Dziś Bilibili oficjalnie zapowiedziało Mistbound, nową grę w świecie Guild Wars, która trafi na PC i urządzenia mobilne. To miks cyfrowej karcianki oraz taktycznej strategii. Za projekt odpowiada studio NC, działające na licencji ArenaNet, czyli twórców całej serii Guild Wars.
Na pierwszy rzut oka Mistbound faktycznie może przywodzić na myśl Hearthstone’a i inne cyfrowe CCG, tylko że tutaj jest jeden ważny haczyk: rozgrywka nie kręci się wyłącznie wokół talii i samej kolejności zagrywania kart. Spora część decyzji przenosi się na planszę 5 × 3 i na ruch jednostek.
W grze mają pojawić się między innymi:
- plansza 5 × 3, będąca głównym polem bitwy,
- system Dynamic Movement Gameplay, który pozwala przestawiać jednostki i dowódców w każdej turze,
- budowanie przewagi dzięki odpowiedniemu ustawianiu postaci na polu walki,
- możliwość flankowania, wypychania przeciwników, ściągania ich w niekorzystne miejsca oraz osłaniania własnych kluczowych jednostek,
- ikoniczni bohaterowie Guild Wars w roli dowódców,
- umiejętności inspirowane profesjami z Guild Wars 2,
- tryby dla jednego gracza i multiplayer.
Widać też, że Mistbound nie pojawia się przypadkiem, tylko jest częścią szerszego rozwijania marki Guild Wars. Niedawno ujawniono Guild Wars 3, a teraz seria dostaje kolejny poboczny tytuł. Jeśli śledzisz wcześniejsze informacje o Mistbound, możesz kojarzyć jeszcze ukryty test tej gry na Steamie pod nazwą Lion’s Arch: Guild Wars Arena.
Przy projekcie pracuje również Baek „Kranich” Hakjun, były profesjonalny gracz Hearthstone’a. To może być dla fanów dobry znak, bo chodzi nie tylko o nową formułę rozgrywki, ale też o wyczucie tempa i zasad w karciance tego typu. Do tego dochodzi dobrze znany klimat Guild Wars i odniesienia do rozpoznawalnych wątków. Daty premiery na razie jednak nie podano.
Według zapowiedzi Bilibili Mistbound najpierw ma wystartować w Chinach. Szersze wydanie na kolejnych rynkach będzie zależeć od tego, jak gra poradzi sobie po debiucie. Gracze z innych regionów muszą więc, póki co, po prostu poczekać.
Najciekawsze jest chyba to, jak Mistbound przesuwa akcenty względem klasycznych karcianek. Tutaj równie ważne jak samo budowanie talii ma być to, gdzie stoi konkretna jednostka i jak wykorzystasz jej pozycję razem z resztą planszy. Jeśli lubisz połączenie karcianki z grą taktyczną, taki układ może naprawdę zainteresować. Ale dla twórców to też spore wyzwanie. Trzeba zrobić system, który będzie czytelny dla nowych graczy, a jednocześnie nie rozpadnie się pod ciężarem zbyt wielu zasad.
Na tę chwilę najwięcej pytań dotyczy modelu monetyzacji i tego, jak dokładnie ma działać tryb single-player. Pierwsze reakcje społeczności są mieszane. Część graczy cieszy się, że seria próbuje czegoś nowego, inni woleliby, żeby ArenaNet skupiło się przede wszystkim na głównych odsłonach cyklu. Jeśli jednak system ruchu zadziała tak, jak opisują to twórcy, Guild Wars może wywalczyć sobie zupełnie nowe miejsce poza światem MMORPG.