Ostatecznie plotki okazały się prawdziwe: mamy nowego boga wojny po tym, jak poważna kontuzja zmusiła Ryana Hursta do odejścia od roli Kratosa w nowym serialu God of War, nad którym Amazon Prime Video już pracuje… i który, sądząc po wszystkich dokrętkach, jakie będą musieli zrobić żeby zastąpić dotychczasowego odtwórcę głównej roli Dave’em Bautistą, słono ich wyniesie.
Bóg zmiany
Tak: po różnych doniesieniach, przeciekach i rozmaitych plotkach Bautista (który jest o 7 lat starszy od Hursta) przejmie rolę Kratosa, żeby produkcja nie przesunęła się aż na 2027 rok. Tak naprawdę zakłada się, że produkcja ruszy ponownie za kilka tygodni i będą realizować plan nakręcenia dwóch pierwszych sezonów jeden po drugim, przynajmniej do czasu sprawdzenia, jak zareaguje publiczność, i zdecydowania, czy będą robić trzeci sezon, czy nie.
Bautista to logiczny wybór: nie tylko jest cenionym aktorem, ale ma też idealną muskulaturę do zagrania Kratosa. To oczywiście nie jedyny jego projekt: wkrótce zobaczymy go też w Nieśmiertelnych Chada Stahelskiego, w nowym projekcie Bonga Joon Ho (gdzie, jako że to film animowany, użyczy głosu), i dziwne by było, gdyby — choć się pożegnał — pieniądze nie skusiły go do powrotu w taki czy inny sposób do Marvela. Choć produkcja się opóźniła, przynajmniej mieli szczęście, że Amazon Prime Video nie chciało jej skasować i zostawić widzów bez tej adaptacji. Fani, którzy znienawidzili pierwotną obsadę, teraz biją brawo, więc koniec końców wszyscy na tym zyskują. Poza biednym Hurstem, rzecz jasna.