Disney+ mógłby dokonać bardzo ważnego zwrotu w swojej strategii dotyczącej Disney+. Według Business Insidera Disney i Paramount Skydance analizują różne warianty, by poszerzyć swoją widownię, zwiększyć przychody z reklam i zamienić okazjonalnych widzów w subskrybentów. Pomysł polegałby na udostępnieniu części katalogu Disney+ i tym samym ułatwieniu nam wchodzenia do aplikacji o wiele częściej.
Dostęp do katalogu Disney+
Ta propozycja jest wciąż na etapie analiz, jak już kilka tygodni temu wskazywał Business Insider, ale według tego samego medium zainteresowanie nią wciąż się utrzymuje. Data, rynki i wybór treści pozostają oczywiście do ustalenia, bo Disney mógłby oferować nam za darmo odcinki, filmy lub konkretne produkcje, a pełny katalog i inne korzyści zostawiłby dla płatnych subskrypcji.
To podejście bardzo dobrze wpisuje się w zmiany, jakie przechodzi streaming w 2026 roku: platformy starają się łączyć szeroki zasięg z reklamami i subskrypcjami wobec ogromnej pozycji YouTube’a na ekranach telewizorów.
YouTube wyznacza kierunek platformom
Paramount+ przygotowuje podobną propozycję, a Netflix uważa, że darmowy wariant mógłby zadziałać na niektórych rynkach. Rosnąca popularność planów z reklamami pokazuje, że widzowie są nimi zainteresowani, co odzwierciedla niedawny rozwój Netfliksa.
Dla Disney+ ta opcja może być szczególnie interesująca, bo ceny streamingu wzrosły w ostatnich miesiącach, a darmowa brama pozwoliłaby na lepsze poznanie platformy przed podjęciem decyzji. Dobrze dobrany model może znacząco zwiększyć zasięg Disney+ i sprawić, że aplikacja stanie się jeszcze częściej odwiedzanym miejscem.