Najlepsze aplikacje 2014 roku z działu sport i zdrowie – nasz wybór

Koniec roku to czas wszelkiego rodzaju podsumowań. Dlatego nasza redakcja przygotowała całą serię artykułów, gdzie przedstawimy wam najlepsze aplikacje mijającego roku w różnych kategoriach.

Pod lupę wzięliśmy najpierw aplikacje, które pomagają nam dbać o zdrowie lub trzyma formę. Zestawienie programów z tej kategorii jest o tyle ciekawe, że w tym roku coraz więcej na znaczeniu zyskują tzw. wearables, w tym zegarki pracujące na różnych systemach operacyjnych. Na razie na rynku najwięcej do wyboru jest urządzeń obsługujących Android Wear, ale w przyszłym roku na pewno pojawi się chociażby Apple Watch.

W naszym zestawieniu na najlepsze aplikacje sport i fitness znalazło się 5 programów, a każdy z nich wyróżniony został w jednej kategorii. Listę znajdziecie tutaj: Najlepsze aplikacje 2014 roku z działu Sport i zdrowie.

Zobacz także:

Najlepsze aplikacje na Androida według Google

Fitness i Workout – dwie nowe aplikacje dla iOS

Polska aplikacja Listonic wśród najlepszych produktów na Samsung Gear!

Twórcy aplikacji Listonic (pobierz na Androida i iOS-a) po raz kolejny udowodnili, że mają głowy na karku i że potrafią tworzyć świetne aplikacje. Tym razem ich program na zegarki Samsung Gear zajęła 3. miejsce w międzynarodowym konkursie Samsung Developer Challenge.

W walce o tytuł najlepszej aplikacji na smartwatcha walczyło prawie tysiąc projektów z całego świata. Nagrodzony produkt, Grocery Shopping Tips, to prosty program pozwalający na poznanie ciekawych porad dotyczących kupowania, przechowywania i przygotowywania produktów spożywczych. Aplikacja jest zintegrowana z Listonic i pozwala na szybkie dodawanie przedmiotów do listy zakupów bezpośrednio z zegarka.

Ten krótki film prezentuje możliwości Grocery Shopping Tips na Samsung Gear:

Aplikacja na smartwatcha jest oczywiście kompatybilna z Listonic na smartfony. Co ciekawe, sama mobilna lista zakupów na zegarki obsługujące Android Wear powinna pojawić się już w przyszłym roku. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że ta polska aplikacja poradzi sobie także na trudnym, amerykańskim rynku.

Zobacz także:

Smartwatch: Pierwsze aplikacje dla Samsung Galaxy Gear

No i wylądował! Android 5.0 Lollipop!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Google Fit, czyli sportowe życie z Wielkim Bratem

Google Fit to najnowsza aplikacja od Google. Pozwala ona śledzić i mierzyć naszą aktywność fizyczną za pomocą różnych danych, które Android o nas zbiera. Co więcej, program może też pobierać dane z innych urządzeń (np. smartwatch lub opaski FitBit) oraz aplikacji stworzonych przez innych deweloperów (np. Endomondo).

Dzięki Google Fit możemy więc dowiedzieć się ile kroków dziennie robimy, ile spalamy kalorii, monitorować naszą wagę i ustawiać sobie dzienne cele aktywności. To więc bardzo fajne narzędzie jeśli naprawdę chcemy się zmotywować do ćwiczeń, lub już jesteśmy aktywni i szukamy ciekawego narzędzia, które pomoże nam w porządkowaniu danych na ich temat.

Google Fit

Jeśli martwicie się o swoją prywatność i o ot, że wasze dane dotyczące aktywności fizycznej będą w rękach Google – nie instalujcie aplikacji. W takiej sytuacji nie będziecie mieli z niej żadnego pożytku.

Jeśli nie przeszkadza to wam, na pewno może się wam ona przydać. Szczególnie w połączeniu z urządzeniami obsługującymi Android Wear, takimi jak inteligentne zegarki (smartwatch).

Aplikacje możecie pobrać korzystając z tego linku:

Google Fit na Androida

Zobacz także:

Android L będzie bezpieczniejszy: domyślnie włączone szyfrowanie

Android 5 Lollipop – kiedy twój telefon dostanie aktualizcję? Sprawdź!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Facebook Messenger oraz WhatsApp ze wsparciem dla Android Wear

Facebook wydał beta wersje swoich aplikacji – WhatsAppa oraz Facebook Messengera na Androida. Dzięki nim dodano nowe funkcjonalności, które wykorzystac można w Android Wear.

Już od dawna można było korzystać z powiadomień FB Messengera czy WhatsAppa na zegarkach z nowym systemem od Google’a. Nowe wersje beta aplikacji wnoszą zupełnie nowe funkcje do Android Wear. W przypadku WhatsAppa dodano opcję nagrania wiadomości głosowej, a Facebook Messenger pozwala teraz na wysłanie „lajka” w czacie za pomocą zegarka.

To dopiero początek nowej platformy, ale dobrze wiedzieć, że Facebook trzyma rękę na pulsie i dostosowuje swoje aplikacje do Android Wear już teraz. Wyprzedza tym samym konkurencję i daje sobie czas na wprowadzenie potencjalnych poprawek i usprawnień. Na pewno też duża ilość dostępnych aplikacji może „pomóc” wielu z nas w decyzji o zakupie zegarka z Android Wear.

Źródło: Portaltic

Zobacz także:

Android Wear – błąd Google, nie działają płatne aplikacje

Imperium Google kontratakuje

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Aplikacja aparatu dla Androida z nową aktualizacją

Domyślna kamera systemu Android dostała drobną aktualizację. Wnosi ona do programu nowy wygląd opcji tworzenia zdjęć panoramicznych oraz wsparcie dla Android Wear.

Delikatnie zmienił się interfejs opcji tworzenia zdjęć panoramicznych. Lepiej widoczne są kropki, dzięki czemu łatwiej jest naprowadzić kamerę na konkretny punkt. To niezbędne, by wykonać dobre zdjęcie panoramiczne, gdzie trzeba być dosyć dokładnym.

Aparat Android

Ciekawiej zapowiada się jednak inna nowa funkcja. Dzięki niej można kontrolować migawkę aparatu w smartfonie za pomocą smartwatcha. Specjalny przycisk pojawi się w aplikacji kamery, jeśli nasz telefon lub tablet jest sparowany z urządzeniem obsługiwanym przez Android Wear. Wystarczy go dotknąć, by na zegarku pojawiła się karta do odliczania. Gdy będziemy gotowi, możną ją dotknąć i uruchomić za pomocą smartwatcha trzy sekundowe odliczanie.

Aktualizacja jest już powoli wydawana użytkownikom Androida w wersji co najmniej 4.4.

Zobacz także:

Źródło: Android Police

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Android Wear – błąd Google, nie działają płatne aplikacje

Android Wear napotyka pierwsze problemy. Jak się okazuje, użytkownicy posiadający sprzęt obsługujący tę platformę nie mogą na nich instalować płatnych aplikacji. Wszystko przez szyfrowanie danych i ochronę przed piratami.

Żeby wyjaśnić ten problem, trzeba najpierw poznać proces instalacji na Android Wear. Otóż aplikacja, którą chcemy mieć w swoim zegarku, instalowana jest jednocześnie w naszym telefonie, a później za pomocą Bluetootha trafia do smartwatcha.

Problem pojawia się, gdy chcemy zainstalować płatne programy. Są one zaszyfrowane w taki sposób, by uchronić je przed potencjalnymi piratami, którzy mogli by je dystrybuować poza sklepem Google Play za darmo. Sęk w tym, że Android Wear nie wie, jak je odszyfrować. W efekcie płatne aplikacje nie mogą być na razie instalowane na nowej platformie.

Google jeszcze nie zajął oficjalnego stanowiska w tej sprawie, ale prędzej lub później będzie musiał się do niej odnieść, a błąd naprawić.

Zobacz także:

Źródło: Androidpolice

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Aplikacje dla Android Wear już w sklepie Google Play

Nieco wcześniej niż zapowiadaliśmy w sklepie z aplikacjami dla Androida pojawiła się sekcja z programami, które obsługują Android Wear. Oznacza to, że jeśli staniecie się wkrótce szczęśliwymi posiadaczami zegarka obsługiwanego przez ten system, możecie go zacząć wykorzystywać nie tylko do sprawdzania godziny.

Wśród programów, które znalazły się w sekcji, są zarówno te przygotowane przez Google, jak i te stworzone przez innych popularnych deweloperów. Możecie więc znaleźć komunikator Hangouts, Mapy Google, ale też aplikację Pinterest czy Duolingo. Od teraz więc można z nich korzystać zarówno na tablecie lub smartfonie z Androidem, jak i w zegarkach z Android Wear.

