MWC 2014: Mark Zuckerberg tłumaczy dlaczego wydał 16 miliardów dolarów na WhatsApp

Bez wątpienia, dzisiejszy dzień podczas Mobile World Congress był naprawdę bardzo ciekawy. Na początek byliśmy na konferencji Nokii, gdzie poznaliśmy nowe telefony fińskiej firmy z systemem Android. Jednak wydarzaniem na które wszyscy czekali było wystąpienie Marka Zuckerberga! Oto jego szybkie podsumowanie!

Mark Zuckerberg

Na początku, jeden z twórców Facebooka, podzielił się swoimi myślami nad niedawną transakcją. W ubiegłą środę jego firma kupiła giganta na rynku komunikatorów mobilnych – WhatsAppa, za 16 miliardów dolarów! Dlaczego?

Jak stwierdził Mark Zuckerberg, WhatsApp to fajna firma i fajna aplikacja. Jej przejęcie pozwoli w szybkim czasie zwiększyć zasięg Facebooka, dotrzeć do większej ilości osób i co za tym idzie – zarobić.

Zuckerberg wspomniał też o organizacji Internet.org, która ma za zadanie “zapewnienie dostępu do Internetu dwóm trzecim światowej populacji, dla których internet jest na razie niedostępny“. Tak jak pisaliśmy już kiedyś, Zuckerberg zaangażował się w tą organizację, bo wierzy, że dostęp do internetu to jedno z praw człowieka. Oczywiście, łatwo zauważyć i w tym postępowaniu jest coś podejrzanego. Dostęp do internetu dla większej ilości osób, może też oznaczać więcej osób w Facebooku…

Mark Zuckerberg stanowczo też zaprzeczył planom, że chce kupić aplikację Snapchat.


Zobacz także:

Rok 2013 w mediach społecznościowych – nasze podsumowanie

To był ciężki rok w świecie mediów społecznościowych. W 2013 roku Facebook dokonał licznych zmian i stał się bardziej dojrzały. Twitter i Google+ szukali swojego miejsca w sieci. Nie można zapominać też o Instagram, czy Snapchat.

Jaki był ten 2013 rok dla użytkowników social media? Dlaczego korzystaliśmy z serwisów społecznościach? Co najchętniej retweetowaliśmy? Sprawdziliśmy!

Facebook – Nadszedł czas na zmiany

Czas jest nieubłagany dla wszystkich, także dla Facebooka. Dziesięć lat temu powstał Facemash czyli pierwszy eksperyment Marka Zuckerberga, a sam Facebook narodził się 4 lutego 2004 roku. W chwili obecnej to właśnie ten serwis jest największą społecznościówką na świecie. Dorobił się jednak nowych, młodszych rywali, którzy będą chcieli popsuć mu szyki. Wśród nich jest Snapchat, który stał się hitem wśród nastolatków.

Innowacja lub śmierć – tak właśnie powinno brzmieć hasło Facebooka w 2013 roku. W serwisie starano się zmienić prawie wszystko. Część użytkowników otrzymała zupełnie nowy News Feed, sama strona startowa została znacząco przebudowana i postawiono na większą jednolitość. Wprowadzono też liczne zmiany w wyglądzie wersji mobilnych.

Wciąż jednak wiele nowości nie jest dostępnych dla wszystkich użytkowników Facebooka. News Feed zapowiedziany w marcu posiada tylko garstka. GraphSearch (Socjogram) umożliwiający zaawansowane wyszukiwanie nie jest dostępny w języku polskim.  Nie możemy więc sprawdzić, którzy nasi znajomi posiadają wolne koleżanki lubiące Gwiezdne Wojny i Harrego Pottera.

graph search

Do niewypałów należy też zaliczyć Facebook Home, czyli projekt launchera dla telefonów z systemem Android. Nie przypadł on do gustu użytkownikom i świat o nim zapomniał. Zmian doczekał się Facebook Messenger, który dziś musi konkurować z aplikacją WhatsApp. Wśród ważnych nowości w mobilnym komunikatorze należy wymienić naklejki czyli olbrzymie dodatkowe emotikony.

Facebook stawia też na reklamy i wysokiej jakości treści. W 2013 roku eksperymentowano z algorytmem wyświetlanych wiadomości. Teoretycznie mają być promowane lepsze materiały, zamiast słodkich kotków, w praktyce wygląda to różnie. Nie mamy jednak wątpliwości, że Facebook dojrzewa, staje się bardziej poważny. W 2014 roku powinniśmy zobaczyć kolejne ważne kroki w rozwoju najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie.

Twitter – ćwierkają wróbelki

Twitter w 2013 roku zadebiutował na giełdzie papierów wartościowych, ale ważne wydarzenia miały też miejsce w samym serwisie. Pojawiła się usługa udostępniana, krótkich materiałów wideo o nazwie Vine. Krótkie filmiki zdobyły popularność i zadebiutowały zarówno na iOS, jak i systemach Android oraz Windows Phone.

Twitter rozwijał zarówno swoją wersję internetową jak i aplikacje mobilne. Wprowadzono wiadomości bezpośrednie, zadbano o bezpieczeństwo, dodano też opcję wysyłania zdjęć w wiadomościach prywatnych.

twitter security

Twitter w 2013 roku eksperymentował też z usługą muzyczną pod tagiem #music, ale nie została ona ciepło przyjęta przez użytkowników. To jednak nie ma większego wpływu na dalszy rozwój serwisu. Twitter wciąż zdobywa nowych użytkowników. Musi jednak pomyśleć o przyszłości. Facebook skradł mu hashtagi i trendy. Wciąż nie znamy odpowiedzi jaki będzie Twitter w 2014 roku.

Google Plus – dobry wujek

Google+ chce pozbyć się syndromu Kopciuszka i powalczyć o użytkowników, którym znudził się Facebook oraz Twitter.  Jednak Google+ będąc dobrym wujkiem, wciąż świeci pustkami. W 2013 roku doczekał się znaczącego odświeżenia i integracji z komunikatorem Google Hangouts oraz licznymi narzędziami do edycji zdjęć. Te bardzo ciekawe funkcje na razie niestety nie pomagają.

Google + editing fotografico

Google stara się wręcz zmusić użytkowników do korzystania ze swojego serwisu społecznościowego. Najlepszym tego przykładem jest integracja komentarzy YouTube Google+. Decyzja ta wywołała spore poruszenie zwłaszcza wśród obrońców anonimowości.

Jaki będzie rok 2014 dla Google+? Miejmy nadzieje, że lepszy i doczekamy się kolejnych ulepszeń, ale nie kosztem nachalnej wszechobecności.

Użytkownicy – wolność wyboru

Co robią sami użytkownicy mediów społecznościowych? Są lojalni, ale nie zawsze tak mocno angażują się w Facebooka, Twittera, czy Google+. Pojawiły się nowe alternatywy, jak na przykład Snapchat. Aplikacja do wysyłania foto-wiadomości zyskała na popularności wśród nastolatków.

Pojawiły sie też nieco pikantniejsze serwisy społecznościowe oparte o Facebooka. Do nich należy Bang with Friends orz Tinder. Ich zadaniem jest wsparcie użytkowników w relacjach damsko-męskich przy jednoczesnym zachowaniu anonimowości. Pocieszający jest fakt, że w serwisie instagram najczęściej używanym hashtagiem jest #love.

instagram love

Miłość, wiara i nadzieja zawsze triumfują, nawet w serwisach społecznościowych. Na potwierdzenie tych słów wystarczy fakt, najczęściej retweetowanym użytkownikiem na Twitterze jest @Pontifex_pl czyli profil papieża.

Pozostaje nam życzyć Wam Szczęśliwego nowego roku 2014!

Autorem artykuł jest Laura Ceridono

Jak NIE zgłaszać błędów do Facebooka?

Khalil Shreateh – bezrobotny informatyk z Palestyny zawstydził w weekend pracowników Facebooka. Odkrył dosyć poważną lukę bezpieczeństwa, która pozwalała na umieszczanie wpisów i linków na profilu dowolnej osoby. Nawet jeśli zadbała ona o swoją prywatność, a jej profil widoczny jest tylko dla najbliższych znajomych.

Khalil na dowód swojego odkrycia umieścił wpis na profilu Sary Goodin, koleżanki Marka Zuckerberga ze studiów. Następnie zgłosił swoje znalezisko pracownikom Facebooka, którzy zgłoszenie … zignorowali.

Po wymianie kilku wiadomości z Khalilem, fejsbukowi specjaliści uznali, że to żaden błąd. Aby udowodnić im, że się mylą, młody informatyk opublikował  informację o dziurze w zabezpieczeniach na… profilu Marka Zuckerberga! Dopiero wtedy inżynierowie z FB zdali sobie sprawę, że błąd faktycznie istnieje. Poprosili Khalila o przesłanie im opisu całej sytuacji raz jeszcze. Co ciekawe, później zablokowali jego konto!

Profil marka Zuckerberga

Pikanterii dodaje fakt, że Facebook nagradza osoby, które są w stanie znaleźć luki bezpieczeństwa w serwisie. Teoretycznie więc, Khalil zasługuje na co najmniej 500 dolarów nagrody. W praktyce jednak, proces zgłaszania błędów jest bardzo dobrze opisany, a Khalil zrobił błędy w procedurze. Pierwszym z nich było to, że użył prawdziwego profilu prywatnej osoby do  pokazania wspomnianej luki (zrobił to najpierw na profilu Sary Goodin, a następnie samego Zuckerberga). Według przepisów Facebooka to niedopuszczalne. Drugim “przewinieniem” było też to, że nie przesłał szczegółów technicznych całego procesu, więc pracownikom Facebooka trudno było się do całej sytuacji odnieść.

Khalilna profilu Zuckerberga

Nie oznacza to jednak, że wina leży całkowicie po stronie Khalila. Wydaje się, że specjaliści Facebooka trochę tę sytuację “przespali”. Zamiast wypytać o szczegóły lub pouczyć Palestyńczyka o prawidłowym procesie zgłaszania takich błędów, po prostu go zignorowali. Dopóki oczywiście nie opublikował swojej wiadomości na profilu Marka Zuckerberga, korzystając z odkrytego przez siebie obejścia zabezpieczeń portalu.

Myślicie, że Khalil zasłużył na nagrodę?

Powiązane artykuły:

Źródło