Do NotebookLM właśnie trafiła obsługa materiałów z YouTube. Google dodało dziś do swojego narzędzia do pracy z notatkami, wspieranego przez AI, funkcję, która zamienia transkrypcję wykładu albo tutorialu w interaktywny notatnik. Można potem zadawać pytania o treść filmu, tworzyć streszczenia, materiały do nauki, listy definicji i zestawy pytań do powtórki. W praktyce łatwiej wrócić do konkretnego fragmentu, zestawić ze sobą kilka materiałów i wyciągnąć z nich najważniejsze wnioski bez ręcznego przepisywania punktów.
- Transkrypcje filmów z YouTube można teraz wykorzystywać jako materiał źródłowy.
- Da się też zadawać pytania o treść samego filmu.
- NotebookLM przygotowuje streszczenia , materiały do nauki, listy definicji i zestawy pytań do powtórki.
- Pojawił się import wielu źródeł naraz, także całych playlist i kanałów.
- Narzędzie obsługuje publiczne adresy URL z YouTube oraz pliki audio.
- Google udostępniło też darmowe rozszerzenie Chrome „YouTube to NotebookLM”, które jednym kliknięciem przenosi do notatnika pojedyncze filmy , playlisty i wyniki wyszukiwania z YouTube.
YouTube od lat należy do największych darmowych źródeł wiedzy w sieci, ale nauka z filmów ma jedną starą wadę: do pojedynczego wątku trudno potem szybko wrócić. Tutaj wygląda to prosto. Wrzucasz link do filmu z YouTube, a NotebookLM analizuje jego zawartość na podstawie dostępnej transkrypcji. Potem możesz zapytać o kluczowe pojęcia, poprosić o podsumowanie lekcji, listę definicji albo zestaw pytań do powtórki.
Najbliżej temu do przeszukiwalnego notatnika zbudowanego na bazie obejrzanego wykładu. To całkiem praktyczne połączenie notatnika i wyszukiwarki wiedzy. NotebookLM najlepiej wypada przy materiałach wykładowych, poradnikach i filmach typu talking-head, gdzie najważniejsze jest to, co zostało powiedziane. Dużo zależy też od jakości automatycznej transkrypcji, bo im jest lepsza, tym lepszy będzie końcowy efekt.
Dzięki temu nie trzeba oglądać każdej minuty nagrania tylko po to, żeby wyłapać sedno. Można też zaimportować kilka źródeł jednocześnie i złożyć z nich własną, przeszukiwalną bazę wiedzy o programowaniu, historii, ekonomii czy językach obcych.
Na ten moment obsługa materiałów z YouTube w NotebookLM działa wyłącznie dla publicznych materiałów z YouTube i plików audio, które mają dostępną transkrypcję. Żeby z tego skorzystać, trzeba mieć publiczny adres URL z YouTube albo plik audio oraz dostępną transkrypcję. Jeśli chcesz przenosić materiały jednym kliknięciem, potrzebne będą jeszcze przeglądarka Google Chrome i rozszerzenie „YouTube to NotebookLM”. Wszyscy pozostali muszą na razie poczekać na lepsze wsparcie dla materiałów bez pełnej transkrypcji.
To nie jest żaden trik ani obejście. Google oficjalnie ogłosiło obsługę publicznych adresów URL z YouTube i plików audio w NotebookLM we wrześniu 2024 roku. Taki sposób pracy może się przydać przy powtórkach do egzaminów, porządkowaniu materiałów i szybkim porównywaniu kilku źródeł. Dobrze jednak pamiętać, że automatyczne podsumowania potrafią być zbyt powierzchowne i gorzej radzą sobie z przedmiotami opartymi na ścisłym rozumowaniu, jak chemia.
Amerykański Departament Edukacji oraz wielu nauczycieli zwracają uwagę na to samo: technologia ma wzmacniać ludzki osąd, a nie go zastępować. Nadal potrzebne są krytyczne myślenie, sprawdzanie źródeł i kontakt z pełnym materiałem.
Liczby pokazują, w którą stronę to idzie: według badań dotyczących roku szkolnego 2024–2025 z narzędzi generatywnych korzystało 85% nauczycieli i 86% uczniów, a globalny rynek technologii edukacyjnych ma według prognoz osiągnąć wartość 348,41 mld dolarów do 2030 roku. Jeśli i tak uczysz się z YouTube, połączenie tej platformy z NotebookLM może być jednym z wygodniejszych sposobów, żeby robić to szybciej i z większym sensem.