Jaki prezent kupić znajomym? Podpowiedzą serwisy społecznościowe i aplikacje

Znalezienie idealnego prezentu dla naszych bliskich nie jest wcale łatwe. Ale korzystając z danych, jakie pozostawili w serwisach Facebook, Instagram, Pinterest oraz dzięki własnej inwencji twórczej, można kupić coś, co będzie trafionym pomysłem. Nie musimy już prosić znajomych o wskazówki ani dopytywać się innych osób. Serwisy społecznościowe i inne usługi, z których korzystają w internecie, są wystarczającą podpowiedzią, aby trafić w gusta. Zresztą sami zobaczycie, bazując na poniższych poradach.

Użyteczne informacje od Facebooka

Nie ładnie jest szpiegować znajomych, ale skoro sami dodali pewne informacje do Facebooka, to warto z nich skorzystać. Dlatego wchodzimy na ich profil w zakładkę informacje i czerpiemy z niej całą potrzebną wiedzę. Informacje dają nam szczegółowe dane o tym, co polubiły dane osoby. Mamy więc wgląd w to, jakie filmy, książki, muzykę, sport, restauracje lubią nasi znajomi. Dzięki temu możemy im podarować chociażby bilet na najbliższy koncert ulubionego zespołu. 

Pinterest i Instagram: obraz jest wart tysiące słów

Innym sposobem, aby dowiedzieć się więcej o naszych znajomych i ich upodobaniach, jest skorzystanie z Instagrama (iOS, Android, Windows Phone i Online) lub Pinteresta (iOS, Android, Windows Phone i Online). Na instagramie często ludzie pokazują swoje zakupy, zdobycze, ulubione miejsca i przedmioty. Te zdjęcia mogą być doskonałą inspiracją do poszukiwań idealnego prezentu. Na przykład może być to jakieś ciekawe akcesorium dla posiadanego przez znajomego zwierzaka.Z drugiej strony mamy jeszcze Pinterest, w którym użytkownicy przypinają rzeczy, które im się podobają. To dobre miejsce, by podpatrzeć gusta znajomych.

Steam, Origin… powiedzą wszystko o graczach

A jeśli nasz znajomy jest graczem, to zapewne korzysta z którejś z platform do gier jak Steam lub Origin. Poznaj jego profil i zobacz, jakie gry ma w swoim katalogu. W dodatku w przypadku Steama użytkownicy mają możliwość tworzenia listy życzeń. Zobacz, czy nie wpisał w niej jakichś ciekawych gier, które możesz mu sprezentować. A jeśli znajomy nie gra na komputerze tylko na konsoli Xbox, Nintendo lub PlayStation, to tam również są konta użytkowników z podglądem do używanych gier. 

Lista życzeń się przydaje

Jeśli mimo tego nie jesteś w stanie znaleźć odpowiedniego prezentu dla swoich znajomych, to zawsze możesz ich zachęcić do tworzenia listy życzeń. Są aplikacje i serwisy, które pozwalają na wygodną wymianę listami życzeń, na przykład myWishboard dostępny nie tylko  w wersji przeglądarkowej, ale też na iOS-a, Androida oraz Windows Phone’a. Szkoda tylko, że aplikacja domyślnie jest w języku rosyjskim. Także niektóre sklepy internetowe posiadają własne listy prezentów. Swoją listę życzeń ma Amazon, polski Merlin oraz wiele innych. Wystarczy się trochę rozejrzeć, no i ewentualnie podpytać znajomych, gdzie są zalogowani.

Zbierz informacje i podaruj wyjątkowy prezent

Kupienie idealnego prezentu nie należy do najłatwiejszych zadań, ale z pomocą zebranej wiedzy i po skontaktowaniu się ze znajomymi nie powinno być to wcale takie trudne. Wykorzystaj te dane i spraw komuś fantastyczną niespodziankę. Wystarczy tylko odrobina wysiłku, a koszty wcale nie będą duże. W te święta wszystkie twoje prezenty będą trafione!

Zobacz także:

Gdzie kupić tanio gry?

Bezpieczne zakupy w sieci: trzy porady, które pomogą ci w trakcie dokonywania zakupów online

Top 4 darmowych aplikacji do przeglądania Instagrama na iPadzie

Instagram to ciesząca się nieustającą popularnością aplikacja do dzielenia się zdjęciami. Korzystają z niej miliony ludzi na całym świecie. Aplikacja dostępna jest zarówno na Androida, jak i iPhone’a czy urządzenia z Windows Phone’em. Nie ma jej jednak na iPadzie.

Szkoda, szczególnie że tablet z dużym ekranem idealnie nadaje się do przeglądania zdjęć umieszczanych bez wytchnienia przez miłośników Instagrama. Bez obaw jednak. Choć twórcy Instagrama nie zdecydowali się na stworzenie specjalnej aplikacji dla iPada, to jednak od czego są inni deweloperzy? Oto 4 aplikacje na iPada, dzięki którym można przeglądać Instagrama na dużym ekranie.

Flow

Flow to zrobiona z niezwykłym smakiem przeglądarka Instagrama na iPada. Aplikacja umożliwia zalogowanie się do usługi i korzystanie z zasobów Instagrama z poziomu tabletu. Ma bardzo prosty, czytelny interfejs. Zdjęcia wyświetlane są w postaci miniaturek. Po kliknięciu w dany kafelek aplikacja wyświetla twórcę zdjęcia, komentarze, tagi i generalnie wszystkie te elementy, co oryginalna aplikacja. Za pomocą Flow można skomentować zdjęcie, polubić je i podzielić się nim przez social media. Aplikacja daje również możliwość zapisu zdjęcia, ale tylko w wersji Premium. Poza tym Flow daje nam dostęp do naszego profilu, zdjęć oznaczonych jako polubione i wyszukiwarki. Za pomocą aplikacji można również eksplorować zasoby Instagrama i zacząć śledzić wybranych użytkowników.

Pobierz Flow na iPada

Padgram

Padgram ma wiele wspólnego z Flow. Aplikacja ta również wyświetla domyślnie zdjęcia w postaci miniaturek. Za jej pomocą można przeglądać swoje polubienia, własne zdjęcia, eksplorować zasoby, lajkować i komentować fotki. Dużą zaletą Padgram jest opcja przeglądania zdjęć na mapie. Aplikacja umożliwia także pobieranie fotek do pamięci urządzenia bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Pobierz Padgram na iPada

Instapics

Aplikacja ta swoim wyglądem najbardziej nawiązuje do oryginalnego Instagrama. Instapics oferuje 2 tryby przeglądania zdjęć: kafelkowy oraz w postaci listy. W przypadku tego drugiego od razu widzimy autora, opis, tagi oraz opcję komentowania danej fotki. Oczywiście, zdjęcie można polubić, jak również pobrać je na urządzenie. Poza tym Instapics daje te same możliwości, co pozostałe aplikacje: przeglądanie własnego profilu, feedu oraz eksplorowanie zasobów Instagram.

Pobierz Instapics na iPada

Flipboard

Co? Jak? Flipboard? Przecież to aplikacja do agregowania newsów. Tak! Ale wśród licznych funkcji Flipboard pozwala również przeglądać Instagram. Wystarczy połączyć się ze swoim kontem. Aplikacja wyświetla zasoby Instagrama w postaci wirtualnego magazynu, reszta zostaje bez zmian. Zdjęcia można komentować, polubić, itp. Za pomocą Flipboarda można przeglądać swój profil oraz zasoby serwisu. Aplikacja ma jednak ograniczone możliwości filtrowania tychże. Z kolei ma jedną ciekawą, dodatkową opcję: dane zdjęcie można dodać do swojego wirtualnego magazynu. Dzięki temu możliwe jest stworzenie instagramowego albumu fotograficznego.

Pobierz Flipboard na iPada

Uwaga: Zdjęcia pobierane z serwisu Instagram są własnością ich autorów. Dodatkowo, żadna z powyższych aplikacji nie pozwala na dodawanie własnych zdjęć – uniemożliwia to sam Instagram.

Zobacz także:

Wszystko o Instagram

Vine kontra Instagram, który lepszy do nagrywania krótkich filmów?

Najlepsze aplikacje 2014 roku według Apple

Apple wydał listę najlepszych aplikacji mijającego roku. Oczywiście, chodzi tylko o te programy, które mają swoją wersję na urządzenia obsługiwane przez system iOS. To ciekawy przegląd, na którym znajduje się kilka fajnych aplikacji.

Elevate

Najlepszą aplikacją według Apple został Elevate, czyli program służący do ćwiczenia … mózgu. Ta atrakcyjny wizualnie i wciągający produkt, który naprawdę może się spodobać wielu użytkownikom. Na pewno warto jest go sprawdzić. Na drugim miejscu znalazł się Hyperlapse, czyli aplikacja do robienia wideo selfie od twórców Instagrama.

Threes

Najlepszą grą roku 2014 została logiczna układanka Threes! Na pewno znacie ten tytuł, nawet jeśli nie macie iPhone’a, ponieważ gra doczekała się setki klonów opartych o ten sam mechanizm. Podobny mechanizm możecie znaleźć w 2048 na Androida. Drugie miejsce zajęła platformówka Leo’s Fortune. Wyróżniona została też gra Monument Valley, którą sam mogę wam szczerze polecić – to świetna produkcja!

Spora część z wymienionych tytułów ma także wersję na Androida.

