Top 4 darmowych aplikacji historycznych na Androida

Jeżeli lubisz historię, fascynują cię minione stulecia, zaczytujesz się w dziejach starożytnego Rzymu czy czasach samurajów, to świetnie się składa. Dzięki współczesnym technologiom możesz mieć zawsze pod ręką dostęp do ciekawych źródeł i karmić swoje hobby gdzie tylko chcesz. Mowa tutaj oczywiście o aplikacjach.

W Google Play znajdziesz mnóstwo aplikacji, które pozwolą ci zgłębiać historię. Dzisiaj chcielibyśmy zaproponować ci kilka z nich.

Wikipedia

Tej nazwy nie muszę przedstawiać. Wikipedia to ogromna internetowa encyklopedia tworzona przez i dla użytkowników. Dzięki niej nie ma prawie dziedziny wiedzy, na temat której nie znaleźlibyśmy choć krótkiej wzmianki czy informacji. Stanowi ona doskonałą pomoc przy zgłębianiu różnych zagadnień, również z dziedziny historii. Wikipedia dostępna jest także w postaci aplikacji na Androida, dzięki czemu w każdej chwili możesz sięgnąć po swój telefon lub tablet i zgłębić interesujący cię temat. Jest to jedna z tych aplikacji, które po prostu trzeba mieć na swoim urządzeniu.

Pobierz Wikipedia na Android

DailyArt

Historia to nie tylko daty i wydarzenia. To również sztuka, która mówi nam wiele o minionych czasach. Stanowi ona rodzaj ponadczasowego zdjęcia danej epoki. DailyArt to aplikacja, która pomoże ci odkryć sztukę w najlepszych wydaniu. Program ten codziennie raczy nas jednym wybranym obrazem, przedstawiając jego historię oraz osobę malarza. Każdy z obrazów można powiększyć, by przyjrzeć się jego detalom, zapisać do ulubionych lub podzielić się ze znajomymi z social media. Aplikacja nie tylko dla fanów malarstwa.

Pobierz DailyArt na Android

Pamięć Miasta

Ta aplikacja z kolei musi znaleźć się na telefonach wszystkich pasjonatów historii Powstania Warszawskiego. Jeżeli interesują cię wydarzenia dotyczące tego tragicznego zrywu, to Pamięć Miasta jest dla ciebie. Aplikacja stanowi wirtualną mapę miejsc z historycznymi miejscami Powstania. Dzięki wsparciu dla geolokalizacji możesz sprawdzić, gdzie w twojej okolicy znajduje się takie miejsce, przeczytać jego opis, przejrzeć galerię zdjęć lub po prostu do niego podejść.

Pobierz Pamięć Miasta na Android

History Quiz

Na koniec nieco edukacyjnej rozrywki, czyli sprawdzamy swoją wiedzę historyczną. History Quiz to gra, w której na podstawie 4 obrazków musisz wywnioskować, jakiej historycznej postaci lub wydarzenia one dotyczą. Gra oferuje ponad 100 poziomów oraz rosnącą skalę trudności. Nie zabrakło również opcji podpowiedzi, ale są one limitowane, więc warto je oszczędzać. Gotowy na historyczny quiz?

Pobierz History Quiz na Android

Zobacz także:

Top 5 darmowych gier logicznych do pobrania na Androida

Jak znaleźć taniego ebooka? Sprawdź top 5 porównywarek cen!

Top 4 darmowych aplikacji do przeglądania Instagrama na iPadzie

Instagram to ciesząca się nieustającą popularnością aplikacja do dzielenia się zdjęciami. Korzystają z niej miliony ludzi na całym świecie. Aplikacja dostępna jest zarówno na Androida, jak i iPhone’a czy urządzenia z Windows Phone’em. Nie ma jej jednak na iPadzie.

Szkoda, szczególnie że tablet z dużym ekranem idealnie nadaje się do przeglądania zdjęć umieszczanych bez wytchnienia przez miłośników Instagrama. Bez obaw jednak. Choć twórcy Instagrama nie zdecydowali się na stworzenie specjalnej aplikacji dla iPada, to jednak od czego są inni deweloperzy? Oto 4 aplikacje na iPada, dzięki którym można przeglądać Instagrama na dużym ekranie.

Flow

Flow to zrobiona z niezwykłym smakiem przeglądarka Instagrama na iPada. Aplikacja umożliwia zalogowanie się do usługi i korzystanie z zasobów Instagrama z poziomu tabletu. Ma bardzo prosty, czytelny interfejs. Zdjęcia wyświetlane są w postaci miniaturek. Po kliknięciu w dany kafelek aplikacja wyświetla twórcę zdjęcia, komentarze, tagi i generalnie wszystkie te elementy, co oryginalna aplikacja. Za pomocą Flow można skomentować zdjęcie, polubić je i podzielić się nim przez social media. Aplikacja daje również możliwość zapisu zdjęcia, ale tylko w wersji Premium. Poza tym Flow daje nam dostęp do naszego profilu, zdjęć oznaczonych jako polubione i wyszukiwarki. Za pomocą aplikacji można również eksplorować zasoby Instagrama i zacząć śledzić wybranych użytkowników.

Pobierz Flow na iPada

Padgram

Padgram ma wiele wspólnego z Flow. Aplikacja ta również wyświetla domyślnie zdjęcia w postaci miniaturek. Za jej pomocą można przeglądać swoje polubienia, własne zdjęcia, eksplorować zasoby, lajkować i komentować fotki. Dużą zaletą Padgram jest opcja przeglądania zdjęć na mapie. Aplikacja umożliwia także pobieranie fotek do pamięci urządzenia bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Pobierz Padgram na iPada

Instapics

Aplikacja ta swoim wyglądem najbardziej nawiązuje do oryginalnego Instagrama. Instapics oferuje 2 tryby przeglądania zdjęć: kafelkowy oraz w postaci listy. W przypadku tego drugiego od razu widzimy autora, opis, tagi oraz opcję komentowania danej fotki. Oczywiście, zdjęcie można polubić, jak również pobrać je na urządzenie. Poza tym Instapics daje te same możliwości, co pozostałe aplikacje: przeglądanie własnego profilu, feedu oraz eksplorowanie zasobów Instagram.

Pobierz Instapics na iPada

Flipboard

Co? Jak? Flipboard? Przecież to aplikacja do agregowania newsów. Tak! Ale wśród licznych funkcji Flipboard pozwala również przeglądać Instagram. Wystarczy połączyć się ze swoim kontem. Aplikacja wyświetla zasoby Instagrama w postaci wirtualnego magazynu, reszta zostaje bez zmian. Zdjęcia można komentować, polubić, itp. Za pomocą Flipboarda można przeglądać swój profil oraz zasoby serwisu. Aplikacja ma jednak ograniczone możliwości filtrowania tychże. Z kolei ma jedną ciekawą, dodatkową opcję: dane zdjęcie można dodać do swojego wirtualnego magazynu. Dzięki temu możliwe jest stworzenie instagramowego albumu fotograficznego.

Pobierz Flipboard na iPada

Uwaga: Zdjęcia pobierane z serwisu Instagram są własnością ich autorów. Dodatkowo, żadna z powyższych aplikacji nie pozwala na dodawanie własnych zdjęć – uniemożliwia to sam Instagram.

Zobacz także:

Wszystko o Instagram

Vine kontra Instagram, który lepszy do nagrywania krótkich filmów?

Top 4 aplikacji na iOS i Androida dla poszukujących pracy

Rynek pracy w Polsce nikogo nie rozpieszcza. Jeżeli dopiero skończyłeś studia lub szkołę, właśnie zostałeś zwolniony lub też szukasz atrakcyjniejszej pracy, nie będzie łatwo. Trzeba zabrać się za sporządzenie życiorysu, napisanie listów motywacyjnych i oczywiście – za znalezienie odpowiedniej oferty. W tym ostatnim pomogą ci mobilne aplikacje.

Gdzie szukać pracy? Można oczywiście w PUP-ach, można w gazetach z ogłoszeniami, na portalach pośrednictwa pracy, przez rodzinę i znajomych. Można jednak wykorzystać do tego również nowoczesne technologie, w tym smartfony oraz tablety, a właściwie aplikacje przeznaczone na te urządzenia. Oto top 4 aplikacji na iOS i Androida dla poszukujących pracy.

Pracuj.pl

Tej nazwy właściwie nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Pracuj.pl to najpopularniejszy w Polsce serwis do szukania ofert pracy. Istnieje również mobilny odpowiednik tego serwisu, dzięki któremu masz zawsze pod ręką najświeższe oferty i będziesz mógł na nie błyskawicznie odpowiadać. Dużą zaletą aplikacji jest system powiadomień, dzięki któremu możesz trzymać rękę na pulsie. Pracuj.pl pozwala także na dodanie swojego CV do bazy oraz zarządzanie swoim kontem z poziomu telefonu. Można także ustawić filtry wyszukiwania, takie jak nasza lokalizacja, rodzaj pracy, jakiej szukamy, poziom stanowiska, wynagrodzenie, oferty z danego okresu czasu i wiele innych. Warto mieć tę aplikację na swoim telefonie.

Pobierz Pracuj.pl: iOSAndroid

LinkedIn

Jeżeli nie straszna ci praca w innym niż Polska kraju, to ten serwis i aplikacja są dla ciebie. LinkedIn to globalny portal dla profesjonalistów szukających wyzwań na całym świecie. Nie brakuje tutaj ofert z Polski, ale przede wszystkim znajdziesz propozycje z całego globu. Aplikacja pozwala na stworzenie swojego profilu pracownika, który właściwie jest twoim wirtualnym CV. Poza tym możesz wyszukiwać oferty pracy, wykorzystując do tego różnego typu filtry –lokalizacji, typu, kwoty, itp. Ważnym, jeżeli nie najważniejszym elementem LinkedIn, jest jednak społeczność. Aplikacja pozwala na zapraszanie do kontaktów innych użytkowników i tworzenie siatki znajomości, która może zaowocować przyszłymi propozycjami. Za jej pomocą można też zobaczyć, ile osób przejrzało nasz profil w ostatnim tygodniu i przyjrzeć się innym statystykom. Aplikacja pozwala też na dodawanie postów, ich komentowanie i „lajkowanie”.

Pobierz LinkedIn: iOSAndroid

GoldenLine

GoldenLine to z kolei polski odpowiednik LinkedIn. Również tutaj można stworzyć swój profil, szukać ofert pracy, dodawać znajomych, wstawiać posty, itp. Dużą siłą serwisu są grupy będące najczęściej forami tematycznymi, gdzie można porozmawiać na wybrane tematy – zarówno profesjonalne, jak i mniej związane z pracą. Sama aplikacja GoldeLine pozostawia niestety nieco do życzenia zarówno w kwestii stabilności działania, jak i wyglądu. Jeżeli jednak masz na tym serwisie konto, to warto zaopatrzyć w nią swój telefon.

Pobierz GoldenLine: iOS

PUP24

Nazwa tej aplikacji bez wątpienia skojarzy się każdemu, kto miał do czynienia z tą instytucją. PUP24 ma za zadanie wyszukiwanie ofert zamieszczanych przez Powiatowe Urzędy Pracy w całym kraju. Idea naprawdę dobra, zwłaszcza dla tych, którzy szukają pracy właśnie przez PUP. Na razie jednak nieco gorzej z wykonaniem, gdyż baza aplikacji zawiera tylko część danych z krajowych urzędów. Miejmy nadzieję, że projekt się rozwinie.

Pobierz PUP24: iOSAndroid

Zobacz także:

Top 4 darmowych aplikacji do przeglądania Instagrama na iPadzie

Top 5 gier wojennych z polskim wątkiem w tle

Grupy tematyczne to przeszłość? Nie dla Facebooka. Sprawdź aplikację Groups

Trzeba przyznać Zuckerbergowi, że nie boi się kolonizować mobilne platformy swoimi produktami. Poza samą aplikacją Facebooka, Messengerem, Pages Managerem, twórca najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie stara się oferować użytkownikom smartfonów coraz to nowe usługi.

Niektóre z nich odeszły już w zaświaty, jak chociażby FB Camera. Inne powoli dogorywają, jak Facebook Home. Niektóre dostępne są tylko w USA i stanowią raczej laboratorium dla nowych funkcji (na przykład Paper). Slingshot to z kolei aplikacja, która ma walczyć z niezwykle popularnym Snapchatem.

Generalnie Zuckerberg stara się reagować na pojawiające się nowe mobilne trendy i nie boi się wypuszczać aplikacji, które mają je wykorzystać. Wiele z nich z czasem okazało się niewypałami lub ich funkcjonalności zostały zintegrowane ze sztandarowymi produktami.

Z drugiej strony zauważyć można inny trend – wyciąganie niektórych funkcjonalności serwisu i tworzenie dla nich mobilnych aplikacji. Tak jest chociażby z Facebook Messengerem oraz aplikacją do obsługi fanpage’ów. Ostatnio pojawiła się nowa aplikacja, która wydziera jedną z funkcji Facebooka i daje jej nowe szaty – Groups (Grupy).

Jak sama nazwa wskazuje, aplikacja ma obsługiwać znane z serwisu online grupy. Każdy użytkownik Facebooka może stworzyć własną grupę, publiczną lub prywatną, oraz zaprosić do niej swoich znajomych. Grupy mają najczęściej charakter forów dotyczących jednego tematu.

I do tego właśnie służy aplikacja Groups. Za jej pomocą można przeglądać nowe wpisy w grupach, do których należymy, i dodawać nowe posty. Z poziomu aplikacji można również założyć nową grupę i dodać do niej wybrane osoby. Groups będzie nas informować o nowych wiadomościach w grupie za pomocą powiadomień.

Po co właściwie Facebook stworzył tę aplikację? Powodów może być kilka. Po pierwsze – same grupy w serwisie online giną w natłoku innych wpisów i postów. Wprawdzie można je znaleźć w bocznym menu, a nowe wpisy pokazują nam się na ścianie, ale wszystko to jest dość nieczytelne. Tymczasem ewidentnie Facebook chciałby, byśmy korzystali z tych lokalnych forów tematycznych. Wyciągnięcie ich do osobnej aplikacji może w tym pomóc. Dzięki niej skupiamy się tylko na tym, co dzieje się w grupach, i nie jesteśmy rozpraszani przez inne komunikaty.

