Chińska wytwórnia Huace dogadała się z marką AI Utopai Studios, żeby przygotować nowy serial oparty na Wędrówce na Zachód, klasycznej chińskiej powieści Wu Cheng’ena. Tym razem z pomocą generatywnej sztucznej inteligencji, więc wygląda na to, że doczekaliśmy się już także wersji robionej przez AI.
Każdy fan Dragon Balla raczej wie, że przynajmniej na samym początku serii Akira Toriyama bardzo wyraźnie inspirował się Wędrówką na ZachódWu Cheng’ena, czyli XVI-wieczną powieścią o 19-letniej pielgrzymce mnicha Xuanzanga. Tyle że dziś większość ludzi kojarzy ten tytuł głównie z Sun Wukongiem, nadprzyrodzoną małpą obdarzoną potężnymi mocami.
Samo imię pewnie też brzmi znajomo, bo właściwie niewiele różni się od Son Goku. I nie, dosłownie nikogo to nie obchodziło.
AI wjeżdża na pełnej
W Journey to the West: The Lost Five Hundred Years twórcy chcą pokazać nieopowiadaną wcześniej genezęSun Wukonga, a na tę chwilę w zapowiedzi projektu nie padło ani jedno nazwisko człowieka. Nie ma reżysera, nie ma scenarzystów, nie ma aktorów, więc na razie zapowiada się to po prostu… wspaniale. No przecież.
I to nawet nie jest najgorsze. Gorsze jest to, że już w pierwszych materiałach promujących projekt sprzedaje się go jako zalążek wieloletniej franczyzy, z całym pakietem sequeli i spin-offów, zarówno do streamingu, jak i do kin.
Trzeba też brać pod uwagę, że generatywna AI została w Chinach przyjęta dużo cieplej niż na Zachodzie, gdzie większość z nas odruchowo odrzuca wszystko. Dlatego bardzo możliwe, że z czasem czeka nas coraz większy zalew AI slopu: niższe koszty po prostu przekładają się na wyższy zysk.
„Właśnie po to powołaliśmy do życia Utopai Studios: aby pomagać firmom tworzyć ikoniczne marki, rozbudowywać ich światy do skali pełnoprawnych franczyz i ożywiać ambitne historie”: przekazała firma Utopai Studios. Bo jasne, jeśli jest dziś coś, co wszyscy kochamy najbardziej, to właśnie franczyzy i własności intelektualne wymyślane głównie po to, żeby dało się z nich wycisnąć jeszcze więcej franczyz. Cóż. Taki mamy klimat.