Czatuj do woli z urządzenia mobilnego bez obawy o swoją prywatność

Istnieje wiele zagrożeń, na które są narażone mobilne komunikatory. Począwszy od wirusów, po cyberprzemoc oraz szpiegostwo. To ostatnie najczęściej materializuje się pod postacią wirtualnego szantażu (poprzez zdobycie twojego zdjęcia) albo ekonomicznej straty (kradzież twojego numeru karty kredytowej).

Jeśli chcesz tego uniknąć, wykonaj kilka prostych sztuczek, które pomogą ci się uchronić przed kosztownymi błędami.

Bądź ostrożny ze swoim zdjęciem i nazwą profilową

Twoje nazwisko, zdjęcie, a nawet status, mogą dość dużo o tobie powiedzieć. Czasami nawet za dużo. Na szczęście istnieją takie aplikacje, za pomocą których uda ci się ukryć te informacje. Przykładowo w WhatsAppie wystarczy przejść do ustawień prywatności.

Używaj zatem takich zdjęć oraz nazwy użytkownika, które nie połączą cię w bezpośredni sposób z twoją osobą. Zmień także ustawienia prywatności w swojej aplikacji, aby ograniczyć widzialność takich informacji.

Nie wysyłaj poufnych informacji przez czat

Wysyłanie wrażliwych czy wręcz poufnych informacji przez czat nie jest zbyt mądre. Największym zagrożeniem jest tutaj forma przechowania tych danych. Zarówno zdjęcia, jak i rozmowy na czacie są bowiem również magazynowane na innych urządzeniach mobilnych, których bezpieczeństwa nie jesteś w stanie zweryfikować.

Telegram wysyła wiadomości, które ulegają samozniszczeniu

Jeśli jednak naprawdę musisz wysłać komuś coś ważnego przez mobilny komunikator, użyj samoniszczących się wiadomości (oferowanych przez takie komunikatory jak LINE czy Telegram) lub innych kanałów komunikacyjnych używających silnego szyfrowania.

Nie pobieraj plików, o które nie prosiłeś

Jeśli dostałeś jakieś pliki, o które nie prosiłeś, lepiej uważaj, gdyż mogą one zawierać wirusa. Potem wszystko może się dziać już praktycznie bez twojego udziału. Chcesz ponieść odpowiedzialność za dzielenie się zdjęciami bez swojej zgody?

Wirus Priyanka rozprzestrzenia się pod postacią pliku kontaktów

Zwracaj szczególną uwagę na dość niecodzienne zdarzenia. Twój przyjaciel, który nigdy nie wysyłał swoich zdjęć, nagle przesyła ci pół tuzina fotografii bez żadnego wytłumaczenia? W tym momencie powinna ci się zapalić czerwona lampka. Nie otwieraj takich plików, a najlepiej zapytaj, czym są i skąd się wzięły.

Nie otwieraj nieznanych linków

Niektóre osoby przesyłają różnego rodzaju linki bez zastanowienia, czyniąc z nich klasyczny łańcuszek. Niekiedy jest to jednak wina wirusa. Czasami bywa tak, że ktoś naiwnie wierzy w dobre intencje takiego łańcuszka, przekazując go swoim najlepszym znajomym.

Podejrzany link od kogoś spoza listy kontaktów

Jeśli link lub towarzyszący mu komunikat nie wyglądają zbyt dobrze, nie otwieraj go. Zapytaj osobę, która ci go wysłała, czym jest ta wiadomość lub spróbuj ją wyśledzić w wyszukiwarce Google. Jeśli jednak bardzo chcesz się dowiedzieć, co to za link, otwórz go na komputerze przy pomocy swojego antywirusa.

Zdywersyfikuj swoje kanały komunikacji

Korzystanie z wielu aplikacji może być niekomfortowe, jednak doda ci trochę więcej bezpieczeństwa. Przykładowo, wiadomości tekstowe możesz wysyłać przy pomocy WhatsAppa, a zdjęcia, korzystając z aplikacji Telegram. Możliwości jest praktycznie nieskończenie wiele.

Taka dywersyfikacja swoich kanałów komunikacji uchroni cię przed kimś, kto podszywa się pod twojego znajomego w celu pozyskania twoich informacji. Taki proces jest bowiem możliwy, ale przy odpowiednim zabezpieczeniu możesz nie stracić wszystkich swoich danych.

Spróbuj używać zabezpieczonych aplikacji

Cenisz sobie bezpieczeństwo? Skorzystaj zatem z takich aplikacji do czatowania jak TextSecure, Telegram czy Threema. Są to bardzo proste w użyciu aplikacje, które używają najlepszych standardów bezpieczeństwa, jakie do tej pory zostały stworzone.