Źródło: iTunes

Zobacz także:

Najlepsze aplikacje 2014 roku z działu sport i zdrowie – nasz wybór

Najlepsze aplikacje na Androida według Google

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Tumblr jest najszybciej rozwijającą sie siecią społecznościową

Znacie Tumblra? Jeśli nie, to teraz macie przynajmniej jakiś powód, by zapoznać się z tą platformą blogerską. Otóż według badań Global Web Index jest to najszybciej rosnąca sieć społecznościowa na świecie. Prześciga zarówno Pinteresta, jak i Instagrama, a to już coś!

Tumlbr pozwala na założenie bloga i umieszczanie w nim różnorakiej treści – grafik, tekstu, filmów, linków, list ze Spotify czy animowanych GIF-ów. Prowadzenie własnego mikrobloga jest banalnie proste i być może właśnie to spowodowało rosnącą wciąż popularność platformy. Według wspomnianych badań Tumblr urósł w ostatnim półroczu aż o 120%, jeśli chodzi o aktywnych użytkowników. Dla porównania ten sam współczynnik wynosi 2% w przypadku Facebooka, 111% dla Pinteresta i 64% dla Instagrama. Oto pełne zestawienie:

Tumblr For The Win

Wygląda to imponująco, ale wyniki trzeba ubrać w pewien kontekst. Oczywiście, Tumblr może rosnąć dużo szybciej niż np. Facebook, ale to dlatego, ze sieć społecznościowa Marka Zuckerberga ma około miliarda użytkowników. Stąd duży procent wzrostu jest raczej mało prawdopodobny. Z drugiej strony, faktyczna liczba (a nie procent) nowych użytkowników aktywnie korzystających z Facebooka może być wyższa lub podobna do tej dotyczącej Tumblra.

Interesująco przedstawia się też wykres dotyczący tego, jak często użytkownicy odwiedzają daną sieć społecznościową. Tutaj Facebook nie ma sobie równych. Ponad 50% z nich zagląda na swoje konto kilka razy dziennie. W przypadku Tumblr jest to około 15–17%.

Jak często użytkownicy zaglądają na danę społeczność

Niemniej jednak, zachęcam do przyjrzenia się temu, co oferuje mikroblog Tumblr. Na pewno warto tam zajrzeć, a może nawet założyć konto?

Źródło: Techrunch

Powiązane programy:

Tumblr na Androida

Tumblr na iOS-a

Zobacz także:

Facebook at Work może ruszyć już w styczniu

Powiedz „Dziękuję!”. Facebook zachęca

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Instagram – dwie nowe funkcje. Będzie można poprawiać opisy!

Instagram doczekał się aktualizacji dla Androida i iOS-a. Do aplikacji dodano dwie nowe funkcje – opcje edytowania opisów zdjęć oraz nową sekcję w menu Eksploruj.

Jak widać nie są to rewolucyjne zmiany, ale pierwsza opcja na pewno będzie często przez was wykorzystywana. Szczególnie, jeśli często dodajecie zdjęcia na szybko, bez większego zastanowienia. Teraz można będzie edytować opis i hashtagi. Niestety, w dalszym ciągu nie ma opcji edytowania komentarzy – można je jedynie opublikować lub usunąć.

W sekcji Eksploruj dodana została nowa zakładka – Ludzie. Dzięki niej można teraz przeglądać nie tylko same zdjęcia, ale też profile innych użytkowników. W rzeczywistości wygląda to tak, jakby Instagram pokazywał raczej konta osób, które możesz znać. Zakładam, że mogą się tam też znaleźć profile marek, które zapłacą za tę promocję.

Aktualizacja dla iOS-a juz została wydana użytkownikom. Wersja dla Androida powinna pojawić się w smartfonach już wkrótce.

Powiązane aplikacje:

Instagram na Androida

Instagram na iOS-a

Zobacz także:

Reklamy w Instagram – zobacz jak będą wyglądać

Reklamy w Instagramie już w Europie

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Selfie to za mało? Wypróbuj selfielapse z Hyperlapse!

Pamiętacie Hyperlapse? Nową aplikację na iOS-a stworzoną przez Instagram? Program został właśnie zaktualizowany i otrzymał nową funkcję, która pozwala tworzyć selfie w trybie poklatkowym. Jeśli jesteście fanami robienia autoportretów, to teraz możecie tę sztukę przenieść na zupełnie inny poziom. Wasz dziubek nigdy nie będzie wyglądał lepiej!

Jak zrobić selfie-lapse? Wystarczy uruchomić Hyperlapse, wybrać odpowiednie ujęcie i nagrać krótki filmik. Możecie ustawić różną szybkość tworzenia nagrania i przyspieszyć je nawet do 12 razy. Po zrobieniu filmu można go jeszcze edytować i udostępnić na Facebooku, Vinie lub Instagramie.

Innymi nowościami w wersji 1.1 Hyperlapse są poprawki drobnych błędów i nowy wygląd aplikacji dla smartfonów iPhone 6 oraz iPhone 6 Plus. Niestety, nie wiemy jeszcze, kiedy aplikacja trafi do użytkowników Androida.

