Powrót do niebezpiecznych krain w Far Cry 4

Far Cry 4 to najnowsza odsłona słynnej sagi gier akcji od Ubisoftu. Po znakomitej trzeciej części oczekuje się, że kolejna zostanie równie dobrze przyjęta przez fanów.

Już od pierwszej części sagi wydanej przez Crytek, uważnie przyglądałem się grom Far Cry. Trzecia odsłona została całkowicie odświeżona, co nadało serii dosłownie drugie życie. Naprawdę znakomita technicznie strzelanka zabiera nas na przygodę do idyllicznego archipelagu w południowo-wschodniej Azji. Niestety, obszar ten znajduje się pod kontrolą szalonego dealera narkotyków.



W tegorocznej strzelance FPS od Ubisoftu mamy do czynienia z Himalajami. Podczas Gamescom 2014 miałem okazję zagrać w dwie misje solowej kampanii Far Cry 4. W dzisiejszym artykule podzielę się swoimi wrażeniami.

Bad trip – początek

To jeden z demonów, z którymi musiałem się zmierzyć w misji Shangri La

Pierwszy poziom, jaki wypróbowałem, okazał się być mityczną krainą Shangri La. Znajdujący się pomiędzy Bad trip a początkiem podróży, ten oniryczny poziom wywodzi się prosto z urojeń i halucynacji z Far Cry 3.

Składająca się z pięciu epizodów solowa kampania zostaje „uruchomiona” w momencie, gdy bohater wchodzi w kontakt z thangkas, rytualnymi malowidłami, które pozwalają mu odkryć historię legendarnego wojownika z mitologii gry.

W tym alternatywnym świecie, realistyczne krajobrazy zostają skąpane w blasku złota, tworząc poświatę dającą przepiękne efekty.

Powrót do groźnego świata

Szybko pojąłem, że w tej urojonej przygodzie nasz bohater musi chronić sanktuarium Shangri La przed okrutnymi demonami. Jedyną jego bronią jest rytualny sztylet, łuk i strzały oraz ujarzmiony szlachetny tygrys biały.

Mój koci towarzysz przy pracy…

Wystarczy wcisnąć przycisk, aby przywołać mojego krwiożerczego pupila i skierować jego atak na wroga. Ja w tym czasie mogę spokojnie posłać deszcz strzał w kierunku pozostałych.

Po zakończeniu sesji byłem pod dużym wrażeniem – gra okazała się świeża i oryginalna, i dostarczyła mi wiele rozrywki. Szaleńcza akcja, wspaniała grafika, innowacyjna mechanika, poziomy o złożonej architekturze… Far Cry 4 to po prostu magia! Nowa gra od Ubisoftu zaczyna się w miejscu, gdzie kończymy przygodę w Far Cry 3 i w rozszerzeniu Blood Dragon, po raz kolejny wstrząsając światem strzelanek FPS.

Niebezpieczne otoczenie

Drugi poziom przeniósł mnie na szczyty gór Kyratu, wyimaginowanego miejsca, w którym toczy się akcja gry. Już od pierwszych sekund zdałem sobie sprawę, że to nie koniecznie żołnierze wroga są najgorszymi przeciwnikami. W rzeczy samej, w tak niesprzyjającym środowisku to sama natura staje się groźnym przeciwnikiem.

Poziom ten rozpoczyna się zapierającym dech w piersi skokiem w wingsuicie, kombinezonie imitującym skrzydła, który pozwala pokonać drogą powietrzną długie dystanse. Na drodze do bazy militarnej roztacza się olbrzymia, kilkunastometrowa przepaść, gdzie widać też komitet powitalny.

Przepaść, którą pokonałem dzięki wingsutiowi. Brrr…

Po kilkunastu nieudanych próbach nareszcie udało mi się pokonać przeszkodę. Znalazłem się w obozie wypełnionym żołnierzami wroga.

Cel misji jest prosty – podobnie jak w Far Cry 3 muszę wyeliminować przeciwników, aby wyzwolić obóz. Tym razem jednak zmagam się również z nieprzystępnym środowiskiem Kyratu.

Zarówno klimat, jak i wysokość odgrywają dużą rolę w rozgrywce. Nasz bohater cierpi z powodu braku tlenu w miejscach na dużych wysokościach (czynnik, który należy wziąć pod uwagę przed rozpoczęciem walki). Do tego dzika przyroda Kyratu również daje się we znaki.

Dzikie zwierzęta nie zawsze będą po twojej stronie…

Nie mam tu oczywiście na myśli żołnierzy, których zdolność poruszania się jest mniej więcej taka, jak naszego bohatera. Twoi „inni” wrogowie mogą pokonać przepaść jednym skokiem, a nawet wspiąć się i ściągnąć cię z dachu chaty. Jest to nowość, która może skomplikować zadanie entuzjastom skradanek.

Zabawa dla dorosłych

Far Cry 4 bierze gracza na poważnie i to się czuje. Rzeczywiście, dwa pierwsze poziomy, które odwiedziłem podczas moich testów, wprowadzają gracza w każdy koncept i mechanikę, która mogłaby wydać się obca fanom tradycyjnych FPS-ów.

Po raz kolejny Ubistoft obiecał lekki wstrząs obecnego status quo obowiązującego w tym gatunku (pamiętacie skrypty w wielu miejscach Far Cry 3?) i chce nas zaskoczyć.

Trochę jak Bioshock Infinite, Far Cry 4 chce zagłębić się w zakamarki ludzkiej duszy. To zaproszenie do przygody będzie najprawdopodobniej nowym dziełem sztuki od Ubisoftu.

Far Cry 4 pojawi się na PC, PlayStation 4, PlayStation 3, Xbox 360 i Xbox One 18 listopada 2014.

Zobacz także:

Call of Duty: Advanced Warfare: wszystko o trybie multiplayer

Dragon Age: Inquisition: powrót legendy?


Goat Simulator na urządzenia mobilne: 6 najgłupszych kozich wybryków

Mnóstwo błędów, silnik fizyczny, że aż strach bierze… Ale wady Goat Simulator można łatwo przekuć w zalety, jeśli tylko wiadomo, jak je wykorzystać.

