Nowe trendy: wspólna podróż z BlaBlaCar

W dzisiejszych czasach dotarcie z punktu A do punktu B nie stanowi już większego problemu i nie trwa tygodni czy miesięcy. Samochód, autobus, pociąg, samolot – nieważne – podróżowanie stało się łatwiejsze, a świat nagle się nam skurczył. Można by pomyśleć, że w kwestii podróżowania powiedziano już wszystko. Błąd! Bo oto w transport z rozmachem wchodzą aplikacje.

W sklepach z aplikacjami nie brakuje różnego typu programów, których zadaniem jest pomoc w podróżowaniu. Jest to ogromna kategoria, do której można zaliczyć wiele różnych rozwiązań, jak chociażby mobilne przewodniki, nawigacje, systemy kupowania biletów. Aplikacje wkraczają również śmiało w świat podróży indywidualnych, czyniąc z prywatnych samochodów niemalże publiczne środki transportu. Wśród najgłośniejszych ostatnimi czasy można wymienić chociażby Uber oraz BlaBlaCar. O Uber powiedziano już wystarczająco dużo, więc poświęćmy nieco czasu tej drugiej aplikacji.

BlaBlaCar wkracza w dziedzinę prywatnego podróżowania, która u naszych zachodnich sąsiadów jest już dość rozpowszechniona, a u nas dopiero się rodzi. Chodzi o współdzielenie prywatnego samochodu z innymi ludźmi. Takie rozwiązanie ma sporo zalet. Z perspektywy ekonomicznej pozawala często zaoszczędzić na kosztach podróży zarówno kierowcy, jak i podróżnemu. Nie rzadko również czas podróży zostaje skrócony, co również stanowi oszczędność (w końcu czas to pieniądz). Współdzielenie samochodu ma również walor ekologiczny – mniej generowanych spalin, dzięki ograniczeniu zjawiska wożenia tzw. powietrza.

I właśnie te wszystkie aspekty stara się zagospodarować BlaBlaCar. Aplikacja pozwala na wynajdywanie kierowców, którzy mają miejsce w samochodzie, i wspólną z nimi podróż. Działa to niezwykle prosto. Po zarejestrowaniu się w usłudze możemy wyznaczyć trasę, skąd i dokąd chcemy dotrzeć. Możemy również dodać inne parametry, jak chociażby cena, dodatkowe punkty przystankowe, itp. BlaBlaCar na podstawie naszego zapytania wyświetli listę ofert kierowców jadących w wybranym kierunku.

Każda z ofert zawiera opis trasy, szacunkowy czas dojazdu z wyliczonymi kilometrami, rodzaj samochodu, liczbę wolnych miejsc oraz opinie wcześniejszych współpasażerów o kierowcy. Dodatkowo oferujący podwózkę użytkownik może dodać własny opis, miejsce wyjazdu oraz oczywiście cenę za podróż. Gdy zdecydujemy się na konkretnego kierowcę, możemy się z nim skontaktować telefonicznie lub za pomocą SMS-u.

Ważną cechą BlaBlaCar jest to, że w pewnym sensie jest to serwis społecznościowy. Kontrolę nad „jakością” usługi sprawują sami użytkownicy, oceniając kierowców i podróż. Warto również zwracać uwagę na to, jaki status ma dany kierowca w ramach społeczności. Jeżeli ktoś często oferuje podwiezienie i ma zakończonych wiele trans, wzbudza większe zaufanie.

Oczywiście serwis bez kierowców nie mógłby funkcjonować, więc każdy może zaoferować podwiezienie, przy okazji pokrywając sobie część, a nawet całość kosztów podróży.

Osobiście miałem okazję skorzystać z opcji BlaBlaCar całkiem niedawno, gdy okazało się, że mój zaplanowany transport nie dojdzie do skutku. Po szybkiej rejestracji w aplikacji i około 30 minutach wyszukiwania interesującej mnie oferty skontaktowałem się z kierowcą telefonicznie, dograłem szczegóły i godzinę później już byłem w trasie. Pomijając znacznie niższe koszty takiej podróży oraz zaoszczędzony czas, BlaBlaCar może być świetnym kołem ratunkowym, gdy inne opcje zawiodą. Warto jednak korzystać z tej aplikacji z rozwagą i dokładnie przejrzeć oferty.

Zobacz także:

Uber już w Polsce. Na razie tylko w Warszawie

Uber, Airbnb i spółka. Ekonomia dzielenia się i sposoby na oszczędzanie w dobie smartfonów

Uber, Airbnb i spółka. Ekonomia dzielenia się i sposoby na oszczędzanie w dobie smartfonów

Jak działają takie aplikacje i serwisy, jak Uber, Airbnb, BlaBlaCar czy MonkeyParking? Jakie są ich zalety? Odkrywamy przed wami tajemnice ekonomii dzielenia się (ang. sharing economy) wspieranej przez te usługi na naszych smartfonach.

Chcesz przemieszczać się po obcym mieście w miarę tanio, a jednocześnie nie korzystać z komunikacji miejskiej? Nie stać Cię na taksówki? Skorzystaj z Uber!

Lubisz podróżować po świecie, ale nie zamierzasz korzystać z drogich hoteli? A może sam masz wolny pokój, który mógłbyś komuś wynająć? Spróbuj skorzystać z Airbnb!

Często podróżujesz sam na popularnych trasach, wożąc w samochodzie powietrze? Zabierz innych w podróż dzięki BlaBlaCar!

Uber, Airbnb, MonkeyParking, BlaBlaCar, TaskRabbit, EatWith i wiele innych stanowią nowy styl życia oparty o sharing economy, czyli ekonomię dzielenia się – podziale dóbr i usług wśród użytkowników. Zobacz, jakie korzyści płyną z takich rozwiązań.

Jak funkcjonuje sharing economy

Poza definicjami z Wikipedii o tym, że jest to forma wymiany dóbr i wspólnej konsumpcji towarów, należy zauważyć, że są to rozwiązania praktycznie zawsze oparte o serwisy internetowe i aplikacje na smartfony.

Ekonomia dzielenia się posiada wiele różnych form i struktur. Może być zarówno non-profit, jak i w formie przynoszącej zyski jednej ze stron. Jednak przede wszystkim polega na wymianie dokonywanej między jednym człowiekiem a drugim, dlatego też często mówi się o ekonomii peer-to-peer.

Schemat sharing economy (źródło)

Mimo że zjawisko to staje się popularne dopiero od niedawna, to ekonomista Joseph Schumpeter zauważa, że pochodzenie współczesnej ekonomii wymiany wywodzi się od słynnego programu do wymiany muzyki Napster. To właśnie on był inspiracją do gospodarki opierającej się na wymianie dobrami z obcymi.

Aplikacje korzystające z sharing economy – czym są i do czego służą?

Usług korzystających z idei wymiany jest wiele. Jedną z najbardziej znanych jest Uber (Android, iPhone). Dzięki Uber właściciele samochodów mogą pełnić rolę taksówkarzy. Dlatego też owocem aplikacji był strajk taksówkarzy w Europie 11 czerwca 2014. Drugą równie popularną aplikacją jest Airbnb (AndroidiPhone, web). Serwis ten pozwala na krótkookresowy wynajem mieszkania lub pokoju.

Istnieje jeszcze wiele innych aplikacji tego typu. Wśród najbardziej znanych w Polsce jest BlaBlaCar (Android, iPhone, web), która ułatwia umawianie się na wspólne przewozy samochodem, dzieląc się kosztami za benzynę.

MobyPark służy natomiast do wynajmu miejsca parkingowego, które posiadamy, a dzięki MonkeyParking można odsprzedać miejsce parkingowe w centrum miasta.

Couchsurfing na Androida i iPhone’a umożliwia dzielenie się kanapą (noclegiem) z innymi osobami z całego świata bez żadnych opłat. Natomiast TaskRabbit (Android i iPhone) to coś w rodzaju banku czasu. Możemy wymieniać się z innymi osobami prostymi czynnościami, jak sprzątanie, pomoc przy przeprowadzce itp.

Strona CouchSurfing

Natomiast Fon na Androida i iPhone’a pozwala na dzielenie się siecią Wi-Fi wśród innych osób za darmo, jeśli też udostępniają swoją sieć, albo za opłatą wśród innych użytkowników. Z EatWith można iść z kimś na obiad lub samemu go ugościć. A Yerdle pozwala pozbyć się zbędnych rzeczy.

Usługi te stale się rozwijają i jest ich coraz więcej. Czy rzeczywiście to wszystko jest to takie atrakcyjne?

Zalety i wady usług. Można im zaufać?