Bezpieczeństwo nie idzie w sprzeczności z wyglądem: TextSecure jest naprawdę ładną aplikacją

Praktycznym powodem, dla którego warto używać takich aplikacji, jest gwarancja, że nikt nie przeczyta twoich rozmów. Nie są to niestety popularne programy, jednak możesz przekonać do nich swoich znajomych, ponieważ oferują wysokie bezpieczeństwo rozmów.

Weryfikuj czyjąś tożsamość i numer telefonu

Dane można w prosty sposób sfałszować, jednak z prawdziwym odwzorowaniem głosu nie będzie już tak łatwo. Jeśli chcesz zweryfikować czyjąś tożsamość, spróbuj klasycznej rozmowy głosowej przez telefon lub komunikator.

Rozmowy mają jeszcze jedną ważną zaletę: trwają dużo krócej niż pisanie. Dodatkowo, w ten sposób nie wyślesz komuś przypadkowego zdjęcia.

Traktuj rozmowy na czacie jak te w cztery oczy

Jednak wszystkie z tych aplikacji mogą być zagrożone. Niebezpieczeństwo nie płynie jednak bezpośrednio z aplikacji, a od osób, które z nich korzystają. Jeśli ktoś ma złe intencje, to i skutki takich rozmów będą miały przykre konsekwencje. Na szczęście w większości wypadków wystarczy zachować zdrowy rozsądek i rozmawiać bez strachu.

Przeczytaj także:

Chroń prywatność swoich zdjęć w telefonie

Frywolny piknik na plaży nudystów, świąteczny obiad, hasło do routera… Jeśli te zdjęcia wpadną w niepowołane ręce, twoją prywatność zostanie naruszona. Wykonaj kilka prostych czynności, które zapobiegną temu procederowi.

Niedopatrzenie, pozostawienie telefonu bez zabezpieczenia bądź słabe hasło pozwoli komuś poznać twoje sekrety w przypadku kradzieży.

Podkreślmy jednak raz jeszcze. Bezpieczeństwo twojego telefonu musi być dobre, ale zawsze może być jeszcze silniejsze. Jeśli zastosujesz się do kilku naszych wskazówek, łatwiej ci będzie ochronić prywatność swoich zdjęć.

Dowiedz się, jak wyłączyć synchronizację zdjęć

Kiedy iPhone lub telefon z Androidem łączy się z Internetem, twoje zdjęcia są synchronizowane w tle w takich usługach jak iCloud, Dropbox czy Google Plus. Są to bezpieczne miejsca, ale bycie ostrożnym nic nie kosztuje i warto wyłączyć synchronizację, jeśli masz na swoim telefonie wrażliwe zdjęcia.

Aby wyłączyć synchronizacją w urządzeniach z Androidem, zapoznaj się z poniższymi instrukcjami. Jeśli chcesz wyłączyć ją w iPhone’ie, przejdź do ustawień telefonu i menu iCloud. Tam przestaw usługę w pozycję off.

Raz na jakiś czas możesz sam pousuwać niektóre zdjęcia i wykonać ręczną synchronizację dla pozostałych fotografii. Możesz również wyłączyć ją na stałe, ale pamiętaj, że wtedy nie będziesz mieć żadnej kopii zapasowej w razie jakichś problemów z telefonem lub kradzieży.

Włącz dwuetapową weryfikację

Twoje hasło nie wystarczy, jeśli przechowujesz swoje zdjęcia w usługach Google Plus, iCloud lub Dropbox. Potrzebujesz czegoś więcej. Potrzebujesz dwuetapowej weryfikacji, która jest dostępna dla większości bardziej popularnych aplikacji.

Weryfikacja dwuetapowa poprosi o dodatkowy kod podczas próby zalogowania się do konta z nieznanego miejsca. Nawet jeśli haker złamie nasze hasło, nie połączy się, gdyż potrzebuje kodu, który jest w naszym telefonie.

Aby umożliwić weryfikację dwuetapową dla naszych ulubionych usług, postępuj zgodnie z oficjalnymi instrukcjami w przypadku każdej z tych witryn:

– Google (Android),

– Apple (iPhone),

– Microsoft,

– Facebook,

– DropBox.

Umieść blokadę na ekranie telefonu

Nieużywanie blokady ekranu telefonu jest tak samo ryzykowne, jak zaparkowanie samochodu i pozostawienie kluczyków w stacyjce. Włącz zatem blokadę jak najszybciej, aby zapobiec kradzieży zdjęć, gdy np. zostawisz gdzieś telefon.

Dla systemu iOS ustaw Touch ID lub blokadę ekranu kodem PIN. Urządzenia z Androidem pozwalają na stosowanie dodatkowej blokady za pomocą specjalnego wzoru, który trzeba narysować na ekranie, bądź poprzez rozpoznawanie wcześniej zdefiniowanej twarzy. Dodatkowym zabezpieczeniem w iOS-ie jest opcja, która pozwala na usunięcie wrażliwych danych po wielu nieudanych próbach dostępu do telefonu.

Touch ID od Apple w akcji (zdjęcie dzięki uprzejmości iPhoneWorld)

Skasuj dane, jeśli twój telefon zostanie skradziony

Jeśli twój telefon został skradziony bądź go po prostu zgubiłeś, spróbuj go zlokalizować za pomocą aplikacji Find My iPhone (iOS) lub Android Device Manager. Obie aplikacje działają w oparciu o anteny telefoniczne i szybko pokażą nam położenie naszego smartfona na mapie.

Jeśli chcesz znaleźć telefon bądź tablet i usunąć jego zawartość, obie aplikacje mają specjalne polecenia do zainicjowania zdalnego czyszczenia danych. Pamiętaj jednak, że proces ten nie może zostać wstrzymany, jeśli go już rozpoczęliśmy.

Ukryj swoje zdjęcia w niewidocznych folderach

Jeśli z twojego telefonu bądź tabletu korzysta więcej niż jedna osoba, warto włączyć opcję ukrycia zdjęć, dzięki takim aplikacjom jak Picture Safe (iOS) lub Hide Something (Android). Funkcjonują one jako niewidzialne foldery i są chronione specjalnym kodem dostępu.

Wspaniałą rzeczą jest to, że aplikacje te pozostawiają nienaruszoną galerię główną, ale wymagają kodu bądź odpowiedniego wzoru, jeśli chcemy wyświetlić prywatne zdjęcia.

Namierzanie poprzez aparat fotograficzny

Robienie zdjęć ze standardowych aplikacji do fotografowania zarówno dla systemu iOS, jak i Androida to nie najlepszy pomysł. Pliki przechowywane są wówczas w głównym folderze, który jest zwykle pierwszym miejscem, w jakie złodziej będzie się wkradał. Często są również automatycznie synchronizowane w chmurze właśnie poprzez domyślną ścieżkę zapisu.

Wyczyść ukryte dane ze zdjęć (zaawansowane)

Twoje zdjęcia są pełne metadanych, które zawierają ukryte bity informacji wskazujących, gdzie i kiedy zdjęcie zostało wykonane, model aparatu, a nawet rodzaj aplikacji, z jakiej skorzystaliśmy. Aby zminimalizować ryzyko zdemaskowania w przypadku kradzieży, należy usunąć te dane.

Dzięki Image Privacy (Android) możesz tworzyć kopie swoich zdjęć bez żadnych metadanych. Jest to niezwykle proste. Wystarczy podzielić się swoimi zdjęciami z aplikacją i gotowe. Dla iPhone’a można skorzystać z aplikacji Metadata Cut lub GeoGone, które zapewnią to samo, co Image Privacy.

Rób zdjęcia, jakie tylko chcesz, ale zachowaj zdrowy rozsądek

Możesz wykonywać wszystkie zdjęcia – normalne, śmieszne, intymne czy nawet bardzo pikantne. Masz w końcu prawo do nich i twoja prywatność musi być szanowana. Jednak trzeba być ostrożnym, bo niedbalstwo może okazać się przykre w skutkach. Postępuj zatem zgodnie z powyższymi wskazówkami, a twoje zdjęcia nie wpadną w niepowołane ręce, a jeśli się tam znajdą, to nie zostaną odczytane.

W jaki sposób można jeszcze chronić prywatność swoich zdjęć?

Zobacz także:

Prywatność w komunikatorach mobilnych. Porównanie 2014

Kiedy reset danych nie pomoże. Jak usunąć na stałe pliki z Androida?

Ktoś ukradł Twojego smartfona? Zlokalizuj go dzięki tym aplikacjom

Facebook, Twitter, Foursquare (Swarm): nie dziel się tymi informacjami

Niektóre informacje nigdy nie powinny zostać opublikowane w serwisach społecznościowych. Oto kilka przykładów, jakich danych nie powinniśmy ujawniać na Facebooku, Twitterze, czy Foursquarze (Swarmie).