Źródło: The Verge

Zobacz także:

Poznajcie Hyperlapse – nową aplikację od Instagrama do robienia filmów poklatkowych

Reklamy w Instagramie już w Europie

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Reklamy w Instagramie już w Europie

Ten dzień musiał kiedyś nadejść. Prawie rok po wprowadzeniu reklam na Instagramie w Stanach Zjednoczonych zaczęły się one pojawiać w Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że wkrótce możemy zacząć się ich spodziewać także w innych krajach europejskich i w Polsce.

Reklamy pojawiają się jako posty i filmy sponsorowane, a nie w formie irytujących banerów, jakie napotkać możemy w innych aplikacjach czy grach. Firmy, które będą reklamować swoje produkty, nie są przypadkowe. To zazwyczaj liderzy w swoich dziedzinach, np. Starbucks czy Cadbury.

Instagram - reklama

Materiały te mają być wysokiej jakości i teoretycznie będą pokazywać się raczej rzadko. Instagram na pewno nie chce odstraszyć użytkowników zbyt dużą ilością reklam ani ich złą jakością. Można więc mieć nadzieję, że nie będą one specjalnie irytujące.

Źródło: Techcrunch

Zobacz także:

Instagram ma już 200 milionów użytkowników

Instagram: 5 sposobów, aby znaleźć nowe interesujące osoby

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Edycja zdjęć: wybieramy najlepszą aplikację mobilną do edycji zdjęć

Instagram, VSCO Cam, Pixlr Express, Aviary, Spapseed: jaka aplikacja jest najlepsza do edycji zdjęć na iPhone’a i Androida? Gdyby można używać tylko jednej, to której?

Smartfony stały się naszymi aparatami fotograficznymi, a wraz z tym przyszła pora na wysyp aplikacji do edycji zdjęć w App Storze i Google Playu. Wybranie najlepszej z nich nie jest łatwym zadaniem. Oprócz efektu końcowego liczy się też doświadczenie płynące z użytkowania tych aplikacji.

Po przeglądnięciu dziesiątek aplikacji wybraliśmy te, które rzeczywiście zasługują na uwagę i są dostępne na obu platformach: Instagram (iOSAndroid), Snapseed (iOSAndroid), VSCO Cam (iOSAndroid), Aviary (iOSAndroid), Pixlr Expres (iOSAndroid). Wszystkie oferują doskonałe możliwości, ale która z tych aplikacji rzeczywiście jest najlepsza?

Poddaliśmy je ocenie według czterech kryteriów: łatwości obsługi, liczby i jakości filtrów, skuteczności i możliwości edycji oraz możliwości tworzenia kopii zapasowych i udostępniania efektów końcowych.

Zobaczcie podsumowanie naszego testu i przekonajcie się, kto zasługuje na miano najlepszego programu do obróbki zdjęć!

Łatwość obsługi, czyli na styku z codziennością

Instagram (iOS, Android)

Instagram to zasadniczo bardziej serwis społecznościowy niż aplikacja do edycji zdjęć. Na głównym ekranie zobaczymy ścianę ze zdjęciami udostępnianymi przez naszych znajomych i osoby, które obserwujemy. Dopiero po zrobieniu zdjęcia lub wybraniu go z biblioteki przechodzimy do kolejnych ekranów edycji, a finalnie także udostępniania zdjęcia.

Instagram ma przejrzysty interfejs i dość szybko można edytować zdjęcia, wybierając odpowiednie filtry. Nie jest jednak zoptymalizowany pod ich edycję, przede wszystkim chodzi o udostępnianie zdjęć, a nie pracę nad nimi.

VSCO Cam (iOS, Android)

VSCO Cam nie jest zbyt przystępny, starając się być nie tylko programem do edycji, ale też serwisem społecznościowym i galerią fotografii. Potrzeba paru dni, aby w pełni zrozumieć, co odpowiada za konkretną opcję. Jednocześnie jednak poruszanie się po menu nie jest złe, ponieważ wszystko jest stworzone z myślą o wysokiej jakości.

Pixlr Express (iOS, Android)

Twórcy Pixlr Express starali się uniknąć przeciążenia interfejsu, dlatego zaoferowali wiele małych ikon. Całość wygląda dobrze, jest przystępna, ale nie jest to najmocniejsza strona Pixlr Express.

Aviary (iOS, Android)

Aplikacja jest podzielona na cztery części – robienie zdjęć, import zdjęć, edycja oraz eksport. Aviary ma odpowiednie ekrany dla każdego etapu, a dodatkowe możliwości pojawiają się na rozwijanych listach. Interfejs jest prosty i skuteczny.

Snapseed (iOS, Android)

Snapseed łamie zasady i oferuje wiele niekonwencjonalnych gestów dotykowych. Czasem do niektórych opcji edycji wymaga użycia wszystkich palców. Trzeba machać po ekranie góra, dół, lewo, prawo, aby wybrać funkcję. Jednocześnie jednak interfejs Snapseed jest statyczny i monotonny.

Podsumowanie

Nie wchodząc w kwestię funkcji, a biorąc pod uwagę przystępność, to najlepiej pod względem interfejsu prezentuje się Aviary. Niezależnie od waszych umiejętności ta aplikacja jest najbardziej czytelna i przyjazna w obsłudze.

Aviary interfejsInterfejs Aviary jest zdecydowania przyjemny dla oka i łatwy w obsłudze

Filtry, czyli podstawowa cecha współczesnych aplikacji do edycji

Instagram

Instagram odpowiada za spopularyzowanie filtrów fotograficznych typu vintage. W aplikacji można wybrać 19 różnych filtrów, m.in. sepia, toaster, czarno-biały, choć nadal brakuje tam filtra stylizowanego na Polaroid. Można też regulować intensywność filtrów w skali od 0-1000.

Filtry w Instagramie są zróżnicowane, dobrej jakości i można je odpowiednio dostosować. Spełniają też swoje zadanie, czyli poprawiają zdjęcia niezależnie od tego, jak wyglądały pierwotnie.

VSCO Cam

VSCO Cam oferuje znacznie więcej niż filtry – to swoiste presety. W aplikacji znajdziemy filtry inspirowane filmami i obiektywami istniejących aparatów. Domyślnie dostępne jest 10 opcji, a następne można pobrać czasem za darmo, czasem odpłatnie.

Po dokonaniu wyboru można dostosować intensywność filtru. Jednak jakość filtrów nie zawsze jest idealna, niektóre świetnie działają i modyfikują zdjęcia, przy innych efekty są marne.

Pixlr Express

Pixlr Express obejmuje znacznie bardziej zakres filtrów niż konkurencja. W zestawie znajdziemy 100 darmowych filtrów. Jednocześnie sama aplikacja nie jest obciążona, pobieramy je w formie dodatków. Dzięki temu otrzymujemy ogromną liczbę możliwości, a niektóre oferują niesamowite efekty.

Aviary

Aviary posiada 12 bardzo różnorodnych filtrów, które znajdziemy w menu Efekt. Takie filtry jak Dean są bardzo wyraziste i znacząco zmieniają wygląd oryginalnego zdjęcia. Są one przeznaczone przede wszystkim do zdjęć niskiej jakości. Aviary na szczęście pozwala też na regulację stopnia intensywności od 1 do 100.

Snapseed

Snapseed nie oferuje jako takich filtrów. W aplikacji znajdziemy 9 efektów, które można łączyć ze sobą, uzyskując ciekawe efekty dzięki pełnej konfiguracji. Jednak trzeba się nieco zagłębić w aplikacji, żeby dokonać odpowiedniej edycji.

Podsumowanie

Nie można postawić jednoznacznego werdyktu w tej kategorii. Należy odróżnić odbiorców początkujących i tych zaawansowanych chcących rzeczywiście móc dopieścić swoje zdjęcia. Dla tych pierwszych polecamy Pixlr Express lub Instagrama, dla drugich odpowiedniejszy będzie VSCO Cam.

Filtry VSCO Cam Instagram Pixlr ExpressDobrymi filtrami mogą pochwalić się VSCO Cam, Pixlr Express oraz Instagram

Opcje edycji, czyli studio fotograficzne w komórce

Instagram

W Instagramie to filtry były podstawą samej aplikacji, dodatkowe opcje edycji dodano później. Łatwy dostęp mamy do kontroli jasności, pozostałe parametry możemy edytować pod ikoną klucza. Ustawimy tam kontrast, nasycenie czy położenie obrazu.

Każda z tych opcji jest prosta w obsłudze i ma realny wpływ na efekt końcowy. Niestety liczba narzędzi jest ograniczona. W Instagramie nie dodamy tekstu czy naklejek na zdjęciu, a jedyny format obrazu to kwadrat.

VSCO Cam

W VSCO Cam mamy szybki dostęp do najczęściej używanych parametrów edycji obrazu, czyli ekspozycji, temperatury, kontrastu, nasycenia czy zmiany rozmiaru. Jest to dość wygodne. Ciekawą opcją jest regulacja cienia, której efekty są naprawdę dobre. Jednocześnie VSCO Cam jest bardzo uproszczony i nie posiada tutaj żadnych zaawansowanych opcji czy funkcji dodawania tekstu.

Pixlr Express

Pixlr Express pod względem edycji ma czym się pochwalić. Mamy tutaj wszystkie parametry znane z tradycyjnej obróbki zdjęć, poszczególne efekty możemy edytować w formie warstw. Nasze fotografie dopełnimy tekstem, naklejkami czy ramkami. Pod tym względem Pixlr Express to prawdziwy szwajcarski scyzoryk.