Wspólny rdzeń tych usług to możliwość swobodnej wymiany pomiędzy zwykłymi ludźmi i chęć oszczędzania poprzez dzielenie się tym, co się ma, jednocześnie inwestując nieco swój czas.

Jak przekonuje nas Matteo Stiffanelii, Włoski Country Manager w Airbnb, warto zastanowić się nad wynajęciem domu lub mieszkania turystom, jeśli mamy go w jakiejś atrakcyjnej lokalizacji, a sami przebywamy w nim tylko kilka tygodni w roku. Dzięki temu można pokryć koszty utrzymania, a dla osoby przyjezdnej będzie to tańsza opcja niż nocowanie w hotelu.

Strona Airbnb

Jednak to nie tylko oszczędności są zaletą nowej ekonomii dzielenia się. Sharing economy to często także unikalne doświadczenia. Dzięki korzystaniu z Airbnb możemy zwiedzać miejsca, których normalnie nie bylibyśmy w stanie zobaczyć.

Sharing economy to nowy, bardziej wydajny sposób na dostęp do towarów i usług. Ma on spore walory społecznościowe

W skrócie – oprócz możliwości zarabiania i oszczędzania, takie usługi to także poznawanie nowych znajomych podczas wspólnych podróży samochodem za pomocą BlaBlaCar, szansa na poznanie przyszłej partnerki lub partnera, użyczając komuś kanapę w Couchsurfing, albo okazja na odkrycie uroków lokalnego życia Stambułu poprzez skorzystanie z prywatnej kwatery za pośrednictwem Airbnb.

Ale nie zapominajmy też o wadach. Na przykład w wielu krajach i miastach korzystanie z Uber niesie ze sobą ryzyko prawne. Takie usługi przewozu osób, nie będąc taksówkarzem, jest nielegalne w Mediolanie, Barcelonie i wielu innych miejscach.

Strona Uber

Wynajem domu bez właściciela na mniej niż 30 dni jest nielegalne w Nowym Jorku i San Francisco, ponieważ nie płaci się podatków od nieruchomości za jej wynajem. Ale nawet i w tych miejscach nie ma problemu ze znalezieniem noclegu dzięki Airbnb.

W niektórych przypadkach prawo zostało dostosowane już do idei współdzielenia. Tak było w Amsterdamie i Hamburgu, gdzie wynajem krótkookresowy był nielegalny, a teraz już nie jest.

Oczywiście nie można lekceważyć ryzyka związanego z ekonomią dzielenia. Jednym z problemów tej formy działalności jest bezpieczeństwo. To spore wyzwanie dla takich serwisów jak Airbnb.

Niektórzy właściciele mieszkań nie utrzymują porządku lub pokazują fałszywe zdjęcia. Negatywne informacje zwrotne od użytkowników są szansą dla właścicieli, aby się poprawić. Jednocześnie takie opinie są niezwykle ważne i stanowią ochronę przed wszelkimi oszustwami. Warto na nie uważać i nie dokonywać rezerwacji na przykład, gdy dane mieszkanie nie posiada ocen na co najmniej 4 gwiazdki. To samo dotyczy wszystkich innych usług.

W przypadku dzielenia usług nie ma gwarancji, że otrzymamy rzeczywiście to, co chcieliśmy. Na przykład płacąc za posiłek w EatWith, musimy polegać na tym, co przygotuje gospodarz. Przychodzimy nieco w ciemno do kogoś do domu na obiad, za który wcześniej zapłaciliśmy.

Alternatywa dla współczesnej światowej gospodarki

Jedną z głównych różnic w stosunku do klasycznej konsumpcji jest fakt, że usługi te są oparte na społeczności internetowej. Wszystko postawione jest na idei współdzielenia i wymianie opinii. Jak podkreślają twórcy Airbnb, serwis ten nie jest miejscem na ogłoszenia. To nie supermarket, ale wspólnota, gdzie niezbędna jest komunikacja międzyludzka. I właśnie to jest siłą tego serwisu.

Tak więc, korzystając z usług w ramach sharing economy, pamiętajmy, że ważne jest nie tylko sprawdzenie informacji w sieci, praw danego państwa i przeczytania porad, ale liczy się również interakcja i komunikacja z innymi osobami, a szczególnie z tą, z którą zamierzamy dokonać wymiany. Dzięki temu dowiemy się, co i kogo spotkamy na naszej drodze. Wszystko zależy od nas i naszego nastawienia!

Zobacz także: