Najlepsze aplikacje 2014 roku z działu Rozrywka i styl życia

Sposób, w jaki słuchamy muzyki czy oglądamy filmy, w ostatnich latach bardzo szybko się zmienił i ewoluował. Chociażby dzięki powszechności streamingu. Spotify w Europie wyprzedził iTunes. W niektórych krajach pojawiły się takie usługi jak Beats Music i Netflix. Rok 2014 jest więc bardzo ważny dla cyfrowej rozrywki.

Spotify, Pocket Cast, YouTube, VLC, Feedly Facebook – z tych aplikacji korzystam każdego dnia. W 2014 roku było wiele ciekawych programów z kategorii rozrywka wartych uwagi. Nasi eksperci wybrali najlepsze z nich.

Spotify

W 2014 roku Spotify wprowadził nowe aplikacje dla iPhone’a, Maca oraz Windows Phone’a. Aplikacja została radykalnie przeprojektowana, zyskała funkcję My Music. Pozwala na lepszą organizację naszej ulubionej muzyki.

Spotify

Pobierz Spotify: Windows, Mac, iOS, Android, Windows Phone, Web

Djay 2

djay 2W maju 2014 roku Djay ogłosił zaskakującą współpracę ze Spotify. Od wersji 2.5 można mieszać na wirtualnym stole mikserskim wszystkie 20 milionów utworów zgromadzonych w Spotify. Najlepsze, że w tym roku pojawiła się też wersja dla Androida.

djay 2

Pobierz Djay 2: Mac, iOS i Android

Wakie

wakie

Niech nie budzą cię znajomi, a nieznajomi. Wakie to aplikacja dostępna na Androida i Windows Phone’a, która umożliwia budzenie nas przez innych użytkowników serwisu, którzy będą do nas dzwonić. Projekt powstał w Rosji, a już jest hitem w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Singapurze i Hongkongu.

wakie

Pobierz Wakie: Android, Windows Phone

Stereo Mood

Stereomood

Radio dostosowane do naszych emocji – to jest Stereomood. Oferuje muzykę odpowiednią do nastroju i sytuacji: pobudka, padający deszcz, seks, podróż itd. Możemy przejrzeć listy odtwarzania. To doskonała alternatywa dla Beats Music i Spotify.

Stereo Mood

Pobierz Stereomood: iOS, Android, Web

Duolingo

 DuolingoDuolingo to nauka języków obcych w zabawny sposób. W 2014 roku wprowadzono testy, które możemy wykonywać online, łącznie z otrzymaniem certyfikatów potwierdzający poziom naszych umiejętności językowych. Oby tak dalej!

Duolingo

Pobierz Duolingo: iOS, Android, online.

Shazam

shazamW 2014 roku Shazam pozwala już nie tylko rozpoznawać muzykę, ale dzięki współpracy z RDIO odtwarzać całe utwory. W dodatku interfejs aplikacji został odświeżony. Shazam pozwala też na odnajdywanie tytułów programów telewizyjnych.

Shazam

Pobierz Shazam: iOS, Android, BlackBerry, Windows Phone, Windows, Mac

Ponadto Viggle, Yidio, Disney Movies Anywhere, Pacemaker oraz YouTube Music Key to kolejne nowości rozrywkowe, które pojawiły się w 2014 roku, ale ich prawdziwy potencjał przyjdzie ocenić w przyszłym roku.

Można się spodziewać, że w 2015 roku nasze tablety i smartfony staną się prawdziwymi centrami rozrywki. Kolejne usługi wideo powinny ruszyć także w Polsce. Wciąż czekamy na Netflixa.

Do tego wszystkiego należy dodać urządzenia multimedialne przy naszym telewizorze jak Apple TTV, Amazon Fire TV, Google Chromecast czy rozwijające się platformy Smart TV. Rozrywka nigdy nie była tak nowoczesna.

Zobacz także:

Najlepsze aplikacje z działu Zarządzanie i organizacja czasem

Najlepsze aplikacje z działu Komunikatory i sieci społecznościowe

Odkryj Unltd.fm, radio, w którym ty jestesteś DJ-em !

Unltd.fm ma być tym, czym uber dla taksówek. Tak założyciel tego serwisu online podsumowuje ambitne plany rynkowe. Jeśli marzyłeś o zostaniu radiowcem, to właśnie nadarza się ku temu okazja.

Uber daje możliwość każdemu stać się właścicielem taksówki bez posiadania odpowiedniej licencji. Unltd.fm pozwala każdemu uruchomić radio online.

Zobaczcie, jak łatwo można stać się DJ i prowadzącym rozgłośnie radiową dzięki Unltd.fm.

Nowa radiowa fala!

Unltd.fm zrodził się z prostej idei. Każdy, kto chce być DJ czy radiowym prezenterem, chce docierać do jak najszerszego grona odbiorców. Ta internetowa platforma ma właśnie to zapewnić, dając szeroką bazę miłośników muzyki, którzy mogą przebierać w wirtualnych stacjach radiowych. Serwis jest otwarty zarówno na profesjonalistów, jak i amatorów.

Unltd.fm stanowi także alternatywę dla serwisów streamingowych jak Spotify, Deezer, Bandcamp czy Soundcloud. Po zalogowaniu do serwisu użytkownicy mogą słuchać rozgłośni stworzonych przez swoich ulubionych DJ-ów.