Przypomnijmy, że pierwsza zapowiedź Androida w wersji dla tzw. urządzeń wearables miała miejsce jeszcze w marcu. Pakiet SDK, który umożliwia deweloperom tworzenie aplikacji na ten system, został udostępniony podczas konferencji Google I/O w ubiegłym tygodniu. Na pewno liczba dostępnego oprogramowania na Android Wear będzie teraz rosnąć w szybkim tempie. Oby tylko zegarki równie szybko trafiły do sprzedaży także w Polsce…

Zobacz także:

Źródło: TheNextWeb

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze



Android Wear – pierwsze aplikacje już są, ale w Google Play pojawią się dopiero za tydzień

Twórcy aplikacja już pracują nad nowymi programami dla platformy Android Wear. Wczoraj w sklepie Google Play pojawiły się dwie z nich – kalkulator oraz kompas. Co prawda dosyć szybko z niego zniknęły, ale na pewno wkrótce tam powrócą.

To dopiero początek wysypu programów przeznaczonych głównie dla tzw. smartwatchów, czyli zegarków obsługujących system Android Wear. Narzędzia i dokumentacja służące jako wytyczne do tworzenia aplikacji na takie urządzenia zostały wydane w ubiegłą środę podczas konferencji Google I/O. Programiści mogą więc już pisać pełnoprawne aplikacje, ale Google poprosił o niepublikowanie ich w sklepie aż do 7 lipca.

Wtedy to właśnie można spodziewać się pojawienia większej liczby programów. Trzeba przyznać, że przy małym rozmiarze wyświetlacza oraz dosyć dużych ograniczeniach stworzenie dobrej aplikacji może być dosyć trudne. To duże wyzwanie, więc warto zwrócić uwagę na to, jak podejdą do tego zadania twórcy aplikacji i gier.

Niestety, w Polsce nowy system od Google będzie miał na razie marginalne znaczenie. Urządzeń obsługujących Android Wear nie można kupić w sklepie Google Play, a język polski nie jest wspierany przez tę platformę.

Zobacz także:

Źródło: 9to5google

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Podsumowanie tygodnia w newsach Softonic

Ten tydzień był niezwykle emocjonujący. A ponieważ zbliża się już ku końcowi, to przygotowaliśmy dla was nasze podsumowanie tygodnia w newsach Softonic. Co wydarzyło się w ostatnich dniach i o czym warto pamiętać?

Microsoft postanowił uśmiercić starsze wersje Skype’a. Już wkrótce wcześniejsze odsłony tego komunikatora na komputery zostaną przez firmę po prostu wyłączone. Oznacza to, że w przyszłości nie będziemy w stanie zalogować się na Skype’a dla Windows starszego niż wersja 6.13 i na Skype’a na Mac starszego niż wersja 6.14. Idzie nowe?

PES 2015: zobacz pierwszy trailer! Nowa odsłona Pro Evolution Soccer zapowiedziana jest na wrzesień tego roku. Konami jak zwykle oszczędnie dawkuje nam informacje o bezpośrednim konkurencie dla FIFA 15. Tym razem jednak zwiastun PES 2015 jest nadzwyczaj bogaty w treść. Przekonajcie się sami!

Android L został zaprezentowany! Na ostatniej konferencji Google I/O firma w końcu pokazała nową odsłonę najpopularniejszego systemu mobilnego na świecie. Android L ma głęboko przebudowany interfejs zgodny z nowym standardem Material Design. Naszpikowany jest również zupełnie nowymi funkcjami. Na oficjalną i ostateczną wersję Android L będziemy jednak musieli poczekać do jesieni tego roku.

To jednak nie wszystko, co zostało zaprezentowane na Google I/O. Firma z Mountain View nie omieszkała pokazać światu Android Wear przeznaczonego głównie dla inteligentnych zegarków, Android Auto przeznaczonego dla samochodów czy Android TV. Google zapowiedziało także swoją nową usługę Fit, która ma dbać o nasze zdrowie. To była naprawdę emocjonująca środa!

Zobacz także:

Imperium Google kontratakuje

Właśnie zakończyła się coroczna konferencja Google I/O dla deweloperów. Firma odpowiedzialna za najpopularniejszą wyszukiwarkę na świecie i tym razem nie zawiodła. Więcej! Wręcz zalała nas nowościami, które można podsumować jednym zdaniem: Google, wszędzie widzę Google. Jedno można powiedzieć na pewno, firma nie zamierza dać nam odetchnąć w tym roku.

Motywem przewodnim dzisiejszej konferencji był system mobilny Android odmieniany przez wszystkie przypadki oraz rodzaje. Google, z tak charakterystycznym dla siebie rozmachem, roztoczyło przed nami wizję krainy, w której Zielony Robot jest praktycznie wszędzie. Znajdziesz go w swoim telefonie, tablecie, zegarku, telewizorze i samochodzie. Ale po kolei.

