Mr. Freeze w nowym dodatku do Batmana?

Na oficjalnym, fejsbukowym profilu gry Batman Arkham Origins, pojawiła się ciekawa grafika. Jest zapowiedzią nowego dodatku do gry. Mimo braku oficjalnej wiadomości, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że głównym wrogiem Batmana w nowym DLC będzie Mr. Freeze.

Dodatek będzie wydany w 2014 roku i to w zasadzie wszystko, co o nim wiemy.

Mr. Freeze to postać genialnego naukowca specjalizującego się w kriogenice. Jest zaciekłym wrogiem Batmana odkąd ten przez przypadek zabił jego ukochaną żonę.

Powiązane artykuły:

Źródło

Batman Arkham Origins: 10 rzeczy, które musisz wiedzieć

Co nowego w Batman Arkham: Origins? Jaki jest tryb multiplayer? Czy pojawiły się jakieś niezwykłe nowe elementy? Odsłaniamy tajemnice najnowszej gry o Człowieku Nietoperzu.  Sprawdźcie, czy warto wkroczyć do świata Mrocznego Rycerza. Przedstawiamy 10 rzeczy, które musicie wiedzieć o grze Batman Arkham: Origins.

Uwaga spoiler: Nasz tekst wyjawia pewne szczegóły odnośnie fabuły gry

Polowanie na głowę Batmana

Fabuła Batman Arkham: Origins rozgrywa się w wigilijny wieczór w mieście Gotham. To dopiero początki kariery Mrocnego Rycerza, jeszcze nie wszyscy wiedzą o jego potędze. Ale świat podziemia wyczuwa zagrożenie ze strony Batmana. Dla tego Black Mask – przewódca najbardziej wpływowego gangu w mieście wyznacza nagrodę za głowę Batmana. Najniebezpieczniejsi przestępcy z chęcią więc pozbędą się Mrocznego Rycerza, skoro ich lider wycenił życie Batmana na 50 milionów dolarów. Stoczymy więc liczne bójki z czarnymi charakterami świata DC, którzy polują na nasze życie. Ponadto w grze spotkamy innych przeciwników m.in. Anarky, czy Szalony Kapelusznik. Nie tylko będziemy musieli walczyć z wysłannikami Black Mask, ale też udaremnić terror Szalonego Kapelusznika i zamieszki organizowane przez Anarky.

Także policja poluje na Mrocznego Rycerza

Batman Arkham: Origins to, tak jak wspominaliśmy, dopiero początki działalności Bruce’a Wayne’a pod postacią Człowieka Nietoperza. Komisarz Gordon jest wyłącznie kapitanem i nie ma wpływu na działania skorumpowanych funkcjonariuszy. A Ci zachęceni nagrodą Black Mask nasyłają szwadron SWAT na Batmana. Nie będziemy mieli, więc łatwego zadania.

Batman zyskał nowe możliwości do radzenia sobie z nowymi typami wrogów

Batman spotyka Jokera po raz pierwszy

Gra powraca do początków sagi o zamaskowanym mścicielu. Fabuła Arkham Origins toczy się dwa lata od początków kariery Batmana i pięć lat przed wydarzeniami z gry Batman: Arkham Asylum. Studio Warner zapragnęło nam przedstawić mniej doświadczonego i bardziej brutalnego bohatera. Mroczny Rycerz dopiero poznaje swoich prawdziwych wrogów. Tutaj po raz pierwszy styka się z super-złoczyńcami takimi jak Joker, Freeze, czy Poison Ivy. To dopiero początek jego drogi jako superbohatera.

Gotham City całkowicie przebudowane

Świat Batmana nigdy nie był tak duży i tak otwarty. Twórcy z Warner Bros Studios zapewniają, że mapa najnowszej gry jest dwa razy większa od tej z Batman: Arkham City. Do naszej dyspozycji oddano dwie części Gotham – północną i południową. Dzięki temu obok szeregu standardowych misji mamy jeszcze wiele zadań pobocznych. Zyskaliśmy sporą swobodę w nawigacji. Obok nowych lokacji, mamy też zupełnie przeprojektowane pozostałe miejsca.

Batman będzie znacznie bardziej brutalny…

Tryb multiplayer stworzony przez inne studio

W Batman Arkham: Origins po raz pierwszy obok kampanii dla jednego gracza mamy też rozgrywkę wieloosobową. Opracowało ją studio Splash Damage, twórcy Brink, Enemy Territory: Quake Wars itp. Rywalizować będziemy ze znajomymi w modelu 3 vs 3 vs 2. Batman i Robin będą musieli zmierzyć się z dwoma zespołami gangsterów uzbrojonych po zęby. Bandyci będą posiadali szereg zaawansowanych broni, a Batman i Robin jedynie swój skromny tradycyjny arsenał. Za to do dyspozycji będą mieli tryb detektywa, w którym mogą widzieć przez ściany.

