Program antywirusowy to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie trzeba zainstalować na swoim komputerze, prawda? Ma nas on chronić przed wirusami i odwiedzaniem niebezpiecznych stron w internecie. Co jednak gdy sam „antywirus” jest podatny na ataki i nie bardziej bezpieczny niż Flash, Java czy Internet Explorer? Okazuje się, że to całkiem prawdopodobny scenariusz.
Joxean Koret, autor badania oprogramowania antywirusowego pod kątem ich odporności na szkodliwe oprogramowania, twierdzi, że wiele obecnych na rynku aplikacji może narazić użytkowników na różnego rodzaju ataki. Wśród nich wymienia Avast, Bitdefender, Avira, AVG, Comodo, ClamAV, DrWeb, ESET, F-Prot, F-Secure, Panda oraz eScan. Jakim cudem programy do ochrony przed wirusami mogą same sprowadzać zagrożenie na użytkowników?
W rzeczywistości każdy nowo zainstalowany program w systemie zwiększa prawdopodobieństwo zainfekowania wirusem lub trojanem. To po prostu kolejne „drzwi”, którymi do systemu wkraść się mogą internetowe zagrożenia. Są też narażone na tzw. zero day attack, czyli wykorzystanie przez hackerów czasu pomiędzy wydaniem programu, a publikacją pierwszej aktualizacji, która usuwa luki w zabezpieczeniach aplikacji. Często cyberprzestępcy wiedzą o taki błędach, zanim sami twórcy danego programu zdadzą sobie sprawę o ich istnieniu.
Zazwyczaj programy antywirusowe instalowane w systemie uzyskują dostęp do uprawnień administratora, mają więc ogromną wolność, jeśli chodzi o manipulowanie i zmianę jego ustawień. Jeśli przestępcom udałoby się zhakować antywirusa, liczba ofiar ataku i spustoszenie w systemach byłoby naprawdę ogromne.
Kolejnym niepewnym punktem w bezpieczeństwie tego typu programów jest fakt, że korzystają one z nieszyfrowanych połączeń za pomocą protokołu HTTP podczas wymiany informacji z serwerem czy aktualizacji programu. Większość z wymienionych na początku narzędzi do walki z wirusami obsługuje też naprawdę ogromną liczbę typów plików, a to także nie wpływa na ograniczenie zagrożeń.
Joxean Koret sprawdził kilkanaście popularnych programów antywirusowych i w 17 z nich odnalazł błędy, które mogą być potencjalnie niebezpieczne dla użytkowników. Do czasu opublikowania wspomnianego raportu, tylko w Avast oraz ESET je wyeliminowano…
Jakie wnioski może z tego wynieść przeciętny użytkownik Windowsa? Po pierwsze i najważniejsze – bez paniki. Antywirusy są wciąż ważnym elementem ochrony przed zagrożeniami i tylko naprawdę wysoko wykwalifikowany hacker mógłby wykorzystać istniejące luki. Po drugie, każdy zainstalowany w systemie program, jeśli nie jest wystarczająco zabezpieczony, może być furtką do ataków. Po trzecie, nie ufajcie ślepo antywirusom, one też zawierają błędy. Po czwarte i najważniejsze, zawsze korzystajcie ze zdrowego rozsądku i najbardziej aktualnej wersji oprogramowania!
Wakacje w pełni, ale w świecie gier i oprogramowania dzieje się jak zwykle całkiem sporo. Jeśli nie mieliście czasu w tym tygodniu śledzić serwisów informacyjnych, oto krótka ściąga:
Windows 9 jest już prawdopodobnie testowany przez Microsoft. Jeden z deweloperów tworzących programy na Windows zauważył, że jego stronę z aplikacjami w Windows Store odwiedzają osoby korzystające z najnowszej, ale nie wydanej jeszcze wersji Windows. Może to oznaczać, że prace nad nowym Windowsem są już bardzo zaawansowane. Mówi się też, że na jesieni tego roku wydana zostanie darmowa, testowa wersja tego systemu. Poczekamy, zobaczymy…
Planujecie sprzedać swój telefon z Androidem? To pamiętajcie o tym, żeby zadbać o dokładne usunięcie wszystkich swoich rzeczy z pamięci smartfona. Firma Avast przeprowadziła prosty test, który pokazuje, jak łatwo jest odzyskać dane z teoretycznie „wyczyszczonego” systemu. Wyniki eksperymentu są naprawdę ciekawe!
Jeśli chcecie właśnie sprzedać swój używany telefon z Androidem, to dobrze się nad tym zastanówcie. Avast przeprowadził bowiem bardzo ciekawy eksperyment. Firma kupiła 20 używanych telefonów na popularnym portalu aukcyjnym, żeby sprawdzić, jak łatwo jest odzyskać z nich dane. Wyniki doświadczenia są niepokojące.
Pracownikom udało się odzyskać ponad 40 000 zdjęć (z czego około 1000 zawierały treści erotyczne) ze wspomnianych 20 urządzeń. Co gorsze, Avast odzyskał z telefonu jeden wniosek kredytowy oraz ponad 750 wiadomości SMS oraz e-mail.
Jak to możliwe? Okazuje się, że nawet przywrócenie ustawień fabrycznych telefonu i usunięcie z niego wszystkich danych nie załatwia sprawy definitywnie. Można je wciąż odzyskać przy pomocy kilku ogólnie dostępnych aplikacji. Jedną z nich jest wykorzystany przez Avast FTK Imager stworzony przez firmę AccessData.
Oczywiście (cóż za zbieg okoliczności) Avast ma w swoim portfolio program, który umożliwia całkowite usunięcie danych. Nazywa się on Avast! Anti-Theft i można go pobrać za darmo ze sklepu Google Play Store. Pozwala on na lokalizowanie skradzionego telefonu i zdalne usunięcie z niego danych. Można to oczywiście zrobić także w przypadku, gdy chcemy telefon sprzedać i mieć pewność, że nikt nigdy nie odtworzy danych, jakie na nim trzymaliśmy. Można też skorzystać z domyślnej funkcji Androida – Menedżera Urządzeń – ale nie mamy pewności, czy jest ona skuteczniejsza od aplikacji Avast.
Jak można w inny sposób zabezpieczyć swoje dane? Po pierwsze trzeba pamiętać, że nawet po usunięciu z systemu pewnych rzeczy wciąż mogą być one odzyskane. Android nie usuwa ich, dopóki nie będą nadpisane przez inne dane. W taki sposób działa właśnie wspomniany Avast! Anti-Theft – zapisuje on w telefonie zupełnie przypadkowe i nic nieznaczące dane, nadpisując w ten sposób zawartość należącą do użytkownika.
Jeśli nie chcecie korzystać z programu od Avast, możecie ten problem rozwiązać sami. Wystarczy wejść w Ustawienia > Zabezpieczenia > Zaszyfruj telefon. Proces szyfrowania może potrwać około godziny, bateria smartfona musi być naładowana, a telefon podłączony do komputera. Po skończeniu procesu dane będą zabezpieczone kodem PIN. Następnie wystarczy przywrócić ustawienia fabryczne. Ten sposób jest jednak czasochłonny i dosyć skomplikowany. Dlatego nie zalecamy go mało doświadczonym użytkownikom.
Podczas weekendu ktoś włamał się na forum użytkowników firmy tworzącej oprogramowanie antywirusowe Avast. Złodzieje uzyskali dostęp do nazw użytkowników, adresów e-mail oraz haseł logowania. Na szczęście, na forum nie było żadnych danych dotyczących płatności, w tym numerów kart kredytowych.
Avast zresetował już hasła użytkowników na forum i, co normalne w takich sytuacjach, sugeruje im zmianę danych dostępu także na innych portalach. Wszystko po to, żeby złodzieje nie wykorzystali haseł do logowania na inne serwisy. Samo forum zostało zdjęte z sieci i trwają pracę nad tym by zabezpieczyć je przed kolejnymi, potencjalnymi atakami. Powinno pojawić się w internecie w przeciągu kilkunastu najbliższych godzin.
To prawdziwa ironia losu, że firma, która chce kojarzyć się z bezpieczeństwem pada ofiarą takiego ataku. Wniosek z tego jest jeden – dzisiaj nikt nie jest bezpieczny i jeśli my sami o siebie nie zadbamy, to mogą nas spotkać przykre niespodzianki.
Wielu użytkowników aplikacji Avast Mobile Secuirty & Antivirus narzeka dziś na działanie programu. Problem polega na tym, że skan antywirusowy wykrywa w wielu aplikacjach zainstalowanych w systemie podejrzane trojany. Na szczęście, jest to tylko i wyłącznie wina aplikacji, oraz definicji wirusów, które najwyraźniej zostały uszkodzone podczas pobierania z serwerów Avast. Rozwiązanie problemu jest bardzo proste.
Jeśli zauważyliście, że Wasz Avast także “widzi” w systemie zbyt wiele wirusów nie panikujcie. Wystarczy odinstalować Avast Mobile Secuirty & Antivirus i zainstalować ją jeszcze raz, jeśli oczywiście chcecie. Jeśli macie wykupioną wersję Premium, licencja zostanie oczywiście zachowana.
Podobny problem napotkali użytkownicy na całym świecie zgłaszając swoje wątpliwości na forum użytkowników Avast. Moderatorzy zalecają spokój i reinstalację aplikacji.
Jak co roku, dokładnie przeanalizowaliśmy najpopularniejsze programy antywirusowe wydane w 2013 r. Oceniliśmy je pod kątem poziomu wykrywalności wirusów, wydajności i prostoty obsługi.
W naszym porównaniu z 2012 roku, ocenialiśmy darmowe i komercyjne programy antywirusowe osobno. W tym roku to zmieniliśmy i najlepszy program antywirusowy 2014 roku wyłoniliśmy w inny sposób.
Darmowe i płatne razem
W tegorocznym porównaniu, komercyjne i bezpłatne programy antywirusowe bezpośrednio rywalizowały ze sobą. W szranki stanęły zarówno Norton i Kaspersky, jak i AVG, czy Avira.
Qihoo to firma, która stworzyła program o nazwie 360 Internet Security i wszystkie kolejne wspomnienia o Qihoo odnoszą się właśnie do aplikacji 360 Internet Security.
Porównanie najważniejszych komponentów
Po raz pierwszy odeszliśmy też od porównywania konkretnych produktów, np. avast! Free Antivirus z Norton Internet Security. W zamian, skupiliśmy się na porównaniu konkretnych komponentów, które są wspólne dla wszystkich produktów, np. skanowania dysku.
Nasz raport jest skierowany do użytkowników, dla których najważniejsza jest skuteczna ochrona przed wirusami, a pozostałe funkcje mają drugorzędne znaczenie.
Wskazówka: Najpierw wybierzcie producenta oprogramowania. Dopiero później zdecydujcie się, która z edycji jego oprogramowania najlepiej spełnia Wasze oczekiwania. Warto pamiętać, że wiele z dodatkowych płatnych modułów takich, jak tworzenie kopii zapasowych, ochrona przeglądarki czy kontrola rodzicielska dostępnych jest za darmo od niezależnych producentów.
Więcej nagród
Poza nagrodą dla najlepszego programu antywirusowego na rok 2014, przyznaliśmy też kilka dodatkowych nagród:
Najdokładniejszy program antywirusowy na podstawie poziomu wykrywalności
Najwydajniejszy program antywirusowy na podstawie obciążenia systemu i prędkości ładowania
Najwszechstronniejszy z darmowych programów antywirusowych na podstawie ilości oferowanych funkcji
Najbardziej obiecujący, czyli najnowszy produkt z najlepszymi wynikami
Rozczarowanie roku czyli program antywirusowy szczególnie obciążający system
Nagroda główna: najlepszy program antywirusowy na rok 2014
Przy ocenie programów skorzystaliśmy z bogatej bazy danych stworzonej przez naszego partnera Virus Bulletin w ostatnim roku. To znane laboratorium, co dwa miesiące testuje skuteczność wykrywania wirusów i poziom obciążenia systemu kilkudziesięciu programów antywirusowych.
Specjaliści z Virus Bulletin przeprowadzili indywidualne testy wyłącznie dla nas. Dodatkowo, przetestowaliśmy wszystkie programy samodzielnie. Ocenę Interfejsu i funkcji każdego z programów przeprowadziliśmy oddzielnie.
Testy długoterminowe zamiast jednorazowych pomiarów
Nasi tegoroczni zwycięzcy nie zostali wybrani na podstawie pojedynczego badania ale średnich wyników, zgromadzonych w ciągu całego roku. Gwarantuje to, że swą pozycję zawdzięczają jakości oferowanego produktu, a nie łutowi szczęścia.
Na podstawie zebranych danych określiliśmy, które z przebadanych programów są najbezpieczniejsze i najbardziej wydajne. Następnie oceniliśmy bogactwo dostępnych funkcji oraz łatwość obsługi. I w ten właśnie sposób powstał nasz ranking.
Niniejszym, prezentujemy wyniki 15 najpopularniejszych programów antywirusowych, posortowane według ogólnego wyniku.
Tegorocznym laureatem jest Symantec / Norton i jego Antivirus, Internet Security i Norton 360. O wygranej Nortona zadecydowały wysokie noty we wszystkich kategoriach, łatwa obsługa i obfitość oferowanych funkcji.
Drugie i trzecie miejsca zajęły ESET (NOD32 Antivirus, Smart Security, Cyber Security) i Kaspersky (Antivirus, Internet Security, PURE). Choć w wielu aspektach Kaspersky dorównuje Nortonowi, to o jego niższej pozycji zadecydowało zbyt duże obciążanie systemu.
Z kolei bardzo niskiemu obciążeniu systemu zawdzięcza ESET swą wygraną z Kaspersky. AVG – najlepszy z darmowych antywirusów – znajduje się dopiero na 4. miejscu. Rok temu, prymat w tej kategorii wiodła Avira Free Antivirus. Jednak od tego czasu, konkurencja znacznie poprawiła swe produkty.
Wyniki testu Softonic w roku 2013 dla wszystkich programów
W tabeli obok naszych ocen, umieściliśmy też wyniki testów niezależnego laboratorium AVtest.org. Testy Avtest.org nieznacznie różnią się od tych przeprowadzanych przez Virus Bulletin i są oceniane w skali od 0 do 6 punktów. Jak widać, dane zgromadzone przez Avtest.org potwierdzają trafność naszych ocen.
Średni wskaźnik wykrywalności wirusów i współczynnik bezpieczeństwa wg. AVtest.org z roku 2013
Warto też spojrzeć na spód naszej tabeli wyników. Ostatni na liście Microsoft (Security Essentials, Windows Defender) nie odbiega znacząco od czołówki stawki. Oznacz to, że wyniki wszystkich produktów ogólnie są zwyczajnie całkiem dobre.
Ranking Softonic odzwierciedla poziom rozpoznawania znanych wirusów. Ocena „9” oznacza, że dany program przeciętnie rozpoznaje 90% wirusów. Microsoft osiągnął wysoką wartość aż 84,40%.
Oceniając antywirusy tylko na podstawie ich wydajności, znów zmieniamy kolejność rankingu. W czołówce są tutaj ESET, Norton i chiński Baidu. Najdokładniejsze programy – G Data i BitDefender, zajmują ostatnie miejsca.
Ilustruje to rzeczywisty koszt bezpieczeństwa: im dokładniej oprogramowanie chroni przed wirusami, tym większej mocy obliczeniowej wymaga. Podążając tym tokiem rozumowania, produkty Microsoftu powinny zdobyć pierwsze miejsce w rankingu wydajności. Tak, niestety, nie jest. Darmowe programy Microsoft Security Essentials i Windows Defender są dopiero w połowie stawki.
Ocena średniej wydajności w roku 2013
Nasza ocena wydajności powstała w oparciu o to, jak bardzo skanowanie i aktywna ochrona obciążają pamięci i procesor. Ponadto wzięliśmy pod uwagę, jak bardzo oprogramowanie spowolniło system. W tym celu zmierzyliśmy jak długo zajmie rozpakowanie dużego zaszyfrowanego pliku ZIP.
Średnia wydajność w 2013 r.
Pozostali laureaci
Nie każdy system jest identyczny i wymagania użytkowników są różne. Dlatego w tym roku, oprócz naszych trzech głównych zwycięzców Norton, Kaspersky i ESET, wybraliśmy też szereg zwycięzców w pozostałych kategoriach:
Najdokładniejszy program antywirusowy: G Data
Najwydajniejszy program antywirusowy: ESET
Najwszechstronniejszy z darmowych programów antywirusowych: Avast!
Najbardziej obiecujący: Baidu
Rozczarowanie roku: Microsoft
brightcove.createExperiences();
G Data -najdokładniejsze oprogramowanie antywirusowe na rok 2014
Jak wskazaliśmy wcześniej, G Data uzyskuje najwyższy wskaźnik rozpoznawania wirusów w długim okresie. Jak dobrze G Data wykrywa wirusy, ilustruje długoterminowe porównanie z drugim i trzecim miejscem w tej kategorii – tzn. z BitDefender i Bullgard.
