W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku? NASA udowadnia, że można tam usłyszec dużo innych rzeczy

NASA, czyli amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, właśnie dołączyła do grona artystów i DJ-ów, zakładając swój profil na SoundCloud. Na szczęście pracownicy tej kosmicznej agencji wcale nie zrezygnowali z marzeń o podboju kosmosu na rzecz tworzenia muzyki. Na profilu NASA można jednak znaleźć nagrania dźwięków kosmosu i ważnych dla ludzkości zdarzeń z nim związanych.

Wśród nagrań można więc znaleźć mrożące krew w żyłach “Houston, mamy problem” (Apollo 13) i epickie “Orzeł wylądował“, które odnosi się do księżycowej misji Apollo 11. Dla osób wolących naturalne dźwięki kosmosu też coś się znajdzie. Można więc odsłuchać dźwięki nagrywane przez sondę Voyager 1, która od 40 lat oddala się od Ziemi i jest najdalszym i ciągle oddalającym się obiektem wysłanym przez człowieka.

Oto kilka próbek tego, co znajdziecie na profilu SoundCloud NASA:

Więcej tych intrygujących nagrań znajdziecie tutaj.

Źródło: Wikipedia

Zobacz także:

Sid Meier’s Civilization: Beyond Earth zabierze nas na ostateczną wycieczkę poza Ziemię

Zrzuty ekranu z SimCity jako zdjęcia przyszłego budynku u dewelopera nieruchomości – twórcy gry mogą być dumni!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Zeus – pierwszy wirus na Instagram?

Według agencji Reuters, w sieci krąży zmodyfikowana wersja wirusa Zeus. Ten wykryty w 2007 roku program kradł dane m. in. z banków, sklepów internetowych, a nawet NASA. Dziś jego zmieniona wersja potrafi zainfekować komputer, polubić posty na Instagramie lub śledzić konkretne osoby za pomocą fałszywych kont. Po co to wszystko?

Zwykłemu użytkownikowi nie zależy na sztucznych polubieniach lub fałszywych znajomych. Jednak wiele firm jest w stanie zapłacić za to, żeby to właśnie ich profil był bardziej popularny niż ten konkurencji, a ich zdjęcie zyskało więcej polubień. Przestępcy wykorzystują więc zmodyfikowanego wirusa Zeus, który działa jak botnet, by tworzyć fałszywe profile na Instagram. Armia takich kont może śledzić firmowe konto lub polubić każde Twoje zdjęcie. Za odpowiednią cenę oczywiście!

Cennik takiej “usługi” wygląda następująco: 1000 osób śledzących Twój profil można kupić za 15 dolarów, a 1000 polubień za 30 dolarów.  Dla porównania, taką samą liczbę skradzionych numerów kart kredytowych można kupić na czarnym rynku za jedyne 6 dolarów!

Wygląda więc na to, że sprawa jest banalnie prosta. Jeśli jest na coś popyt to pojawia się i podaż…

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło