Deborah Ann Woll powiedziała dziś wprost, że God of War: Laufey faktycznie jest brane pod uwagę. Z jej wypowiedzi wyłania się gra, która miałaby połączyć efektowną akcję z przygodową historią skupioną na Faye. Taki projekt domknąłby pytania, jakie zostały po nordyckim etapie serii God of War, a przy okazji wreszcie pokazałby, jak wielki wpływ ta bohaterka miała na losy Kratosa i Atreusa.
- Pomysł na God of War: Laufey nie pojawił się dopiero teraz. Deborah Ann Woll twierdzi, że Cory Barlog wspominał jej o grze poświęconej Faye już w 2018 roku, przy premierze God of War.
- Z tego, co mówi, wynika też, że Santa Monica Studio rozpisało historię Faye z dużym wyprzedzeniem, nawet na 10 lat do przodu. To nie miała być postać stojąca gdzieś z boku, której wagę dopisano dopiero później.
- Woll zaznaczyła też, że nowa odsłona od samego początku była częścią większego planu, a nie pojedynczym eksperymentem na boku.
- Jak sama dodała, projekt ma wprost odpowiedzieć na pytania zostawione przez nordycką sagę i w końcu wyjaśnić, jaką rolę Faye naprawdę odegrała w ukształtowaniu losu ojca i syna.
- W jej wypowiedzi przewinął się też Phranque, nowy towarzysz bohaterki. To z kolei sugeruje, że także ta postać należała do szerszej koncepcji przygotowywanej z dużym wyprzedzeniem.
- Jeśli patrzeć po samym zarysie, God of War: Laufey pod wieloma względami ma przypominać nowsze części serii, ale konstrukcja fabuły ma już odejść od klasycznego prequela.
- Według Deborah Ann Woll gra nie skupi się na życiu Faye sprzed wydarzeń z 2018 roku. Akcja ma biec równolegle do tamtej historii, już po kremacji bohaterki.
- Z opisu wynika, że akcję osadzono w Everywhen, boskiej sferze zaświatów pokazywanej jako punkt styku różnych mitologii. To właśnie tam Faye ma stawiać czoła nowym zagrożeniom i odkrywać kulisy wydarzeń, które wpłynęły na drogę Kratosa i Atreusa.
- W opisie projektu wyraźnie podkreślono, że taki zabieg pozwala rozwijać znane wątki bez cofania serii do prostego opowiadania o tym, co było wcześniej.
- Woll mówiła też, że Everywhen ma mocno rozszerzyć świat marki God of War poza samą mitologię nordycką. Wśród zagrożeń mają pojawić się postacie z innych panteonów, między innymi egipska Sekhmet i mongolski Begtse.
- Na podstawie tych informacji pojawiły się sugestie, że może to być pierwszy tak wyraźny sygnał, iż God of War szykuje się na dłużej jako uniwersum łączące różne systemy wierzeń.
- Deborah Ann Woll opisała też styl walki Faye. Ma być szybszy, zwinniejszy i bardziej akrobatyczny od stylu Kratosa, z większym naciskiem na walkę w powietrzu oraz użycie magii. Właśnie to ma najmocniej odróżnić bohaterkę od dotychczasowego protagonisty.
- Padła też wzmianka o mieszanych reakcjach społeczności. Część fanów i komentatorów chwali świeże spojrzenie oraz to, że Faye wreszcie wychodzi z cienia, ale słychać też głosy narzekające na odejście od Kratosa albo twierdzące, że mimo nowej bohaterki sama formuła wciąż wydaje się zbyt znajoma.
- Potwierdzono też, że Cory Barlog nie reżyseruje już jednej konkretnej gry i objął funkcję Head of Creative dla całej marki God of War. To może oznaczać większą kontrolę nad spójnością kolejnych projektów. I raczej nie wygląda to na koniec historii Kratosa, tylko na początek bardziej rozbudowanego, wielotorowego rozwoju całej serii.
Na ten moment mamy wyłącznie wypowiedź Deborah Ann Woll i dość ogólny szkic projektu. Nadal nie ma oficjalnej daty premiery, listy platform ani technicznych konkretów. Pozostaje więc czekać na formalną zapowiedź.