Czy wkrótce dostaniemy więcej Bucky’ego? Sebastian Stan zaproponował sequel ‘Kapitana Ameryki: Zimowego żołnierza’

Minęło 12 lat, odkąd poznaliśmy Zimowego Żołnierza (czyli Bucky’ego Barnesa) w filmach Marvela, i od tamtej pory Sebastian Stan nigdy nie porzucił tej postaci: widzieliśmy go w sumie 9 razy (wliczając jego serial), teraz jest częścią Nowych Avengersów, chociaż wszystko wskazuje na to, że nie będzie jedną z osób, które przetrwają hekatombę Secret Wars. Co prawda, w taki czy inny sposób jest tak pewny, że dalej będzie grał Bucky’ego, że nawet zaproponował już Kevinowi Feige nowy film o swojej postaci.

Żołnierz wiosny

Ostatnio aktorzy, idąc śladem Ryana Goslinga, proponują nowe projekty pół serio, pół żartem. Wiecie, ta sama strategia, której wielu używa na podryw: to żart, ale jeśli chcesz, to nie żart. „Utrzymujemy naprawdę niski budżet. To o gościu, który wydaje mu się, że rozpoznaje kogoś ze swojej przeszłości, z czasów, kiedy wyprano mu mózg, i ma na punkcie tej osoby obsesję. Wyrusza w podróż, żeby spróbować ustalić, kim jest ta osoba. To thriller”. Nie żeby coś, ale bierz moje pieniądze, Sebastianie.

Co prawda, Feige zdaje się uważać, że eksperymenty to najwyżej z wodą sodową, więc powiedział mu „Tak, brzmi dobrze” i odłożył temat na bok. W gruncie rzeczy Stan nie wygląda na szczególnie przekonanego, że sprawa pójdzie dalej, tak jak stało się to z innymi pomysłami w stylu Ghost Ridera. Nie można mieć wszystkiego.

Ten film, który byłby czymś w rodzaju Sicario w Marvelu, byłby przynajmniej czymś innym niż to, do czego studio nas przyzwyczaiło, czymś w rodzaju rozwinięcia pomysłu, jaki DC ma w przypadku filmu Clayface: czyli mniejsze filmy z różnych gatunków, ale osadzone w tym samym uniwersum. No dalej, Kevin, co ci szkodzi wcisnąć ją między Avengersów a X-Menów?

Apple prezentuje iPhone’a Duo, wszystkie nowości w kilku słowach

Apple zaprezentowało iPhone’a Duo, swojego pierwszego składanego iPhone’a. Po miesiącach plotek, przypuszczeń i domysłów wreszcie wiemy dokładnie, jaki będzie ten nowy iPhone. iPhone, który radykalnie zmienia definicję tej kategorii. Porozmawiajmy o wszystkich nowościach.

Dwa ekrany i bardzo dopracowany zawias

iPhone Duo ma zewnętrzny ekran o przekątnej 5,4 cala i wewnętrzny o przekątnej 7,6 cala, oba o tych samych proporcjach. Apple wykorzystuje tytan — konieczny ze względu na skrajną smukłość urządzenia — oraz zawias złożony z ponad 100 komponentów, przy konstrukcji urządzenia. Dzięki swojej konstrukcji zagięcie ekranu jest praktycznie niedostrzegalne, ale Apple dodaje do tego nanoteksturowane wykończenie, które bardzo mocno ogranicza widoczność zagięcia pod każdym kątem.

Jeśli chodzi o oprogramowanie, iOS 27.1 dostosowuje aplikacje do trybu otwartego, zamkniętego lub częściowo złożonego i pozwala nam używać dwóch aplikacji jednocześnie. Dzięki nowemu pionowemu dockowi i elementom sterującym z boku, blisko kciuka, interfejs w pełni wykorzystuje nowy format i jeszcze bardziej rozwija możliwości iOS 27.

A20 Pro, podwójna bateria i nowe aparaty

Wewnątrz iPhone’a Duo znajdziemy ten sam układ A20 Pro co w iPhone’ach 18 Pro, wraz z nowym modemem C2. Warto dodać, że w każdej połówce iPhone’a znalazło się miejsce na baterię, choć iOS zarządza nimi jak jedną, by zapewnić nawet 44 godziny odtwarzania wideo na zewnętrznym ekranie.

Główny aparat i aparat ultraszerokokątny mają 48 MP, a zewnętrzny przedni aparat ma 12 MP. Funkcje Smart Take, Duo Preview i FaceTime Duo świetnie wykorzystują oba ekrany, bo możemy zobaczyć więcej uczestników połączenia albo wykadrować selfie robione głównymi aparatami, między innymi.

Cena iPhone’a Duo wynosi 2339 euro lub 1999 dolarów za wersję 256 GB i, zamawiając go w przedsprzedaży już 16 października, trafi do pierwszych kupujących i do sklepów 23 października.

The Tetris Company uderza w Biały Dom, a administracja Donalda Trumpa ugina się przed jej żądaniami

Rząd Stanów Zjednoczonych uruchomił na początku tygodnia nową sekcję na oficjalnej stronie Białego Domu nazwaną, po prostu, arcade. Umieścili w niej serię gier wideo, klonów słynnych gier wideo, w których zamieszczono polityczne przytyki o wątpliwym guście i bardzo wątpliwym osądzie, zgodne z ideologią obecnego prezydenta, Donalda Trumpa. Wśród tych gier był klon Tetrisa, Build the Wall: Zombie Border Siege, który wywołał bardzo silną reakcję.

The Tetris Company nie są zadowoleni

The Tetris Company oświadczyła, że nie zatwierdziła żadnej parodii swojej gry, a tym bardziej po to, by głosić jakiekolwiek treści polityczne. Na swoim koncie na X, serwisie społecznościowym wcześniej znanym jako Twitter, opublikowali komunikat, stwierdzając, że „w Tetris wierzymy w siłę więzi i w łączenie ludzi, a nie w ich dzielenie. Do wszystkich naszych fanów na całym świecie: kochamy was, doceniamy was i jesteśmy wdzięczni, że jesteście częścią naszej społeczności“. Tym samym odcinając się od nienawistnych przekazów rządu USA.

Gra, Build the Wall: Zombie Border Siege, opierała się na klasycznych zasadach Tetrisa. Polegała na układaniu bloków jeden na drugim, ale w innym celu niż ten klasyczny. W tym przypadku chodziło o zbudowanie muru, by powstrzymać „obcych” przed przekroczeniem „południowej granicy” i wtargnięciem do kraju, w bardzo nachalnym nawiązaniu do polityki prezydenta Trumpa.

Wszystko to doprowadziło do tego, że po komunikacie rząd USA usunął grę ze strony Białego Domu, nie wydając żadnego komunikatu ani informacji na ten temat. Choć nie jest już dostępna, nie chcieli poinformować, dlaczego podjęli tę decyzję, więc nie znamy konkretnego powodu, dla którego usunęli grę. Ale wygląda na to, że mimo wszystko The Tetris Company osiągnęła to, czego chciała: by ich gra nie była wykorzystywana do szerzenia nienawiści na świecie.

Mamy już zwiastun filmu o Samie Altmanie, którego Amazon nie chciał, żebyś zobaczył

Amazon miał w ostatnim roku burzliwe relacje z OpenAI. Pokładając duże nadzieje w nowy film Luki Guadanigno, biopic Sama Altmana z Andrew Garfieldem w roli głównej, wszystko zdawało się iść jak po maśle. Jednak w czerwcu Amazon ogłosił, że zainwestuje 50 miliardów dolarów w OpenAI. Wtedy film, który okazał się bardzo krytyczny wobec postaci CEO firmy, w którą zainwestowali ogromne pieniądze, przestał interesować Amazona i został przez niego skasowany.

Film uratowany od zapomnienia

Mimo całej tej katastrofy film, Artificial, został kupiony przez inną wytwórnię, Neon, która teraz pokazuje pierwszy zwiastun filmu. Bardzo interesujący zwiastun, który zapowiada spektakularną kreację Garfielda i który zapowiada, że mocno zaniepokoi tych, którzy wciąż wierzą, że Altman jest geniuszem. Albo przynajmniej nie osobą skrajnie wątpliwą.

Artificial skupi się na okresie, w których Altman został zwolniony i przywrócony na stanowisko CEO OpenAI. Wyjątkowe okoliczności, w których Guadanigno zamierza zbadać nie tylko sytuację biznesową i osobistą, która do tego doprowadziła, ale też wszystko, kim naprawdę jest Altman jako człowiek. Z dala od pompatycznych i laurkowych portretów tej osoby, próbując naprawdę pokazać prawdziwe oblicze obecnego CEO firmy.