Goat Simulator to gra nie całkiem na serio. Cechuje ją tak duży dystans do siebie, że nawet jej twórcy rekomendują, aby nie wydawać na nią pieniędzy, bo lepiej je zainwestować w dosłownie cokolwiek innego. Pomimo tej porażającej szczerości, Goat Simulator jest uwielbiany przez miliony graczy, którzy cenią sobie ogromną dozę szaleństwa cechującą główną bohaterkę – kozę.

Ilość bugów w Goat Simulator jest nieskończona, a każda gra jest gwarancją surrealistycznych przeżyć. W dzisiejszym artykule przedstawię 6 najbardziej absurdalnych sytuacji, które przydarzyły mi się w tej grze, a szczególnie w jej mobilnej wersji (iOS i Android). Niemniej wszystkie te absurdy są całkowicie normalne również w wersji na Windowsa i Maca.

Wysadź wszystko w powietrze

Silnik fizyczny w Goat Simulator jest dość umowny… na tyle wręcz, że czasami, jedynie zbliżając się do stacji benzynowej, wysadzisz wszystko w powietrze.

Tak, tak. Wcale nie mam na myśli zainicjowanie pożaru, ale to, że stacja po prostu wylatuje w powietrze. A wszystko przed jedno niewinne wierzgnięcie. Podobało ci się?

Użyłam zdjęcia sprzed zdarzenia, bo potem już nic ze stacji nie zostało…

Zbojkotuj wydarzenia towarzyskie w zaledwie kilka sekund

Świat w Goat Simulator jest odbiciem codzienności. Idąc ulicami, napotkasz rodzinne pikniki lub grupę protestujących osób przeciwko wysokim podatkom.

Jeśli nie lubisz takich eventów, wybór jest prosty: skieruj kozę w miejsce, w którym zgromadzeni są ludzie, i ciesz się nadciągającą masakrą. Voilà! Ludzie uciekają w popłochu we wszystkich kierunkach. Lepsza koza niż brygada antyterrorystyczna.

Idealnie, prosto przez park!

Przewróć wszystko do góry nogami

W Goat Simulator nasza niesforna koza nie zadowala się jedynie sianiem zniszczenia na otwartej przestrzeni. Jeśli tylko znajdzie gdzieś otwarte drzwi, z pewnością nie omieszka wpaść do czyjegoś domu.

Każda własność prywatna jest dla kozy wystarczająco atrakcyjna, aby rozpocząć niszczenie wszystkiego na swojej drodze. Jeśli potrzebujesz coś zdemolować, wiesz do kogo się zwrócić.

Mam nadzieję, ze właściciele nie wprowadzili się niedawno

Użyj języka jako broni ostatecznej

W symulatorze koza skacze i kopie, co możesz wykorzystać jako formę ataku. Niemniej najlepszą bronią naszego niesfornego zwierzaka jest język.

Dzięki temu potężnemu mięśniowi koza może nie tylko przeżuwać trawę, ale również używać go niczym bicza jako narzędzia dającego absolutną przyczepność, a nawet przesunąć nim samochód.

Nawet szpony Wolverina nie stanowią tak odpornej broni jak język tej kozy

Zdobądź przyjaciół po drodze

Ale koza w Goat Simulator nie jest usatysfakcjonowana jedynie przyklejaniem swojego języka do nieożywionych obiektów. Może to samo zrobić z przypadkowymi pechowymi przechodniami.

Jaki sens ma ciągnięcie za sobą całymi kilometrami biednego człowieka czy inną nieszczęsną kozę? Otóż nie ma żadnego. I to właśnie jest piękne w tym symulatorze.

Przechodzień czy koza? Kogo zabierzesz ze sobą na spacer?

Przetrwaj, mimo absolutnego chaosu (który sam tworzysz)

Jednak spośród wszystkich tych super mocy kozy najlepsza jest ta, że nigdy nie traci ona życia. Co prawda od czasu do czasu naszej przyjaciółce zdarzają się nokauty, niemniej w ciągu sekund staje na nogi z całą swoją kozią werwą.

Z odnowioną energią szalona koza może kontynuować swą podróż przez miasto, siejąc zamęt w pełnej krasie.

I wszystko to bez modów!

Wymienione przeze mnie absurdalne rzeczy znajdziesz w dowolnej wersji gry (iOSAndroidWindowsMac), ale jeśli jesteś nowicjuszem w szalonym świecie kozy, z pewnością ucieszy cię fakt, że instalując mody, czeka cię jeszcze większa dawka chaosu.

Chcesz dowiedzieć się więcej o modach? Zajrzyj tutaj.

Jeśli podobał ci się ten artykuł, zainteresują cię również:

Goat Simulator: Poznaj 6 niezwykłych modów

Goat Simulator nie jest jedyny: odkryj najdziwniejsze symulatory

Śródziemie: Cień Mordoru – 9 porad, które pomogą pokonać orków

Początkowo gra Śródziemie: Cień Mordoru (Middle-earth: Shadow of Mordor) bardzo mnie irytowała – bossowie byli za trudni do pokonania. Jednak udało mi się odkryć sporo przydatnych trików, które pasują do mojego stylu gry. Teraz już siły zła mnie nie powstrzymają.

Jak to ujęła moja koleżanka María Baeta, Śródziemie: Cień Mordoru to gra będąca wypadkową Assassin’s Creed i Batman: Arkham Origins, ale posiadająca pewne elementy, które czynią ją wyjątkową. Przede wszystkim należy tu wymienić system Nemesis, w którym twoi wrogowie stają się coraz lepsi w miarę upływu czasu.

Złożoność gry Śródziemie: Cień Mordoru może być nieco przytłaczająca. Podczas swojej pierwszej godziny rozgrywki byłem notorycznie masakrowany przez orków, dlatego odłożyłem miecz do pochwy, wspiąłem się na wieżę i zacząłem myśleć. Oto, jakie triki wykombinowałem.