Imperium kontratakuje

Google przedstawiło nowe odsłony swojej sztandarowej mobilnej platformy. Przede wszystkim nie omieszkało pokazać nowej wersji Androida L, który został niemal całkowicie przeprojektowany zgodnie z nowym standardem Material Design. Będzie więc bardziej płasko, kolorowo i z większą ilością animacji. Podobno nie ucierpi na tym wydajność procesora czy żywotność baterii. Nie wdając się w szczegóły – Android L zapowiada się naprawdę interesująco (zajrzyjcie do naszego newsa o najnowszej wersji systemu od Google).

Ale dla Google świat możliwości na Android L się nie kończy. Zatem przygotujcie się na prawdziwy wysyp Androidów. Zaczynając od Android Wear, przeznaczonego dla wearables (głównie inteligentnych zegarków), który będzie naszym nadgarstkowym centrum dowodzenia, przez Android Auto – systemu przeznaczonego dla samochodów (nawigacja, muzyka, rozmowy, itp), kończąc na naszym telewizorze z Android TV, dzięki któremu nie tylko będziemy oglądać filmy czy programy telewizyjne, ale również będziemy mogli grać w gry niemal jak na konsolach.

Wszystko to spojone jest kilkoma kluczowymi funkcjami. Przede wszystkim Google Now jako centrum informacji i powiadomień bazujące na naszej aktywności i lokalizacji. Po drugie – Voice Search, za pomocą którego będziemy mogli kontrolować liczne aspekty każdego ze wspomnianych Androidów. A wisienką na torcie jest oczywiście synchronizacja. Wszystko ma być ze sobą powiązane. Z poziomu Androida na telefon czy Android Wear będziemy mogli kontrolować, np. Android TV.

Google roztoczyło dziś przed nami wizję jednego, wielkiego i powiązanego ekosystemu aplikacji i platform mobilnych, którego spoiwem jest oczywiście samo Google. Android trafi więc wszędzie, gdzie tylko może, a to przecież tylko początek. Pamiętajmy, że Google ma jeszcze w zanadrzu Chrome OS, na którym eksperymentuje z przenoszeniem androidowych aplikacji. O tym, że z poziomu wyników wyszukiwania będzie można przechodzić bezpośrednio do aplikacji, która ów wynik zapewnia, nawet nie wspomnę.

Po Androidzie dla każdego

Ta oczywista i wszechstronna ofensywa Google może być rozpatrywana pod różnymi kątami. Przede wszystkim ma być to wygoda dla użytkownika. Dzięki wszechstronnej synchronizacji użytkownik będzie mógł korzystać z różnych urządzeń za pośrednictwem zasadniczo jednej platformy. Trasę, którą wyznaczymy w Android Auto, znajdziemy również w zwykłym Androidzie. Z kolei Android Wear poinformuje nas o przychodzącym połączeniu telefonicznym.

Wszechobecność Google może jednak nie każdemu przypaść do gustu. Już teraz firma wie, czego szukamy w sieci, jakie dokumenty tworzymy, w jakie gry gramy. Zaraz będzie wiedziała również, co oglądamy i gdzie jedziemy. Z jednej strony usprawnia to działanie Androida i czyni go wygodniejszym w użyciu. Z drugiej dzielimy się z Google ogromną ilością danych. Być może dla niektórych zbyt ogromną.

Dla samego Google wieloplatformowość to również okazja do tego, co firma robi najlepiej –do sprzedawania reklamy. Czy Google będzie wykorzystywać na przykład Android TV do tego celu, przyjdzie nam się jeszcze przekonać. Ale możliwość taka jak najbardziej istnieje.

Raj czy Gwiazda Śmierci

Dziś Google pokazało, że myśli oraz działa kompleksowo i chce być wszędzie. Co najważniejsze – tak będzie. Dla fanów firmy i jej produktów to był na pewno ciekawy dzień. Nowe rozwiązania zapowiadają się niezwykle interesująco i tworzą, przynajmniej na slajdach, jedną całość. Dla oponentów Google to dzień, w którym będzie można przytoczyć dawne hasło firmy – Don’t be evil” – i dodać przy nim znak zapytania. Jedno jest pewne – dzisiejsza konferencja to kolejny duży krok w rozwoju Google, które powoli przenosi się z przeglądarek na nasze urządzenia mobilne. Ponownie firma pokazała, że ma pomysł na siebie i na usługi dla swoich klientów. Na realizację tej wizji musimy jednak jeszcze chwilę poczekać.

Zobacz także: