na żywo z Cupertino. Zobaczmy, jak.

Gdzie, o której i czego oczekujemy po prezentacji

Prezentacja zacznie się o 19:00 czasu obowiązującego w Hiszpanii i, jak przy wszystkich wydarzeniach firmy, całą prezentację będziemy mogli wygodnie śledzić z domu za pośrednictwem strony Apple, aplikacji Apple TV lub oficjalnego kanału Apple w YouTube.

W centrum uwagi będą nowe iPhone’y 18 Pro i iPhone 18 Pro Max, po których spodziewamy się ulepszeń w aparatach, czipach i, do pewnego stopnia, wzornictwie. Być może będzie to jedno z największych One More Thing ostatnich lat, spodziewamy się też nowego iPhone’a Ultra, składanego iPhone’a, który zapoczątkowałby nową kategorię w ofercie firmy.

Najnowsze doniesienia znów dotyczą kolorach iPhone’a 18 Pro, podczas gdy czekamy na start przedsprzedaży już w najbliższą sobotę, przy czym nadal nie wiadomo, kiedy zadebiutuje składany iPhone.

Do tego dochodzą nowe Apple Watche, nowe AirPodsy i być może jeszcze jakąś niespodziankę w kategorii smart home. Wszystko wskazuje na to, że będzie to dla Apple wyjątkowo ważna prezentacja. Taka, którą już możemy zaznaczyć w kalendarzu i obejrzeć na żywo w najbliższą środę.

GPT-6 Astra już tu jest: OpenAI uważa, że to początek AGI

OpenAI pokazało model GPT-6 Astra dokładnie rok po debiucie GPT-5. Firma przekonuje, że to jej najinteligentniejszy i najlepiej dopracowany model do tej pory, a największą zmianę ma być widać tam, gdzie zadania robią się naprawdę złożone: w programowaniu, nauce i samodzielnej obsłudze komputera.

Model tak zaawansowany, że już pada hasło AGI

OpenAI podaje, że GPT-6 Astra osiąga 98% w FrontierMath Tier 4, 99,9% w ARC-AGI-3 i 100% w ExploitBench. Na tle modeli GPT-5.6 Sol, Terra i Luna, które pojawiły się zaledwie dwa miesiące temu, ma to być bardzo duży skok.

W komputerowej wersji ChatGPT model GPT-6 Astra ma radzić sobie z obsługą aplikacji, przeglądaniem internetu i wykonywaniem wieloetapowych zadań, takich jak tworzenie dokumentów, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji, bez większego problemu. OpenAI twierdzi też, że w większości zadań GPT-6 Astra działa niemal dwa razy szybciej.

Prezes OpenAI Greg Brockman uważa, że zaczynamy właśnie wchodzić w erę ogólnej sztucznej inteligencji. Wskazuje między innymi na to, że możliwości GPT-6 Astry w cyberbezpieczeństwie doszły do poziomu „Critical” według klasyfikacji OpenAI, a po incydencie z Hugging Face firma musiała przygotować nowe środki bezpieczeństwa.

Wdrażanie GPT-6 Astry ruszyło wczoraj wśród wybranych organizacji, a w najbliższych dniach model trafi do pozostałych użytkowników ChatGPT Plus, Pro, Business i Enterprise, a także do API oraz AWS.

Google uruchamia Gmail Live: głosowe funkcje Gemini trafiają do Gmaila, Docs i Keep

Google uruchamia Gmail Live, Docs Live i Keep Live, dokładając kolejny element do integracji Gemini z Gmailem, Dokumentami Google i Google Keep. Od miesięcy oswajamy się już z obecnością sztucznej inteligencji w Gmailu i Dokumentach Google, a teraz dochodzą do tego trzy nowe funkcje: Gmail Live, Docs Live i Keep Live. Wszystkie sprowadzają się do jednego: możemy mówić do aplikacji, żeby wyszukiwać informacje i pisać teksty i układać własne pomysły.

Gmail Live zamienia pocztę w rozmowę, a Docs Live i Keep Live idą tą samą drogą

Gmail Live pozwala pytać Gemini o treść naszych e-maili. Możemy poprosić o szczegóły podróży, odszukać konkretną informację albo po prostu dopytywać dalej o ten sam temat, jednocześnie śledząc transkrypcję odpowiedzi, która pojawia się na żywo.

Jak informuje TechCrunch, Google poszło krok dalej i dodało obsługę głosową również do Dokumentów Google i Google Keep.

W Docs Live możemy opisać, co chcemy napisać, a Gemini przygotuje pierwszy szkic, sięgając, za naszą zgodą, do Gmaila, Dysku Google, Google Chata i internetu, żeby zebrać potrzebny kontekst. Keep Live z kolei zmienia Google Keep w głosowy notatnik, w którym da się porządkować pomysły, listy czy przepisy.

Według TechCrunch funkcje są dostępne po angielsku na iOS i Androidzie w ramach różnych planów. Gmail Live trafia do Google AI Plus, Google AI Pro, z którego można korzystać za darmo, jeśli jest się studentem, oraz Google AI Ultra. Z kolei Docs Live i Keep Live wymagają subskrypcji Pro albo Ultra.

Dla Google najważniejsze jest wprowadzanie AI do narzędzi, których i tak już używamy. Tym razem chodzi o prostą zmianę: jeśli ktoś woli mówić zamiast przeklikiwać się przez aplikację, teraz może to po prostu zrobić.

Co Claude robi na naszym Macu, kiedy nie patrzymy? To jego ostatnia wielka nowość

Anthropic właśnie zrobił bardzo ważny krok w sposobie, w jaki używamy jego aplikacji Claude na Macu. W najnowszej aktualizacji firma rozbudowała go tak, by jej asystent mógł korzystać z naszego komputera, podczas gdy my zajmujemy się innymi zadaniami. My klikamy swoje, a Claude swoje; i jedno drugiemu nie przeszkadza.

Claude może pracować, podczas gdy my dalej używamy Maca

Teraz, jeśli zlecimy Claude’owi jakieś zadanie, może on otwierać aplikacje, klikać, pisać i poruszać się po całym systemie tak samo, jak zrobilibyśmy to my. Najlepsze jest to, że efekt tych kliknięć, otwarć i działań nie przeszkadza w tym, co akurat robimy na komputerze, z którego możemy dalej korzystać do przeglądania, pisania czy czegokolwiek innego, nawet nie zauważając, co robi Claude.

Claude może teraz korzystać z twojego komputera w tle w Claude Cowork i Claude Code.

Daj mu coś do zrobienia na pulpicie, a Claude klika, pisze i otwiera aplikacje tak jak ty, podczas gdy ty pracujesz nad czymś innym. pic.twitter.com/AOiup03pQK

— Claude (@claudeai) 2 września 2026

Tryb działania w tle pojawia się w Claude Code na razie tylko w macOS i w planach Pro i Max i bardzo dobrze wpisuje się w inne zmiany, które widzieliśmy ostatnio, jak na przykład to, że jego sesje mogą się ze sobą komunikować.

Mac, coraz lepiej przygotowany na agentów

To, że Claude może zająć się zadaniem w Cowork albo Code, podczas gdy my dalej pracujemy, jest, zwłaszcza przy dłuższych procesach, naprawdę interesujące. Coś, z czego korzystaliśmy już w aplikacji ChatGPT od kilku miesięcy i co teraz pojawia się też u drugiego dużego gracza w AI.

Dzięki temu Mac bardzo szybko staje się kluczowym elementem korzystania z AI. Możliwość połączenia kilku komputerów, by stworzyć własne domowe centrum danych, albo fakt, że wiele nowości trafia najpierw na platformę Apple’a, a dopiero potem na platformę Microsoftu, to tylko dwa tego przykłady. 

Czekając na więcej nowości, albo czekając, aż Claude skończy to, o co go poprosiliśmy, możemy teraz dalej używać naszego Maca tak, jak robimy to na co dzień.

Czy ta wiadomość jest naprawdę od Amazona? Tak możemy użyć jego AI, by bronić się przed oszustwami

Otrzymujemy maila o zamówieniu, przypomnienie o odnowieniu Prime albo wiadomość o oczekującej dostawie i, zbyt często, zadajemy sobie pytanie: czy ta wiadomość naprawdę pochodzi od Amazona? Firma chce móc odpowiedzieć nam na to pytanie szybko i niezawodnie i dlatego, jak podaje TechCrunch, dodała do Alexa for Shopping możliwość sprawdzenia, czy dany komunikat rzeczywiście pochodzi od Amazona. Rozwiązanie szczególnie interesujące w obliczu coraz bardziej przekonujących cyfrowych oszustw i tak proste w użyciu jak zadanie prostego pytania.

Alexa może sprawdzić pochodzenie wiadomości

Każdego roku około 360 000 klientów kontaktuje się z Amazonem, by potwierdzić autentyczność różnych otrzymanych wiadomości. Teraz to samo pytanie będziemy mogli zadać bezpośrednio Alexie. System analizuje nadawcę, treść, czas otrzymania i, oczywiście, wszystkie metadane, by określić autentyczność każdej wiadomości.

Proste pytanie, takie jak „Czy wysłaliście mi kod OTP z numeru XXXXXX jakieś 10 minut temu?”, wystarczy, by mieć potrzebną pewność co do pozornie autentycznej wiadomości. 

Podczas gdy próby wyłudzeń przybierają formę potwierdzeń zamówień, powiadomień o Prime, alertów dotyczących konta czy komunikatów o dostawach i są coraz bardziej przekonujące dzięki AI, posiadanie zintegrowanego systemu weryfikacji sprawia, że bardzo łatwo jest rozwiać wszelkie wątpliwości.

Alexa for Shopping, dostępna na stronie i w aplikacji Amazona, sprowadza to do jednego pytania. To ważna zmiana w porównaniu z przesyłaniem podejrzanych wiadomości na verify@amazon.com i taka, która pozwoli nam bardziej ufać Amazonowi.

„iPhone Handoff” pojawia się wraz z iOS 27: teraz będziemy mogli używać dwóch telefonów z tym samym numerem

Wraz z iOS 27 pojawia się bardzo interesująca funkcja dla tych z nas, którzy przełączamy się między dwoma iPhone’ami: iPhone Handoff pozwoli nam używać obu telefonów z tym samym numerem i przełączać się między nimi zupełnie płynnie. System, który daje ogromną wszechstronność tym z nas, którzy pracujemy z wieloma urządzeniami, i który opiera się na technologii eSIM, by ułatwić konfigurację, która staje się coraz powszechniejsza.

Główny iPhone i drugi jako pomocniczy

Będziemy mogli przeprowadzić konfigurację z poziomu aplikacji Ustawienia, w sekcji Dane komórkowe. Tutaj wybierzemy, który będzie naszym głównym iPhone’em, a który będzie działał jako towarzyszący. Według ustaleń MacRumors główna eSIM pozostanie w pierwszym telefonie, a to drugi otrzyma powiązaną eSIM.

Gdy już aktywujemy funkcję, wszystkimi ustawieniami telefonii będziemy zarządzać z głównego iPhone’a, podczas gdy udostępniana lokalizacja zostanie automatycznie powiązana z urządzeniem, które w danym momencie używa numeru. System ma jednak dwa wymagania.

Pierwszym jest, rzecz jasna, zaktualizowanie naszych telefonów do iOS 27, ale drugim jest obsługa tej funkcji przez operatora. Z tego, co wiemy, T-Mobile i Deutsche Telekom już są wśród pierwszych operatorów, którzy mogą oferować tę usługę, ale pozostaje sprawdzić, jak będzie wyglądać ostateczna lista wraz z premierą iOS 27 i później.

Ponieważ premiera iOS 27 jest przewidziana już za kilka tygodni powinniśmy wkrótce dowiedzieć się więcej o tej funkcji. Funkcji, która może całkowicie zmienić to, jak wybieramy, którego iPhone’a nosić przy sobie i używać w danym momencie.

OpenAI wkrótce wypuści Astrę, ale z „przyciskiem paniki”, którego się nie spodziewaliśmy

OpenAI przygotowuje premierę Astry, swojego najbardziej zaawansowanego modelu, i tym razem mocy towarzyszy szczególnie rzucający się w oczy system bezpieczeństwa. Po incydencie, w którym model OpenAI zaatakował Hugging Face, firma znacząco wzmocniła mechanizmy kontroli i zabezpieczenia. Kiedy trafi do użytku publicznego, Astra będzie automatycznie przerywać określone działania, gdy podsystem bezpieczeństwa uzna to za stosowne. Coś w rodzaju przycisku paniki, by utrzymać pod kontrolą jej najbardziej zaawansowane możliwości.

Pierwszy model OpenAI z ryzykiem „Critical”

Jak podaje Axios, OpenAI uważa, że Astra jest pierwszym modelem, który osiąga poziom Critical w swoim systemie oceny gotowości. Potrafi znajdować nieznane podatności i opracowywać sposoby ich wykorzystywania w pełni autonomicznie. Podczas testów Astra zdołała wykryć i połączyć dwie podatności zero-day, co stanowi bardzo znaczący skok w ewolucji, którą widzieliśmy już przy premierze GPT-5.6, a także względem narzędzi cyberbezpieczeństwa OpenAI, które pomogły poprawić bezpieczeństwo Google Chrome.

Jeśli weźmiemy pod uwagę agentów takich jak ChatGPT Work, zdolnych wykonywać zadania przez wiele godzin, nowe podejście, bardziej skoncentrowane na trwałej kontroli, a nie na kontroli początkowego promptu czy wyników, jest interesujące. Im dłużej pracuje agent, tym więcej dróg może obrać i tym ważniejsze jest, by system mógł nadzorować każdy jego krok w ramach swojej pracy.

Przy takim podejściu OpenAI przygotowało zabezpieczenia zdolne spowalniać, wstrzymywać lub bezpośrednio zatrzymywać zadanie po wykryciu określonych sygnałów aktywności. W ChatGPT lub Codexie będziemy mogli poprosić o sprawdzenie wstrzymanego działania, podczas gdy w API zadanie zostanie automatycznie wstrzymane na tym etapie. W obu przypadkach jednak największe możliwości pozostaną początkowo w rękach ograniczonej grupy testerów, podczas gdy nowe zabezpieczenia będą dopracowywane.

Nowy CEO Apple przedstawia się swoim pracownikom w ten sposób

John Ternus jest już oficjalnie nowym CEO Apple i po objęciu stanowiska po Timie Cooku chciał zwrócić się bezpośrednio do pracowników firmy. Po 25 latach w Cupertino John zaczyna swój nowy etap krótkim, ale pełnym memorandum i przesłaniem, które bez wątpienia wybrzmi zarówno wśród pracowników, jak i użytkowników.

Pierwszy komunikat skupiony na Timie Cooku i zespole

Ternus poświęca bardzo ważną część swojego przesłania podziękowaniom dla Tima Cooka za wszystko, co mu przekazał przez te lata, a także za jego wiedzę i doświadczenie w trakcie tej zmiany, i za wszystko, co wniósł do firmy.

Ternus mówi o Apple jako o „najlepszej firmie na świecie” i mówi o tym, co nas czeka. Wspomina szczególnie o „wielkiej premierze” zaplanowanej na przyszły tydzień i dziękuje zespołowi za pracę wykonaną przez wszystkie te miesiące, która uczyniła ją możliwą.

Widzieliśmy to już w pożegnalnym memorandum Tima Cooka i widzimy to teraz ponownie u Ternusa: w Apple najważniejsze są zespoły.

Zmiana, która patrzy wprost w przyszłość

Po podziękowaniach Ternus mówi nam o produktach, które Apple już rozwija, i o tych, które dopiero czekają, by je wymyślić, oraz o tym, jak zespół będzie wspólnie tworzył nowe produkty. Jego rosnąca obecność publiczna, którą widzieliśmy podczas jego niedawnych spotkań w Apple Park i na wielu keynote’ach, nie powinna odwracać naszej uwagi od faktu, że John jest przede wszystkim człowiekiem z długim doświadczeniem w tworzeniu nowych produktów.