Aviary

Ramki, naklejki, dodawanie tekstu, opcja tworzenia memów to zapewnia Aviary. Do tego należy dodać prosty interfejs i szybkość publikacji zdjęć na Facebooku czy Instagramie. Edycja fotografii w wersji przyjaznej w obsłudze.

Snapseed

Snapseed oferuje automatyczną poprawę jakości zdjęć dla osób niechcących wchodzić w zawiłą edycję. Jednocześnie jednak aplikacja nie jest przeznaczona dla początkujących i zawiera szereg rozwiązań dla półprofesjonalistów i pasjonatów fotografii. Ilość ustawień powinna ich zadowolić.

Podsumowanie

Pixlr Express oferuje szereg opcji edycji jednocześnie bez wchodzenia w zbędne szczegóły. Jeśli szukasz dobrej aplikacji do optymalizacji zdjęć, dodawania tekstu i ogólnej edycji, to najlepszym wyborem jest właśnie Pixlr Express.

Pixlr Express opcje edycjiPixlr Express oferuje niesamowitą liczbę opcji edycji

Opcje eksportu, o których tak często zapominamy

Instagram

Instagram oferuje udostępnianie we własnym serwisie społecznościowym, a także na Facebooku, Twitterze, Tumblrze i Flickrze. Możemy też dodać dodatkowe informacje do zdjęcia łącznie z lokalizacją. Jednak eksport do pliku jest już mocno ograniczony. Ale jak już podkreślaliśmy, Instagram to bardziej serwis społecznościowy niż aplikacja do edycji zdjęć.

VSCO Cam

VSCO Cam nie eksportuje zdjęć bezpośrednio do rolki aparatu, trzeba je zapisać w galerii samemu. Nasze zdjęcia udostępnimy też we wszystkich popularnych serwisach społecznościowych: Instagram, Facebook, Twitter, Google+. Brakuje tylko Tumblra.

Pixlr Express

Pixlr Express prezentuje nieco inne podejście. Podczas eksportu pliku można dostosować jakość końcowego pliku, a nawet wprowadzić własny rozmiar przed zapisem. To przydatna funkcja, gdy chcemy wysłać mniejsze zdjęcie pocztą. Jeśli chodzi o serwisy społecznościowe, to istnieje opcja wysyłania jedynie na Facebooka i Twittera.

Aviary

Aviary nie posiada funkcji społecznościowych, za to zdjęcia można szybko udostępnić na innych serwisach jak właśnie Instagram. Plusem jest też automatyczne tworzenie kopi zapasowych efektu końcowego. Aviary posiada szereg opcji udostępniania edytowanych zdjęć.

Snapseed

Snapseed kryje wszelkie opcje w zakładce Export w prawym górnym rogu ekranu. Możemy otworzyć fotografie za pomocą innych aplikacji na telefonie. Całość jednak nie prezentuje się zbyt dobrze.

Podsumowanie

Król eksportu? Brak wyraźnego zwycięzcy, ale ponownie stawiamy na remis pomiędzy Aviary a Pixlr Express.

Aviary Pixlr Express exportNa zmianę rozmiaru zdjęć pozwala Pixlr Express. W każdym serwisie i usłudze wykorzystamy zdjęcia z Aviary

Zwycięzcą jest… Pixlr Express!

Aplikacja Pixrl Express oferuje równowagę pomiędzy zaawansowanymi opcjami edycji a przystępnym interfejsem, co na koniec przynosi doskonałe efekty. Aplikacja jest dostępna na iPhone’a, iPada oraz smartfony i tablety z Androidem.

A jeśli jesteście fanami Instagrama lub chcecie nauczyć się z niego korzystać, to przeczytajcie nasz kompletny poradnik do tej aplikacji!

Zobacz także:

Chroń prywatność swoich zdjęć w telefonie

Zmień swoje zdjęcia ze smartfona dzięki aplikacji Zdjęcia od Google Plus

VSCOcam – krok dalej niż Instagram

VSCOcam to jedna z tych aplikacji, które włączasz raz, a potem nie przestajesz używać przynajmniej przez najbliższy miesiąc. A już na pewno, jeśli interesujesz się fotografią i korzystasz ze swojego telefonu jako głównego aparatu. Czym więc jest ta aplikacja i co jest w niej takiego ciekawego?

VSCOcam to darmowa aplikacja na Androida i iOS-a do przerabiania zdjęć. Zawiera w sobie liczne zestawy gotowych filtrów, które zmieniają wygląd zdjęcia, a także zestaw narzędzi do edycji. Brzmi znajomo?

Tego typu aplikacji znajdziemy w Google Play i App Store całe mnóstwo. Chociażby Instagram, który teoretycznie oferuje coś bardzo podobnego. Ale VSCOcam ma kilka innych zalet, które powodują, że rzesza miłośników tej aplikacji stale się zwiększa.

Świetny wygląd

To, co bardzo sobie cenię w tej aplikacji, to jej dopracowany wygląd. Nie wypada, żeby aplikacja dla fotografów (nawet jeśli są to amatorzy), była brzydka pod kątem estetycznym. Jest więc ładnie – to już dobry początek.

vsco-cam

Nieprzesadzone filtry

Teraz druga najważniejsza sprawa, filtry, czyli gotowe efekty fotograficzne, które można nałożyć na nasze zdjęcia. W zdecydowanej większości innych aplikacji do zdjęć filtry są moim zdaniem zbyt mocne. Powoduje to, że końcowe zdjęcie jest zbyt silnie przetworzone i zamiast być ładne, staje się po prostu sztuczne.

W VSCOcam dostępne filtry są o wiele w większym stopniu wyważone, przez co rezultaty wyglądają o wiele bardziej profesjonalnie. Poza tym można te efekty skalować, a więc doprowadzić do sytuacji, kiedy fotografia jest polepszona tylko trochę – akurat tyle, ile potrzeba. Dzięki temu można uzyskać zdjęcie wyglądające świetnie i jednocześnie naturalnie.

Sklep, w którym można dokupić efekty

W VSCOcam liczba filtrów jest ogromna i wciąż pojawiają się nowe. Jest kilka bazowych dostępnych za darmo, a pozostałe można kupić. Być może nie spodoba się to niektórym użytkownikom, ale w tym przypadku prawda jest taka, że za jakość trzeba płacić. I to wcale nie tak dużo, bo zestaw 2-3 filtrów o podobnej stylistyce kosztuje 0,99$, choć można też kupić większe pakiety w promocyjnych cenach.

Jeśli chodzi o estetykę, w VSCOcam dominują filtry nadające zdjęciom poetyckiego, lekko zamglonego wyrazu, który przypomina stare klisze fotograficzne. W przypadku gdy lubisz taki klimat, VSCOcam na pewno stanie się twoją główną aplikacją do zdjęć. Jest tu też sporo ciekawych efektów dla miłośników fotografii czarno-białej.

aplikacje-do-zdjec

Zdjęcia zachowują oryginalny format

VSCOcam nie narzuca konkretnego formatu zdjęć. Nie muszą być kwadratowe, jak na Instagramie. Ty decydujesz, co chcesz zrobić ze zdjęciem podczas obróbki.

Niezależna galeria wewnątrz aplikacji

Aplikacja pozwala dodać zdjęcia z pamięci telefonu do wewnętrznej galerii. Możesz je następnie przeglądać w formie kafelków. Potem każdym ze zdjęć można się osobno zajmować i edytować. Gdy istnieje taka potrzeba, to można tę edycję cofnąć, a na koniec mamy możliwość podzielić się zdjęciem w serwisach społecznościowych.

Sprawia to wrażenie, jakby się miało w telefonie osobny, profesjonalny program do obróbki zdjęć, zupełnie niezależny od galerii w pamięci telefonu. Do zaimportowanych zdjęć możesz wrócić nawet po kilku miesiącach. Będą tam, dopóki ich nie skasujesz.

Dodatkowe narzędzia do edycji

Oprócz filtrów VSCOcam oferuje spory zestaw innych narzędzi do obróbki zdjęć. Wszystkie są przydatne i pozwalają poszerzyć edycję. Możesz przy ich pomocy wykadrować i rozjaśnić zdjęcie, poprawić temperaturę i nasycenie barw czy też dodać winietę. Tak więc nie musisz już korzystać z żadnego innego programu.

aplikacje-do-edycji-zdjec

Aktywna społeczność

VSCOcam to nie tylko narzędzie do zdjęć, ale też aktywnie działająca społeczność. Wewnątrz aplikacji możesz przeglądać fotografie innych użytkowników, które są w większości tak dobre, że mogą służyć jako inspiracja. Oprócz tego producenci programu publikują co jakiś czas artykuły dotyczące fotografii, które też znajdziesz w aplikacji.

aplikacje-na-android

VSCOcam pozwala uzyskać za pomocą telefonu efekty, które czasem nawet ciężko osiągnąć podczas obróbki zdjęć na komputerze. Ale aplikacja ta jest nie tylko narzędziem pełnym świetnych filtrów i intuicyjnych funkcji. Może być to także źródło inspiracji artystycznej zarówno pod kątem tematu, jak i estetyki prac. Jeśli masz już dosyć oglądania na Instagramie zdjęć kotów, selfies, jedzenia i imprez, to wypróbuj VSCOcam, który może zapewnić ci zrobienie kroku dalej w twojej fotograficznej pasji.

Pobierz:

VSCOcam na Androida

VSCOcam na iOS-a

Zobacz także:

Poznajcie Hyperlapse – nową aplikację od Instagrama do robienia filmów poklatkowych

Instagram – sprawdź czy znasz wszystkie funkcje


Facebook, Twitter, Foursquare (Swarm): nie dziel się tymi informacjami

Niektóre informacje nigdy nie powinny zostać opublikowane w serwisach społecznościowych. Oto kilka przykładów, jakich danych nie powinniśmy ujawniać na Facebooku, Twitterze, czy Foursquarze (Swarmie).