Po drugie, treść i zaangażowanie użytkowników. Choć fora dyskusyjne mogą w dzisiejszych czasach wydawać się nader archaiczną formą wymiany opinii czy komunikacji, to jednak mają się one całkiem nieźle. Forum daje możliwość spotkania się osób zainteresowanych konkretnym tematem, a nie zbieraniny przypadkowych ludzi. W forach nie chodzi o umieszczanie „słit” fotek z wycieczek, urodzin, imprez, selfies i tym podobnych. Nikogo nie interesuje, że ktoś właśnie otworzył mleko lub je pizzę. Fora są wirtualną agorą dla wymiany opinii. Oczywiście, nie ma co ich gloryfikować, w końcu nie są wolne od dyskusji miałkich lub wszelakich trollów. Niemniej jednak dobra dyskusja potrafi zaangażować i tego właśnie może chcieć Zuckerberg. By na Facebooku znaleźli miejsce również ludzie, którzy wolą pogadać na konkretny temat, a nie wrzucać tylko zdjęcia i lajkować posty.

Groups to aplikacja, która może stać się również pewnego rodzaju powrotem do początków Facebooka – serwisu, do którego zapraszamy przyjaciół i z nimi rozmawiamy. Tworząc grupę dla wybranych osób, zasadniczo możemy robić to samo, co normalnie: dodawać wpisy, zdjęcia, linki, itp. Jednak dzięki większej kontroli nad prywatnością, możemy kontrolować, kto to zobaczy, i skupić się na konwersacji z wybranymi ludźmi, przyjaciółmi, rodziną. Czyli na tym, dla czego pierwotnie powstał Facebook, nim stał się miejscem do zapraszania każdego, lansowania się i promowania firm.

Czy rewitalizacja grup przez osobną aplikację powiedzie się? Trudno powiedzieć. Coraz mniej czasu mamy na fora dyskusyjne, coraz rzadziej korzystamy z bardziej rozbudowanych form komunikacji innych niż zdjęcie czy memy. W końcu grupy na Facebooku są nie od dziś. Być może wyprowadzenie ich do osobnej aplikacji i w ogóle spozycjonowanie ich pod kątem użytkowników urządzeń mobilnych tchnie w nie nowe życie. Cóż, jest to jakiś pomysł. Zobaczymy, jak będzie z jego realizacją. Oby nie zakończył swojego żywota, jak niektóre inne aplikacje od Facebooka.

Pobierz Facebook Groups: iOSAndroid

Zobacz także:

Facebook – wszystko, co chcielibyście wiedzieć

Co lubimy, a co nas drażni w Facebook Messengerze

Polskie aplikacje do kupowania i czytania ebooków na Androida oraz iOS

Cyfrowe książki stają się coraz popularniejsze również w Polsce. Na naszym rodzimym rynku e-czytelniczym nie brakuje księgarni, które oferują e-booki. By jednak móc czytać e-książkę, trzeba skorzystać albo ze specjalnego czytnika, albo z aplikacji na tablet lub smartfon. Rozumieją to cyfrowi księgarze i oczywiście oferują aplikacje, dzięki którym można się u nich zaopatrzyć w książkę i ją przeczytać.

Generalnie aplikacji do czytania e-booków nie brakuje ani w Google Play, ani w App Storze. Wystarczy zajrzeć do tych sklepów, by znaleźć sporo ciekawych rozwiązań (sprawdź nasz artykuł: Aplikacje na tablet z Android do czytania ebooków). Obok aplikacji, które stanowią po prostu czytniki ebooków, istnieje cała gama programów stworzonych przez e-księgarnie. Oto lista aplikacji, dzięki którym kupicie i przeczytacie e-booka.

Woblink

Woblink to prosta w obsłudze aplikacja stworzona przez e-księgarnię o tej samej nazwie. Za jej pomocą można przejrzeć katalog e-booków oraz kupić wybrane pozycje. Zapisują się one w wirtualnej biblioteczce, do której mamy dostęp z poziomu aplikacji. Woblink umożliwia także otwieranie kupionych pozycji w samej aplikacji, a czytnik e-książek działa płynnie i ma czytelny interfejs. Można za jego pomocą kontrolować rozmiar czcionki, jasność tła czy dodawać zakładki.

Pobierz Woblink: iOS, Android

Nexto Reader

Jest to aplikacja od Nexto.pl, która daje dostęp do konta w księgarni, biblioteki, zakupionych pozycji oraz katalogu z ofertą Nexto. Reader ma czytelny interfejs, choć pod względem wyglądu odbiega on od obecnych standardów. Pobranie książki w aplikacji trwa dość długo, a samo jej wyświetlanie pozostawia sporo do życzenia. Strony przewijają się wolno, a zdjęcia nie skalują się w trybie poziomym.

Pobierz Nexto Reader: iOSAndroid

Legimi

Jak poprzedniczki, również aplikacja Legimi daje dostęp do katalogu księgarni oraz biblioteki z naszymi pozycjami. Interfejs Legimi jest dość toporny i mało nowoczesny. Szczęśliwie aplikacja ma prostą nawigację. Legimi to dość specyficzna księgarnia, gdyż promuje ona model abonamentowy. Dlatego też sama aplikacja ma wbudowany specjalny licznik, ile czytaliśmy w danym dniu.

Pobierz Legimi: iOSAndroid

Ebookpoint

Kolejną aplikacją polskiej e-księgarni, jest Ebookpoint. Aplikacja ta również oferuje dostęp do katalogu oraz biblioteczki. Jeżeli chodzi o wygląd, to nie odbiega od poprzednich aplikacji – czytelny, ale mało nowoczesny interfejs. Ważną zaletą aplikacji jest możliwość odsłuchiwania audiobooków.

Pobierz Ebookpoint: iOSAndroid

To oczywiście nie wszystkie aplikacje oferowane przez polskie e-księgarnie. Wymienić warto jeszcze Publio czy Ebooki Allegro. Wiele rodzimych księgarni nie ma własnych aplikacji. Szczęśliwie e-booki łatwo jest pobrać i otworzyć w innych programach.

Zobacz także:

Czym są ebooki i dlaczego warto z nich korzystać?

Jak odczytać plik epub lub mobi na komputerze?

Jak znaleźć taniego ebooka? Sprawdź top 5 porównywarek cen!

Nowe trendy: wspólna podróż z BlaBlaCar

W dzisiejszych czasach dotarcie z punktu A do punktu B nie stanowi już większego problemu i nie trwa tygodni czy miesięcy. Samochód, autobus, pociąg, samolot – nieważne – podróżowanie stało się łatwiejsze, a świat nagle się nam skurczył. Można by pomyśleć, że w kwestii podróżowania powiedziano już wszystko. Błąd! Bo oto w transport z rozmachem wchodzą aplikacje.

W sklepach z aplikacjami nie brakuje różnego typu programów, których zadaniem jest pomoc w podróżowaniu. Jest to ogromna kategoria, do której można zaliczyć wiele różnych rozwiązań, jak chociażby mobilne przewodniki, nawigacje, systemy kupowania biletów. Aplikacje wkraczają również śmiało w świat podróży indywidualnych, czyniąc z prywatnych samochodów niemalże publiczne środki transportu. Wśród najgłośniejszych ostatnimi czasy można wymienić chociażby Uber oraz BlaBlaCar. O Uber powiedziano już wystarczająco dużo, więc poświęćmy nieco czasu tej drugiej aplikacji.

BlaBlaCar wkracza w dziedzinę prywatnego podróżowania, która u naszych zachodnich sąsiadów jest już dość rozpowszechniona, a u nas dopiero się rodzi. Chodzi o współdzielenie prywatnego samochodu z innymi ludźmi. Takie rozwiązanie ma sporo zalet. Z perspektywy ekonomicznej pozawala często zaoszczędzić na kosztach podróży zarówno kierowcy, jak i podróżnemu. Nie rzadko również czas podróży zostaje skrócony, co również stanowi oszczędność (w końcu czas to pieniądz). Współdzielenie samochodu ma również walor ekologiczny – mniej generowanych spalin, dzięki ograniczeniu zjawiska wożenia tzw. powietrza.

I właśnie te wszystkie aspekty stara się zagospodarować BlaBlaCar. Aplikacja pozwala na wynajdywanie kierowców, którzy mają miejsce w samochodzie, i wspólną z nimi podróż. Działa to niezwykle prosto. Po zarejestrowaniu się w usłudze możemy wyznaczyć trasę, skąd i dokąd chcemy dotrzeć. Możemy również dodać inne parametry, jak chociażby cena, dodatkowe punkty przystankowe, itp. BlaBlaCar na podstawie naszego zapytania wyświetli listę ofert kierowców jadących w wybranym kierunku.

Każda z ofert zawiera opis trasy, szacunkowy czas dojazdu z wyliczonymi kilometrami, rodzaj samochodu, liczbę wolnych miejsc oraz opinie wcześniejszych współpasażerów o kierowcy. Dodatkowo oferujący podwózkę użytkownik może dodać własny opis, miejsce wyjazdu oraz oczywiście cenę za podróż. Gdy zdecydujemy się na konkretnego kierowcę, możemy się z nim skontaktować telefonicznie lub za pomocą SMS-u.

Ważną cechą BlaBlaCar jest to, że w pewnym sensie jest to serwis społecznościowy. Kontrolę nad „jakością” usługi sprawują sami użytkownicy, oceniając kierowców i podróż. Warto również zwracać uwagę na to, jaki status ma dany kierowca w ramach społeczności. Jeżeli ktoś często oferuje podwiezienie i ma zakończonych wiele trans, wzbudza większe zaufanie.

Oczywiście serwis bez kierowców nie mógłby funkcjonować, więc każdy może zaoferować podwiezienie, przy okazji pokrywając sobie część, a nawet całość kosztów podróży.

Osobiście miałem okazję skorzystać z opcji BlaBlaCar całkiem niedawno, gdy okazało się, że mój zaplanowany transport nie dojdzie do skutku. Po szybkiej rejestracji w aplikacji i około 30 minutach wyszukiwania interesującej mnie oferty skontaktowałem się z kierowcą telefonicznie, dograłem szczegóły i godzinę później już byłem w trasie. Pomijając znacznie niższe koszty takiej podróży oraz zaoszczędzony czas, BlaBlaCar może być świetnym kołem ratunkowym, gdy inne opcje zawiodą. Warto jednak korzystać z tej aplikacji z rozwagą i dokładnie przejrzeć oferty.

Zobacz także:

Uber już w Polsce. Na razie tylko w Warszawie

Uber, Airbnb i spółka. Ekonomia dzielenia się i sposoby na oszczędzanie w dobie smartfonów

Nowe trendy: twórz kreatywne wiadomości z Ultratext

Wydaje się, że rozpoczęła się era na jak najkrótsze wiadomości. W końcu nie ma sensu pisać długich elaboratów, kiedy można powiedzieć czasami wszystko w jednym słowie, obrazku, zdjęciu czy piosence. Ów trend zapoczątkowany przez Snapchata zrodził takie aplikacje jak Yo, La-La czy Emojli. Czasami jednak można wysłać prostą i krótką wiadomość, a przy okazji kreatywną i nieco szaloną.

Jeżeli szukasz nowego sposobu na ciekawe wiadomości, to mam dla ciebie Ultratext. W dzisiejszej obrazkowej kulturze trudno znaleźć kogoś, kto nie słyszał o gifach. Zapętlone scenki z seriali czy filmów, nierzadko okraszone tekstem, podbiły serca internautów. Czasem aż kusi, aby takiego gifa posłać jako wiadomość. I tutaj wkracza Ultratext, aplikacja na iOS-a, dzięki której stworzysz i wyślesz własnego gifa.

Ultratext to prosty edytor gifów. W specjalnej chmurce wpisujesz swoją wiadomość, którą aplikacja dzieli na kilka animowanych klatek. Możesz zmienić kolor tła oraz liter. Możesz dodać również zdjęcie z pamięci telefonu lub zrobić je samemu. Ultratext wspiera również funkcję zdjęć seryjnych, więc można zrobić kilkanaście fotek własnej twarzy z dziwnymi minami i zapętlić to w jeden gif.

Gdy już przygotujemy naszego gifa, nie pozostaje nic innego, jak go wysłać znajomym. Można to zrobić za pomocą wiadomości SMS. Ale Ultratext wspiera także WhatsAppa, Instagrama, Facebooka, Twittera i wiele innych serwisów. Gifa można także zapisać w pamięci telefonu lub wygenerować do niego link. Niestety, niektóre komunikatory nie wspierają gifów. W przypadku WhatsAppa Ultratext tworzy więc mini filmik, który wyświetla naszą wiadomość – wygląda to całkiem dobrze. Ważną zaletą aplikacji jest to, że stanowi ona generator gifów, a nie komunikator, więc nie musimy zakładać kolejnego konta i zdobywać kolejnych znajomych, by słać do nich wiadomości.

Jeżeli więc chcesz wysłać swoim znajomym gifa, piosenkę, zdjęcie czy proste „yo”, to nie zabraknie ci do tego aplikacji. Czy jednak jednozadaniowe aplikacje naprawdę się przyjmą? Z jednej strony rozwiązują w prosty i szybki sposób konkretny problem, co może być nęcące. Z drugiej strony mogą zaśmiecać ekran i łatwo się będzie pogubić w tych wszystkich programach robiących tylko jedną rzecz. Można to przyrównać do szwajcarskiego scyzoryka. Zamiast nosić ze sobą nóż, nożyczki, korkociąg, otwieracz, itp. masz po prostu jedno narzędzie i sam wybierasz, która funkcja w danym momencie jest ci najbardziej potrzebna.

Zobacz także:

Nowe trendy: La-La, czyli muzyczne wiadomości

Nowe trendy: procenty pod kontrolą z Percentage Calculator

Top 4 aplikacji i gier na Androida z okazji Mistrzostw Świata w Siatkówce 2014

Od kilku dni w Polsce trwa największe święto wszystkich fanów siatkówki – Mistrzostwa Świata 2014. Wielkie emocje, wspaniałe mecze i doskonali zawodnicy z całego globu zjechali się do naszego kraju, by rywalizować o najwyższą nagrodę – tytuł Mistrza Świata. To prawdziwa sportowa fiesta w najlepszym wydaniu.

Nie każdy jednak może cieszyć się oglądaniem kolejnych starć naszej drużyny, czy to na żywo, czy też przed telewizorem. Ale od czego są smartfony? Dzięki nim zawsze można zobaczyć, co się dzieje na parkiecie, sprawdzić kolejne mecze, a nawet obejrzeć je na ekranie urządzenia. Dodatkowo zawsze można poczuć klimat i emocje siatkarskiego święta dzięki mobilnym grom. Oto top 4 aplikacji i gier na Androida z okazji Mistrzostw Świata w Siatkówce 2014.

Ipla

Nie masz czasu zasiąść wygodnie przed telewizorem, by obejrzeć spotkanie swojej ulubionej drużyny? Nic straconego. Pomoże ci w tym aplikacja ipla. Umożliwia ona oglądanie programów telewizyjnych, serwisów informacyjnych, seriali, teledysków i koncertów z biblioteki telewizji Polsat. Aplikacja oferuje dziesiątki tysięcy materiałów wideo, a wiele z nich jest całkowicie za darmo. Niestety, w przypadku Mistrzostw Świata w Siatkówce ipla wymaga wykupienia specjalnego abonamentu w kwocie 99 złotych. Bez niego niestety nie można oglądać zmagań siatkarskich drużyn na żywo.

Pobierz Ipla na Androida

Siatkówka MŚ Polska 2014

Nie zależy ci na oglądaniu spotkań na żywo? A może i tak nie masz na to czasu i wystarczą ci szybkie newsy? Dobrze się składa, bo Siatkówka MŚ Polska 2014 jest właśnie dla ciebie. Aplikacja ta, choć nieoficjalna, przeznaczona jest właśnie mistrzostwom. Pozwoli ci zapoznać się z najważniejszymi wiadomościami, przejrzeć terminarz spotkań oraz grupy. Oferuje również wyniki setów w czasie rzeczywistym. Niestety, brakuje pełnej tekstowej relacji na żywo z samych spotkań.

Pobierz Siatkówka MŚ Polska 2014 na Androida

LiveSports.pl – wyniki na żywo

Ta aplikacja to istne kompendium sportowych wieści. Oprócz siatkówki do dyspozycji użytkowników oddano działy z innymi dyscyplinami sportowymi, jak chociażby z koszykówką, tenisem, hokejem oraz oczywiście – z piłką nożną. LiveSports.pl – wyniki na żywo nie tylko wyświetla statystyki danych spotkań, ale również oferuje relacje na żywo oraz śledzenie meczu za pośrednictwem powiadomień. Aplikacja odznacza się dopracowanym wyglądem i intuicyjnym interfejsem.

Pobierz LiveSports.pl – wyniki na żywo na Androida

Volleyball Championship 2014

Masz dość oglądania lub czytania o siatce? Wolisz sam pograć na smartfonie? Nie ma problemu, Volleyball Championship 2014 to prosta gra, która pozwoli ci rozegrać cały siatkarski turniej na ekranie twojego urządzenia. W grze znajdziemy 24 drużyny oraz 3 poziomy trudności. Sterowanie opiera się na gestach. Za pomocą zagrywek swoich graczy przebijaj piłkę na stronę przeciwników. Nie jest to początkowo łatwe, ale z czasem można zorientować się w działaniu mechaniki gry. Graficznie gra nie zachwyca, oferując nam widok z góry na boisko. Także dokładność reakcji zawodników również pozostawia nieco do życzenia. Niemniej jednak gra potrafi wywołać spore emocje, szczególnie jeśli jest się fanem siatkówki.

Pobierz Volleyball Championship 2014 na Androida

Zdjęcie: FIVB

Zobacz także:

Top 5 darmowych aplikacji na Androida do śledzenia Ekstraklasy

Top 5 darmowych gier przygodowych do pobrania na Androida

Jak usunąć aplikacje z Facebooka na Androidzie

Łączenie aplikacji mobilnych z Facebookiem jest niezwykle powszechne i popularne. Dzięki niemu można chociażby przesłać zdjęcie, na przykład z Instagrama, bezpośrednio na swoją ścianę. Oznacza to jednak, że zezwalamy danej aplikacji czy programowi na określone działania na naszym koncie lub dzielimy się pewnymi informacjami. Co zrobić, kiedy już nie chcemy tego robić?

Często korzystamy z logowania za pomocą Facebooka lub łączymy naszą aplikację z kontem na tym serwisie głównie dla wygodny. Zdarza się jednak, że z czasem przestajemy z danej aplikacji korzystać. Ta jednak wciąż ma dostęp do naszego konta na Facebooku. Oto krótki poradnik, jak usunąć aplikacje z Facebooka na Androidzie.

1. Przejdź do ustawień konta na mobilnym Facebooku

Jeżeli chcesz sprawdzić, jakie aplikacje są połączone z twoim Facebookiem oraz usunąć wybrane z nich, najpierw musisz przejść do ustawień konta.

W prawym górnym rogu znajdziesz ikonkę w postaci trzech poziomych kresek. Kliknij ją. Przeniesie cię ona do panelu z różnymi funkcjami i narzędziami związanymi z twoim kontem na Facebooku.

2. Znajdź ustawienia konta

W nowym widoku znajdziesz szereg różnych narzędzi, które oferuje ci mobilna aplikacja Facebooka. Nas interesują przede wszystkim ustawienia. Przewiń widok ekranu niemal do samego dołu i znajdź odnośnik Ustawienia konta. Kliknij go.

3. Znajdź ustawienia aplikacji

W zakładce Ustawienia konta znajdziesz wszystkie te narzędzia personalizacji własnego konta na Facebooku, które oferuje wersja online serwisu. Kliknij pozycję Aplikacje.

4. Znajdź wykaz aplikacji

Po przejściu do widoku ustawień aplikacji wyświetli ci się szereg narzędzi do zarządzania nimi. Z tego miejsca można chociażby włączyć lub wyłączyć możliwość interakcji aplikacji z naszym kontem na Facebooku.

Dla nas ważniejsza jest w tym momencie zakładka Zalogowano przy użyciu Facebooka. To ona odeśle nas do wykazu wszystkich aplikacji, które mają dostęp do naszego konta. Wejdź w nią.

5. Wybierz daną aplikację do usunięcia

Widok ten pokazuje wszystkie aplikacje, które łączą się z naszym kontem. Facebook na Androida dzieli je na te, które udostępniają treści publicznie, naszym znajomym i tylko nam. Dodatkowo można znaleźć daną aplikację za pomocą wyszukiwarki.

Jeżeli chcesz usunąć którąś z aplikacji, po prostu kliknij jej nazwę.

Facebook wyświetli szczegółowe dane dotyczące danego programu, na przykład listę uprawnień. Jeżeli przesuniesz widok ekranu na sam dół, znajdziesz przycisk Usuń aplikację. Wybierz tę opcję.

6. Usuń aplikację

Facebook przeniesie cię do nowego okna, w którym znajdziesz informację, czym skutkuje usunięcie aplikacji. W tym momencie jeszcze można się wycofać z całego procesu.

Jeżeli jednak jesteś pewien, że dana aplikacja musi zniknąć z twojego konta, to warto zaznaczyć specjalny kwadrat przy komunikacie usunięcia całej aktywności związanej z programem. Następnie kliknij przycisk Usuń i na zawsze pożegnaj wybraną aplikację.

W ten sposób aplikacja, której wcześniej daliśmy dostęp do naszego konta na Facebooku, traci z nim połączenie. Nie oznacza to jednak, że wcześniej udostępnione przez nas informacje zostaną skasowane. W tym celu należy skontaktować się z twórcami samej aplikacji.

Zobacz także:

Jak zatrzymać autoodtwarzanie filmów na stronie Facebooka

Jak usunąć aplikacje z Facebooka

Uber już w Polsce. Na razie tylko w Warszawie

Uber to usługa wzbudzająca sporo kontrowersji, która pozwala za pośrednictwem aplikacji na Androida oraz iOS-a zamawiać przejazdy. Nie jest to jednak korporacja taksówkarska, ale serwis, który pozwala posiadaczom samochodów oferować „podwiezienie” – oczywiście za pieniądze. Uber jest już dostępny w 165 miastach na całym świecie i właśnie wkroczył do kolejnego – Warszawy.

O tym, że Uber zmierza nad Wisłę, wiadomo było od jakiegoś czasu. Firma od wielu miesięcy rekrutowała pracowników w Polsce. Dziś oficjalnie uruchomiła swoją usługę w Warszawie.

Usługa nazywa się uberPOP i cechuje się niskimi cenami. Według oficjalnej strony Uber za przyjęcie zgłoszenia należy zapłacić 5 złotych oraz szacunkowo 0,25 zł za minutę przejazdu, jak również około 1,4 zł za każdy przejechany kilometr. Samochód można zamówić za pomocą aplikacji mobilnej z podpiętą kartą kredytową. Rezygnacja z usługi to koszt 10 złotych.

Warszawa jest pierwszym polskim miastem, w którym Uber uruchomił swoją usługę. Sama firma wzbudza ogromne emocje, a nawet wywołuje protesty, przede wszystkim taksówkarzy. Wszystko ze względu na model biznesowy, jaki oferuje. Użytkownik może wybrać sam rodzaj samochodu (za bardziej atrakcyjne auta płaci się oczywiście więcej), a opłata za przejazd niejednokrotnie jest niższa niż w przypadku korporacji taksówkarskich.

Czy Uber zadomowi się nad Wisłą? Wkrótce się o tym przekonamy. Firmie jednak nie brakuje pieniędzy, gdyż ostatnio została dokapitalizowana sumą ponad 1,2 miliardów dolarów.

Zobacz także:

Uber, Airbnb i spółka. Ekonomia dzielenia się i sposoby na oszczędzanie w dobie smartfonów

Facebook testuje możliwość dodawania naklejek w komentarzach