Wydaje się, że w ostatnim czasie coraz więcej firm bierze sobie do serca słynne słowa Mikołaja Reja “A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają” i przygotowuje polskie wersje językowe swoich produktów. Niektóre, to autentyczne perełki, pokroju dubbingu Shreka, inne zawierają teksty po polskiemu zamiast po polsku. W grudniu 2012, wraz z aktualizacją Fruit Ninja na iPhone, język gry zmienił się na polski. Niestety nie wszystkie teksty są przetłumaczone, a jeśli już są, to prawie nigdy w odpowiedniej formie i często zbyt dosłownie. Być może uznacie mnie za językowego purystę, ale strasznie mi to przeszkadza. Tryb arkadowy? No proszę Was, może jeszcze kolumnowy! Takich kwiatków jest więcej.
Continue reading “Lepiej żeby program był przetłumaczony źle, czy wcale?”