Przyzwyczailiśmy się do dzielenia się naszymi przeżyciami w serwisach społecznościowych. Często nie zwracamy uwagi na prywatność naszych wiadomości i udostępnimy je publicznie. Zdarza się też nie panować nam nad listą znajomych, zapominając, kogo i dlaczego tak naprawdę zaprosiliśmy (lub od kogo przyjęliśmy takowe zaproszenie). Dlatego zawsze warto uważać na to, co publikujemy w sieci, nawet jeśli wysyłamy tę wiadomość do wąskiego grona znajomych. Jest to szczególnie ważne w przypadku Twittera, gdzie wszystko jest jawne, lub Foursqare’a (a w zasadzie już Swarma), gdzie podajemy naszą lokalizację.

Poniżej prezentujemy 4 przykład publikowania informacji, których z pewnością nie należy robić na Facebooku, Twitterze i Foursquarze (Swarmie).

„Czas na dwa miesiące wakacji marzeń w Indonezji”

Kiedy wyjeżdżamy na wakacje, zastanówmy się, czy chcemy o tym wszystkich poinformować. Publiczny tweet z udostępnieniem lokalizacji naszego mieszkania raczej nie jest najlepszym sposobem na taką formę „autoreklamy”. Informacja o pustym domu może kusić i być łatwym łupem dla złodziei.

W przeszłości takie serwisy jak PleaseRobMe.com próbowały zwrócić uwagę opinii publicznej na temat publikowania tego rodzaju informacji.

Nie wrzucaj też zdjęć z plaży, gdy jesteś na zwolnieniu chorobowym. To raczej nie przypadnie do gustu twoim kolegom z biura, a tym bardziej szefowi.

Strzeż się tendencyjnych treści

Wakacje szkolne przedłużone o dwa tygodnie, Premier podaje się do dymisji, Sekstaśma Miley Cyrus czy naga Britney Spears? To tylko wiele przykładów linków i filmików, które możesz znaleźć na swoim twitterze lub facebooku.

Pod żadnym pozorem nie klikajcie tych wiadomości. Te fikcyjne informacje niczym wirus rozsiewają się po sieci. Trafiają one do naszych znajomych, którzy skuszeni atrakcyjnym tytułem dali się nabrać i kliknęli. Tym samym taka informacja automatycznie zaśmieca prywatny profil nieświadomych użytkowników. Nie dajcie się więc nabrać.

Uważajcie na to, co klikacie. Tego typu linki mogą sprowadzić się do tego, że ktoś będzie chciał przejąć kontrolę nad naszym kontem na Facebooku lub Twitterze i rozsiewać takie wiadomości dalej.

Nie zdradzaj poufnych informacji

Podpisaliście klauzule poufności w pracy, w szkole lub w jakiejś innej sytuacji? To zapewne w waszej umowie zawarte są informacje, że nie wolno wam publikować żadnych szczegółów ani jakichkolwiek innych informacji związanych z daną firmą czy instytucją. Szczególnie tych obraźliwych.

Opublikowanie takich treści może nieść ze sobą poważne konsekwencje w tym nawet wyrzucenie z pracy lub szkoły, a także nałożenie dotkliwych kar finansowych. Pewna rodzina musiała zapłacić 80 tys. dolarów, ponieważ córka opublikowała niepochlebny post na facebooku o swojej prywatnej szkole, a to naruszało podpisaną wcześniej umowę.

Nie wrzucaj zdjęć swojej karty kredytowej ani dowodu osobistego

Wśród osiemnastolatków panuje moda na publikowanie na Twitterze, Facebooku i Instagramie zdjęć świeżo otrzymanych dowodów osobistych. Nie jest to dobry pomysł, ponieważ dane, które można z nich odczytać, mogą zostać wykorzystane chociażby do podpisania umowy na kredyt czy pożyczkę.

Podobnie jest z kartami płatniczymi. Niektórzy nierozmyślnie publikują zdjęcia swoich kart nawet z obu stron! Łatwo jest wtedy taką kartę wykorzystać do transakcji w internecie. Nie zdziwcie się, gdy po publikacji takiego zdjęcia wasze konto będzie puste.

Nie dajcie się nabrać, zadbajcie o swoją prywatność. W rozsądny sposób korzystajcie z serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, Foursquare czy Instagram. W sieci nic nie ginie i łatwo jest narobić sobie kłopotu.

Troszczysz się o prywatność? Przeczytaj nasz poradnik jak o nią zadbać na Facebooku!

Zobacz także:

Bezpieczeństwo w chmurze – 4 wskazówki, jak dbać o prywatność udostępnianych plików

Jakiego menadżera haseł wybrać? Porównanie LastPass, 1 Password oraz Dashlane