Film ma potwierdzoną premierę w okresie świątecznym w USA po pokazach na festiwalach w Londynie i Nowym Jorku, ale wciąż nie ma potwierdzonej premiery globalnej. Dlatego wciąż będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, by dowiedzieć się więcej o tym filmie, który zapowiada się na film, o którym długo będzie głośno.

Godzilla ma nowy zwiastun, a tym razem towarzyszy mu inny klasyk kaiju

Godzilla narodził się w 1954 roku z lęku, jaki w Japonii wciąż budziła energia nuklearna po bombardowaniach Hiroszimy i Nagasaki. Oczywiście, był to ogromny sukces. Tak wielki, że Stany Zjednoczone ostatecznie zignorowały, że to tak naprawdę była ich wina, i stworzyły prawdziwe blockbustery z potworem w roli głównej. W końcu, gdy MonsterVerse działa pełną parą, to Japończycy musieli znowu przypomnieć nam istotę tej postaci w Godzilla minus one i nowej Godzilla minus zero.

Promień energii!

Jej nowy zwiastun jest absolutnie niesamowity, dokładnie tym wszystkim, co uwielbiamy w filmach o gigantycznej jaszczurce. Oczywiście, kaiju nie został całkowicie zniszczony w pierwszej części i wróci razem z postaciami z pierwszej części, kilkoma nowymi i obecnością głównego złoczyńcy: Kinga Gidoraha. A dobra walka między dwoma gigantycznymi potworami jest zawsze czymś wartym obejrzenia.

Akcja filmu będzie rozgrywać się zaledwie dwa lata po Godzilla Minus One, w 1949 roku, tuż po II wojnie światowej: to idealny moment na pierwsze pojawienie się potwora. Nie wiadomo jeszcze, czy będą umieli stworzyć alegorię tak mocną, jak zrobili to w 2023 roku, ale biorąc pod uwagę, że reżyser, Yamazaki Takashi, znowu staje za kamerą, możemy spodziewać się jednego z najważniejszych filmów o kaiju.

Nie tylko jest brutalna i gwałtowna, ale też jest tak spektakularna, że to pierwszy japoński film nakręcony specjalnie z myślą o IMAX-ie (oczywiście mając pełną świadomość, że film może odnieść międzynarodowy sukces). 3 listopada będzie miała premierę w Japonii, a do kin na całym świecie (w tym w Hiszpanii) trafi zaledwie 3 dni później. Oby przy odrobinie szczęścia nie pożarła nas, zanim wejdziemy na salę.

„South Park” zmienił nazwę. Powód, wsadzić palec w oko Donaldowi Trumpowi.

Kto by pomyślał? Po 29 latach emisji i 338 odcinkach South Park dobiegł końca. Żegnaj, South Park… I witaj, South America. Na nowy sezon swojego nieśmiertelnego serialu Trey Parker i Matt Stone postanowili utrzeć nosa Donaldowi Trumpowi i śmiać się do rozpuku z jego absurdalnych decyzji (jak nazwanie Jeziora Ontario Jeziorem Ameryka), wspieranych przez wielkie firmy.

Wszędzie przyjazne twarze

Jak ogłosili twórcy, „Zainspirowani odwagą i patriotyzmem Apple i Google, zmienimy tytuł South Park na South America. Chcemy szczególnie podziękować naszej firmie macierzystej, Paramount – Skydance Company. Rządzony żelazną ręką przez skrajnie prawicowego miliardera Davida Ellisona, South Park wie, że jest nietykalny i że tylko oni są w stanie śmiać się z jego głupot bez konsekwencji. W końcu to jedna z niewielu rzeczy, które wciąż przynoszą im oglądalność.

16 września dowiemy się, co kombinują, ale na razie na plakacie promocyjnym Donald Trump wychodzi na pierwszy plan przed resztą postaci po tym, jak w poprzednim sezonie, bardzo wyraźnie, miał romans z samym Szatanem… którego miał już serdecznie dość. W końcu powielał toksyczne zachowania swojego byłego chłopaka, Saddama Husajna.

Dla tych z nas, którzy od lat śledzą ten serial, to naturalne, że mamy potworną ochotę dowiedzieć się, co przygotowali na ten nowy sezon. W końcu jeśli w poprzednim byli jedynymi, którzy potrafili postawić się prezydentowi i doprowadzić do tego, że ten sam sobie zaszkodził, w tym, mając już zapewnioną kontynuację, mogą już tylko podnieść stawkę. Aż chce się wrócić do Kolorado.

Werner Herzog wyraża swoją opinię o AI: jest jeszcze bardziej radykalna niż proszenie cię, żebyś jej nie używał

W Hollywood z powodu AI narasta coraz większy podział. Ci, którzy bronią tezy, że to przyszłość, i ci, którzy ją odrzucają, to przeciwne i skonfliktowane obozy, które nie mają ze sobą nic wspólnego i zdają się skazane na starcie. I wszyscy wybierają stronę. Nikt nie wydaje się mieć w tej sprawie wyważone zdanie, wypowiadając się kategorycznie o temacie chwili. I Werner Herzog, reżyser o niezwykle wyrazistych poglądach, nie był wyjątkiem.

Reżyser bez ogródek

W wywiadzie dla Indiewire reżyser wypowiedział się o AI w związku z About a Hero, hybrydowym dokumentem, który chciał odtworzyć atmosferę jego filmów. W tej sprawie stwierdził, że „zamiarem tego młodego filmowca nigdy nie było przerabianie żadnego (z moich filmów), tylko zrobienie czegoś w tym duchu. A ja natychmiast powiedziałem: ‘To ci się nie uda. To tak głupi pomysł. Jest fenomenalnie, bezdennie głupi. Nie będę w tym uczestniczył’”.

Ale nie ograniczył się do wyrażenia swojej opinii o About a Hero, nazywając je „porażką”. Wypowiedział się też o AI w ogóle. „To jest tak schematyczne, że AI może to przejąć, bo nie ma tu prawdziwej narracji. To imitacja czegoś, co już wydarzyło się wcześniej”. Idąc dalej, stwierdził, że świetnie, jeśli ludzie używają AI, ale nie z tych powodów, o których mówią jej zwolennicy. „Bardzo mi się podoba, że AI zastąpi wszystkich idiotów, którzy nie robią nic poza powtarzaniem, powtarzaniem i powtarzaniem aż do znudzenia. Kiedy to jest już ad nauseam, proszę, proszę, proszę, niech AI to przejmie”.

Tą tak stanowczą opinią Herzog wyraźnie jest przeciwny AI, ale też przeciw brakowi kreatywności i artystycznego talentu we współczesnym świecie. Coś, co przez całą swoją karierę krytykował bardzo surowo. A wszystko to, gdy promuje swój najnowszy film, Bucking Fastard, który będzie można zobaczyć na Festiwalu Filmowym w Wenecji w najbliższych dniach.

Dave the Diver przekracza 10 milionów sprzedanych egzemplarzy

Dave the Diver to jedna z najpopularniejszych gier ostatnich czasów. Udostępniona w ramach wczesnego dostępu 27 października 2022 roku na Steamie, oficjalnie wydana 28 czerwca 2023 roku, później trafiła też na konsole i urządzenia mobilne, odnosząc wielki sukces. Do tego stopnia, że teraz jej twórcy, MINTROCKET, świętują sukces, który zazwyczaj zarezerwowany jest dla tytułów wielkich studiów. Bo udało mu się dobić do 10 milionów sprzedanych egzemplarzy.

Gra jest osobliwą mieszanką podwodnej eksploracji i zarządzania restauracją sushi. Za dnia będziemy musieli wyruszać i eksplorować oceany, by łowić wszelkiego rodzaju morskie stworzenia i ryby, a także odkrywać tajemnicze pradawne artefakty. Wieczorami będziemy musieli zarządzać restauracją sushi korzystając z tego, co uda nam się złapać, i zaspokajać potrzeby naszych klientów, zdobywając pieniądze, by móc dalej eksplorować morza.

Odnosząc sukces zarówno wśród krytyków, jak i wśród graczy, Dave the Diver doskonale łączy te dwa style rozgrywki w wciągającą pętlę rozgrywki, która mimo upływu czasu pozostaje świeża. Zwłaszcza dzięki dodatkom i nietuzinkowym współpracom, takim jak ta z Godzillą. To tłumaczy te dziesięć milionów sprzedanych egzemplarzy.