Unltd.fm

Interfejs Unltd.fm

Istnieją serwisy, w których można nagrywać podcasty, streamować obraz i dźwięk, ale żaden nie jest tak skoncentrowany na muzyce jak Unltd.fm. Ta usługa rzeczywiście daje poczucie tworzenia prawdziwej rozgłośni radiowej. Dodatkowo dochodzą interakcję pomiędzy DJ-em a słuchaczami przy wykorzystaniu Twittera i Instagrama. Każdy może mieć swoją rozgłośnie.

Tego, co doświadczysz jako DJ, to emocje, których nie znajdziesz nigdzie indziej w internecie.

Unltd.fm został stworzony przez pasjonatów i dla pasjonatów. Serwis posiada naprawdę imponującą funkcjonalność, co powinno zachęcić amatorów radia do wypróbowania usługi.

Własna rozgłośnia

Oprócz transmisji na żywo audycji radiowych Unltd.fm daje DJ-om możliwość interakcji z publicznością. Serwis pozwala niskim kosztem spróbować swoich sił za mikrofonem.

Każdy DJ ma prawo być wysłuchany

Usługa Unltd.fm jest prosta w obsłudze, wymaga wyłącznie przeglądarki internetowej. Wystarczy się połączyć i rozpocząć strumieniowanie muzyki. Po przez interfejs www możemy puszczać dźwięk z naszego dysku twardego lub dowolnego innego źródła.

Unltd.fmSocial Stream w Unltd.fm pozwala na kontakt z słuchaczami

Unltd.fm daje prosty dostęp do kontaktu ze słuchaczami, możemy rozmawiać z nimi przez kamery wideo. Nasi słuchacze mogą też wysyłać nam tweety i zdjęcia na instagramie. W ten sposób możemy stworzyć prawdziwe radiowe Show.

Twoje Radio, twoja misja

Unltd.fm ma szanse stać się małym rewolucjonistą na rynku niezależnych podcastów. To wizja prawdziwie otwartego radia, które może dotrzeć do niezliczonej grupy odbiorców.

Unltd.fm

Twórcy Unltd.fm: Yannick Gouez, Eymeric Pierre-Louis oraz Romain Agostini.

Unltd.fm jest w tej chwili w wersji beta. Oficjalny start serwisu planowany jest na 2015 roku. Pozostaje czekać, aż ruszy pełną parą. Ale jeśli czujecie się na siłach, już dziś możecie jako DJ-e zapisać się na wersję testową.

Zobacz także:

Audiobooki za darmo – na Spotify

Użyj tabletu z Androidem, by zostać profesjonalnym DJ-em. Oto aplikacje, które ci w tym pomogą

Zarabiaj dzięki aplikacjom! Spróbowaliśmy WHAFF

Czy rzeczywiście można zarabiać pieniądze za pomocą aplikacji mobilnych? Sprawdziliśmy to, instalując WHAFF na naszym telefonie z Androidem.

Istnieją w Google Play aplikacje, które obiecują wielkie zarobki. Wystarczy klikać w reklamy, grać w gry lub mieć uruchomioną aplikację. Czy rzeczywiście tak się dzieje? Czy te programy są bezpieczne?

Postanowiliśmy się o tym przekonać, testując WHAFF. Aplikacja miała być jedną z najlepszych. Jak jest w rzeczywistości? Sprawdzamy.

Imponujący bałagan

Interfejs WHAFF na Androida

WHAFF zadziwia przeładowanym interfejsem i wymaga zalogowania się do Facebooka.

Pierwsze, co ujrzymy po instalacji WHAFF, to interfejs przepełniony różnego rodzaju menu, przyciskami, okienkami. To może przyprawić o zawrót głowy.

Okazuje się też, że aplikacja do działania wymaga połączenia z Facebookiem. Początki już nie są zbyt zachęcające…

Graj więcej, aby zarabiać więcej

WHAFF benefity

Na lewym zrzucie ekranu widać opcję dodatkowego zarobku, na prawej opcje wypłaty zarobionych pieniędzy.

WHAFF zachęca użytkowników do instalacji i korzystania z aplikacji i gier innych firm w zamian za niewielkie kwoty pieniędzy. Zgromadzone finanse możemy zamienić na karty upominkowe Xbox Live, PlayStation Store, Amazon, Google Play, Steam lub Facebook Gift Card. Możemy też wypłacić „gotówkę” dzięki PayPal.

Oferty te są podzielone na różne kategorię. W sekcji Premium Picks WHAFF obiecuje do 5 centów za kilka minut codziennej gry. Wypełniając różne misje, możemy w grze zebrać 50 centów. Trzeba ukończyć jakiś poziom, dodać komentarz w Google Play albo zaprosić znajomych do korzystania z aplikacji.

Puszka Pandory

WHAFF Other Picks

Na liście Other Picks znalazły się szkodliwe aplikacje dla naszego telefonu…

Pierwsze propozycje nie zachęciły nas za bardzo. Znaleźliśmy się w sekcji Other Picks. Tutaj WHAFF zachęcał do instalacji pakietu emotikon dla WhatsAppa. To dość podejrzana aplikacja…

Atak konia trojańskiego

WHAFF uprawnienia

Zawsze uważajcie na uprawnienia aplikacji!

