Google wypuścił dziś aktualizację NotebookLM, swojego narzędzia do nauki i robienia notatek, które potrafi tworzyć fiszki na podstawie materiałów dodanych przez użytkownika. Najważniejsza zmiana jest konkretna: automatycznie wygenerowane fiszki można teraz po prostu edytować. Jak podaje Google, funkcja działa zarówno w przeglądarce, jak i na urządzeniach mobilnych, również w darmowym planie.
- Google dodał możliwość bezpośredniego edytowania fiszek tworzonych automatycznie.
- Można poprawić błędy w pytaniach i odpowiedziach bez generowania od nowa całego zestawu.
- Da się też dopisać brakujący kontekst.
- Pojawiła się opcja upraszczania zbyt złożonych sformułowań.
- Możesz również przeredagować pytania i odpowiedzi tak, żeby lepiej pasowały do twojego sposobu nauki.
- Przygotowywanie materiałów dla uczniów, studentów, nauczycieli i korepetytorów stało się dzięki temu wygodniejsze.
To aktualizacja, która trafia w problem naprawdę potrafiący irytować. Jeśli pytanie albo odpowiedź były mało precyzyjne, w NotebookLM trzeba było wcześniej wygenerować cały zestaw od nowa i liczyć, że następnym razem wyjdzie lepiej. A to wcale nie jest drobiazg. Nawet dobrze zrobione fiszki rzadko są idealne już za pierwszym podejściem. Jedni wolą krótkie definicje, inni lepiej uczą się na pytaniach opisowych, a jeszcze inni potrzebują dodatkowej podpowiedzi przy trudniejszych zagadnieniach.
Teraz NotebookLM daje dużo większą kontrolę nad gotowym materiałem, zamiast zmuszać użytkownika do ciągłego odświeżania wyników. Fiszki od lat są uznawane za jedną z najskuteczniejszych metod utrwalania wiedzy, bo opierają się na aktywnym przypominaniu sobie informacji, a nie tylko na biernym przeglądaniu notatek. Problem w tym, że ręczne przygotowanie takiego zestawu potrafi zabrać sporo czasu, szczególnie kiedy pracujesz na większej liczbie źródeł.
Dla studentów oznacza to mniej czasu spędzonego na przygotowaniach i więcej czasu na faktyczną naukę. Dla nauczycieli i korepetytorów NotebookLM staje się po prostu wygodniejszym sposobem tworzenia materiałów dla różnych grup.
Żeby skorzystać z tej funkcji, trzeba najpierw dodać materiały do NotebookLM. Google podkreśla, że usługa opiera swoje odpowiedzi i narzędzia do nauki wyłącznie na źródłach przesłanych przez użytkownika. To zmniejsza ryzyko pojawiania się przypadkowych treści niezwiązanych z tematem, a same fiszki są mocniej osadzone w twoich notatkach, artykułach i dokumentach.
Google od dłuższego czasu rozwija NotebookLM, dorzucając kolejne funkcje związane z pracą na źródłach i nauką. Firma wdraża też nowszy silnik Gemini 3.5, który, według Google, ma lepiej porządkować materiały i przygotowywać na ich podstawie bardziej przydatne opracowania.
Skojarzenie z Quizletem narzuca się tu samo, bo od lat to jeden z najmocniejszych graczy w cyfrowej edukacji. Różnica jest taka, że rozwiązanie Google wyraźniej stawia na pracę na własnych materiałach niż na gotowych zestawach dostępnych w bibliotece.
To przy okazji wpisuje się w szerszą strategię Google w edukacji, obejmującą też projekty rozwijane poza klasycznymi aplikacjami, między innymi we współpracy z UNICEF w Brazylii, Indiach, Pakistanie i Kenii.
Na ten moment Gemini 3.5 jest wdrażany jako kolejny etap rozwoju usługi.
Dla ciebie najważniejsze jest jednak coś dużo prostszego: jeśli fiszka w NotebookLM była prawie dobra, ale wciąż czegoś jej brakowało, teraz możesz zwyczajnie ją poprawić. Na kolejne funkcje rozwijane w tym kierunku pozostali użytkownicy muszą jeszcze chwilę poczekać.