Maisie Williams też słyszała plotki o sequelu „Gry o tron”, z Aryą w roli głównej bohaterki. Nikt jej o niczym nie uprzedził.

Kiedy siedem lat temu skończyła się Gra o tron, poczciwa Arya zwieńczyła swoje przygody, a konkretnie, pakując się w kolejne, na pokładzie statku i szukając nowych horyzontów. I choć wszyscy myśleli, że Jon Snow powinien dostać własny spin-off, od jakiegoś czasu widzowie zaczęli się zastanawiać, co stało się z najmłodszą ze Starków. Tyle że, na razie, nikt nie dał znać jej aktorce.

Pieśń o braku komunikacji i sequelach

Kilka dni temu pojawiła się wiadomość, że HBO Max zamierza kontynuować jej przygody w serialu osadzonym w Essos. Maisie Williams z kolei dowiedziała się, jak wszyscy, z prasy. „Też to widziałam! Pomyślałam tylko: ‘Eee?’. Naprawdę nie mam pojęcia”. Ma jednak radę dla scenarzystów na wypadek, gdyby naprawdę robili ten sequel: ona ma już 29 lat i bardzo daleko jej do bycia dziewczynką.

„Musiałaby być bardziej dojrzała, bo bardzo się zmieniłam, i myślę, że Aryę pokochano za to, że zawsze była dzieckiem, które robiło rzeczy nie na swój wiek. Jedyny problem jest taki, że George RR Martin po prostu nie napisał nic o przyszłości najmłodszej ze Starków i byłoby to czyste fan fiction, ale cóż, są przecież świetne fanfiki!

Na razie do Rodu smoka i Rycerza Siedmiu Królestw dołączy film o Aegonie Zdobywcy, a HBO Max zapewne zacznie wkrótce planować coś jeszcze, żeby złagodzić finał swojego pierwszego spin-offu. Krótko mówiąc, tronów jeszcze długo nie zabraknie.

iOS 27 ulepsza aplikację Wiadomości pod wieloma względami: oto, co się zmienia

Aplikacja Wiadomości dostaje w iOS 27 sporą liczbę nowości. Zyskuje inteligentne funkcje, a także w ustawieniach, które pozwalają nam spersonalizować aplikację, w której znajdują się nasze rozmowy.Apple poprawiło aplikację pod niemal każdym względem, od integracji z Siri po synchronizację.

Apple Intelligence lepiej rozumie rozmowę

Jeśli chodzi o Apple Intelligence, pierwszą rzeczą, która przyciąga uwagę wśród nowości, są sugestie kontekstowe. Jeśli ktoś prosi nas o zdjęcie, Wiadomości proponują nam odpowiednie obrazy, a jeśli dostajemy zaproszenie, oferują dodanie go do Kalendarza. Jest o wiele więcej przykładów, jak dodanie do Przypomnień prośby albo informacji, i wszystkie one przekuwają kontekst rozmowy w konkretne działania.

Pojawia się też Pisanie z Siri. Możemy poprosić Siri, by napisała lub sprawdziła wiadomość, podczas gdy inteligentne odpowiedzi korzystają teraz z naszego sposobu pisania do konkretnego odbiorcy, by dopasować się do kontekstu rozmowy.

Szybsze wysyłanie, wyszukiwanie i synchronizacja

Niewysłane wiadomości są teraz automatycznie wysyłane ponownie, a wysyłanie załączników jest kontynuowane po przywróceniu połączenia. Synchronizacja między naszymi urządzeniami jest szybsza.

Wyszukiwanie pozwala nam znajdować rozmowy po numerze lub pseudonimie oraz odnajdywać zdjęcia i filmy nawet wtedy, gdy są tylko w iCloud i nie zostały pobrane na urządzenie. Z kolei większe rozmowy ładują się i przewijają dużo szybciej.

Genmoji i RCS też się poprawiają

Genmoji debiutuje w iOS 27 z możliwością iteracyjnej edycji, zmianami stylu i bardziej spójnymi projektami. Z kolei RCS pozwala teraz na odpowiadanie w wątkach i reakcje na obrazy oraz filmy w rozmowach z urządzeniami z Androidem. Po ulepszeniach Wiadomości w iOS 18.2 w iOS 27 aplikacja do komunikacji, robi kolejny krok. I to całkiem istotny.