Zostań panem Wieży Kuźni

Shadow of Mordor pełna jest przypadkowych zdarzeń i potyczek, które podczas długich pieszych podróży skutecznie zdekoncentrują nawet najbardziej skupionych strażników. Żeby wypełnić misję, musisz poruszać się szybko. Najlepszym sposobem, jest odblokowanie wszystkich Wież Kuźni.

Wieże Kuźni stanowią znakomite zacisze i umożliwiają odblokowane zakrytych części mapy (źródło)

Wieże to świetne schronienie, ponieważ orkowie nie potrafią się na nie wspiąć. Niejednokrotnie kryłem się w nich, czekając, aż mnóstwo pościgów zgubi mój ślad i wróci do swych rutynowych zajęć wrzeszczenia na niewolników i popijania grogu przy ogniskach.

Uciekaj ile sił w nogach

Talion jest silny i biegły w walce, ale nie niezwyciężony. Jeśli starcie nie przebiega pomyślnie, ponieważ na przykład nie uda ci się znaleźć słabego punktu przeciwnika, zwiewaj, zanim cię zabiją. Ale nie biegnij na oślep, tylko wybierz jakieś wysokie miejsce albo w pobliskie łąki, gdzie znajdziesz zioła, które napełnią twój pasek zdrowia.

Biegnij, Talion, biegnij! (źródło)

Kolejny trik to szybki bieg z przeskakiwaniem przez mury i ogniska. Warto również przeanalizować teren pod kątem możliwych dróg ucieczki i schronień. Pamiętaj jednak, że w wielu fortyfikacjach czają się orki.

Podczas walki skacz od jednego wroga do drugiego

Stanie w jednym miejscu i siepanie wszystkiego, co popadnie, to chyba najgorsza z możliwych taktyk. Najlepiej przemieszczać się od jednego do drugiego orka w taki sposób, aby ustawiać się za plecami tego, którego chcesz zaatakować. Jeżeli walczysz z więcej niż dziesięcioma orkami, skacz między nimi i skupiaj ataki combo na tym orku, na którego eliminacji zależy ci najbardziej.

Ponieważ taka taktyka jest bardzo użyteczna, odblokuj jak najszybciej skoki z oszołamianiem. Są one niezwykle efektywne i pozwalają przetrwać niebezpieczne starcia, a do tego działają na większość bossów. Ogólnie rzecz biorąc, pamiętaj, że warto czasem zaprzestać walki wręcz i po prostu oszołomić wszystko, co się rusza.

Obserwuj terytorium niczym orzeł

Wysokość to twój sprzymierzeniec. Wspinaj się więc na wieże, mury i klify, aby pilnie obserwować, co dzieje się wokół. Orkowie są kiepscy we wspinaczce i praktycznie nie są w stanie cię wyczuć, kiedy znajdujesz się wysoko ponad ich łysymi łbami. Talion nigdy nie traci równowagi i potrafi się wspinać nawet na najbardziej niebezpieczne mury.

Obserwowanie wroga z góry pozwala nie tylko dostrzec jego słabe punkty czy najlepszy moment do ataku, ale także oszczędza bohaterowi sporo kłopotu. Do jednych z częstszych zdarzeń w grze zaliczają się walki między przywódcami orków, co skutkuje tym, ze silne jednostki nieraz eliminują się same bez twojego udziału.

Spójrz na to z innej strony

Kiedy znajdujesz się na dużej wysokości, nie wyłączaj widzenia spektralnego. Dzięki niemu możesz dostrzec dokładną pozycję orków i ludzi, a także rodzaj posiadanych przez nich broni. Dwie inne przydatne funkcje spektralnego widzenia to zaznaczanie głów (na kolor czerwony) oraz identyfikacja niebezpiecznych obiektów, jak dzbany grogu czy klatka z Karagorem.

Widzenie spektralne odkrywa wiele sekretów otoczenia (źródło)

Część z porozsiewanych po mapie skarbów może być odnalezionych tylko wtedy, gdy aktywne jest spektralne widzenie. A skoro jesteśmy przy mapie, to polecam, aby spojrzeć na nią od czasu do czasu w poszukiwaniu wydarzeń zaznaczonych na czerwono. Nie są one wymagane, ale bardzo ułatwiają niewdzięczne zadanie eliminowania przywódców orków.

Przypraw walkę odrobiną chaosu

Nie daj się zwieść okrutnym wizerunkiem orków. Są wielcy, ale nie nieustraszeni. Pośród wielu innych przeciętny ork boi się ognia, pszczół czy Karagora, czworonoga o ostrych zębiskach, na którego nie trudno natknąć się na równinach Mordoru. A wystraszony ork to ork, który nie walczy.

Strzelaj w klatki, aby uwolnić Karagory: zaatakują orków (źródło)

Celuj strzałami w wiszące na hakach mięso, gniazda, klatki, ogniska, beczki i podziwiaj, jak orkowie rozpierzchają się na wszystkie strony. Powstały chaos jest niezmiernie przydatny, aby oczyścić sobie drogę do bosa, który – zupełnie przypadkiem – też ma swoje fobie.

Przetop runy, których nie potrzebujesz

Po kilku godzinach grania, gdy już pozbędziesz się pomniejszych wodzów orków i bossów, zgromadzisz pokaźną kolekcję runów w swoim inwentarzu. Niektóre z nich będą się powtarzać, a inne okażą się mało przydatne dla twojego stylu walki. Najlepiej jest więc zamienić je na miriany, walutę w Shadow of Mordor.

Im więcej mirianów zgromadzisz, tym więcej mocy i sprzętu możesz odblokować. Zauważ, że żółte runy dają więcej pieniędzy niż zwykłe, ale również trudniej je zdobyć. Jaki jest dobry sposób na zdobycie epickich runów? Dowiesz się w następnej poradzie.

Zanim przystąpisz do walki, spróbuj zastraszania

Jak już wspomniałem powyżej, orkowie to w gruncie rzeczy strachliwe stworzenia, a ich przywódcy nie stanowią wyjątku. Jeśli poślesz im śmiertelną groźbę, zanim ruszysz do ataku, orkowie wzmocnią obronę i straż w twierdzach. Jakim cudem to ma być dobry pomysł, zapytasz?

