Dziś miłośnicy historii komputerów udostępnili oryginalny kod źródłowy kompilatora INTERCAL z 1972 roku. Chodzi o ezoteryczny język programowania wymyślony jako satyra na zawiłość programowania.
- W kodzie INTERCAL-a trzeba było używać słowa „PLEASE”.
- Kompilator INTERCAL-a odrzucał program jako „insufficiently polite”, jeśli „PLEASE” pojawiało się za rzadko.
- Ten sam kompilator potrafił też odrzucić program jako „excessively polite”, jeśli „PLEASE” występowało zbyt często.
- Do INTERCAL-a dodano konstrukcje nazwane „IGNORE” i „FORGET”.
- Zamiast klasycznego „GOTO” pojawiło się polecenie „COME FROM”.
- W INTERCAL-u liczby wpisywało się słownie po angielsku.
- Wyniki INTERCAL zwracał w zmodyfikowanej postaci cyfr rzymskich.
INTERCAL powstał w 1972 roku na Uniwersytecie Princeton. Stali za nim Don Woods i James M. Lyon. Pełna nazwa brzmiała „Compiler Language With No Pronounceable Acronym”, czyli kompilowany język bez dającego się wymówić akronimu. Sama nazwa mówiła właściwie wszystko: INTERCAL nie powstał po to, by dało się na nim wygodnie pracować na co dzień, tylko jako parodia świata języków programowania.
Na długo przed tym, zanim komputery zaczęły sprawiać wrażenie rozmownych, INTERCAL wymagał od programisty dobrych manier. I nie był to żart dopisany później przez użytkowników, tylko cecha samego kompilatora. Kto chciał skompilować program w INTERCAL-u, musiał wstawić do kodu słowo „PLEASE”.
To był język postawiony na głowie.
Można spokojnie powiedzieć, że INTERCAL działał jak odwrócenie klasycznych języków programowania: zamiast ułatwiać pisanie kodu, celowo robił je bardziej uciążliwym. Tak samo wyglądały jego pozostałe elementy. „COME FROM” do dziś wraca jako podręcznikowy przykład tego, jak skutecznie utrudnić śledzenie przepływu programu.
Dziwne było także samo wejście i wyjście danych. W INTERCAL-u liczby należało wpisywać słownie po angielsku, a wyniki pojawiały się w zmodyfikowanej formie cyfr rzymskich. Właśnie dlatego INTERCAL zapisał się w historii nie jako użyteczne narzędzie, lecz jako jeden z najsłynniejszych żartów w informatyce. A jednak pozostaje językiem Turing-zupełnym, co znaczy, że teoretycznie potrafi obliczyć wszystko to, co dowolna uniwersalna maszyna Turinga.
Dlatego właśnie INTERCAL często wskazuje się jako pierwszy język ezoteryczny i punkt odniesienia dla późniejszej sceny esolangów. To już ten kawałek kultury programistycznej, w którym języki tworzy się jako manifest, drwinę albo eksperyment sprawdzający, gdzie właściwie kończą się granice składni i logiki.
Na ten moment opublikowany materiał, czyli oryginalny kod źródłowy kompilatora INTERCAL z 1972 roku, będzie miał największą wartość dla pasjonatów historii komputerów i osób zainteresowanych esolangami. Żeby skorzystać z oryginalnej wersji INTERCAL-a, trzeba było wpisywać liczby słownie po angielsku i pogodzić się z wynikami podawanymi w zmodyfikowanej formie cyfr rzymskich.
Czerwcowe odkrycie z 2025 roku daje jednak rzadki wgląd w narodziny jednego z najbardziej osobliwych pomysłów w dziejach programowania. INTERCAL nigdy nie miał być narzędziem dla mas, i może właśnie dlatego przetrwał, jako historyczne przypomnienie, że świat technologii od dawna miał też własne poczucie humoru. Ci, którzy chcieliby uruchomić INTERCAL w praktyce, muszą jeszcze chwilę poczekać.