Od 2011 roku ani razu nie zdarzyło się, by G Data przegrała z którymkolwiek z obu rywali. W ostatnim, listopadowym, teście program G Data wypadł nad wyraz dobrze. (Luki w danych na wykresie nie mają na celu przekłamania wyników; zwyczajnie w tych okresach dane programy nie były testowane.)
G Data, Bitdefender, BullGuard – wskaźnik wykrywalności w poszczególnych testach
ESET – najwydajniejszy program antywirusowy w 2013 r.
Naszą nagrodę za największą wydajność przyznajemy w tym roku firmie ESET. Pozostali konkurenci pozostają daleko w tyle.
Długoterminowe porównanie z produktami Kaspersky i G Data wskazuje na hegemonię firmy ESET. Od sierpnia 2012 ESET nieprzerwanie góruje nad konkurentami. Natomiast od października 2012, ESET konsekwentnie osiąga wynik powyżej 8 punktów.
ESET, G Data, Kaspersky – wydajność w poszczególnych badaniach
Avast! – najwszechstronniejszy z darmowych programów antywirusowych
Avast! otrzymuje w tym roku naszą dodatkową nagrodę za swą darmową wersję avast! Free Antivirus. Mimo, że w ogólnym rankingu avast! otrzymał dość przeciętne noty, to żaden inny darmowy program antywirusowy posiada tak szerokiego pakietu modułów i funkcji.
Wśród użytkowników Softonika, avast! jest szczególnie popularny i szczyci się największą ilością pobrań. Z pewnością zawdzięcza to atrakcyjnemu i schludnemu interfejsowi.
avast! Free Antivirus
Baidu Antivirus – najbardziej obiecujący
Darmowy Baidu Antivirus jest naszym beniaminkiem roku. Chiński gigant wyszukiwania, Baidu, zapewnia podstawowe funkcje oferowane także przez konkurencje. W naszych testach, oprogramowanie to było dokładniejsze niż produkty Microsoftu i dość nieznacznie obciążało system.
Niemiecka technologia wyszukiwania w chińskim skanerze
W celu ochrony przed wirusami Baidu korzysta też z niemieckiej technologii skanowania. Tzw. silnik Avira można aktywować w tym chińskim antywirusie. Jak dobrze Baidu sprawdzi się w długim okresie, jeszcze nie wiadomo, choć i tutaj spodziewamy się sukcesu. Darmowy produkt Baidu jest silną konkurencją dla Avast!, AVG i Avira właśnie.
Baidu Antivirus
Microsoft – rozczarowanie roku
Żaden produkt nie zawiódł nas tak bardzo jak Microsoft Windows Defender. Znany w Windows 7 jako Microsoft Security Essentials, Defender stał się integralną częścią systemu Windows 8.1. Jak wskazują nasze testy, bardzo mocno spowalnia on system.
Po zastąpieniu go dowolnym darmowym programem, wydajność systemu znacząco wzrosła. Chociaż w rankingu wydajności Microsoft jest w środku pola, to zawdzięcza to jedynie relatywnie szybkiemu silnikowi skanowania. Patrząc na wydajność ochrony w czasie rzeczywistym, dochodzimy do rozczarowujących wniosków.
Ilustrują to wyniki rozpakowywania archiwum ZIP. Zmierzyliśmy jak długo zajmie rozpakowanie bardzo dużego, zaszyfrowanego pliku. Przy zainstalowanym Microsoft Windows Defender, proces ten wydłużył się blisko 2,5krotnie w stosunku do produktów Norton, Kaspersky, Avira czy Baidu.
Tak słabej wydajności nie usprawiedliwia dokładność antywirusa Microsoftu, która zajmuje ostatnie miejsce w naszym rankingu.
Czas potrzebny na rozpakowanie dużego pliku ZIP
Duży wybór
Na podstawie naszych wyników możecie łatwo wybrać odpowiednie oprogramowanie antywirusowe. W zależności od Waszych potrzeb, któryś z programów z pewnością spełni Wasze oczekiwania. Generalnie komercyjne produkty są tylko nieco lepsze od darmowych programów. Jeśli jesteście skłonni zapłacić, Norton, Kaspersky i ESET będą szczególnie dobrym wyborem.
Avast! Free Antivirus 2014 bez wątpienia spotka się z największym zainteresowaniem użytkowników, gdyż jest darmowy. W nowej, tegorocznej wersji avast! Free Antivirus zmieniono sposób instalowania i aktualizowania programu, przy okazji odchudzając plik instalacyjny niemal o połowę.
Program avast! Free Antivirus 2014 przeszedł również kompletną zmianę wyglądu interfejsu. Dostęp do najważniejszych funkcji i ustawień antywirusa jest teraz prostszy. Osiągnięto to wprowadzając boczne menu. Również skaner plików działa szybciej.
Ważną zmianą jest optymalizacja avast! Free Antivirus 2014 pod kątem wykorzystywanej pamięci. Udało się zredukować poziom zużywanych zasobów, co bez wątpienia zwiększa komfort korzystania z programu. Warto także wspomnieć o nowych wtyczkach dla przeglądarek, czy module DeepScreen (pozwala na podejmowanie przez avast! Free Antivirus 2014 bardziej trafnych decyzji w czasie rzeczywistym). Nie zapominajmy również o poprawionym mechanizmie wykrywania plików typu malware.
Avast! 2014 już jest! To kolejna odsłona świetnego programu antywirusowego, którego początki sięgają roku 1988. Sprawdziliśmy co nowego oferuje Avast! 2014. Czy warto sięgnąć po najnowszą wersję tego jednego z najpopularniejszych systemów bezpieczeństwa?
Współczesny świat Antywirusów
Ostatnie lata znacząco zmieniły rynek komputerów osobistych, a tym samym antywirusów. Dziś korzystamy z internetu i komputera inaczej niż 5 lat temu. Więcej czasu spędzamy w sieci i aplikacjach webowych, niż w tradycyjnych programach. Częściej korzystamy też z urządzeń mobilnych. Jednocześnie systemy operacyjne, a zwłaszcza Windows, stały się bezpieczniejsze.
Tradycyjne wirusy są dziś głównie problemem użytkowników używających przestarzałych, niezałatanych systemów operacyjnych, jak na przykład Windows XP. Nowe systemy same w sobie posiadają już silne zabezpieczenia, są też na bieżąco skutecznie aktualizowane.
Popularność zapytań o hasło “Antywirus” na przestrzeni ostatnich lat (dane z Google Trends)
To jednak nie oznacza, że programy antywirusowe czeka koniec. Twórcy takich aplikacji muszą się dostosować do nowych realiów. Tak właśnie robi firma Avast!, która dopasowuje swoje oprogramowanie do współczesnych użytkowników komputerów. Najnowsza odsłona, stworzona z myślą o roku 2014, została znacząco odnowiona i udoskonalona.
Nowe czasy, nowy interfejs
Obecnie liczy się nie tylko bezpieczeństwo, ale też estetyka. Żaden użytkownik komputera nie będzie chciał korzystać z brzydkiego i nieintuicyjnego interfejsu. Dlatego Avast! doczekał się radykalnych zmian w swoim wyglądzie, przy jednoczesnym zachowaniu swojej charakterystycznej szaro-pomarańczowej kolorystyki.
Nowy interfejs jest dostosowany do standardówWindows 8
Nowy interfejs to ukłon w stronę kafelków znanych z Windows 8. Podobnie jak konkurencyjne AVG, czy AdAware, także Avast! 2014 doczekał się stylizacji na Modern UI. Nowa wersja jest minimalistyczna i przypomina trochę najnowsze strony internetowe. Wydaje się być jednak nieporęczna na komputerach z mniejszą rozdzielczością ekranu.
W poszukiwaniu lekkości
Jedną z najważniejszych rzeczy, którą zmieniono w Avast !2014 to zmniejszona liczba tarcz ochronnych. W 8 wersji antywirusa mieliśmy 8 systemów ochronnych pod szyldem tarcz, w najnowszej wersji są tylko trzy. Teraz mamy ochronę plików, ochronę sieciową oraz ochronę poczty.
Mniej tarcz – czyżby wyszły z mody?
Nowy podział jest znacznie bardziej czytelny dla przeciętnego użytkownika. Nowy Avast! 2014 jest po prostu intuicyjny. Ponadto tę lekkość można zauważyć już podczas pobierania programu. Instalator zajmuje jedynie 60 megabajtów, czyli połowę, tego co poprzednia wersja. Twórcy konsekwentnie dostosowali swoje oprogramowanie do nowych standardów pod każdym względem.
Magia liczb
Jak pokazać, że antywirus jest skuteczny? Poprzez świetne statystyki! W najnowszej wersji twórcy aplikacji Avast! Postawili na pewien PRowy zabieg. W aplikacji stworzono osobne okno ze statystykami dla użytkownika i całego świata.
Avast! pokazuje swoją dominację na rynku antywirusów
Teraz można podglądać statystyki skuteczności antywirusa, zarówno na naszym komputerze, jak i w skali globalnej. Avast! 2014 ukazuje udaremnione ataki na całym świecie. To świetne ukazanie siły i popularności aplikacji.
Zakupy, czyli płatny darmowy antywirus
Avast! 2014 w swej podstawowej wersji jest darmowy. Nie ma jednak darmowych antywirusów, tak jak nie ma darmowych lunchy. Podstawowa wersja oprogramowania zapewnia tylko część opcji. Pozostałe elementy należy sobie wedle gustu dokupić.
Poprawa bezpieczeństwa Twojego cyfrowego życia ma swoją cenę …
Aplikacja oparta jest na bazie modułów, które możemy sobie dowolnie wybierać, oczywiście wcześniej dokonując opłaty. Wszystko to przypomina mikropłatności znane z aplikacji mobilnych. Chcesz więcej, lepiej, bezpieczniej – płać. Sprytne zagranie, choć czasem lepiej, jak cena jest podana już na początku.
Jaka przyszłość rysuje się przed aplikacją Avast?
Avast! 2014, podobnie jak inne programy antywirusowe, nie jest już wyłącznie skanerem niebezpiecznych plików. To kompletny pakiet zabezpieczający, monitorujący całą naszą aktywność. Sam skaner jest tylko niewielkim elementem.
Czy to jeszcze Antywirus?
Skanowanie plików ma coraz mniejsze znaczenie. W końcu tradycyjne, szkodliwe oprogramowanie odchodzi do lamusa. Dzisiejsze bezpieczeństwo w świecie IT, to już nie tylko wirusy. Mamy szereg innych niebezpieczeństw. W dodatku same systemy operacyjne zyskały własne systemy ochronne. Windows 8 posiada wbudowany pakiet Security Essentials. Dlatego Avast! musi się zmieniać, aby dostosować się do nowych realiów. W związku z tym obok podstawowych funkcji antywirusowycm mamy szereg dodatkowych narzędzi, a także zewnętrzne usługi i aplikacje, jak ochrona w chmurze, czy programy na urządzenia mobilne.Podsumowując Avast! staje się całym kombajnem rozwiązań bezpieczeństwa dla wszystkich naszych urządzeń. Użytkownik sam dobiera ważne dla niego elementy instalując wybrane programy i dokupując kolejne moduły w wewnętrznym sklepie. Avast! dostosował się do naszych potrzeb i wygląda to całkiem przyzwoicie, a przyszłość będzie jeszcze ciekawsza.
Avast, na ratunek antywirusom!
Avast! 2014 jest bardzo atrakcyjnym programem, który po skorzystaniu z płatnych dodatków zapewnia pełną ochronę naszego komputera. To świetna kontynuacja dotychczasowej działalności firmy i jednocześnie odpowiednia reakcja na rynkowe zmiany. Widać, że Avast myśli o przyszłości – nowe rozwiązania, na nowe bardziej mobilne czasy. Jeśli, któryś z programów antywirusóowych miałby przynieść kolejną rewolucję i odwrócić tendencje spadkową na rynku, to właśnie Avast!. Szukając aplikacji antywirusowej dla swojego komputera z Windows 8, wypróbujcie najnowszą wersję, a nie będziecie zawiedzeni.
W ten weekend, strona Avadas.de, należąca do niemieckiego dystrybutora programów firmy Avast została zaatakowana przez hakerów i straciła dane aż 16 000 klientów, którzy kupili to oprogramowanie antywirusowe. Skradzione informacje zawierały adresy e-mail, nazwy użytkownika, hasła, daty urodzin, numery telefonów oraz dane kont PayPal klientów.
Program antywirusowy to niewątpliwie jedno z najważniejszych narzędzi na każdym komputerze. Ale jak wybrać najlepszy antywirus spośród wielu dostępnych na rynku? Postanowiliśmy Wam pomóc.
W Softonic przeprowadziliśmy test 6 najpopularniejszych darmowych programów antywirusowych. Zbadaliśmy ich skuteczność w wykrywaniu szkodliwych plików oraz sprawdziliśmy w jakim stopniu spowalniają komputer. Wzięliśmy też pod uwagę liczne użyteczne funkcje oferowane przez te aplikacje.