Przyzwyczailiśmy się do dzielenia się naszymi przeżyciami w serwisach społecznościowych. Często nie zwracamy uwagi na prywatność naszych wiadomości i udostępnimy je publicznie. Zdarza się też nie panować nam nad listą znajomych, zapominając, kogo i dlaczego tak naprawdę zaprosiliśmy (lub od kogo przyjęliśmy takowe zaproszenie). Dlatego zawsze warto uważać na to, co publikujemy w sieci, nawet jeśli wysyłamy tę wiadomość do wąskiego grona znajomych. Jest to szczególnie ważne w przypadku Twittera, gdzie wszystko jest jawne, lub Foursqare’a (a w zasadzie już Swarma), gdzie podajemy naszą lokalizację.

Poniżej prezentujemy 4 przykład publikowania informacji, których z pewnością nie należy robić na Facebooku, Twitterze i Foursquarze (Swarmie).

„Czas na dwa miesiące wakacji marzeń w Indonezji”

Kiedy wyjeżdżamy na wakacje, zastanówmy się, czy chcemy o tym wszystkich poinformować. Publiczny tweet z udostępnieniem lokalizacji naszego mieszkania raczej nie jest najlepszym sposobem na taką formę „autoreklamy”. Informacja o pustym domu może kusić i być łatwym łupem dla złodziei.

W przeszłości takie serwisy jak PleaseRobMe.com próbowały zwrócić uwagę opinii publicznej na temat publikowania tego rodzaju informacji.

Nie wrzucaj też zdjęć z plaży, gdy jesteś na zwolnieniu chorobowym. To raczej nie przypadnie do gustu twoim kolegom z biura, a tym bardziej szefowi.

Strzeż się tendencyjnych treści

Wakacje szkolne przedłużone o dwa tygodnie, Premier podaje się do dymisji, Sekstaśma Miley Cyrus czy naga Britney Spears? To tylko wiele przykładów linków i filmików, które możesz znaleźć na swoim twitterze lub facebooku.

Pod żadnym pozorem nie klikajcie tych wiadomości. Te fikcyjne informacje niczym wirus rozsiewają się po sieci. Trafiają one do naszych znajomych, którzy skuszeni atrakcyjnym tytułem dali się nabrać i kliknęli. Tym samym taka informacja automatycznie zaśmieca prywatny profil nieświadomych użytkowników. Nie dajcie się więc nabrać.

Uważajcie na to, co klikacie. Tego typu linki mogą sprowadzić się do tego, że ktoś będzie chciał przejąć kontrolę nad naszym kontem na Facebooku lub Twitterze i rozsiewać takie wiadomości dalej.

Nie zdradzaj poufnych informacji

Podpisaliście klauzule poufności w pracy, w szkole lub w jakiejś innej sytuacji? To zapewne w waszej umowie zawarte są informacje, że nie wolno wam publikować żadnych szczegółów ani jakichkolwiek innych informacji związanych z daną firmą czy instytucją. Szczególnie tych obraźliwych.

Opublikowanie takich treści może nieść ze sobą poważne konsekwencje w tym nawet wyrzucenie z pracy lub szkoły, a także nałożenie dotkliwych kar finansowych. Pewna rodzina musiała zapłacić 80 tys. dolarów, ponieważ córka opublikowała niepochlebny post na facebooku o swojej prywatnej szkole, a to naruszało podpisaną wcześniej umowę.

Nie wrzucaj zdjęć swojej karty kredytowej ani dowodu osobistego

Wśród osiemnastolatków panuje moda na publikowanie na Twitterze, Facebooku i Instagramie zdjęć świeżo otrzymanych dowodów osobistych. Nie jest to dobry pomysł, ponieważ dane, które można z nich odczytać, mogą zostać wykorzystane chociażby do podpisania umowy na kredyt czy pożyczkę.

Podobnie jest z kartami płatniczymi. Niektórzy nierozmyślnie publikują zdjęcia swoich kart nawet z obu stron! Łatwo jest wtedy taką kartę wykorzystać do transakcji w internecie. Nie zdziwcie się, gdy po publikacji takiego zdjęcia wasze konto będzie puste.

Nie dajcie się nabrać, zadbajcie o swoją prywatność. W rozsądny sposób korzystajcie z serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, Foursquare czy Instagram. W sieci nic nie ginie i łatwo jest narobić sobie kłopotu.

Troszczysz się o prywatność? Przeczytaj nasz poradnik jak o nią zadbać na Facebooku!

Zobacz także:

Bezpieczeństwo w chmurze – 4 wskazówki, jak dbać o prywatność udostępnianych plików

Jakiego menadżera haseł wybrać? Porównanie LastPass, 1 Password oraz Dashlane


9 wskazówek, jak chronić swoją prywatność w sieci

To może się zdarzyć każdemu, nawet Tobie. Pewnego dnia możesz paść ofiarą komputerowego szpiega. Dlatego ważne jest, aby wiedzieć, jak niezauważenie poruszać się po sieci. Zapoznaj się z naszymi wskazówkami, które Ci w tym pomogą.

Nastały trudne czasy dla prywatności. NSA śledzi nasze ruchy, a olbrzymie luki bezpieczeństwa, jak słynny ostatnimi czasy Heartbleed, jasno dowodzą, jak bardzo jesteśmy podatni na różne ataki. Każdego dnia hakerzy przejmują konta mailowe, szpiegują rozmowy i kradną pliki w celu prześladowania lub szantażu.

Jednak większość tych ataków jest możliwa dzięki naszemu brakowi ostrożności podczas korzystania z sieci. W wielu przypadkach popełniamy błędy, które łatwo było można uniknąć. Wystarczy niewielki wysiłek, aby skutecznie chronić się w Internecie i pozostawiać jak najmniej śladów swojej obecności.

W tym artykule zebraliśmy wskazówki, które pomogą Ci stać się naprawdę trudną do wytropienia osobą.

Korzystaj z wielu kont i różnych tożsamości

Twoje imię i nazwisko jest bardzo często wymagane w Internecie. Do takich rzeczy jak osobisty e-mail oraz profil na LinkedIn musisz oczywiście używać prawdziwych danych. Ale pamiętaj, że twoje imię nie musi funkcjonować absolutnie wszędzie.

Załóż inne konta, których nie będzie się dało przekierować do ciebie. Korzystaj z różnych haseł i przechowuj je w menedżerach haseł (na przykład Keepass). Staraj się, gdy jest taka możliwość, logować się na swoje konta w różnych przypadkowych miejscach.

Wygodnym sposobem na zarządzanie różnymi tożsamościami w ramach jednej przeglądarki jest korzystanie z profili przeglądarki. W Chrome funkcja ta istnieje domyślnie, a w Firefoxie może zostać włączona.

Dzięki profilom w Chrome możesz zarządzać wieloma tożsamościami

Korzystaj z plików i programów na pamięci USB

Kiedy korzystasz z publicznych komputerów, na przykład w bibliotece lub kafejce internetowej, ryzykujesz, że cyberprzestępcy mogą ukraść Twoje dane za pomocą pozostawionych przez Ciebie śladów na PC lub przez modyfikacje w udostępnionych programach.

Kiedy pracujesz w programach na swoim pendrivie, minimalizujesz ryzyko pozostawienia po sobie śladów.

Istnieją również systemy operacyjne bootowane z przygotowanej w tym celu pamięci USB (na przykład Yumi). Najbardziej polecanym jest TAILS, który korzysta z sieci Tor do ochrony prywatności.

Jak działa TAILS? Wkładasz płytę CD, uruchamiasz PC i nie zostawiasz żadnych śladów aktywności na komputerze

Usuń opuszczone profile oraz te, z których mało korzystasz

Ile różnych kont tak naprawdę posiadasz? Spróbuj sobie przypomnieć. Być może wiele z nich jest od dawna nieużywanych. Niemniej one wciąż w pewnym stopniu funkcjonują i ktoś może je wykorzystać, aby Cię odnaleźć.

Stare konto na nieużywanej sieci społecznościowej, blog lub strona internetowa mogą zawierać niekorzystne dla Ciebie informacje. Jak myślisz, jak bardzo ucierpiałaby twoja reputacja, gdyby ktoś odnalazł w Google twoją przeszłość i wykorzystał ją przeciwko tobie?

Czas posprzątać ten bałagan. Zamknij konta, których nie używasz. Zażądaj usunięcia danych. Niestety, może być to trudne, bo gdy coś zostaje opublikowane w Internecie, może stać się nieusuwalne.

JustDelete.me pomoże Ci usunąć twoje dane na innych stronach

Naucz się szyfrować wiadomości

Większość twoich danych nie jest chronionych. Każdy może mieć do nich dostęp i je przeczytać, jeżeli miał fizyczny lub zdalny dostęp do wojego komputera lub smartfona. Można tego jednak łatwo uniknąć – wystarczy użyć szyfru.

Szyfrowanie danych oznacza takie ich przekształcenie, że nikt inny nie będzie w stanie ich odczytać. W tym celu używa się bardzo zaawansowanej technologii – nieraz do tego stopnia, że niektórych kodów nie są w stanie złamać nawet instytucje rządowe. Dobre szyfrowanie naprawdę zabezpiecza Twoją prywatność.

