Uwaga! Erotyczny wirus na Facebooku

Facebook to ulubione miejsce wszelkiej maści oszustów i cyberprzestępców. Na pewno nie raz byliście świadkami, gdy Wasi znajomi „udostępniali” na swojej tablicy fałszywe linki obiecujące fantastyczne treści. Od niedawna na Facebooku swoje żniwo zbiera trojan Trojan.Agent.BDYV. Aplikacja obiecuje erotyczne treści, a w zamian serwuje swoim ofiarom wirusa. O sprawie donoszą specjaliści z Bitdefender Labs.

Także w tym przypadku scenariusz jest podobny do wielu innych scamów. Ktoś ze znajomych umieszcza na tablicy link, na którym rzekomo widać roznegliżowaną dziewczynę. Jeśli ktoś był ciekawski i odważny, to po kliknięciu w link zostanie przeniesiony na stronę podszywającą się pod YouTube’a. Tam użytkownik proszony jest o aktualizację Adobe Flash Playera, co skutkuje oczywiście zainstalowaniem wspomnianego trojana.

Wirus na Facebooku

Czym grozi jego zainstalowanie? Bitdefender twierdzi, ze pobrany plik jest kompatybilny z Chrome’em oraz Firefoxem. Publikuje w naszym imieniu niebezpieczne linki i co gorsze uniemożliwia ich usunięcie z fejsbukowej ściany. Trojan może kraść nasze dane, a nawet przejąć kontrolę nad systemem. Na oszustwo nabrało się już ponad 20 000 osób.

Jak uchronić się przed podobnymi kłopotami? Najprostszą radą jest bycie ostrożnym i nieufnym. Nigdy nie klikajcie w zbyt sensacyjne wpisy, także te, które oferują erotykę. Nawet, jeśli linki te rzekomo udostępniają wasi znajomi.

Źródło: Bitdefender

Zobacz także:

Superman najniebezpieczniejszym superbohaterem internetu!

Internetowe menedżery haseł mogą być podatne na ataki przestępców

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Złośliwe oprogramowanie na Androida prosi o uprawnienia – nie wpuszczaj go!

Za każdym razem, gdy instalujesz aplikację, musisz się zgodzić na nadanie jej odpowiednich uprawnień. Ale na co właściwie się zgadzasz? Czy stanowią one zagrożenie dla Twojej prywatności i bezpieczeństwa?

Aby wykorzystać kamerę, internet lub inne zasoby Twojego telefonu, aplikacje w systemie Android muszą prosić o akceptację uprawnień. Aplikacje zostaną zainstalowane tylko, jeżeli się na to zgodzisz, albo zostaną odrzucone – jest to system działający na zasadzie „wszystko, albo nic”. Problem pojawia się jednak, gdy uprawnienia są łączone: przejście przez wszystkie jest bardzo męczące, dlatego zwykle akceptujemy je, nawet nie patrząc.

Bezmyślne akceptowanie uprawnień może niestety nieść ze sobą nieprzyjemne konsekwencje, taki jak przysyłanie SMS-ów lub kradzież danych osobowych, jak ma to miejsce w przedstawionym wirusie. Sprawdzenie uprawnień zajmuje mniej niż minutę, a poświęcona teraz chwila może naprawdę oszczędzić sporo problemów w przyszłości – takich, jak na przykład konieczność zmiany wszystkich swoich haseł.

Poniżej przedstawiam listę uprawnień, o które pytają obecnie aplikacje, oraz wyjaśniam, jakie niebezpieczeństwa mogą się z nimi wiązać i w jaki sposób możesz zapobiegać kłopotom.

Zintegrowane zakupy: uważaj na oszustwa i wymuszenia

Nagłówek ten wydaje się chyba być jasny: Android umożliwia robienie zakupów bez konieczności przejścia przez Google Play. W grach takich, jak na przykład Candy Crush, możesz nabyć przedmioty, które pomagają Ci pokonać kolejne poziomy. Istnieją jednak aplikacje, które wykorzystują ten system aby wyłudzić pieniądze w oparciu o najróżniejsze obietnice.

Na przykład: wirus zwany Fakedefender prezentował użytkownikom fałszywego antywirusa, który alarmował o zagrożeniu, i obiecywał zlikwidować problem po dokonaniu zakupu wewnątrz aplikacji. Inny dość złośliwy przypadek to sytuacja, gdy pełny wygląd gry staje się widoczny dopiero po wykonaniu płatności in-app. Jeśli taką grą bawi się Twoje dziecko, ciężko jest mu odmówić i nie zapłacić.

Android Defender, fałszywy antywirus, który wymusza dokonanie zakupu

Aby uniknąć problemów związanych ze zintegrowanymi zakupami, włącz ochronę hasłem w Google Play. Unikaj również impulsywnych zakupów. A przede wszystkim, nie dawaj się oszukać fałszywym obietnicom.

Dane mobilne / WiFi: kradzież danych tylnym wejściem

Dzięki zarządzaniu połączeniem z Internetem dla aplikacji, obie te strefy są raczej niegroźne. Każda aplikacja która chce połączyć się z Internetem musi wyświetlić powiadomienie. Te uprawnienia mogą stanowić zagrożenie, jeżeli są połączone z innymi, ponieważ dają one zielone światło aplikacji do wysyłania Twoich danych na zewnątrz.

Szczególnie dostęp do listy kontaktów oraz danych mobilnych powinny martwić. Na przykład, po co aplikacji – kalendarzowi miałby być potrzebny dostęp do listy kontaktów? Być może w celach reklamowych, ale nie możesz być tego pewien. Jeśli masz wątpliwości, możesz zablokować połączenie firewallem (co również w niektórych grach pomaga wyłączyć reklamy).

Historia aplikacji i urządzeń: historia i zakładki

Ta grupa uprawnień pozwala na dostęp do danych telefonu, takich jak strony, które odwiedzasz, czy ulubione aplikacje, które najczęściej uruchamiasz. Wyszukiwarka, menedżer aplikacji czy sieć społecznościowa potrzebują dostępu do listy Twoich aplikacji i zakładek, aby wprowadzać modyfikacje, ale na przykład gra – już nie.

Dostęp przez przeglądarkę Chrome do Historii i Ulubionych jest czymś normalnym

Zagrożenia dla Twojej prywatności są oczywiste: tego rodzaju dane ucieszyłyby zarówno NSA jak i każdy inny podmiot zainteresowany Twoimi zwyczajami w sieci. Z drugiej jednak strony, jeżeli aplikacja nie przechowuje Twojej pamięci, nie ma sensu udzielać dostępu do listy uruchomionych aplikacji. Musisz więc po prostu zadać sobie pytanie, czy żądania jakie stawia aplikacja są sensowne.

Tożsamość i konta: Twoje konta dostępne dla każdej aplikacji

Uprawnienia tożsamości pozwalają aplikacji na dostęp do prywatnych danych, które znajdują się na Twoim telefonie. Oczywiście ma to sens w przypadku aplikacji sieci społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter, ale na pewno nie, gdy Twoje dane nie mają nic wspólnego z celem aplikacji. Wówczas wirus wykorzystujący te uprawnienie może – teoretycznie – usunąć wszystkie Twoje konta.

Kontakty/ Kalendarz: uważaj, z kim dzielisz się swoimi planami

Największe zagrożenie wiąże się z zezwoleniem na dostęp do książki adresowej i kalendarza. Złośliwa aplikacja może, na przykład usunąć numery telefonów i maile lub skasować wydarzenia w kalendarzu bez pozwolenia, a nawet zaprosić jakichś ludzi na dane wydarzenia – również bez Twojej zgody.

Na przykład wirus FireLeaker kradnie numery telefonów i maile oraz wysyła je wszystkie na serwer kontrolowany przez cyber-kryminalistów, którzy następnie sprzedają te dane firmom zajmującym się rozsyłaniem spamów w formie maili i SMS-ów.

Lokalizacja: potrzebujesz tej gry, aby wiedzieć, gdzie się obecnie znajdujesz?

Ten zestaw uprawnień daje dostęp do czujników lokalizacji, takich jak GPS. Są przydatne w przypadku map, przewodników i aplikacji, które dołączają lokację do Twoich zdjęć i publikacji. Jeśli jednak podejrzewasz, że te uprawnienia nie mają sensu dla danej aplikacji, należy być bardzo czujnym.

Pomijając już fakt drenowania baterii, zbieranie danych o lokalizacji mocno zagraża Twojej prywatności. Odkryty w 2012 roku malware zwany TigerBot, rozsyła lokalizację Twojego telefonu wraz z Twoimi prywatnymi danymi, takimi jak nagrania rozmów czy obrazy.

SMS: uważaj, wysyłanie krótkich wiadomości może być bardzo drogie

Jeśli widzisz prośbę o takie uprawnienia, odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego chciałbyś, aby aplikacja mogła otrzymywać, czytać czy wysyłać wiadomości tekstowe. Niektóre wymagają odebrania SMS-ów w celu potwierdzenia rejestracji, ale czasami będą podstępnie wysyłać drogie SMS-y.

W 2014 r Panda Labs odkryło, że aplikacja do układania diety, która była subskrybowana przez 300.000 użytkowników, oparta była na planie bardzo drogich płatności w formie SMS, będąc tym samym bardzo prostym i skutecznym oszustwem.

Telefon: kiedy aplikacja może do Ciebie dzwonić

Te uprawnienia są stworzone po to, aby umożliwić aplikacjom wykonywanie połączeń. Korzystają z nich komunikatory takie, jak LINE czy WhatsApp, a także automatyczne sekretarki oraz funkcja blokowania połączeń.

Jednak w przypadku aplikacji, gdzie użycie telefonu jest bezcelowe, te uprawnienia mogą wskazywać na ukryte opłaty za połączenia. Wirus MouaBad, odkryty w 2013 roku przez Lookout, umożliwiał hakerom wykonywanie bardzo drogich połączeń na koszt właściciela telefonu, który nie miał o niczym pojęcia.

MouaBad., złośliwe oprogramowanie, które może zdalnie wykonywać połączenia z Twojego telefonu na drogie numery

Zdjęcia, dane i pliki: a jeśli ktoś ma dostęp do Twoich prywatnych materiałów?

Jeśli aplikacja musi przechowywać pliki, musi prosić o uprawnienia, aby zmodyfikować lub usunąć zawartość. Bardzo trudno jest wówczas określić, czy te uprawnienia zostaną wykorzystane w złym celu, na przykład do kradzieży lub usunięcia danych.

Niektóre wirusy mogą przejąć kontrolę nad Twoim telefonem i rozesłać po sieci Twoje zdjęcia lub pliki. Aplikacja Pixer, którą można pobrać z Google Play, podstępem skłania użytkowników do zaakceptowania uprawnień, a następnie kradnie zdjęcia z telefonów i wysyła je na swoje serwery.

Kamera / Mikrofon: uprawnienia, które przypadłyby do gustu Agentowi 007

Kiedy zezwalasz aplikacji na dostęp do Twojej kamery lub mikrofonu, może ona swobodnie robić zdjęcia lub kręcić filmy, a także nagrywać dźwięk. Oczywiście ma to sens dla aplikacji takich, jak Instagram, Skype czy Facebook. W innych wypadkach, trzeba się mieć na baczności.

Aplikacja PlaceRaider może wykonywać losowe zdjęcia i całkowicie odtworzyć wygląd pomieszczenia, w którym się znajdujesz

Aplikacja PlaceRaider to przykład niebezpieczeństwa wynikającego z akceptowania uprawnień lekką ręką. Została stworzona przez zespół amerykańskich naukowców i może robić zdjęcia bez twojej wiedzy, aby odtworzyć wygląd pomieszczenia w którym się znajdujesz. Szpiegostwo, które samemu akceptujesz.

Numer ID urządzenia i dane o połączeniach: identyfikator twojego telefonu

To tajemnicze określenie oznacza udzielenie przez Androida zezwoleń na odczytywanie przez aplikacje takich danych, jak numer IMEI, który jest jak dowód osobisty twojego telefonu. Uzyskanie go jest całkiem proste.

Przykład danych, które mogą być pobrane za pomocą uprawnień ID urządzenia

Mając prawidłowy numer telefonu, ktoś mógłby “sklonować” Twój telefon i sprawić, że jego rachunki przychodziłyby do Ciebie. Twój telefon może również zostać zablokowany przez operatora, jeśli zostanie on poinformowany o tym, że został on skradziony. Wirus BadNews jest przykładem tego rodzaju złośliwego oprogramowania.

Inne: mieszanka największych zagrożeń

Oprócz typowych dla Androida uprawnień, aplikacja może również zapytać o bardziej oryginalne uprawnienia. To bardzo ważne, aby zawsze, gdy masz podaną listę – przeczytać ją dokładnie. Pomiędzy wieloma znanymi mogą się pojawić też dużo bardziej podejrzane, takie jak na przykład czytanie wiadomości na Twoich portalach społecznościowych, dawanie pełnego dostępu do sieci czy sprawowanie kontroli nad urządzeniem. Nie ma granic: wszystko to mogą skrywać uprawnienia, które potężnie nadwerężą bezpieczeństwo Twoich danych.

Złota rada: zdobywaj informacje i dokładnie sprawdź uprawnienia

Jeśli jesteś zdania, że dane uprawnienia po prostu nie mają sensu, zapytaj deweloperów: możesz wysłać im e-maila z Google Play lub zostawić komentarz. Recenzje innych użytkowników oraz rating aplikacji to następne informacje, które pomagają udzielić odpowiedzi na pytanie, czy aplikacja jest bezpieczna. Na pewno nie instaluj niczego podejrzanego bez uprzedniego zdobycia informacji.

A co w przypadku aplikacji, które już są zainstalowane? Istnieją narzędzia pozwalające zmieniać uprawnienia już zainstalowanych aplikacji. Dobrym przykładem jest tutaj F-Secure App Permissions, która skanuje wszystkie uprawnienia wykorzystywane przez Twoje aplikacje i raportuje te najbardziej podejrzane, aby móc zdecydować, co z nimi dalej robić.

F-Secure App Permissions przyznaje ocenę każdej aplikacji, która prosiła o uprawnienia

Po przeczytaniu tego artykułu można by dojść do wniosku, że uprawnienia to Twój wróg, ale wcale tak nie jest: są one podstawą prawidłowego funkcjonowania wielu świetnych aplikacji. Jednak sposób, w jaki Android zajmuje się uprawnieniami nie jest zbyt chwalebny, ponieważ często prowadzi do niebezpiecznych przeoczeń i bardzo łatwo pozwala dopuścić naprawdę niebezpieczne uprawnienia.

Źródło wykorzystanych grafik: Google Play, Tudocelular, MIT, CodePainters, TheDroidGuy

Zobacz także:

Jak znaleźć i usunąć programy szpiegujące z Twojego komputera?

Istnieją wirusy, które kopiują to, co wpisujesz na klawiaturze komputera, zapisują dźwięk i obraz rejestrowane Twoją kamerą internetową, nawet gdy wydaje się wyłączona. Jest to, tak zwane, oprogramowanie szpiegujące. W tym artykule opiszemy, jak je rozpoznać i usunąć oraz jak unikać infekcji.

Spyware to rodzaj wirusa komputerowego, który zamiast usuwać pliki lub wyświetlać reklamy, zajmuje się kradzieżą informacji, które następnie wykorzystywane są przez cyberprzestępców. By nie zostać wykrytymi przez programy antywirusowe, często podają się one za znane i wartościowe aplikacje. Dopiero później okazuje się, że dają one kryminalistom zdalną kontrolę nad naszym sprzętem.

Spyware w akcji

To widzi cyberprzestępca po włączeniu kamery na zainfekowanym komputerze (źródło).

Oprogramowanie, które podaje się za przydatną aplikację – np. program antywirusowy – a w rzeczywistości w tajemnicy działa na niekorzyść użytkownika określamy mianem rogueware lub trojanów. Oprogramowanie szpiegujące (ang. spyware) jest jednym z jego rodzajów. Gdy spyware tworzony jest nie przez hakerów, a przez rządy i agencje bezpieczeństwa, to nazywamy go govware. Według Edwarda Snowdena, to właśnie takie narzędzia wykorzystuje amerykańska agencja NSA do szpiegowania internautów.

Jak działa spyware?

Zasadniczo spyware stara się wykraść informacje ofiary bez jej wiedzy. W związku z tym, programy te starają się nie zwracać naszej uwagi. Czasem robią to udając zwyczajne aplikacje. W zależności od programu i jego złożoności, komputerowy szpieg może:

  • zapisywać, co wpisujemy na klawiaturze (tzw. keylogger),
  • robić zdjęcia lub nagrywać wideo kamerką internetową,
  • zapisywać zrzuty ekranu,
  • nagrywać dźwięk wbudowanym mikrofonem,
  • zdalnie wyświetlać ekran ofiary,
  • przejąć pełną kontrolę nad komputerem.

Wszystkie te czynności wymagają połączenia z internetem, więc urządzenie niepodłączone do niego nie powinny być zagrożone.

Wirus Fun Manager

Wirus Fun Manager daje pełną kontrolę na komputerem ofiary (źródło).

Jak spyware infekuje nasze maszyny?

Zwykle do infekcji oprogramowaniem szpiegującym wykorzystywana jest naiwność lub braki uwagi użytkowników. Oto najpopularniejsze metody wykorzystywane przez spyware:

  • udawanie znanych, popularnych aplikacji,
  • zaszycie kodu wirusa w załączniku do maila,
  • dodanie kodu spyware do pirackiego oprogramowania (np. gier),
  • przekonanie ofiary do zainstalowania programu (socjotechnika).

Czasami programy te wykorzystują też luki bezpieczeństwa naszych komputerów, np. przestarzały program antywirusowy lub nieaktualizowanie Windows.

Fałszywe powiadomienie o niebezpieczeństwie

Fałszywe ostrzeżenie przed wirusem: jeśli użytkownik je kliknie, to komputer zostanie zainfekowany (źródło).

Jak wykryć spyware?

Zazwyczaj wystarczy dobry program antywirusy. Niestety, wykrycie spyware wymaga też dość dużej ostrożności i uwagi. Czasami programy antywirusowe nie są w stanie wykryć tak subtelnych zagrożeń, jak oprogramowanie szpiegujące. W związku z tym sami powinniśmy z uwagą przyglądać się zachowaniu naszego komputera.

Monitorowanie CPU

Niewyjaśnione zużycie procesora może oznaczać, że na komputerze grasuje szkodliwe oprogramowanie (źródło).

Na przykład, wiele trojanów znacznie obciąża procesor, co objawia się wolną pracą komputera. Inne wirusy zmieniają wygląd systemu, by ułatwić podglądanie nas przez internet. Jeśli dostrzeżesz na swoim komputerze kilka z następujących objawów, może to oznaczać, że jest on zainfekowany:

  • programy pracują bardzo wolno lub nie odpowiadają,
  • wskaźnik myszy nie porusza się prawidłowo,
  • czasem zapala się dioda przy kamerce internetowej,
  • okna Windows tracą przejrzystość,
  • dziwne ikony pojawiają się w zasobniku systemowym,
  • przeglądarka spowolniła,
  • otwierają się nowe okna lub komputer wydaje nieoczekiwane dźwięki.

Pamiętajmy, że choć nasz komputer może sprawiać wrażenie „opętanego”, to może być to też wynikiem zwykłej usterki technicznej. Nie wpadajmy więc od razu w panikę i zastanówmy się, czy istnieje inne wytłumaczenie dla podejrzanego zachowania naszego peceta.

Windows Task Manager

Podejrzany proces w Menedżerze zadań sugeruje obecność wirusa (źródło).

W niektórych przypadkach, osoba, która przejęła kontrolę nad komputerem może zostawiać swej ofierze wiadomości, np. by wyłudzić pieniądze lub bawić się jej kosztem. W takich przypadkach musimy podjąć natychmiastowe działania, by pozbawić atakującego kontroli nad naszą maszyną.

Infekcja i co dalej?

Jeśli mamy uzasadnione podejrzenie lub pewność, że padliśmy ofiarą szpiegostwa komputerowego, natychmiast odłączmy urządzenie od internetu. Dzięki temu, pozbawimy atakującego kontroli nad komputerem. Najlepiej fizycznie odłączyć internet, tzn. wyjąć z komputera kabel sieciowy lub wyłączyć albo odłączyć router sieci bezprzewodowej (Wi-Fi).

Internet

W przypadku wykrycia spyware, odłącz komputer od internetu.

Następnie zbierz informacje na temat włamania. Będą one przydatne, jeśli zdecydujesz się skontaktować z policją. Radzimy zebrać i zapisać na dysku zewnętrznym wszystkie dowody: emaile, wiadomości, zrzuty ekranu i pliki pozostawione przez intruza.

Ochrona danych

Komputerowi detektywi pracują na kopiach dysków, a nie na oryginałach.

Jeśli zdecydujesz się na złożenie skargi, policja może skierować do Ciebie specjalistę do spraw przestępczości elektronicznej, który zabezpieczy dowody na Twoim komputerze. Prawdopodobnie zrobi on też kopię wszystkich danych. By nie naruszyć dowodów, to właśnie na tej kopii pracować będą specjaliści. Pamiętaj, że policja może zabezpieczyć Twój komputer, co będzie wiązać się z niemożliwością korzystania z niego przez pewien czas.

OSForensics

Narzędzie takie, jak OSForensics są wykorzystywane przez władze do klonowania danych z Twojego PC.

Po skopiowaniu danych, Twój komputer powinien dość szybko zostać zwrócony w stanie nienaruszonym. Nie jest to duża niedogodność, ale wiele osób nie decyduje się na to rozwiązanie, co pozwala przestępcom cieszyć się wolnością i atakować kolejne ofiary. Jeśli nie chcesz, by inni znaleźli się w Twojej sytuacji, koniecznie zgłoś włamanie.

Europol

Grupa cyberprzestępczości agencji Europol koordynuje działania w poszczególnych krajach UE.

Co zrobić, jeśli przestępca jest za granicą? Z perspektywy ofiary nie ma żadnej różnicy. Po zgłoszeniu na policję, śledztwo koordynowane jest na poziomie europejskim przez Europol.

Jak zapobiec infekcji?

Choć infekcje spyware mogą być niezwykle niebezpieczne, to stosunkowo łatwo im zapobiec dbając o bezpieczeństwo naszego komputera. Poniższe działania pomogą uchronić Cię przed cyberprzestępcami:

  • zainstaluj program antywirusowy i często go aktualizuj,
  • zainstaluj dobrą zaporę ogniową do blokowania i monitorowania połączeń,
  • korzystaj z konta zwykłego użytkownika, a nie z konta administratora,
  • korzystaj z przenośnych programów antywirusowych jako drugiej linii obrony,
  • nie otwieraj podejrzanych e-maili i załączników,
  • nie instaluj rozszerzeń w przeglądarce, jeśli źródło ich pochodzenia nie jest pewne i sprawdzone.

Użytkownikom systemu Windows XP daliśmy wiele rad w osobnym artykule. Stosować się do nich powinni także użytkownicy nowszych wersji Windows. Do pozostałych zdroworozsądkowych zachowań należą:

  • zachowywanie ostrożność podczas chatów z nieznajomymi i nieprzyjmowanie od nich plików,
  • nieudostępnianie plików zawierających prywatne dane (nasze lub znajomych),
  • zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenie sieci Wi-Fi, by zapobiec włamaniom,
  • korzystanie z weryfikacji dwuetapowej na wszystkich kontach.

Jeśli na komputerze znajdują się niezwykle ważne lub poufne dane, należy rozważyć, czy nie odłączyć go on internetu na stałe. Ponadto, jeśli nie korzystasz z kamery internetowej i mikrofonu, to warto zakleić kamerkę taśmą, a mikrofon odłączyć.

Ostatnia rada: nie panikuj

Jeśli odkryjesz, że jesteś ofiarą cyberprzemocy lub szpiegostwa komputerowego, zachowaj spokój. Zazwyczaj cyberprzępcy nie są zainteresowani zrobieniem Ci fizycznej krzywdy. Pamiętaj też, że decyzje, które podejmujesz w stresie mogą być błędne. Jeśli odkryjesz dowody przestępstwa, odłącz komputer od internetu, zabezpiecz dane i poważnie rozważ kontakt z policją.

Czy sami padliście kiedyś ofiarą szpiegostwa komputerowego?

Zobacz także:

Uwaga na wirusy ze Skype!

Jak donoszą specjaliści z Kaspersky Lab, od tygodnia wśród użytkowników Skype krąży złośliwy wirus. Przenosi się on poprzez wiadomości Skype, w których zawarty jest link.  Treść sugeruje, że pod podanym adresem znajduje się ciekawe zdjęcie osoby do której skierowana jest wiadomość. W rzeczywistości znajduje się tam program, który instaluje się w systemie Windows. To nie wszystko, dalej jest jeszcze ciekawiej!

Continue reading “Uwaga na wirusy ze Skype!”

Uwaga, wirus na Skype!

Wirus na SkypeJeśli korzystacie często ze Skype, warto teraz zwrócić baczną uwagę na to jakie dodatki instalujecie do tego popularnego klienta VOIP. Wiele firm zajmujących się bezpieczeństwem w sieci, ostrzega przed trojanem “Shylock“, który podszywa się pod plug-in do Skype. Zainstalowanie tego programu na swoim komputerze może skutkować utratą ważnych danych, najczęściej związanych z bankowością. Więcej szczegółów we wpisie.

Continue reading “Uwaga, wirus na Skype!”