Z Timem Cookiem jako przewodniczącym wykonawczym i Ternusem odpowiadającym za bieżące zarządzanie jako znakomity inżynier sprzętu, Apple wchodzi w bardzo interesujący nowy etap i robi to, zachowując dużą ciągłość. Pierwszy komunikat nowego CEO jasno pokazuje, gdzie skupia się uwaga: na ludziach i produktach, obecnych i przyszłych.

Pełne memorandum, tak jak przytacza je 9to5Mac, brzmi następująco:

Zespół:

Dziś, w moim pierwszym dniu jako CEO, chciałem wysłać wam krótką notatkę, żeby podziękować wam wszystkim za serdeczne gratulacje. Chcę też wyrazić moją głęboką wdzięczność Timowi za podzielenie się ze mną tak dużą częścią swojej wiedzy i doświadczenia podczas tej zmiany i, co jeszcze ważniejsze, za wszystko, co wniósł do Apple na przestrzeni tych lat. Mieliśmy ogromne szczęście, że naszym CEO był, który przewodził, kierując się swoimi wartościami i z taką przyzwoitością oraz człowieczeństwem. Wszyscy jesteśmy dzięki temu lepsi i jestem głęboko wdzięczny, że będzie naszym przewodniczącym wykonawczym.

To zaszczyt objąć to stanowisko w firmie, która naprawdę jest najlepsza na świecie, i jestem ogromnie podekscytowany wszystkim, co mamy przygotowane. W przyszłym tygodniu mamy wielką premierę, która będzie fenomenalna. Dziękuję za wszystko, co zrobiliście, żeby to było możliwe.

Równie mocno cieszy mnie wszystko, co przyjdzie później, w tym niesamowite produkty, które już powstają, i te, które dopiero czekają na wyobrażenie, o których będziemy marzyć i które będziemy razem tworzyć. Nie ma na świecie lepszego zespołu, z którym chciałbym budować przyszłość.

To jeszcze nie koniec. Tymczasem dziękuję za waszą znakomitą pracę!

John

Anthropic wprowadza Claude Fable 5.1: inteligentniejszy, szybszy i o wiele tańszy

Anthropic zaprezentował Claude Fable 5.1 i Claude Mythos 5.1. Trzy miesiące po pojawieniu się Fable 5 firma uznaje oba za swoje najbardziej zaawansowane modele do programowania i pracy umysłowej. Połączenie większej wydajności, większej inteligencji i niższej ceny jest bez wątpienia szczególnie interesujące.

Większe możliwości programowania i usuwania błędów

Fable 5.1 przewyższa, oczywiście, Fable 5 i Opus 5, ale także GPT-5.6 Sol, w kilku kluczowych testach porównawczych. Według Anthropic został zaprojektowany do długotrwałych zadań, w których agenci zyskują bardzo na znaczeniu, i pojawia się po premierze Claude Fable 5, podczas gdy firma nadal udostępnia Mythos, ten sam model, ale bez tylu ograniczeń bezpieczeństwa, tylko dla niektórych zaufanych firm.

Anthropic wyjaśnia, że Fable 5.1 wyróżnia się umiejętnością szukania rzeczywistych przyczyn błędów, dlatego możemy oczekiwać lepszych wyników w projektach wymagających maksymalnej precyzji w kodzie i wielu godzin pracy.

Dużo taniej w najbardziej wymagających zadaniach

Cena bazowa pozostaje bez zmian, ale Anthropic postanowił obniżyć opłatę za odczyty z pamięci podręcznej. Dzięki temu firma szacuje, że całkowity koszt może spaść o 25% przy typowych obciążeniach i spaść o około 45% przy najbardziej wymagających zadaniach z użyciem agentów.

Aktualizacja wprowadza zabezpieczenia, które już znamy, choć lepiej widocznymi i z niewidocznym znakiem wodnym dla tekstów Claude.