Ostrzeżony ork, to trudniejszy do zabicia ork, zgadza się. Jednak po zabiciu takiego orka otrzymasz więcej żółtych run, które są bardzo cenne. Te epickie runy dadzą twojej broni wyjątkową moc i w każdej chwili można je zamienić na mnóstwo mirianów, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Mądrze wybierz swoją śmierć

Talion jest nieśmiertelny: za każdym razem, gdy bohatera w końcu dosięgnie strzała lub zatłuszczona stal, pojawi się on z powrotem w najbliższej wieży. Brzmi dobrze, ale każdy kij ma dwa końce – hierarchia orków ewoluuje i wyłaniają się z niej coraz silniejsi przywódcy.

Krok 1. Pozwól orkowi wygrać i niech jego ranga wzrośnie. Krok 2. Zabij go, aby zyskać epickie runy

Ostatnie 8 trików oscylowało wokół zagadnienia, jak nie dać się zabić. Czasami jednak śmierć Tailona z ręki orka może być pożyteczna. Jak? Im silniejszy w randze ork, tym większa nagroda za jego zabicie. Jest to w gruncie rzeczy pewnego rodzaju „zasiewanie” i „zbieranie plonów”.

Do każdego stylu gry znajdą się triki

Powyższych dziewięć zaproponowanych przeze mnie porad pasuje do mojego stylu gry, ale istnieją tez inne sposoby na odniesienie zwycięstwa w grze Śródziemie: Cień Mordoru. Możesz na przykład przeciągnąć orków na swoją stronę, albo poddać ich torturom, żeby poznać słabości swoich wrogów. Zawsze zostaje też jazda na Karagorach.

Która porada z gry Śródziemie: Cień Mordoru spodobała ci się najbardziej?

Tekst powstał przy współpracy z Alexem Beechem.

Zobacz także:

Analiza Softonic: Fifa 15 kontra PES 2015 – która gra piłkarska jest najlepsza?

Twój weekend z grami – Alien: Isolation, Kim Kardashian i Counter-Strike Nexon: Zombies

LEGO Batman 3: Mroczny Rycerz wraz z przyjaciółmi w nowej odsłonie!

LEGO Batman 3 zaprasza cię do wcielenia się w superbohaterów komiksów DC i przeżycia całkowicie nowej przygody w świecie najsławniejszych klocków.

W LEGO Batman 3 człowiek nietoperz wraca do akcji, aby ponownie zmierzyć się z niebezpieczeństwami, które zagrażają już nie tylko Gotham, ale całemu uniwersum Batmana.

Gra jest naprawdę świetna! Mieliśmy szansę uczestniczyć w pokazie przedpremierowym gry podczas targów Gamescom 2014. W tym artykule opowiemy ci nasze wrażenia z gry w LEGO Batman 3.


brightcove.createExperiences();

Historia gry: przymierze w celu ocalenia świata

Tak jak w dwóch poprzednich grach, LEGO Batman 3 umieszcza twoich ulubionych superbohaterów w zupełnie nowej przygodzie. Tym razem Batman, Robin, Superman, Flash oraz inni bohaterowie DC Universe będą musieli pokrzyżować plany Brainiaca – złowrogiego komputera, który chce zminiaturyzować całą planetę i dołączyć ją do swojej kolekcji.

Lego batman 3Batman może liczyć na wsparcie superbohaterów uniwersum DC, takich jak Superman, Flash czy Wonder Woman

Nasi bohaterowie przemierzą wszechświat i odwiedzą obce planety zamieszkałe przez dziwne stworzenia, aby zapobiec końcowi świata. Szykuje się fascynująca przygoda!

Ogólnie rzecz biorąc, historia gry LEGO Batman 3 opiera się na pretekście do zebrania jak największej liczby bohaterów w pojedynczej przygodzie. Nawet kosztem tego, iż wydaje się to być mocno naciągane (sami przyznajcie, ale Batman w kosmosie?).

W LEGO Batman 3 zobaczysz dobrze znanych bohaterów, których przedstawiono w nowym świetle i nowych sytuacjach, co pozwoli przyciągnąć uwagę zarówno tych młodszych, jak i starszych graczy.

harley quinn lego batman 3

Harley Quinn, asystentka Jokera, podaje pomocną dłoń superbohaterom

Podobnie jak we wszystkich grach LEGO, poczucie humoru jest tu nieodłącznym elementem rozgrywki, a przeróżne żarty i dowcipy sypią się niczym z rękawa. Jak powiedzieli nam deweloperzy gry LEGO Batman 3, mieli oni niezłą zabawę z klasycznymi bohaterami komiksów DC. Zdecydowali się na stworzenie unikalnych wersji komiksowych postaci, starając się uwypuklić ich najważniejsze cechy osobowości.

W tej lekko przerysowanej wersji uniwersum DC Flash używa swojej prędkości, aby zebrać maksymalną ilość złotych monet. Z kolei Cyborg sprawia wrażenie prawdziwego tchórza, a Wonder Woman postaci o stale zmieniających się nastrojach.

Bardziej zagorzałych fanów uniwersum DC możemy jednak uspokoić, że wszelkie zmiany w cechach bohaterów są jak najbardziej uzasadnione fabularnie. Trzeba jednak przyznać, że taka zabawa archetypami superbohaterów dała znakomity efekt końcowy. Gra nieraz wywoła uśmiech na twojej twarzy!

Rozgrywka: przeżycia dla całej rodziny

„Zwycięskiego składu się nie zmienia” – wydaje się, że te powiedzenie od jakiegoś czasu przyświeca twórcom gier z serii Lego. Także i w tym przypadku mamy do czynienia z rozgrywką, która zapewniła sukces poprzednim częściom. Jest to mieszanka gry akcji i platformówki z elementami logicznymi.

W grze możesz odkryć 150 bohaterów i odwiedzić 45 poziomów gry. Każda z postaci posiada kilka kostiumów oraz rozmaite specjalne moce. Przykładowo, podczas prezentacji rozgrywki Flash wykorzystywał swoją niezwykłą prędkość do pokonywania wrogów.

Co lepsze, superbohater mógł także wykorzystać swoją nadludzką prędkość w celu jak najszybszego złożenia klocków LEGO. Mamy nadzieję, że deweloperzy będą tak samo pomysłowi dla pozostałych 149 bohaterów w grze.

beastboy lego batman 3

Beast Boy potrafi się zamienić w ptaka, goryla lub rybę

LEGO Batman 3 pozwoli ci wybrać, których mocy chcesz użyć, aby pozbyć się wrogów i innych przeszkód, które staną ci na drodze. Jednak metoda „na siłę” nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem w danej sytuacji.

Bardzo ważną cechą w grze będzie współpraca superbohaterów, która w połączeniu z ich mocami pozwoli postępować naprzód w rozgrywce.

Wielką nowością będą poziomy podobne do kosmicznych strzelanek, w których nasi bohaterowie będą musieli atakować statek Brainiaca w kosmosie. Niezła odmiana!

Grafika: przestrzeń kosmiczna jedynym ograniczeniem

LEGO Batman 3 oferuje większy świat gry niż do tej pory. Batman porzuca mroczne ulice Gotham i obiera kurs ku gwiazdom. Fragment gry, który widzieliśmy na prezentacji, odbywał się na planecie Odym.

Wizualnie gra wywarła na nas duże wrażenie. Planeta, na której byli nasi bohaterowie, to rajska kraina pełna zieleni i kolorowej oraz niezwykłej fauny.

lego batman 3_batmanNigdy więcej niechlujnych ulic Gotham, zmierzamy w stronę gwiazd!

LEGO Batman 3 pozwala również na odwiedzenie przez superbohaterów miejsc typowych w komiksach DC takich jak Batcave (jaskinia Batmana) czy wieży Justice League (Ligi Sprawiedliwych).

W rozgrywce został użyty efekt perspektywy, który daje imponujące wrażenie gry prawdziwym ludzikiem LEGO.

List miłosny do fanów gry

LEGO Batman 3 przypomina nam swoisty list miłosny do fanów bohaterów DC, zarówno tych najmłodszych, jak i starszych. Jeśli moglibyśmy coś zabrać z tej prezentacji, to z pewnością byłaby to ogromna pasja, jaką widzieliśmy w oczach twórców gry.

lego batman 3

Każdy z superbohaterów posiada kilka kostiumów i rozmaite specjalne moce

Dotychczasowe działania TT Games pozwalają nam wierzyć, że gra spełni oczekiwania fanów. Deweloperzy posunęli się nawet tak daleko, iż włączyli do swojej pracy serial telewizyjny z lat sześćdziesiątych o Batmanie! To robi wrażenie!

Nie możemy się już doczekać ostatecznego wydania gry.

LEGO Batman zostanie wydane na komputery PC oraz konsole Xbox One, Xbox 360, PS4, PS3, PS Vita, Wii U, Nintendo 3DS pod koniec 2014 roku.

Zobacz także:

Batman: gry i aplikacje, które każdy fan powinien znać

Najlepsze gry na PC dla całej rodziny

Mac: jak sformatować dysk, aby można go było otworzyć zarówno na Macu, jak i na zwykłym komputerze PC?

Chcesz dysk twardy lub pendrive działający nie tylko na komputerze Mac, ale też na PC z systemem Windows? Z OS X możesz go utworzyć w mniej niż minutę!

Masz pendrive’y albo dyski zewnętrzne, które uruchamiasz na komputerach z rożnymi systemami? W takiej sytuacji należy je odpowiednio sformatować, tak aby poprawnie działały na Macu oraz Windowsie.

W przypadku OS X utworzenie takiego dysku, który odczytają obydwa systemy operacyjne, jest bardzo proste i szybkie. Oto jak to zrobić.

1. Podłącz dysk i uruchom Narzędzia dyskowe

Podłącz dysk twardy lub pamięć USB do komputera Mac, a następie otwórz aplikację Narzędzia dyskowe (Disk Utility), która znajduje się w Aplikacje > Narzędzia > Narzędzia dyskowe (Applications > Utilities > Disk Utility). Można ją również otworzyć z Launchpada lub Spotlighta.

2. Wybierz dysk do sformatowania

W lewej kolumnie wybierz dysk, który chcesz sformatować, żeby działał zarówno na komputerach Mac, jak i PC.

3. Wybierz format

Przejdź do zakładki Wymaż (Erase). Z rozwijanego menu Format wybierz polecenie MS-DOS (FAT) znany powszechnie jako FAT32.

Scegli formato

4. Wybierz nazwę dla dysku

Wybierz wielkość partycji oraz nazwę dla swojego dysku. Możesz napisać, co chcesz, ale nie może być ona dłuższa niż 11 znaków. W każdej chwili możesz ją zmienić, tak jak zmienia się nazwę folderu czy pliku.

5. Formatowanie

Kliknij przycisk Wymaż (Erase), aby potwierdzić operację.

Ostrzeżenie: proces ten spowoduje usunięcie wszystkich danych z dysku. Jeśli istnieją dokumenty, które chcesz zachować, przed formatowaniem zrób ich kopię na innym dysku.

Gotowe! Teraz dysk może być odczytywany i zapisywany na Macu i Windowsie.

Problemy z dyskami sformatowanymi w FAT32?

Fat32 to jedyny format, który obsługują w pełni oba systemy bez używania aplikacji firm trzecich.

Jednak istnieje kilka rzeczy, które należy wiedzieć o formacie FAT32:

  • Nie wspiera plików większych niż 4 GB.
  • Nie ma możliwości ustawiania praw dostępu do plików, więc jest mniej bezpieczny niż format NTFS.
  • Jest mniej efektywny, jeśli chodzi o zarządzanie przestrzenią. W praktyce oznacza to, że można umieścić mniejszą liczbę plików na dysku sformatowanym w FAT32 niż na dysku NTFS.

Mimo wszystko to praktyczne rozwiązanie do codziennej wymiany małych plików, jeśli pracujemy na kilku urządzeniach.

Warto rozważyć też inne alternatywne opcje wymiany plików między komputerami Mac i PC. Najciekawszym rozwiązaniem mogą być dyski w chmurze, takie jak Dropbox. Nie mają one problemów z kompatybilnością, a oferują sporą darmową pojemność.

Zobacz także:

E3 2014: żołnierz przyszłości w Call of Duty: Advanced Warfare

Sledgehammer Games, współtwórcy legendarnego Modern Warfare 3, odpowiadają za tytuł, w którym pokładane są wielkie nadzieje – Call of Duty: Advanced Warfare. Czy gra sprosta oczekiwaniom?

W tym roku marka najpopularniejszych gier akcji musi dokonać ewolucji oraz rewolucji – takie są żądania fanów. Na E3 mieliśmy okazję zobaczyć małą próbkę tej niezwykle oczekiwanej gry w postaci dwóch poziomów. Czy nam się spodobało?

Żołnierz przyszłości

Advanced Warfare, jak sam tytuł wskazuje i o czym mogliśmy się przekonać w trailerach, będzie się skupiał wokół żołnierzy i konfliktów przyszłości. To, co widzimy w grze oraz występującą w niej broń, jest teoretycznie możliwe, jednak minie jeszcze sporo czasu, nim taka technologia będzie dostępna.

Główną atrakcją nowego CoD jest noszenie przez żołnierzy specjalnych pancerzy i egzoszkieletów, które znacznie pomagają im w walce. Oprócz ochrony dostarczają również bohaterom nowe umiejętności, które przekładają się na moce, jakie zostały udostępnione graczom. Dzięki temu można skakać wyżej lub mieć większą siłę uderzenia, wtopić się w tło w stylu Predatora czy nawet, w niektórych okolicznościach, zwolnić nieco czas.

Wszystkie misje i wyzwania koncentrują się wokół nowej technologii – różnego rodzaju innowacyjnej broni, granatów czy modyfikowalnych pojazdów o niemal nuklearnej mocy.

Dwa poziomy w demo

Na E3 zaprezentowano za zamkniętymi drzwiami dwa poziomy – pierwszy, o nazwie Collapse, rozgrywa się w San Francisco; drugi nosi nazwę Bio Lab.

Pierwszy scenariusz zaczyna się od pościgu opancerzonego pojazdu, który w pełnej prędkości strzela w uciekającego vana. Niestety, niewiele pamiętam z samej fabuły, dlatego nie potrafię wyjaśnić przyczyn tych wydarzeń. W każdym razie, to co zobaczyłem, było typową dla Call of Duty sceną pełną dynamicznej akcji w świetnym wizualnie stylu.

Następnie, po serii wypadków, bohater musi podążać piechotą, co zostało wykorzystane w demie, aby zademonstrować nowości w zakresie broni i granatów. Siła nowego pancerza pozwala na wykorzystanie obiektów z otoczenia i użycie ich jako tarczy. Demo prezentuje również inną możliwość – spowalnianie czasu – jednak nie zostało jasno przedstawione, w jakich dokładnie okolicznościach można tę umiejętność aktywować. Pierwszy poziom (uwaga, spoiler!) kończy się zniszczeniem mostu w San Francisco.

Drugi poziom rozgrywa się w dżungli, gdzie można lepiej poznać możliwości kamuflażu swojego bohatera. Zobaczymy tutaj kolejne typowe dla Call of Duty sceny, w których podążasz wraz kompanem, wydając mu polecenia w stylu: „ruszaj”, „stój”, „strzelaj” itp.

Kamuflaż pozwala między innymi na wtopienie się w szeregi wroga i ciche eliminowanie kolejnych przeciwników.

Będzie hit? Przekonamy się w listopadzie

Jeśli pominąć ulepszoną w stosunku do zeszłego roku grafikę o typowej dla serii płynności (60 fps), próbka, jaką zobaczyłem na E3, to zdecydowanie za mało, aby mnie zachwycić. Być może twórcy ze Sledgehammer zdecydowali się wybrać łatwą drogę, oferując po prostu fanom to, do czego są przyzwyczajeni, tylko w nieco bardziej błyszczącym opakowaniu.

Osobiście liczyłem bardziej na grę nowej generacji. Nie chodzi jedynie o rewolucję w grafice, ale przede wszystkim o konceptualny design i grywalność. Cóż, nie jest łatwo ocenić CoD na podstawie ledwo 20 minutowego demo, dlatego będziemy się przyglądać rozwojowi gry w nadchodzących miesiącach. Premiera Call of Duty: Advanced Warfare przewidziana jest na listopad 2014 roku.

Śledź z Softonic wszystkie newsy z E3!

Beta dla Battlefield Hardline otwarta do przyszłego tygodnia

Twórcy gry Battlefield Hardline ze studia Visceral Games ogłosili, że dostęp do wersji beta gry potrwa do przyszłego tygodnia. Oznacza to, że pobawić się nową częścią Battlefield i trybem multiplayer będzie można tylko do przyszłego czwartku 26 czerwca.

Na betę można jeszcze się zapisać, ale czasu zostało mało, bo tylko do 22 czerwca. Mogą z niej skorzystać tylko posiadacze komputerów PC lub konsol PS4. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie możecie dołączyć do grona osób testujących już betę, poczekajcie do sierpnia. Wtedy zostanie ona udostępniona raz jeszcze, tym razem dla użytkowników komputerów PC oraz konsol PS3, PS4, Xbox 360 i Xbox One. Będzie to ostatnia przed premierą szansa, żeby przekonać się, jak nowa seria gier Battlefield sprawdza się w akcji.

Battlefield Hardline to zupełnie nowa seria, która mylona jest z Battlefield 5. W tym przypadku akcja gry skupiona jest wokół oddziału specjalnego policji, który walczy ze zorganizowaną przestępczością. Gra będzie wydana jesienią tego roku na wszystkie wspomniane platformy.

Zobacz także:

Źródło: oficjalny blog Battlefield

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Jak szybki jest mój komputer? Jak poprawnie zmierzyć jego wydajność?

Czy mój komputer chodzi za wolno? Trudno jest to jednoznacznie określić tylko na niego patrząc. Możemy się jednak tego dowiedzieć korzystając z benchmarku. Dzięki specjalnym testom możemy zmierzyć wydajność naszego komputera. Pokazujemy jak to zrobić.

W naszym artykule opisujemy darmowe narzędzia, które pozwalają sprawdzić, jak radzi sobie karta graficzna, procesor, czy dyski twarde.

Uwaga: Nasze wskazówki nie są kompletne i nie zastąpią prawdziwych testów laboratoryjnych. Porady odnośnie mierzenia wydajności systemu Windows zawarte są w specjalnym dokumencie Microsoftu.

Przed testem – Instalacja, aktualizacja, restart

1. Pobierz i zainstaluj oprogramowanie testowe

Na początek należy pobrać narzędzia do benchmarku. Można skorzystać z różnych programów. W naszym poradniku skorzystamy z PCMark 8.

Oprogramowanie to należy zainstalować i wypróbować, czy program działa bez wyświetlania komunikatów o błędach.

2. Zaktualizuj system i wyłącz automatyczne aktualizacje

Aby nasz system Windows działał jak najlepiej powinien być zawsze aktualny. Przed rozpoczęciem testu przejdźmy do Windows Update i wyszukajmy wszystkie aktualizacje. Jeśli będą to je zainstalujmy.

Po tym procesie wyłączmy automatyczne aktualizacje, aby ich sprawdzanie nie zniekształciło wyniku benchmarku.

Windows Update3. Ustaw zasilanie na tryb zrównoważony

Szczególnie, gdy korzystacie z laptopa zapewne macie ustawiony któryś z trybów oszczędzania energii. W opcjach zasilania należy zmienić je na zrównoważone, tak aby komputer korzystał z pełnej mocy.

konsumpcja energii4. Upewnij się, że wszystkie podzespoły działają poprawnie

Karta graficzna z niewłaściwymi sterownikami daje słabe wyniki. Dlatego należy wejść w Panel Sterowania>System>Menadżer urządzeń. Należy się upewnić, czy wszystkie urządzenia są  prawidłowo podłączone. Te źle zidentyfikowane będą oznaczone żółtym ostrzeżeniem. W takim wypadku znajdźcie i zainstalujcie brakujące sterowniki.

5. Odłącz urządzenia zewnętrzne

Zewnętrzne drukarki, dyski twarde, skanery, myszy, klawiatury wpływają na wydajność systemu. Dlatego jeśli to możliwe odłączcie wszystkie zbędne urządzenia od komputera.

Uwaga: komputery testuje się już po tym, gdy z nich korzystamy. Microsoft zaleca aby testowane komputery użytkowane były przez miesiąc normalnej pracy przed zrobieniem benchmarków. To oczywiste, że pierwotnie komputer będzie działał szybciej.

Test- restart, restart, restart

6. Kilkukrotny restart

Przed rozpoczęciem testu należy kilkukrotnie uruchomić ponownie nasz komputer, aby wykluczyć wszelkie pozostałości po procesach instalacji. Korzystając z PassMark Rebooter, komputer sam będzie się kilka razy uruchomił. Pomiędzy każdym restartem pozwólmy na uruchomienie  wszystkich procesów działających w tle.PassMark Rebooter  na PC

7. Ręce precz!

Rozpocznijmy test i nie korzystajmy w trakcie niego z komputera.

8. Zapisz i wykonaj ponownie

Po zakończeniu pojawi się wynik ogólny oraz poszczególnych komponentów. Warto wykonać test co najmniej trzy razy.

PCMark 8

Zapisz wszystkie wyniki i przejdź do ich porównywania.

Po teście – porównaj

9. Średnia wartość

Z zapisanych wyników należy obliczyć średnią – to będzie przeciętny wynik dla naszego komputera.

10. Porównaj wyniki online

W internecie znajdziemy miejsca, w których możemy porównać nasze wyniki z innymi użytkownikami. Dzięki temu, na przykład dowiemy się czy nasz seryjnie produkowany laptop ma takie same wyniki, jak model recenzencki. Aby dokonywać porównań należy utworzyć konto i zalogować się na stronach Futuremark, twórców PCMark 8. Oprócz ogólnych wyników, możemy porównywać też wyniki poszczególnych komponentów.

PCMark 8

A teraz? Ulepsz swój komputer za pomocą oprogramowania

Jeśli wyniki z testu nas nie zadowalają możemy udoskonalić nasz komputer dzięki kilku sztuczkom. Na łamach Softonic znajdziesz artykuł o procesach, które można w systemie z powodzeniem wyłączyć. Można też skorzystać z programów poprawiających wydajność, takich jak CCleaner, TuneUp Utilities, Glary Utilities, WinOptimizer, SystemOptimizer oraz Avira system speed up.

Kwietniowe premiery: The Elder Scrolls Online, 2014 FIFA World Cup oraz Hobbit

The Elder Scrolls Online, LEGO: Hobbit oraz 2014 FIFA World Cup Brazil to gry, o których będzie głośno w kwietniu. Jednak to nie wszystkie premiery tego miesiąca!

W marcu byliśmy świadkami wysypu gier na konsole nowej generacji. Pod tym względem kwiecień prezentuje się znacznie spokojniej. Mamy zaledwie kilka premier i to także na starsze konsole i komputery PC.

Jedną z najważniejszych premier kwietnia będzie The Elder Scrolls Online, nowa, nieco kontrowersyjna gra MMO. Ponadto pojawią się tytuły na wszystkie możliwe platformy, za wyjątkiem Wii U. Konsola Nintendo nadal pozostaje zapomniana, ale miejmy nadzieje, że i to wkrótce się zmieni.

Dynasty Warriors 8: Complete Edition – PS4, PS3, PS Vita (04.04)

Jedna z największych serii doczekała się nowej odsłony, a raczej nowej wersji poprzedniej gry. Mowa o reedycji Dynasty Warriors 8 będącej połączeniem Xtream Legends oraz jej kontynuacji. W grze znów będziemy świadkami opowieści o wojnie o kontrolę nad Trzema Królestwami w Chinach. Tytuł ten zdecydowanie polecamy fanom gry, choć Dynasty Warriors niewiele się zmieniła przez te wszystkie lata.

Default player


brightcove.createExperiences();

The Elder Scrolls Online – PC, Mac (04.04)

The Elder Scrolls V: Slyrim był hitem. Twórcy są jednak dalecy od spoczęcia na laurach. Weszli oni na niebezpieczną drogę zwaną MMO. W tym gatunku sukces lub porażka tytułu jest niemal nieprzewidywalna. Ogólnie gra nie wzbudza większych emocji, ale nasze testy beta zapowiadają ciekawą mieszankę. Teraz, po dwóch latach oczekiwania, będziecie mogli sami sprawdzić grę i zdecydować o jej sukcesie lub porażce.

Pierwsze wrażenia z gry Elder Scrolls Online w wersji beta

Elder Scrolls Online: RPG z milionami graczy

Default player


brightcove.createExperiences();

Kinect Sports Rivals – Xbox One (11.04)

Po dwóch edycjach na konsoli Xbox 360 seria debiutuje na nowej generacji, czyli Xbox One.  To nie tylko znane nam już rozgrywki piłki nożnej, czy kręgli, ale też wspinaczka i narty wodne. Dzięki nowemu Kinectowi kontrola ruchów jest jeszcze lepsza. A w czasie gry możemy liczyć na ciekawe elementy rozgrywki zespołowej i system power-upów.

Default player


brightcove.createExperiences();

LEGO: Hobbit – PC, Mac, PS4, Xbox One, PS3, Xbox 360, Wii U, PS Vita, 3DS (11.04)

LEGO: Hobbit to już trzecia filmowa gra z klockami Lego wydana w tym roku. Doskonale znana historia wsparta plastikowymi postaciami i dużą dawką humoru, jak zwykle nie powinna zawieść. Podobnie, jak w przypadku The LEGO Movie, gra w dużej mierze polegać będzie na kooperacji między graczami.

Default player


brightcove.createExperiences();

Final Fantasy XIV: A Realm Reborn – PS4 (14.04)

Po debiucie w sierpniu na PC i PS3, teraz gra zadebiutowała na konsoli PS4 z poprawioną grafiką. Nowe FF pokazuj możliwości next-gena. Jeśli posiadacie więc PlayStation 4 i lubicie serię Final Fantasy to warto poznać jej kolejne oblicze.

Default player


brightcove.createExperiences();

Trials Fusion – PC, PS4, Xbox One, Xbox 360 (16.04)

To kolejna odsłona lubianej serii motocyklowych gier zręcznościowych. Wcielamy się w kaskadera pokonującego tory przeszkód. W nowej odsłonie dodano również quady, a w grę będziemy mogli zagrać nie tylko na PC, ale też konsoli Xbox 360 i next-genach.

Default player


brightcove.createExperiences();

2014 FIFA World Cup Brazil – PS3, Xbox 360 (16.04)

Kolejna edycja najpopularniejszego symulatora piłki nożnej. Jak za każdym razem mamy nieco uproszczony silnik klasycznej wersji FIFA oraz kilka nowych funkcji. Nie można się oprzeć wrażeniu, że jest to dodatek do FIFA 14. Tym razem możemy liczyć na poprawę systemu strzałów, który był głośno krytykowany przez graczy. Emocje związane ze zbliżającym się mundialem poczujemy w trybie Road to Rio.

2014 FIFA World Cup Brazil – pierwsze wrażenia

Default player


brightcove.createExperiences();

Dark Souls II – PC (25.04)

Dark Souls 2 to kolejna gra, która po debiucie na konsolach pojawia się także na komputerach z systemem Windows. Choć gra należy do dość trudnych, to gwarantuje  doświadczonym graczom sporą dozę satysfakcji. Jeśli nie boicie się wyzwań, to musicie ją  wypróbować.

Recenzja Dark Souls II

Default player


brightcove.createExperiences();

Jojo’s Bizarre Adventure: All Star Battle – PS3 (25.04)

Na podstawie japońskiej mangi powstała gra Jojo’s Bizarre. To tytuł dla wszystkich fanów klasycznych gier w stylu Street Fighter. W tej odsłonie będziemy mogli kontrolować ponad 40 różnych postaci, w 8 różnych odsłonach.

Default player


brightcove.createExperiences();

Przygotujcie się na maj

W kwietniu debiutują sprawdzone i mocne tytuły, jak The Elder Scrolls Online, czy  2014 FIFA World Cup Brazil. Nie są to jednak tak naprawdę spektakularne gry. Dlatego należy przygotować się na maj, gdzie swoją premierę będzie miała gra Watch Dogs -jeden z najbardziej oczekiwanych tytułów na konsole nowej generacji oraz kilka innych tytułów.

Której z kwietniowych premier nie możecie się doczekać?

30 lat z Microsoft Windows!

Dziś przypadają 30 urodziny najpopularniejszego na świecie systemu operacyjnego dla komputerów – Windows! Możemy go kochać lub nienawidzić, ale jedno jest pewne. To system, który na zawsze zmienił sposób w jaki obsługujemy komputer i sprawił, że komputer PC (Personal Computer) naprawdę stał się “osobisty”.

Pierwsza wersja “okienek” ukazała się właśnie w listopadzie 1983 roku. Na pewno z dzisiejszej perspektywy nie można by tego systemu uznać za nic rewolucyjnego, ale wtedy to było coś! W przeciwieństwie do poprzedniego systemu operacyjnego od Microsoftu MS DOS, Windows posiadał interfejs graficzny! Nudny, czarny ekran DOS został zastąpiony przez kolorowe okna, które pokazywały wyobrażenia np. kalkulatora czy zawartości folderu. Dzięki temu system stał się bardziej otwarty, a komputer można było “ujarzmić”.

Później historia potoczyła się szybko, a Windows został najbardziej znienawidzonym i jednocześnie, najczęściej używanym systemem operacyjnym na świecie! Z okazji jego urodzin przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawych artykułów i specjalne wideo Koniecznie je zobaczcie!