Inbox od Google zmieni sposób w jaki działają aplikacje pocztowe? Na to wygląda!

Google zaprezentował wczoraj swoja zupełnie nową aplikację – Inbox. To klient poczty e-mail, który łączy ze sobą funkcjonalność Gmaila i kart Google Now. Zapowiada się naprawdę świetnie!

Inbox prezentuje bardzo ciekawe podejście do koncepcji aplikacji pocztowej. Zamiast listy kolejnych wiadomości, mamy karty oznaczone ikonami lub miniaturkami obrazów. Te z maili, które należą do tego samej grupy (np. oferty lub informacje z naszych sieci społecznościowych) są pogrupowane razem. Karty można z łatwością archiwizować i obsługiwać przy pomocy gestów, np. przesuwania w bok. Oprócz wiadomości e-mail w Inbox pojawiają się informacje dotyczące naszych rezerwacji i przypomnienia, podobnie jak w Google Now.

Inbox Android

Na pewno zastanawiacie się co się stanie z Gmailem, jeśli Google wydaje tak ciekawą i nowoczesną aplikację jak Inbox? Na szczęście wszyscy możemy spać spokojnie, bo nowy program od korporacji z Mountain View korzysta z w dużej mierze z zasobów klienta poczty Google. Aplikacja Gmail na pewno nie zniknie więc z internetu.

No dobra, zapytacie, ten Inbox wygląda naprawdę świetnie, gdzie mogę go pobrać? Niestety, na razie dostępny jest on tylko na zaproszenie, więc musicie znać kogoś kto otrzymał już do niego dostęp. Jeśli bardzo zależy wam na tym, by móc przetestować tę aplikację, możecie wysłać e-maila na adres inbox@google.com, z prośbą o zaproszenie.

Inbox będzie dostępny jako aplikacja na Androida, iOS-a oraz w formie aplikacji webowej, podobnie jak Gmail.

Źródło: Official Gmail Blog

Zobacz także:

Łatwiejsze udostępnianie na Google Plus, ale chyba nikogo to nie obchodzi?

Wujek Google radzi: jak przenieść się z iPhone’a na Androida

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Google Now będzie wspierał kilka języków jednocześnie w wyszukiwaniu głosowym

Google potwierdził, że wkrótce użytkownicy będą mogli korzystać z więcej niż jednego języka w wyszukiwaniu głosowym za pomocą Google Now. Na razie możemy wybrać tylko jeden. Zmiana wkrótce powinna dotrzeć do wszystkich użytkowników Androida, których urządzenia są kompatybilne z Google Now (Android 4.1 wzwyż).

To na pewno spore ułatwienie, także dla polskich użytkowników. Wyszukiwanie za pomocą języka polskiego jest dosyć problematyczne, stąd łatwiej jest korzystać z języka angielskiego. Obecnie, by zmienić domyślny język, trzeba to zrobić ręcznie, korzystając z opcji ustawień wyszukiwania. Po aktualizacji Google Now będzie można wybrać aż do pięciu języków, w tym jeden główny.

Źródło: Android Police

YouTube Music Key to nowy serwis Google do słuchania muzyki. Zobacz ceny i zdjęcia

Google testuje nową funkcję w Hangouts dla Chrome. Pojawią się chat heads?

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Imperium Google kontratakuje

Właśnie zakończyła się coroczna konferencja Google I/O dla deweloperów. Firma odpowiedzialna za najpopularniejszą wyszukiwarkę na świecie i tym razem nie zawiodła. Więcej! Wręcz zalała nas nowościami, które można podsumować jednym zdaniem: Google, wszędzie widzę Google. Jedno można powiedzieć na pewno, firma nie zamierza dać nam odetchnąć w tym roku.

Motywem przewodnim dzisiejszej konferencji był system mobilny Android odmieniany przez wszystkie przypadki oraz rodzaje. Google, z tak charakterystycznym dla siebie rozmachem, roztoczyło przed nami wizję krainy, w której Zielony Robot jest praktycznie wszędzie. Znajdziesz go w swoim telefonie, tablecie, zegarku, telewizorze i samochodzie. Ale po kolei.

Imperium kontratakuje

Google przedstawiło nowe odsłony swojej sztandarowej mobilnej platformy. Przede wszystkim nie omieszkało pokazać nowej wersji Androida L, który został niemal całkowicie przeprojektowany zgodnie z nowym standardem Material Design. Będzie więc bardziej płasko, kolorowo i z większą ilością animacji. Podobno nie ucierpi na tym wydajność procesora czy żywotność baterii. Nie wdając się w szczegóły – Android L zapowiada się naprawdę interesująco (zajrzyjcie do naszego newsa o najnowszej wersji systemu od Google).

Ale dla Google świat możliwości na Android L się nie kończy. Zatem przygotujcie się na prawdziwy wysyp Androidów. Zaczynając od Android Wear, przeznaczonego dla wearables (głównie inteligentnych zegarków), który będzie naszym nadgarstkowym centrum dowodzenia, przez Android Auto – systemu przeznaczonego dla samochodów (nawigacja, muzyka, rozmowy, itp), kończąc na naszym telewizorze z Android TV, dzięki któremu nie tylko będziemy oglądać filmy czy programy telewizyjne, ale również będziemy mogli grać w gry niemal jak na konsolach.

Wszystko to spojone jest kilkoma kluczowymi funkcjami. Przede wszystkim Google Now jako centrum informacji i powiadomień bazujące na naszej aktywności i lokalizacji. Po drugie – Voice Search, za pomocą którego będziemy mogli kontrolować liczne aspekty każdego ze wspomnianych Androidów. A wisienką na torcie jest oczywiście synchronizacja. Wszystko ma być ze sobą powiązane. Z poziomu Androida na telefon czy Android Wear będziemy mogli kontrolować, np. Android TV.

Google roztoczyło dziś przed nami wizję jednego, wielkiego i powiązanego ekosystemu aplikacji i platform mobilnych, którego spoiwem jest oczywiście samo Google. Android trafi więc wszędzie, gdzie tylko może, a to przecież tylko początek. Pamiętajmy, że Google ma jeszcze w zanadrzu Chrome OS, na którym eksperymentuje z przenoszeniem androidowych aplikacji. O tym, że z poziomu wyników wyszukiwania będzie można przechodzić bezpośrednio do aplikacji, która ów wynik zapewnia, nawet nie wspomnę.

Po Androidzie dla każdego

Ta oczywista i wszechstronna ofensywa Google może być rozpatrywana pod różnymi kątami. Przede wszystkim ma być to wygoda dla użytkownika. Dzięki wszechstronnej synchronizacji użytkownik będzie mógł korzystać z różnych urządzeń za pośrednictwem zasadniczo jednej platformy. Trasę, którą wyznaczymy w Android Auto, znajdziemy również w zwykłym Androidzie. Z kolei Android Wear poinformuje nas o przychodzącym połączeniu telefonicznym.

Wszechobecność Google może jednak nie każdemu przypaść do gustu. Już teraz firma wie, czego szukamy w sieci, jakie dokumenty tworzymy, w jakie gry gramy. Zaraz będzie wiedziała również, co oglądamy i gdzie jedziemy. Z jednej strony usprawnia to działanie Androida i czyni go wygodniejszym w użyciu. Z drugiej dzielimy się z Google ogromną ilością danych. Być może dla niektórych zbyt ogromną.

Dla samego Google wieloplatformowość to również okazja do tego, co firma robi najlepiej –do sprzedawania reklamy. Czy Google będzie wykorzystywać na przykład Android TV do tego celu, przyjdzie nam się jeszcze przekonać. Ale możliwość taka jak najbardziej istnieje.

Raj czy Gwiazda Śmierci

Dziś Google pokazało, że myśli oraz działa kompleksowo i chce być wszędzie. Co najważniejsze – tak będzie. Dla fanów firmy i jej produktów to był na pewno ciekawy dzień. Nowe rozwiązania zapowiadają się niezwykle interesująco i tworzą, przynajmniej na slajdach, jedną całość. Dla oponentów Google to dzień, w którym będzie można przytoczyć dawne hasło firmy – Don’t be evil” – i dodać przy nim znak zapytania. Jedno jest pewne – dzisiejsza konferencja to kolejny duży krok w rozwoju Google, które powoli przenosi się z przeglądarek na nasze urządzenia mobilne. Ponownie firma pokazała, że ma pomysł na siebie i na usługi dla swoich klientów. Na realizację tej wizji musimy jednak jeszcze chwilę poczekać.

Zobacz także:

Cortana trafi też do Windows 9?

Według niepotwierdzonych doniesień od jednego z pracowników Microsoftu, Cortana, czyli osobisty asystent głosowy z Windows Phone trafi także do najnowszej wersji Windows.

Trudno jednak określić, czy pojawi się ona w przyszłej aktualizacji Windows 8.1, czy dopiero w Windows 9. Prawdopodobne jest to, że Cortana będzie już gotowa do wydania w Windows 8.2, ale Microsoft poczeka z jej premierą do prezentacji Windows 9. To byłby prawdziwy as w rękawie. Ponieważ Windows 8 nie cieszył się zbytnio (delikatnie mówiąc) dobrym przyjęciem, Windows 9 po prostu musi być sukcesem firmy z Redmond. W przeciwnym wypadku Microsoft szybko nie odzyska zaufania klientów.

Zanim jednak to się zdarzy, Cortana ma zadebiutować na systemie Windows Phone 8.1. Aplikacja jest odpowiedzią Microsoftu na takie rozwiązania, jak Siri od Apple, lub chociaż trochę mniej, Google Now. Cortana została oficjalnie zaprezentowana podczas konferencji Microsoft Build w kwietniu tego roku.

Windows 9 może zostać zapowiedziany lub trafić do sprzedaży w kwietniu 2015 roku. Oprócz Cortany ma się w nim pojawić także przycisk Start, z którego zrezygnowano w Windows 8.

Zobacz także:

Źródło: Softpedia

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Co nowego w Windows Phone 8.1? Podsumowanie konferencji Microsoft Build

Tak jak się spodziewaliśmy – aktualizacja systemu Windows Phone do wersji 8.1 przyniesie kilka naprawdę interesujących nowości. Wśród nich znajdą się m. in. inteligentny, wirtualny asystent, belka powiadomień czy lepsza integracja ze Skype

Podczas konferencji Build, Microsoft zaprezentował najnowszą wersję swojego systemu mobilnego. Pierwszą, najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest pojawienie się belki powiadomień. Twórcy aplikacji mogą ją wykorzystywać na różne sposoby, wyświetlając informacje i powiadomienia niezbędne do działania ich programów. Będziemy mieli tez podgląd na stan baterii i stan sieci komórkowej. To rozwiązanie znane chociażby z Androida.

Kolejną ciekawą innowacja jest pojawienie się Cortana – aplikacji będącej osobistym asystentem użytkownika, wzorowanej na Siri od Apple i Google Now z Androida. Ten program pozwala na interakcję z systemem za pomocą komend głosowych i umożliwia korzystanie z niektórych jego funkcji dzięki “rozmowie” z aplikacją. Cortana korzystać będzie z zasobów wyszukiwarki Bing.

Ważnym elementem aktualizacji jest też Internet Explorer 11. Przeglądarka ta wciąż jest synonimem zacofania i braku bezpieczeństwa, ale najnowsza jej wersja powinna to zmienić. Wsparcie dla standardu WebGL, lepsze wykorzystanie YouTube, obsługa HTML 5 oraz długa lista technicznych zmian daje nadzieję, że IE11 w końcu wejdzie w XXI wiek.

Umożliwiono też większą ingerencję w dostosowywanie wyglądu ekranu startowego oraz menu głównego. Pojawią się nowe aplikacje pozwalające na większą ingerencję w te elementy. Ponadto, Skype został bardziej zintegrowany z systemem. Klawiatura systemowa dostała nowy tryb wprowadzania tekstu w stylu Swype.

Jak widać, lista zmian jest naprawdę imponująca. Jednak to, co dla Windows Phone staje się nowością, od dawna istnieje już w innych systemach. Czy Microsoft będzie w stanie nadgonić konkurencję?

Zobacz także:


//

Google Now od teraz także w Chrome!

Jedna z najpopularniejszych przeglądarek internetowych na świecie: Chrome właśnie zyskuje nową, ciekawą funkcję. Firma z Mountain View postanowiła wprowadzić do swojej przeglądarki powiadomienia z Google Now. Do tej pory funkcja ta była dostępna tylko w wersji beta Chrome, ale Google uznało, że najwyższy czas przedstawić Google Now wszystkim użytkownikom.

Powiadomienia Google Now będą zintegrowane z centrum powiadomień Chrome, które znajdziecie w zasobniku systemowym na swoim komputerze z Windows lub pasku menu na swoim Maku. Nowa funkcja będzie wyświetlać karty z aktualną prognozą pogody, wskazówkami dojazdów czy wynikami sportowymi. Generalnie, Chrome będzie pokazywać te same karty, które oferuje Google Now w wersji na Androida, czy iOSa.

Google Now w ChromeCo interesujące, informacje dotyczące lokalizacji, wyświetlane w Google Now, będą sprzężone z lokalizacjami zapisanymi w telefonie. Oznaczać to może, że Google nie będzie określać lokalizacji na podstawie routera, ale wykorzysta do tego synchronizację konta z telefonem.

Google wprowadzi nową funkcję do Chrome w ciągu najbliższych kilku tygodni. Oznacza to, że możecie jeszcze nie mieć dostępu do aktualizacji integrującej Google Now z Chrome. Gdy tylko ta się pojawi, jedyne co trzeba zrobić, to zalogować się na swoje konto Google w Chrome. Przeglądarka od razu zacznie wyświetlać karty z Google Now w swoim centrum powiadomień.

Źródło: Google Chrome (Google+)

Zobacz także:

Zainstaluj Google Now Launcher i daj swej komórce odrobinę luksusu

Firma Google w końcu wydała swój Now Launcher. Dzięki niemu, każdy użytkowniki telefonu z Androidem będzie mógł cieszyć się usługą Google Now. W tym artykule opisaliśmy, jak zainstalować go na Twoim urządzeniu – nawet jeśli nie należy ono do rodziny telefonów Google Nexus.

„Launcher” to podstawowa aplikacja na Androida. Odpowiada ona za wygląd interfejsu, dodawanie skrótów, widżetów, itp. Innymi słowy, to taki mobilny odpowiednik windowsowego pulpitu. Google Now Launcher (lub KitKat launcher) to cieszący się doskonałymi recenzjami launcher, który zastosowano w telefonie Nexus 5.

Tak wygląda Google Now Launcher na Nexus 5 (Źródło: Android Police)

Poza eleganckim wyglądem, Google Now Launcher daje możliwość uruchamiania wyszukiwarki Google słowami “OK Google“. Podobne polecenie („OK Glass”) zastosowano w Google Glass – inteligentnych okularach tej firmy.

1. Telefony Nexus lub Google Play Edition

Jeśli Twój telefon ma “Nexus” w nazwie lub należy do Google Play Edition jak np. HTC One GPE, to Google Now Launcher możesz zainstalować bezpośrednio ze sklepu Google Play. Aby to zrobić, otwórz ten link i kliknij Install.

Po zainstalowaniu, uruchom aplikację. Jeśli wcześniejsza wersja launchera była włączona, przejdź do listy otwartych aplikacji i wybierz Google Now Launcher stamtąd.

Po naciśnięciu środkowego przycisku w Androidzie, system może poprosić Cię o wybór domyślnego launchera. W takim przypadku należy zaznaczyć żądaną opcję i potwierdzić.

2. Jeśli masz inny telefon z systemem Android 4.4 lub wyższym, ściągnij plik APK.

Posiadacze innych telefonów powinni pobrać plik APK z Google Now Launcher, klikając tutaj. Pobrany plik zostanie zapisany do folderze Downloads.

Teraz przejdź do ustawień zabezpieczeń (Settings > Security > Device Management) i upewnij się, że opcja instalowania aplikacji z nieznanych źródeł (ang. unknown sources) jest zaznaczona.

Wreszcie, otwórz plik APK i rozpocznij instalację korzystając z menedżera plików lub otwierając folder z pobranymi plikami w inny sposób. Jeśli Twój telefon jest kompatybilny, instalacja zakończy się sukcesem.

3 Jeśli Twój telefon nie jest kompatybilny, zainstaluj KK Launcher.

Najlepszy klonem Google Now Launcher jest KK Launcher (KitKat Launcher), który jest kompatybilny z systemem Android 4.0 lub nowszym (oficjalna wersja wymaga Android 4.4).

KK Launcher działa bardzo szybko, nawet na nieco przestarzałych telefonach. Na powyższym zdjęciu możesz zobaczyć, jak KK Launcher prezentuje się na Samsung Galaxy S2 z systemem Android 4.0.4.

Ciesz się nowym launcherem w stylu KitKat

Zmiana launchera przypomina zmianę motywu graficznego w Windows: szczególnie na początku różnice są niezwykle mocno odczuwalne. Dzięki Google Now Launcher ikony na Twym telefonie będą większe, a animacje przyjemniejsze dla oka. Nam osobiście bardziej podoba się Nova Launcher, ale musimy przyznać, że Google Now Launcher doskonale prezentuje się na telefonach z dużym wyświetlaczem.

A Ty, z jakiego launchera korzystasz na Androidzie?

Launcher z Google Now dostępny dla niektórych urządzeń z Androidem

W sklepie Google Play pojawiła się bardzo ważna aplikacja – to tzw. launcher Google Now. Pozwoli on dodać funkcjonalność znaną do tej pory jedynie z telefonu Nexus 5 do innych urządzeń obsługujących Android KitKat. Będą to więc starsze smartfony z serii Nexus oraz urządzenia z tzw. serii Google Play Edition.

Dzięki tej aplikacji do systemu zostanie dodany ekran Google Now po lewej stronie od głównego ekranu oraz możliwość uruchomienia wyszukiwania głosowego po komendzie głosowej OK Google. Oczywiście, ta ostatnia funkcja działa tylko, jeśli korzystacie z języka angielskiego w swoim systemie.

Prawdopodobnie Google wyda wkrótce ten launcher także dla starszych modeli smartfonów z Androidem.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło

Windows Phone 8.1 – Siri z Microsoftu i centrum powiadomień?

Największymi nowościami w Windows Phone 8.1 mają być centrum powiadomień oraz osobisty, wirtualny asystent o imieniu Cortana. Według The Verge, Microsoft już teraz testuje nową wersję systemu, a jej pełna funkcjonalność zostanie przedstawiona na konferencji Build w kwietniu 2014 roku.

Wgląd w powiadomienia będzie można wywołać przesuwając palcem z góry ekranu na dół.  Zupełnie tak jak robi się to w Androidzie. Wspomniana Cortana pojawiała się w doniesieniach prasowych już od września tego roku. Według zapowiedzi będziemy mogli sobie z nią uciąć krótką pogawędkę, tak jak mogą to zrobić posiadacze iPhone’ów oraz telefonów z Androidem (w tym przypadku asystentem jest Google Now).

Innymi nowościami ma być oddzielna od siły dźwięku multimediów kontrola głośności dzwonka oraz obsługę VPN (Virtual Private Network) dla klientów biznesowych.

Wygląda więc na to, że użytkowników Windows Phone i telefonów Lumia, czeka naprawdę gorąca wiosna!

Powiązane artykuły:

Źródło

Aktualizacja Google Search z nowymi funkcjami Google Now

Google wydało nową wersję aplikacji Google Search (Wyszukiwarka Google) na Android. Będzie ona dostępna dla smartfonów z systemem w wersji co najmniej 4.1. Przynosi kilka ciekawych nowości, które uzupełnią funkcjonalność aplikacji w Android KitKat oraz dodadzą nowe możliwości tym, którzy jeszcze nie mają wersji 4.4. Aktualizacja będzie docierała stopniowo do użytkowników przez Sklep Play.

  • Aplikacja Wyszukiwarka Google zawiera w sobie tzw. Google Experience Launcher, czyli usługę odpowiedzialną za wygląd i działanie systemu w Android KitKat. Niestety, aby ją uruchomić oraz uzyskać funkcjonalność i wygląd Android 4.4 trzeba dodatkowo zainstalować osobny plik launchera, którego na razie nie ma w Sklepie Google.
  • Aktualizacja Wyszukiwarki Google poprawia działanie i wygląd launchera w tabletach Nexus.
  • W mapach pojawią się informacje o natężeniu ruchu dzięki wykorzystaniu usługi Waze.
  • Możliwość ustawienia powtarzających się przypomnień.
  • Wyniki meczów rugby w czasie rzeczywistym.
  • Pojawiła się możliwość wydawania poleceń głosowych – będzie można poprosić system o wysłanie SMS lub wykonanie telefony do kogoś z listy kontaktów.
  • Na koniec łyżka dziegciu – wszystkie te nowości sprawdzają się doskonale, ale w języku angielskim. Po polsku bywa z tym naprawdę słabo, a usługa Google Now działa naprawdę słabo.

Warto zwrócić uwagę, że aplikacja Google Search (Wyszukiwarka Google) jest od niedawna głównym launcherem systemu  Android i jest powiązana z usługą Google Now. Dlatego  Google Search jest teraz czymś bardziej podobnym do Siri od Apple, niż zwykłej wyszukiwarki internetowej.

Google Now - polecenia głosowe

Wysyłanie SMS w Google Search

Filmy w Google NowPrzypomnienia w Google Now

Powiązane artykuły:

Źródło