Można grać jako Joker i Bane

Tryb mulitplayer daje nam unikalną możliwość sterowania nie tylko Batmanem, ale też jego największymi wrogami. Po zwycięstwie mamy możliwość wcielenia się w liderów gangów. Do naszej dyspozycji oddano tak charakterystyczne postacie jak Joker, czy Bane. Każda z nich posiada swoje unikalne cechy, które będą bardzo przydatne w rywalizacji. Joker na przykład świetnie radzi sobie z dwoma pistoletami, a Bane posiada nadludzką siłę i ma przewagę w walce wręcz.

Batman: Arkham Origins wprowadza nas w świat, w którym Mrocny Rycerz nie znał swoich największych wrogów

Batman jest silniejszy niż kiedykolwiek

Wbrew pozorom Batman z nowej odsłony nie będzie słabszy i gorzej wyszkolony, niż ten z kolejnych części. Choć fabuła Batman Arkham: Origins osadzona jest wcześniej, to Batman posiada te same możliwości, co w kolejnych odsłonach, plus wiele nowych możliwości. Sama mechanika walki nie została zmieniona. Dodano jednak nowe strategie, dopasowane do nowych rodzajów przeciwników. Nasze możliwości najlepiej przetestować w trybie Challenge.

Oceny po każdej walce

Za każdą walkę w Batman Arkham: Origins przyznawane są oceny – A, B, C, D. Im lepsze oceny otrzymamy, tym więcej punktów doświadczenia zdobywamy. Należy rozgrywać wiele walk, aby podnosić swoje umiejętności i zdobywać dodatkowe gadżety. W czasie walki warto wykonywać ciągłą kombinację ruchów oraz zmieniać techniki, bardziej spektakularna walka, to lepsza ocena i szybszy postęp w naszym doświadczeniu.

Shock Gloves, to specjalne rękawice, które wywołują wstrzący elektryczne. Mogą się okazać niezwykle przydatne w czasie walki.

Batman może odwiedzić Bat Cave

W czasie gry Batman wiele razy odwiedzi Batcave, czyli swoją tradycyjną kryjówkę. Znajdziemy tam wiele wskazówek i przydatnych elementów. Miejsce, to powinno zachwycić wszystkich fanów Człowieka Nietoperza. Tutaj Mroczny Rycerz zobaczy nowe kostiumy, gadżety i inne dodatki pozwalające na skuteczniejszą walkę. Dopełnieniem tego jest możliwość interakcji z Alfredem, słynnym lokajem rodziny Weyne’ów.

Arsenał Batmana znacząco się poszerzył

Batman Arkham: Origins jest prequelem wydanych wcześniej części. To jednak nie przeszkodziło twórcom na wprowadzenie do rozgrywki nowych broni. Tak samo jak umiejętności Batmana uległy udoskonaleniu, tak arsenał został znacząco poszerzony. Mamy na przykład specjalne rękawice, które wywołują elektrowstrząsy, jest też Batwing oraz Remote Claws. Mroczny rycerz został odpowiednio doposażony.

Ciekawosta

Troy Baker wciela się w postać Jokera w Batman Arkham: Origins. Jednak wcześniej był Batmanem w serii geir LEGO Batman. Co więcej wcielił się też w postać Robina w grze Injustice!

Batman: Arkham Origins dostępny jest już na konsole PS3, Xbox 360, Wii U oraz komputery PC.

Chcecie wiedzieć więcej o Batman: Arkham Origins? Przeczytajcie naszą recenzje.

Batman: Arkham Origins – nadeszły czasy gdy Batman jest ofiarą

Batman: Arkham Origins jest trzecią odsłoną jednej z najlepszych gier akcji ostatnich lat. Tym razem gracze mają szansę poznać początki działań Batmana. To spektakularna gra z widokiem trzeciej osoby. Sprawdziliśmy, czy Człowiek Nietoperz wciąż jest niepokonany.

Tym razem to Batman jest ofiarą

Początki kariery Mrocznego Rycerza nie były łatwe. Batman samodzielnie starał się zapanować nad prawem i ładem w mieście Gotham. Niestety bez żadnego wsparcia i podziękowania. Policja zaprzeczała jego istnieniu. Jedynie złoczyńcy wiedzieli o jego sile.

Batman Arkham Origins: Black Mask

W czasie rozgrywki będziemy musieli sprawić łomot ośmiu najgroźniejszym przestępcom z miasta Gotham:

  • Bane – jak zwykle brutalny, znacie go z Mroczny Rycerz powstaje
  • Copperhead – niezwykle przerażający
  • Deadshot – kolejny morderca i złoczyńca
  • Deathstroke – po prostu Terminator
  • Electrocutiner – specjalizujący się w wyładowaniach elektrycznych
  • Firefly – świetnie radzący sobie z ogniem
  • Killer Croc – potworny zabójczy człowiek-krokodyl
  • Shiva – złowroga dama

Batman Arkham Origins: Copperhead

W Batman: Arkham Origins to nie Mroczny Rycerz poluje na czarne charaktery, to oni polują na niego. Najgroźniejszy łotr Gotham City – Black Mask wyznaczył cenną nagrodę za zabicie Batmana. Zwykła wigilia Bożego Narodzenia zamienia się w ostrą jatkę.

Sprawdzony pomysł z miłymi dodatkami

Ten prequel serii w swojej zasadzie działania nie różni się zbytnio od poprzednich odsłon. Ważnym elementem jest względnie otwarty świat. Możemy w miarę swobodnie poruszać się po Gotham. Niestety jednak nie ma tu zbyt wiele do zwiedzania. Po krótkiej wyciecze, raczej będziemy podążać do kolejnych celów.

Jeśli mamy więcej czasu, to możemy zapolować na mniejszych złodziei i udaremniać ataki. W ten sposób zdobywamy cenne punkty doświadczenia.  Dodatkowe punkty zdobędziemy poprzez odnalezienie ukrytych obiektów. Może to okazać się przydatne, ponieważ dzięki temu Batman zyskuje cenne umiejętności, które będą przydatne w walce. Część umiejętności, które możemy odblokować zależy jednak nie tylko od zdobytych punktów ale też wypełnienia odpowiednich wyzwań.

Batman Arkham Origins: Gangster

Batman: Arkham Origins to jednak nie tylko bijatyka ale liczne inne przeszkody tworzone przez Riddlera. Jednym z głównych zadań w czasie gry jest odzyskanie kontroli nad wszystkimi wieżami, które przejęte zostały przez Człowieka Zagadkę. Mroczny Rycerz musi więc nie tylko stanąć do tradycyjnej walki, ale też rozwiązać wiele logicznych zagadek.

W grze rozszerzono także tryb detektywa. Rozwiązanie to jest dużo ciekawsze niż w poprzednich częściach, teraz mamy możliwość na naprawdę ciekawą analizę zaistniałych zdarzeń. Dzięki holograficznej rekonstrukcji dowiemy się wszystkiego o popełnionych zbrodniach.

Wisienką na trocie jest natomiast tryb online. W Batman: Arkham Origins możemy rywalizować także z innymi graczami, co jest świetnym uzupełnieniem gry jednoosobowej.

Rozgrywka: walki i logiczne zagadki

Kontrolowanie Mrocznego Rycerza jest wygodne przy użyciu gamepada. W ten sposób najlepiej steruje się bohaterem zarówno podczas biegania, latania, jak i walki. Także kontrola nad Batclaw (pistolet z linką i chwytakiem) nie powinna sprawić problemów. W grze możemy liczyć na liczne urozmaicenia jak wyburzanie ścian, czy zbieranie ukrytych danych.

W Batman: Arkham Origins dobrze rozwiązano działania w ukryciu. Dzięki trybowi detektywa jesteśmy w stanie dobrze przeanalizować sytuacje. Następnie możemy skradać się i atakować znienacka. Ważne jest by w czasie rywalizacji wykorzystywać korzyści środowiska i nasze umiejętności. Dobre rozpoznanie pozwala na szybkie zwycięstwo.

Batman Arkham Origins: Heimlicher Angriff

Prawdziwym smaczkiem gry są oczywiście bezpośrednie starcia. To prawdziwa walka na pięści. Rywalizacja jest fantastyczna, ale są problemy z widokiem. Niestety kamera utrudnia optymalne śledzenie walki. Często obraca się ona nie tak jak powinna i jesteśmy zdani na intuicję. Takie ataki na oślep nie są niestety najskuteczniejsze i psują efekt finalny Batman: Arkham Origins.

Batman Arkham Origins: Nahkampf

Podobnie jak w innych grach tego typu możemy liczyć na kombo. Nasza skuteczność w walce jest nagradzana odpowiednimi bonusami. W zależności od działań i doświadczenia otrzymujemy inne dodatki.

Grafika i dźwięk

Większość rozgrywki toczy się w nocy, w końcu to gra o przygodach Batmana. Mroczna sceneria Batman: Arkham Origins prezentuje się bardzo ciekawie. Fabuła rozgrywa się w Wigilię dlatego w Gotham mamy efekty mroźnej nocy i lekką mgłę. Gra ma dzięki temu swój klimat.

Postacie są płynne i dobrze animowane. Widać jednak znaczącą różnicę w grafice pomiędzy rozgrywką a przerywnikami filmowymi. Te zmiany oraz dłużący się czas ładowania zakłócają grę i sprawiają, że Batman: Arkham Origins nieco się dłuży.

Mocną stroną gry jest soundtrack. Ścieżka muzyczna świetnie podkreśla klimat gry. Także same dialogi bohaterów są niezwykle atrakcyjne dla wszystkich fanów komiksów.

Świetna gra akcji, ale bez powiewu świeżości

Batman: Arkham Origins jest grą, która przypadnie do gustu fanom serii komiksów, filmów oraz gier. To świetnie stworzona gra akcji, w której zrównoważono walkę z przeciwnikami oraz zagadki. Dla wielu rozgrywka może okazać się bardzo krótka. Jednak liczne walki z bossami są tym, co sprawia, że gra jest godna uwagi.

Należy pamiętać, że najlepiej grać w Batman: Arkham Origins przy użyciu gamepada. Nie oczekujmy od gry innowacji, a nie będziemy zawiedzeni. To po prostu kolejna dopracowana odsłona świetnej serii.

Autorem artykułu jest Jan-Hendrik Fleischer