Disney i Lucasfilm oficjalnie otworzyły dziś obchody 50-lecia „Star Wars”, czyli rocznicy premiery „Star Wars: A New Hope” z 1977 roku. Co ważne, nie towarzyszyła temu żadna oficjalna zapowiedź remake’u oryginalnej trylogii. W centrum całego jubileuszu stoi właśnie „Star Wars: A New Hope”, film, od którego zaczęła się światowa historia tej sagi.
- W lutym 2027 roku do kin ma wrócić oryginalna, niezmieniona wersja „Star Wars: A New Hope”.
- Chodzi o pierwotny montaż, jeszcze sprzed zmian, które George Lucas wprowadzał przez lata, a nie o późniejsze edycje „Special Edition”.
- Zapowiedziano też „Star Wars: A New Hope: Triple Take”, czyli powieść graficzną, która pokaże wydarzenia z pierwszego filmu z perspektywy Luke’a Skywalkera, księżniczki Lei i Hana Solo.
- 2 lutego 2027 roku mają ukazać się nowe, pełne wersje audiobooków adaptacji „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi”.
- Wszystkie trzy nagra Marc Thompson, dobrze znany fanom uniwersum z wielu produkcji audio osadzonych w świecie „Star Wars”.
- W lutym 2027 roku w The Franklin Institute w Filadelfii ma też ruszyć „Star Wars: The Experience”.
- Z wypowiedzi przedstawiciela Hasbro wynika ponadto, że Lucasfilm szykuje szeroko zakrojoną ofensywę rocznicową: nowe produkty, współprace i wydarzenia rozpisane na cały rok.
Na ten moment Disney i Lucasfilm nadal nie ogłosiły remake’u całej oryginalnej trylogii, czyli „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi”. Dla wielu fanów najciekawszą częścią tych planów pozostaje jednak co innego: powrót do kin pierwotnej wersji „Star Wars: A New Hope”. Wokół dostępności filmu w kształcie sprzed poprawek znanych z wydań „Special Edition” dyskusja trwa przecież od lat.
Dla społeczności to jedna z najbardziej wyczekiwanych wersji w historii kina, więc sam powrót oryginalnego „Star Wars: A New Hope” może znaczyć więcej niż jakikolwiek remake. Jeśli chcesz zobaczyć ten film w formie bliższej temu, co oglądała publiczność pod koniec lat 70., właśnie ten pokaz ma to umożliwić. Warto też dodać, że „Star Wars: The Experience” wygląda raczej na dużą, immersyjną wystawę multimedialną niż na zwykły seans kinowy.
Na razie nie podano jeszcze żadnych konkretów dotyczących międzynarodowej dystrybucji kinowego pokazu, więc nadal nie wiadomo, na ilu rynkach poza USA to wydarzenie będzie dostępne. Żeby zobaczyć oryginalną wersję „Star Wars: A New Hope” na dużym ekranie, trzeba będzie po prostu mieć dostęp do kina objętego tą dystrybucją.
Nie wiadomo też, jaką dokładnie rolę w tych obchodach odegrają „Imperium kontratakuje” i „Powrót Jedi” poza premierą audiobooków. Z tego powodu to właśnie „Nowa nadzieja” pozostaje dziś sercem całego jubileuszu. Reszta widzów musi jeszcze poczekać.