Na Robloxie pojawiło się dziś TTK Testing, nowy projekt ekipy działającej pod tą samą nazwą. Z pierwszych danych z platformy wynika, że w ciągu doby gra nabiła około 4 mln wejść. To miks taktycznego FPS-a i luźniejszej strzelanki free-for-all, podany w estetyce nagrań z bodycama. Wizualnie całość jest zresztą dość daleka od tego, co większość osób ma przed oczami, kiedy słyszy hasło „gra na Robloxie”.
- Według wczesnych danych z Robloxa gra w pierwszej dobie zebrała około 4 mln wejść i ponad 40 tys. polubień.
- Twórcy poszli w realistyczne oświetlenie, gęsty klimat i kamerę stylizowaną na zapis z bodycama.
- Do tego dorzucili swobodną strzelaninę w formule free-for-all.
- Z opisu projektu wynika też, że całość ma stawiać na bardziej realistyczne czucie broni, niski time-to-kill i płynne działanie.
- Pokazany poziom grafiki i efektów dla wielu graczy wygląda wręcz zaskakująco dobrze, zwłaszcza jak na Robloxa.
- W pierwszych opiniach najczęściej przewijają się pochwały za optymalizację, płynne animacje, satysfakcjonujący gunplay i ogólne dopracowanie gry.
TTK Testing bardzo szybko zaczęło się wybijać. Już kilka godzin po premierze tytuł wskoczył do grona najmocniej trendujących gier na Robloxie. Pod pewnymi względami może kojarzyć się z Ready or Not, choć oczywiście działa w ramach ekosystemu Robloxa i na ten moment jest projektem o dużo mniejszej skali.
W sieci momentalnie zaroiło się od reakcji graczy, którzy pisali wprost, że nie spodziewali się zobaczyć czegoś takiego na Robloxie. Właśnie ten rozdźwięk, między oczekiwaniami wobec platformy a tym, co faktycznie pokazuje gra, najmocniej nakręcił zainteresowanie w mediach społecznościowych i na YouTubie. Sporo osób zwracało też uwagę, że TTK Testing sprawia wrażenie produkcji bardziej „premium” niż tytułu, jaki zwykle kojarzy się z Robloxem.
To akurat nie jest drobiazg. Podobne projekty często robią świetne wrażenie w krótkim klipie, a potem rozbijają się o samą rozgrywkę. Tutaj pierwsze komentarze graczy sugerowały jednak coś więcej niż tylko viralowe „niemożliwe, że to Roblox”. Ludziom po prostu dobrze się strzelało.
Na razie TTK Testing funkcjonuje wyłącznie jako wczesny build testowy i skupia się głównie na swobodnej wymianie ognia. Pierwsze dane z platformy pokazują jednak także klasyczny problem z retencją. Gra dobiła do około 4 mln wejść w pierwszym dniu, ale raportowane piki aktywności wynosiły mniej więcej 4,5 tys. graczy jednocześnie, a w kolejnych dniach ruch miał spaść do poziomu kilku tysięcy.
To nie przekreśla udanego startu, tylko trochę studzi nastroje. Ogromna fala zainteresowania nie zamieniła się jeszcze w równie mocną i stabilną bazę aktywnych graczy. Jak na wersję testową da się to spokojnie zrozumieć, ale dopiero następne aktualizacje pokażą, czy projekt potrafi zamienić viralowy rozgłos w coś długofalowego.
Z informacji krążących wokół gry wynika, że za TTK Testing mają stać Sable Digital oraz deweloperzy PoptartNoahh i CanyonJack, którzy podobno rozwijają projekt po godzinach. W planach są kooperacyjne tryby PvE, drużynowe mechaniki z udziałem SI, fabularne scenariusze inspirowane Door Kickers, a także klasyczne zespołowe tryby multiplayer.
Sama popularność TTK Testing też nie wzięła się znikąd. To kolejny przykład szerszego ruchu widocznego na Robloxie, gdzie coraz więcej twórców próbuje wycisnąć z platformy bardziej zaawansowaną oprawę wizualną. Na ten moment reszcie graczy zostaje cierpliwie czekać na następne aktualizacje i kolejne tryby.