Zainstalowaliśmy polecaną aplikację bez zwrócenia uwagi na uprawnienia. Okazuje się, że aplikacja żąda od nas dostępu do SMS, kontroli nad kontem Google, połączeń głosowych i wiele więcej. A to wszystko dla paczki emotikon WhatsApp?

Szybko okazało się, że to bardzo szkodliwa w skutkach aplikacja. Zaraz po uruchomieniu wysłała SMS Premium, a my nie mogliśmy już nic zrobić.

Czas powiedzieć STOP!

Po restarcie telefonu, zmianie hasła oraz domaganiu się zwrotu za SMS-a od operatora postanowiliśmy zakończyć eksperyment.

Nawet jeśli WHAFF nie był bezpośrednią przyczyną wypadku, to polecanie złośliwych aplikacji wśród partnerów jest niedopuszczalne!

Nasz wynik

WHAFF zarobione pieniądze

Podczas próby udało się zarobić fantastyczne 0.01 $…

Podczas tej krótkiej próby w aplikacji zarobiliśmy 0,1$. To pokazuje, że zarobienie 10$ będzie w WHAFF praktycznie nie możliwe albo trwać będzie miesiącami.

W naszym teście nie zdobyliśmy pieniędzy, co więcej prawie je straciliśmy. Gdyby operator nie uznał reklamacji, obciążeni bylibyśmy drogim SMS Premium.

Zyskaliśmy jednak cenną lekcję! Nigdy nie instalować aplikacji bez zwracania uwagi na przydzielone uprawnienia.

Zobacz także:

Android pod kontrolą. Ogranicz uprawnienia aplikacji dzięki AppGuard

Złośliwe oprogramowanie na Androida prosi o uprawnienia – nie wpuszczaj go!

Powrót do niebezpiecznych krain w Far Cry 4

Far Cry 4 to najnowsza odsłona słynnej sagi gier akcji od Ubisoftu. Po znakomitej trzeciej części oczekuje się, że kolejna zostanie równie dobrze przyjęta przez fanów.

Już od pierwszej części sagi wydanej przez Crytek, uważnie przyglądałem się grom Far Cry. Trzecia odsłona została całkowicie odświeżona, co nadało serii dosłownie drugie życie. Naprawdę znakomita technicznie strzelanka zabiera nas na przygodę do idyllicznego archipelagu w południowo-wschodniej Azji. Niestety, obszar ten znajduje się pod kontrolą szalonego dealera narkotyków.



W tegorocznej strzelance FPS od Ubisoftu mamy do czynienia z Himalajami. Podczas Gamescom 2014 miałem okazję zagrać w dwie misje solowej kampanii Far Cry 4. W dzisiejszym artykule podzielę się swoimi wrażeniami.

Bad trip – początek

To jeden z demonów, z którymi musiałem się zmierzyć w misji Shangri La

Pierwszy poziom, jaki wypróbowałem, okazał się być mityczną krainą Shangri La. Znajdujący się pomiędzy Bad trip a początkiem podróży, ten oniryczny poziom wywodzi się prosto z urojeń i halucynacji z Far Cry 3.

Składająca się z pięciu epizodów solowa kampania zostaje „uruchomiona” w momencie, gdy bohater wchodzi w kontakt z thangkas, rytualnymi malowidłami, które pozwalają mu odkryć historię legendarnego wojownika z mitologii gry.

W tym alternatywnym świecie, realistyczne krajobrazy zostają skąpane w blasku złota, tworząc poświatę dającą przepiękne efekty.

Powrót do groźnego świata

Szybko pojąłem, że w tej urojonej przygodzie nasz bohater musi chronić sanktuarium Shangri La przed okrutnymi demonami. Jedyną jego bronią jest rytualny sztylet, łuk i strzały oraz ujarzmiony szlachetny tygrys biały.

Mój koci towarzysz przy pracy…

Wystarczy wcisnąć przycisk, aby przywołać mojego krwiożerczego pupila i skierować jego atak na wroga. Ja w tym czasie mogę spokojnie posłać deszcz strzał w kierunku pozostałych.

Po zakończeniu sesji byłem pod dużym wrażeniem – gra okazała się świeża i oryginalna, i dostarczyła mi wiele rozrywki. Szaleńcza akcja, wspaniała grafika, innowacyjna mechanika, poziomy o złożonej architekturze… Far Cry 4 to po prostu magia! Nowa gra od Ubisoftu zaczyna się w miejscu, gdzie kończymy przygodę w Far Cry 3 i w rozszerzeniu Blood Dragon, po raz kolejny wstrząsając światem strzelanek FPS.

Niebezpieczne otoczenie

Drugi poziom przeniósł mnie na szczyty gór Kyratu, wyimaginowanego miejsca, w którym toczy się akcja gry. Już od pierwszych sekund zdałem sobie sprawę, że to nie koniecznie żołnierze wroga są najgorszymi przeciwnikami. W rzeczy samej, w tak niesprzyjającym środowisku to sama natura staje się groźnym przeciwnikiem.

Poziom ten rozpoczyna się zapierającym dech w piersi skokiem w wingsuicie, kombinezonie imitującym skrzydła, który pozwala pokonać drogą powietrzną długie dystanse. Na drodze do bazy militarnej roztacza się olbrzymia, kilkunastometrowa przepaść, gdzie widać też komitet powitalny.

Przepaść, którą pokonałem dzięki wingsutiowi. Brrr…

Po kilkunastu nieudanych próbach nareszcie udało mi się pokonać przeszkodę. Znalazłem się w obozie wypełnionym żołnierzami wroga.

Cel misji jest prosty – podobnie jak w Far Cry 3 muszę wyeliminować przeciwników, aby wyzwolić obóz. Tym razem jednak zmagam się również z nieprzystępnym środowiskiem Kyratu.

Zarówno klimat, jak i wysokość odgrywają dużą rolę w rozgrywce. Nasz bohater cierpi z powodu braku tlenu w miejscach na dużych wysokościach (czynnik, który należy wziąć pod uwagę przed rozpoczęciem walki). Do tego dzika przyroda Kyratu również daje się we znaki.

Dzikie zwierzęta nie zawsze będą po twojej stronie…

Nie mam tu oczywiście na myśli żołnierzy, których zdolność poruszania się jest mniej więcej taka, jak naszego bohatera. Twoi „inni” wrogowie mogą pokonać przepaść jednym skokiem, a nawet wspiąć się i ściągnąć cię z dachu chaty. Jest to nowość, która może skomplikować zadanie entuzjastom skradanek.

Zabawa dla dorosłych

Far Cry 4 bierze gracza na poważnie i to się czuje. Rzeczywiście, dwa pierwsze poziomy, które odwiedziłem podczas moich testów, wprowadzają gracza w każdy koncept i mechanikę, która mogłaby wydać się obca fanom tradycyjnych FPS-ów.

Po raz kolejny Ubistoft obiecał lekki wstrząs obecnego status quo obowiązującego w tym gatunku (pamiętacie skrypty w wielu miejscach Far Cry 3?) i chce nas zaskoczyć.

Trochę jak Bioshock Infinite, Far Cry 4 chce zagłębić się w zakamarki ludzkiej duszy. To zaproszenie do przygody będzie najprawdopodobniej nowym dziełem sztuki od Ubisoftu.

Far Cry 4 pojawi się na PC, PlayStation 4, PlayStation 3, Xbox 360 i Xbox One 18 listopada 2014.

Zobacz także:

Call of Duty: Advanced Warfare: wszystko o trybie multiplayer

Dragon Age: Inquisition: powrót legendy?


Dragon Age: Inquisition: powrót legendy?

Dragon Age: Inquisition to najnowsza część trylogii w klimatach „heroicznego fanstasy” od Bioware. Czy uda jej się na nowo rozniecić ogień popularnej sagi? Przekonaj się, co czeka cię w części Inquisition.

O pierwszej części serii, Dragon Age: Origins (wychwalanej przez moich kolegów), słyszałem same dobre rzeczy – dojrzała fabuła, znakomita rozgrywka pod względem taktyki… Najnowsze dziecko Bioware miało wszystko, co najlepsze.


Jednak wbrew wszelkim przewidywaniom Dragon Age II okazał się być rozczarowaniem. Dlatego też na zorganizowaną przez EA sesję testową podczas Gamescom 2014 szedłem przepełniony sceptycyzmem.

Misja, w którą miałem okazję zagrać, w sporej części opierała się na walce, dlatego też na niej skupiłem się podczas zabawy z Dragon Age: Inquisition. Oto moje wrażenia.

Finezja

W grach z serii Dragon Age zawsze bardzo ceniłem świetny miks gry akcji z widokiem z trzeciej osoby i taktycznego RPG w izometrycznym widoku. Szczęśliwie, ten udany koktajl powraca w Dragon Age: Inquisition, dodatkowo jeszcze doprawiony.

Walka w Dragon Age: Inquisition była wyjątkowo przyjemnym doświadczeniem i analizowanie pola bitwy dostarczyło mi naprawdę wiele radości.

Dragon Age: Inquisition

W rzucie izometrycznym w Dragon Age: Inquisition masz możliwość zatrzymywania czasu, aby zaplanować ataki twoje i twojej drużyny.

Po wciśnięciu przycisku kamera wznosi się i lokuje ponad polem bitwy. Za pomocą kursora wydajesz swojej drużynie polecenia.

Niezależnie, czy bronisz danej pozycji, czy szykujesz atak na szczególnie niebezpiecznego wroga, twoi kompani będą ci całkowicie posłuszni.

Masakra

Walka w Dragon Age: Inquisition opiera się na taktyce, w związku z czym najlepsze efekty da mądre wykorzystanie otoczenia i zdolności swojej drużyny.

W Dragon Age: Inquisition możesz zmienić swoją postać w czasie rzeczywistym oraz zróżnicować sobie zabawę, zmieniając style ataku, zaklęcia i technikę walki.

Dragon Age: Inquisition

Podczas wspomnianej sesji miałem szansę kontrolować maga, zabójcę i wojownika, z których każdy prezentował inny styl walki.

Podczas gdy mag może wyzwolić siły natury przeciwko swoim wrogom, zabójca ma możliwość stania się niewidzialnym, by skutecznie zaatakować sztyletem za plecami swojej ofiary. Z kolei wojownik szczyci się niezrównaną siłą w walce wręcz.

Zbyt łatwo?

Już w ciągu kilku chwil gry w Dragon Age: Inquisition opracowałem podstawowe strategie wykorzystujące umiejętności różnych postaci. Jeden z bohaterów atakował z dystansu, podczas gdy inny, silniejszy, ściągał na siebie ataki potężniejszych wrogów.

Małym problemem jest to, że nie można zaplanować sekwencji ataków. W trybie taktycznym oznacza to, że trzeba przystosować się do przyspieszającego czasu, aby dopasować strategię do zmieniającej się sytuacji.

Mimo wszystko wolałbym móc wydać swoim postaciom serię rozkazów, które zostałyby wykonane po kolei.

Inna uwaga, chociaż możliwa jest modyfikacja czarów i technik używanych przez postacie, to nie można wpływać na ich taktykę walki, tak aby preferowali atak lub obronę. Szkoda.

Dragon Age: Inquisition

Co gorsze, wrogowie napotkani podczas sesji nie stanowili dla mnie zbyt dużego problemu, co, szczerze mówiąc, odbierało wiele radości z gry.

Niestety, po opuszczeniu podziemi rozwój postaci nie ma większego znaczenia. Na otwartej przestrzeni walka szybko zmienia się w wyścig szczurów i wymaga bardzo mało planowania.

Do listy zarzutów należy dodać pozorną prostotę walki – wystarczy tutaj tylko jeden przycisk – oraz ograniczoną sztuczną inteligencję. Z tego powodu otrzymujemy tytuł, który z pewnością odstraszy graczy szukających prawdziwego wyzwania.

Na szczęście deweloperzy obiecali powrót trybu Nightmare o podniesionym poziomie trudności specjalnie dla bardziej wymagających graczy.

Brak wolności

Muszę przyznać, że grafika mnie po prostu oczarowała. Wraz ze ścieżką dźwiękową tworzy magiczną atmosferę. W misji, która mi przypadła, musiałem dostać się do ruin zamku. Droga wiodła przez rozległe bagna, a wędrówce towarzyszył deszcz.

Jednak plansza, którą przemierzałem, sprawiała wrażenie ciągnącego się korytarza. Wszystko wydawało się być bardzo odległe od obiecanego przez twórców rozległego, otwartego świata.

Kompas w oczach

Dragon Age wizualnie nie osiąga poziomu Wiedźmina 3, niemniej zarówno scenerie, jak i postacie są znakomicie wykonane z bardzo dużą dbałością o detale.

Ponadto gra dość mocno stawia na oryginalność i stara się zdystansować od stereotypów heroicznego fantasy. Wysiłek ten z pewnością zasługuje na pochwałę. Efekt ten psuje jedynie zbyt duże nagromadzenie ognistych zaklęć tworzących na ekranie spory bałagan.

Śpiący smok?

Podsumowując, mam lekkie obawy, że Dragon Age: Inquisition popełnia błąd, próbując uwieść zbyt wielu graczy kosztem fanów taktycznych RPG. Pozostaje tylko mieć nadzieje, że hardcorowe aspekty gry nie ucierpią zanadto na drodze do zadowolenia szerszej publiki.

Dragon Age Inquisition

Dragon Age: Inquisition zostanie wydana 18 listopada 2014 na PC, PlayStation 4, Xbox One, PlayStation 3 i Xbox 360. Aby dowiedzieć się więcej o innej rewelacyjnej grze RPG, Wiedźminie 3, zapraszam do obejrzenia tego rewelacyjnego wideo.

Zobacz także:

Farming Simulator 15: Pierwsze wrażenia z gry (wideo)

Najciekawsze symulatory budowlane

Za mało miejsca na telefonie z systemem Android? Posprzątaj go razem z Clean Master

Wolna przestrzeń jest w systemie Android na wagę złota. Oto krótki poradnik jak wyczyścić swój telefon.

Cały czas instaluję nowe aplikacje na moim smartfonie z Androidem. Czy to w pracy, czy w wolnym czasie, spędzam godziny testując nowe gry i różnorakie aplikacje. Ze wszystkich które wypróbuję, zawsze zachowuję około trzydziestu, tak na wszelki wypadek.

Dużo miejsca na moim Nexusie 5 zajmuje również muzyka. Okazuje się, że 16 gigabajtów to wcale nie tak dużo miejsca.

Co gorsza, podczas codziennego użytkowania telefonu na bieżąco tworzone są tymczasowe pliki i foldery, które również zajmują przestrzeń dyskową.

Na szczęście, doskonała aplikacja Clean Master pozwala mi regularnie czyścić wszystkie te rzeczy. W poniższym artykule wyjaśnię jak zwolnić trochę miejsca na Twoim Androidzie:

1. Po pierwsze, zainstaluj Clean Master na Twoim smartfonie lub tablecie z Androidem

Pobierz Clean Master

2. Uruchom aplikację. Na ekranie głównym naciśnij przycisk Junk Files. Clean Master wykona wstępną analizę niepotrzebnych plików.

Clean Master

3. Sprawdź wybrane pliki i foldery, czy aby nie ma wśród nich czegoś co wydaje Ci się ważne. Możesz kliknąć na ikonę każdego z elementów, aby zobaczyć szczegóły.

Aby zrezygnować z kasowania jakiegoś elementu, wystarczy odznaczyć pole po prawej stronie od niego.

Clean Master

4. Jeśli nie masz więcej zastrzeżeń do listy plików i folderów do usunięcia, naciśnij przycisk Clean Junk, aby rozpocząć proces czyszczenia pamięci.

Clean Master

5. Aby zwolnić więcej miejsca, możesz nacisnąć przycisk Advanced w prawym górnym rogu ekranu.

Piosenki pobrane ze Spotify, mapy Google, cache, nalepki Viber… W tym trybie to Ty wybierasz, jakie dane chcesz usunąć zaznaczając je na liście.Clean Master

6. Po wybraniu niechcianych plików, naciśnij przycisk Clean.

Clean Master

I tyle! Teraz już wiesz jak szybko zwolnić miejsce na Twoim urządzeniu z Androidem. Regularne wykonywanie tych operacji sprawi, że na telefonie raczej nie zabraknie miejsca!

Jeśli chcesz pójść jeszcze dalej, zajrzyj do Menedżera Aplikacji programu Clean Master. Możesz tam odinstalować niepotrzebne aplikacje.

Czasami jesteśmy zbyt gorliwi w usuwaniu i może się zdarzyć, że skasujemy wartościowe dane. Na szczęście, w systemie Android, przypadkowo usunięty plik nie jest jeszcze stracony. Sprawdź nasz artykuł, jak odzyskać usunięte dane na telefonie z systemem Android.

Call of Duty Advanced Warfare: Wszystko o trybie multiplayer

Fani Call of Duty zapewne zgodzą się jednogłośnie, że cały sens sagi opiera się na trybie wieloosobowym. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że studio Sledgehammer Games mocno postawiło na solową kampanię w Call of Duty: Advanced Warfare, najnowszym odcinku serii. Czy tym razem to tryb jednoosobowy okaże się lepszy, niż klasyczny multiplayer?



Na szczęście udało mi się przetestować tryb multiplayer w Call of Duty: Advanced Warfare podczas prywatnej sesji na Gamescom 2014. Oto moje wrażenia.

Większe możliwości personalizacji

Call-of-duty-advanced-warfare

Już zaraz po ekranie startowym pojawia się pierwsza duża nowość multiplayera w Call of Duty: Advanced Warfare. W końcu dopracowano menu! Teraz możliwa jest łatwa modyfikacja sprzętu, cech i wyglądu postaci.

Ten bardzo przystępny, nowy system (docenią go zwłaszcza początkujący gracze) daje szansę niecierpliwym na wypróbowanie nowych broni na wirtualnej strzelnicy. Kolejna dobra wiadomość: w Call of Duty: Advanced Warfare powracają kobiece avatary. Tym razem jednak możesz odróżnić sojuszników, wybierając ich ubrania od stóp do głów.

Nowy system tworzenia klas


W Call of Duty: Advanced Warfare system wyboru punktów ewoluował. Zrezygnowano z systemu Pick 10 wprowadzonego w Black Ops 2 na rzecz nowego Pick… 13.

Już widzę, jak przewracacie oczami. Tak, na pierwszy rzut oka nie wnosi to niczego rewolucyjnego. Jednak te trzy dodatkowe lokalizacje pozwolą każdemu graczowi spersonalizować swoje Scorestreaks oraz specjalne zdolności swojego egzoszkieletu (optyczny kamuflaż lub wysuwana tarcza).

Zaawansowana rozgrywka

Call of Duty Advanced Warfare

Deweloperom ze studia Slegdehammer Games udało się zintegrować futurystyczny sprzęt żołnierzy z tradycyjnym dla serii sterowaniem, dzięki czemu nikt nie zostanie na lodzie. Wbrew przewidywaniom, rezultatem okazuje się być większa intuicyjność i dobra dostępność pomimo wprowadzenia ważnych innowacji w rozgrywce.

Szybko przyzwyczaiłem się do korzystania z odskoku w bok, tymczasowej tarczy czy nowych możliwości poruszania się w pionie, które daje egzoszkielet: na przykład, dwukrotnie naciśnięcie klawisza skoku aktywuje podwójny skok.

Broń laserowa, automatyczna, granaty sensoryczne… Arsenał w Call of Duty: Advanced Warfare celuje w klimaty science-fiction, zachowując jednak szereg bardziej konwencjonalnej broni, skierowanych do konserwatywnych graczy.

Warto jednak dodać, że osiągnięcie biegłości w posługiwaniu się nowymi broniami wymaga trochę czasu.

Odnowiona fasada


Mapy, na których grałem, wypełnione były dużą ilością poziomych obiektów, dzięki którym mogłem wykorzystać pełnię mocy dającego nadludzką siłę egzoszkieletu. Same mapy są o wiele lepsze, większe niż zazwyczaj i oferują liczne ścieżki dzięki czemu możesz zmienić kąt wystrzału. Jest to przydatna możliwość, biorąc pod uwagę gęstą zabudowę poziomów.

Korzystając z jetpacka możesz osiągnąć idealną dla snajpera pozycję lub zasypać swoich wrogów gradem pocisków.

Call of Duty: Advanced Warfare co prawda nie osiągnęła jeszcze poziomu szaleństwa znanego z Titanfall, niemniej ta część serii jest o wiele bardziej nerwowa od poprzednich.

Advanced Warfare z pewnością nie rozczarowuje też pod względem estetycznym. Dzięki subtelnym, świetnie wykonanym detalom (jak na przykład minitornado pyłu, czy rewelacyjny efekt odbijania w wodzie) oraz szybkości 60 klatek na sekundę, nowa część Call of Duty zdecydowanie zasługuje na swój tytuł gry nowej generacji.

Tryb multi wart 3 miliardy?


Ku własnemu zdziwieniu, grając w trybie wieloosobowym w Call of Duty: Advanced Warfare naprawdę świetnie się bawiłem. Nowe futurystyczne bronie odświeżają nieco formułę gry, bez wprowadzania niepotrzebnych utrudnień. Rozgrywki są pełne napięcia, a nowe mapy tak skonstruowane, że pozwalają na wykorzystanie nowych zdolności przemieszczania się żołnierzy. Najlepszą natomiast zabawą jest odkrywanie możliwości, jakie daje egzoszkielety.

Koniec końców można śmiało powiedzieć, że nowa część serii Call of Duty okazała się być świetną rozrywką. Ale czy to wystarczy? Ostatecznie, Call of Duty: Advanced Warfare nie wnosi żadnych rewolucyjnych innowacji i zasadnym wydaje się pytanie, czy z czasem wytrzyma konkurencję z takimi tytułami, jak na przykład Evolve czy Titanfall.

W każdym razie nowa odsłona jest wciąż wystarczająco konwencjonalna, aby zatrzymać przy sobie fanów serii. Dzięki temu tradycjonalizmowi Advanced Warfare ma szansę okazać się kolejnym finansowym sukcesem.

Call of Duty: Advanced Warfare zostanie oficjalnie wydana 4 listopada 2014 na PC, PS3, PS4, Xbox 360 i Xbox One. W międzyczasie zachęcam do poznania szczegółów na temat solowej kampanii w grze.

Jak zabezpieczyć się przed niechcianymi zakupami w Google Play?

Twoje zakupy w Google Play można kontrolować. Radzimy, jak sprawić, by wszelkie pobrania aplikacji na Androidzie odbywały się po wprowadzeniu hasła.

To łatwe do wdrożenia rozwiązanie pozwala na kontrolę wydatków w Google Play. Zabezpieczy nas przed opróżnieniem konta bankowego, na przykład podczas przypadkowych zakupów w grach. Będzie też pomocne w momencie, gdy ktoś ukradnie nam smartfona lub go zgubimy.

Oto jak zabezpieczyć swój telefon z Androidem.

1. Uruchom aplikację Google Play Store i przejdź do ustawień

Uruchom aplikację Google Play Store na smartfonie.
Google Play StorePrzejdź do opcji, naciskając przycisk w lewym górnym rogu ekranu.
Google Play StoreNastępnie wybierz Ustawienia.
Google Play Store

2. Wyświetl opcje kontroli użytkownika

Przejdź do sekcji Kontrola użytkowników i wybierz Wymagaj hasła w przypadku zakupów.
Google Play Store

3. Wskaż, czego ma dotyczyć wprowadzana ochrona

Zaznacz Przy wszystkich zakupach w Gogle Play na tym urządzeniu.
Google Play Store

4. Wprowadź hasło, które będzie chronić twój telefon przed nieplanowanymi zakupami

Jeśli opcje tę włączasz po raz pierwszy, to należy wprowadzić hasło do konta Google, a następnie kliknąć przycisk OK, aby zakończyć operację.
Google Play Store
Od teraz wszelkie zakupy w Google Play będą chronione hasłem. Możesz więc dać smartfon bliskim bez strachu, że dokonają zakupów bez twojej zgody.

Google Play Store

Teraz przy każdych zakupach będziesz proszony o hasło.

Zobacz także:

7 aplikacji, które zwiększą bezpieczeństwo twojego urządzenia z Androidem

Jak skopiować kontakty z telefonu z systemem Android na kartę SIM, kartę pamięci SD lub umieścić je w chmurze?

Jak stworzyć bezpieczne hasło, które łatwo zapamiętać

Często tworzenie nowego hasła to istny koszmar. Dzisiaj pokażemy ci niezawodną metodę na stworzenie hasła, które jest bezpieczne oraz łatwe do zapamiętania.

Każdy z nas ma swoje małe sztuczki podczas tworzenia haseł. Zapewne i ty używasz ciągu ekstremalnie łatwych znaków do zapamiętania, które są jednak bardzo mało bezpieczne. Wszakże 123456, password, 12345678, qwerty czy abc123 to pięć najpopularniejszych haseł w 2013 roku!

Inni preferują używanie bardziej złożonych haseł, które wyglądają np. tak: X_Ik5*pêZ[ ou j%7K&yPx$.

Niestety w takich przypadkach ciągi te są bardzo trudne do zapamiętania. Ci, którzy się na nie decydują, najczęściej zapisują je na kartce papieru, którą trzymają w widocznym miejscu obok komputera.

Spieszymy ci jednak natychmiast powiedzieć, że obie te techniki, jeśli jedną z nich można tak nazwać, nie są zalecane. Na szczęście istnieje solidna ochrona w postaci SplashData, która jest relatywnie prostym rozwiązanie do stworzenia ciężkiego do złamania hasła, a przy tym jest ono łatwe do zapamiętania.

Metodyka

Używaj serii krótkich słów wybieranych losowo i oddzielonych spacjami.

Przykłady

Zgodnie z tym co mówią eksperci z dziedziny bezpieczeństwa komputerowego, zestawienie kilku słów ze sobą zamiast dłuższego ciągu cyfr i liter pozwala na dużo lepszą ochronę niż losowe sekwencje numerów, symboli oraz liter.

Przykładowo, jeśli hasło składa się z pięciu słów, jego złamanie może zająć do 500 milionów lat w porównaniu do trzech dni potrzebnych do odkrycia hasła typu Tr0b4dor&3, które powierzchownie wygląda na dużo bardziej złożone.

Dodatkowe uwagi:

– Nie ma nietykalnego w 100% hasła. Celem tej metody jest jednak stworzenie hasła bardziej bezpiecznego, a zatem cięższego do przeczytania.

– Hasło, które jest zbyt skomplikowane, nie pomoże ci, jeśli nie jesteś w stanie go zapamiętać.

– Mocno polecamy, abyś użył menadżera haseł. Taki program pozwoli ci trzymać wszystkie hasła w bezpiecznym miejscu, zabezpieczonym poprzez główne hasło. Przeczytaj nasze porównanie, aby dowiedzieć się więcej w tym temacie.

– Rozważ także aktywację weryfikacji dwuetapowej w celu mocniejszego zabezpieczenia swoich danych.

Zapamiętywanie

Jeśli masz trudności z zapamiętywaniem nowych haseł, możesz je zawsze zapisać tymczasowo na kartce papieru i zniszczyć tak szybko, jak tylko się go nauczysz.

Możesz też potrenować regularne wpisywanie nowego hasła, aby przyspieszyć fazę nauczenia się go na pamięć.

Skradzione hasło

Wiesz już, jak stworzyć bezpieczne hasło i łatwo je zapamiętać. Niestety, nie uchroni cie to przed atakami na swój komputer oraz serwery usług, z których korzystasz.

Przeczytaj , w jaki sposób możesz zabezpieczyć swoje dane w przypadku przechwycenia twojego hasła.

Zobacz także:

Masz silne hasła? Sprawdź to przy pomoc LastPass

Sztuczki Windows: jak odnaleźć hasło do Wi-Fi za pomocą kilku kliknięć

3 powody, żeby wybrać Prezi zamiast PowerPointa

Prezi to znakomita alternatywa dla PowerPointa, która pozwala stworzyć dobrą prezentację. Pokażemy ci, co takiego wyróżnia tę zdobywającą coraz większa popularnośc aplikacj online.

W pięć lat od powstania, Prezi stała się prawdziwą alternatywą dla PowerPointa. Dzisiaj jest to narzędzie, które w pierwszej kolejności wykorzystuję do tworzenia prezentacji.

Nie wyobrażasz sobie jak taki autsajder może być lepszy od Microsoftu? Żaden problem! Wyjaśnimy ci, czym Prezi przewyższa PowerPointa, oraz pokażemy, jak taka mała aplikacja online pozwala stworzyć świetne prezentacje.

Efekt Wow !

Niemożliwym jest, aby pomylić prezentację Prezi z plikami stworzonymi przez PowerPointa czy Keynote’a.

Płynność działania, zadziwiające efekt na slajdach, ciekawe przejścia – Prezi na kazdym kroku zaskakuje swoimi możliwościami.

Zapomnij o nudnych prezentacjach PowerPointa sprzed lat! Prezentacje w Prezi olśniewają i oczywiście robią wrażenie. To są właśnie efekty Prezi!

Profesjonalny efekt dla każdego

Prezi jest proste w użyciu dla każdego użytkownika. W przeciągu kilku minut i bez wcześniejszych treningów stworzysz profesjonalnej jakości prezentację, a wszystko przy pomocy prostego i intuicyjnych list menu.

<!–
By use of this code snippet, I agree to the Brightcove Publisher T and C
found at https://accounts.brightcove.com/en/terms-and-conditions/.
–>

<!–
This script tag will cause the Brightcove Players defined above it to be created as soon
as the line is read by the browser. If you wish to have the player instantiated only after
the rest of the HTML is processed and the page load is complete, remove the line.
–>
brightcove.createExperiences();


Jeśli jednak wciąż masz problem z niewypełnionymi slajdami, możesz zmienić wzorzec, motyw lub styl wyglądu poprzez narzędzia wbudowane w aplikację.

Dostęp do Prezi w wersji online jest darmowy i możliwy spod każdej przeglądarki. Można dodatkowo pobrać szybką aplikację na iPada lub zwykłe programy dla systemów Windows i Mac.

Muzyka, wideo i multimedia

Zgodnie z duchem czasu Prezi oferuje wsparcie dla wielu formatów multimediów. Za pomocą kilku kliknięć możesz stworzyć własną prezentację z obrazów, filmów wideo na YouTubie efektów dźwiękowych w tle. Dzięki prostym rozwiązaniom możesz stworzyć naprawdę efektowną prezentację.

Prezi ipad

Menu Prezi pozwala na wyszukiwanie obrazów w Google bez konieczności opuszczania aplikacji

Prezi ma (prawie) wszystko, czego potrzebujesz. Niestety nie jest kompatybilna z głównym formatem PowerPointa .pptx, co pozostawia skazę na jej wizerunku i może przyhamować jej wejście dla ogółu użytkowników.

Rekompensuje to wspieranie wspólnego trybu pracy online i możliwość eksportu prezentacji do formatu PDF. Czy to wystarczy, abyś porzucił PowerPointa?

Dostęp do Prezi w trybie online

Pobierz Prezi dla Windowsa

Pobierz Prezi dla Maca

Pobierz Prezi dla iPada

Pobierz Prezi dla iPhone’a

Zobacz także:

PowerPoint: 6 wskazówek mogących udoskonalić twoją prezentację

Najlepsze aplikacje internetowe do tworzenia prezentacji online