Szyfrowanie jest właściwie stosowane w wielu aplikacjach, z których korzystasz każdego dnia. Jeśli kontrolujesz szyfrowanie danych, zyskujesz dodatkowe bezpieczeństwo. Zapoznaj się z tymi aplikacjami.

Aplikacja Telegram korzysta z szyfrowania, aby chronić prywatność Twoich czatów

Pracuj nad poufnymi dokumentami na PC bez Internetu

Jeśli masz do czynienia z bardzo poufnymi dokumentami i nie chcesz ponosić najmniejszego ryzyka związanego z dostępem do Internetu, skorzystaj z komputera bez takiego połączenia (w angielskim praktyka ta zwana jest air gap lub air wall)

Aby przenieść dokumenty z Twojego PC do innego odizolowanego komputera, wystarczy użyć pendrive’a. Warto również całkowicie wyłączyć Wi-Fi i użyć płyt CD i DVD do przenoszenia plików.

Tak naprawdę najlepszym kandydatem na air gap jest Twój stary komputer. Usuń z niego niepotrzebne programy, zachowaj stary system i używaj go tylko do edytowania dokumentów, które nie mogą „wyciec”.

Wyłącz Wi-Fi na komputerze, którego zamierzasz użyć jako odizolowanego i  odłączonego od sieci obszaru roboczego

Nie dziel się plikami zbyt swobodnie

Możliwość dzielenia się plikami ma swoje plusy i minusy. Do pozytywów należy z pewnością to, że możesz z łatwością udostępniać innym zdjęcia czy dokumenty. Jednak wraz z plikami, dzielisz się również ukrytymi danymi.

Pamiętaj, że wiele plików zawiera metadane, takie jak informacje o miejscu, gdzie zdjęcie zostało zrobione, lub o tym, kto jest autorem danego dokumentu. Zanim więc udostępnisz swoje pliki, „wyczyść” je za pomocą takich narzędzi jak Doc Scrubber czy MetaStripper.

Dodatkowe ryzyko wiąże się z aplikacjami, które bez zezwolenia synchronizują twoje dane. Dlatego dobrze jest wyłączyć funkcję automatycznego importowania zdjęć i plików w twoich ulubionych aplikacjach. Na przykład na Androidzie możesz wyłączyć automatyczną synchronizację z Google +.

Zobacz, czym i z kim się dzielisz (tutaj znajdziesz wyjaśnienie, jak to zrobić)

Uważaj na wspaniałe okazje

Jeżeli coś wydaje się zbyt piękne, aby było prawdziwe – strzeż się. Wysyłanie atrakcyjnych ofert to bardzo popularna technika stosowana przez cyberkryminalistów, która ma cię zachęcić do dzielenia się danymi osobowymi.

Użyj zdrowego rozsądku, ponieważ Internet to nie jest plac zabaw. Nigdy nie wypełniaj formularzy lekką ręką i uważaj na podejrzane e-maile. Korzystając z sieci społecznościowych, takich jak Twitter, nie klikaj na wszystkie otrzymywane linki.

Nawet na Facebooku i innych tego typu portalach podejrzane oraz fałszywe linki są na porządku dziennym. Twoje zadanie – nie klikaj we wszystko, co widzisz! Skup się na tym, co cię najbardziej interesuje, a dodatkowo – co wzbudza twoje zaufanie.

Ogranicz dostęp do Twojego komputera i telefonu

Według szacunków od 30% do 60% ludzi nie używa blokady na swoich telefonach. Nie stosując jej (kod PIN, hasło itp.), miliony ludzi ryzykują, że ich dane zostaną skradzione.

Naucz się, jak skutecznie blokować komputer i telefon. Jeśli masz wyjątkowo kiepską pamięć do haseł i liczb, nie martw się. Istnieją intuicyjne blokady, takie jak np. blokowanie wzorem na Androidzie lub hasłem-zdjęciem na Windowsie 8.

Inne systemy blokujące, które nie wymagają zapamiętywania haseł, to na przykład identyfikacja twarzy w aplikacji Blink lub użycie pamięci USB jako klucza zabezpieczeń (Predator).

Dzięki Blink możesz użyć swojej twarzy jako głównej identyfikacji

Zachowuj się naturalnie

Żadna aplikacja, nieważne jak bezpieczna by się nie wydawała, nie jest w stanie zagwarantować 100% prywatności, a jeśli ktoś twierdzi inaczej – kłamie. Najlepiej założyć, że wszystkie środki komunikacji stanowią potencjalne zagrożenie.

Najbardziej efektywne będzie więc powściągliwe i naturalne zachowanie. Staraj się działać dyskretnie, korzystaj z dodatkowych tożsamości, nie zwracaj na siebie uwagi i nie popełniaj głupich błędów.

Zacznij odzyskiwać prywatność

Każdy chciałby mieć poczucie, że jego prywatność w sieci jest respektowana i nic mu nie grozi. Ostatecznie kogo obchodzi, co robimy lub mówimy w Internecie? Niestety z mojego doświadczenia wynika, że tego typu krótkowzroczne postrzeganie sprawy ma więcej minusów niż plusów. Beztroskie dzielenie się plikami niesie ze sobą konsekwencje.

Oczywiście nie musicie sobie brać tych porad do siebie. Możecie skorzystać tylko z tych, które okażą się najlepszą pomocą w waszym przypadku. Możecie również w ogóle zrezygnować z dodatkowej ochrony, o ile weźmiecie sobie do serca przestrogę, że wszystko, co robicie i mówicie w sieci, może pewnego dnia zostać wykorzystane przeciwko wam.

Jeśli znasz jeszcze inne ciekawe sposoby na radzenie sobie z naruszaniem prywatności w sieci, podziel się z nami. Ochrona prywatności będzie o wiele łatwiejsza, jeżeli połączymy nasze siły.

Zobacz także:

Disconnect – nowa aplikacja pozwoli na zwiększenie prywatności w sieci?

Jeśli zależy Wam na prywatności, to dobrze wiecie jak o nią trudno. Szczególnie w internecie, gdzie prawie każdy Wasz ruch może być śledzony przez wyszukiwarki oraz strony internetowe, które przeglądacie. Na rynku obecnych jest kilka rozwiązań i aplikacji, które pomogą Wam zatroszczyć się o większą prywatność. Dołączyła do nich ostatnio aplikacja Disconnect, czyli wyszukiwarka, która stosuje metody nieco inne od wszystkich dostępnych już rozwiązań.

Disconnect wykorzystuje silnik Google (lub Bing), ale zamiast kierować nasze zapytanie bezpośrednio do wyszukiwarki, “przepuszcza” je przez własne serwery proxy. Dzięki temu zaciera ślad użytkownika i sprawia, że Google nie łączy zapytania ani wyników wyszukiwania z danym użytkownikiem. Zgodnie ze swoją nazwą, Disconnect rozłącza naszą osobę od danych, jakie zbiera na nasz temat Google.

Disconnect funkcjonuje już jako aplikacja od dłuższego czasu. Domyślnie znajduje się w systemie PrivatOS, który zainstalowany jest na telefonach marki Blackphone. Od niedawna jednak z tego rozwiązania mogą korzystać też użytkownicy Androida. Wyszukiwarka ma też wtyczkę do przeglądarek oraz wersję online.

Korzystacie z aplikacji do ochrony prywatności?

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: Bgr.com

5 sposobów na ochronę kont internetowych przed hakerami i podglądaczami

Często tworzymy konta do nowych aplikacji i stron internetowych. Choć jest to łatwe i szybkie, to bez należytej ostrożności, możemy narazić na szwank prywatność i bezpieczeństwo swoje i swoich znajomych.

Co tydzień pojawiają się nowe, ciekawe aplikacje. Jako, że są zwykle darmowe, chętnie zakładamy na nich nowe konta, które wypełniamy naszymi danymi osobowymi. Niestety, większość tych aplikacji szybko nam się nudzi i zapominamy o nich oraz o naszych kontach. Aż pewnego dnia haker wchodzi na naszą pocztę i okazuje się, że wykorzystał do tego właśnie taką zapomnianą aplikację.

Bazy danych, wykradzione przez hakerów, zawierają informacje, które mogą być użyte do włamań na inne konta. Tak zdarzyło się w przypadku Adobe oraz Snapchat i z pewnością powtórzy się w przyszłości. Ale możesz temu zaradzić, sprawiając, że dane z jednego z Twoich kont, nie umożliwią dostępu do innych. To całkiem proste. Wystarczy zastosować się do poniższych wskazówek. Przeczytaj je i w pięć minut będziesz wiedzieć, jak zapobiec najgorszym kradzieżom danych.

1. Nie używaj tego samego hasła do różnych kont

Jest to najpopularniejszy i najbardziej katastrofalny błąd, ale też najłatwiejszy do naprawienia. Jeśli używasz tego samego hasła do wszystkich swoich kont, to w przypadku włamania, Twe inne konta stają się zagrożone. Jeśli szybko zareagujesz, możesz zdążyć zmienić hasło. Jeśli nie, to…

LastPass automatycznie generuje silne hasła podczas tworzenia kont

Najłatwiej poradzić sobie z tym problem, instalując menadżera haseł (np. LastPass) i jemu zostawić generowanie i zapisywanie Twoich silnych i unikalnych haseł. Możesz łatwo uzyskać do nich dostęp za pomocą jednego hasła głównego. Wszystkie pozostałe hasła będą automatycznie zsynchronizowane z Twoimi pozostałymi urządzeniami.

2. Zapoznaj się z ustawieniami prywatności.

Większość aplikacji utrzymuje się z reklam. Jeśli treści (np. zdjęcia), które publikujesz nie są publicznie dostępne, obejrzy je mniej użytkowników, a co za tym idzie, wyświetli się mniej reklam. W konsekwencji, właściciele aplikacje mniej zarobią. Dlatego zdecydowana większość aplikacji domyślnie oferuje publicznie udostępnianie wszystkich Twoich treści.

Ustawienia prywatności w Quora Options > Privacy

Radzimy dokładnie zapoznać się z opcjami prywatności. Upewnijmy się, w jakim stopniu nasz profil jest publiczny i jak można to zmienić. Dogłębne zrozumienie ustawień prywatności jest kluczowe dla bezpiecznego używania wszelkich usług internetowych i aplikacji.

3. Nie wprowadzaj tych danych osobowych, które nie są wymagane

Aplikacje i strony internetowe potrzebują danych głównie z dwóch powodów; aby Cię lepiej poznać i żeby być z Tobą w kontakcie. Niektóre aplikacje są mało przydatne bez konkretnych danych (np. linków do naszego Facebooka i Twittera). Pamiętajmy, że nie jest tak w przypadku wszystkich usług internetowych.

Sugeruję by​​, przynajmniej na początku, wypełnić profil tylko wymaganymi danymi, a pozostałe pola pozostawić puste. Jeśli nie czujesz się komfortowo udostępniając któreś z wymaganych danych (np. wiek lub zarobki), użyj nieprawdziwych informacji. Za wszelką cenę staraj się chronić swoją prywatność i tożsamość!

4. Kontroluj nieautoryzowane aplikacje na Facebooku, Twitterze i Google

Jest bardzo prawdopodobne, że kiedyś zalogowałeś się do nowej aplikacji lub strony internetowej poprzez Facebooka, Twittera lub Google. To bardzo wygodne rozwiązanie, ale wymaga ono dania tej aplikacji dostępu do Twego głównego konta. Czy każdej nowej aplikacji można na tyle zaufać?

MyPermissions pomoże Ci sprawdzić, które aplikacje mają dostęp do Twego konta.

Okresowo sprawdzaj, którym aplikacjom dałeś dostęp do swojego Facebooka, Twittera i Google oraz usuwaj te, z których już nie korzystasz. Zmniejszy to prawdopodobieństwo, że ktoś przechwyci Twe dane. W tym celu skorzystaj ze strony MyPermissions.

5. Usuń swe stare konta

Choć odbieranie aplikacjom dostępu do naszego konta głównego jest dobrym rozwiązaniem, to najlepiej nieużywane konta zwyczajnie kasować. W związku z tym, zanim odinstalujesz aplikację, poszukaj w niej opcji kasowania konta. W odnalezieniu takich „zapomnianych” kont pomoże przejrzenie historii przeglądarki, menedżera haseł lub skrzynki email.

JustDeleteMe pomaga usuwać konta z popularnych aplikacji i stron internetowych

Narzędzia takie, jak JustDeleteMe pomogą Ci wypisać się z wielu aplikacji i stron internetowych. Gorąco zachęcamy do skorzystania z niej.

Mądry Polak po szkodzie?

To, co teraz wydaje się kłopotliwe, w przyszłości może zaoszczędzić nam wielu kłopotów. Jeśli znasz to uczucie paniki, gdy dowiadujesz się, że ktoś włamał się na Twoje konto, to z pewnością rozumiesz, dlaczego warto zastosować się do powyższych wskazówek. Nie chcesz przecież pluć sobie w brodę za parę miesięcy, gdy ktoś włamie się na Twoje konto, korzystając z danych pochodzących z któregoś z Twoich starych kont.

Czy korzystasz z tych zasad bezpieczeństwa, rejestrując się na stronach internetowych i w aplikacjach?

Zobacz także:

Google zacznie wykorzystywać Twoje zdjęcie w reklamach

Google zaktualizowało niedawno swój regulamin, co ma pozwolić reklamodawcom korzystać z naszych danych. Oznacza to, że reklamodawcy będą mogli wykorzystywać dane z naszych profili na Google+, takich jak zdjęcie, nazwę użytkownika oraz komentarze dotyczące danego produktu. Będą one przedstawiane, jako adnotacje w witrynach i usługach Google. Zmiany wchodzą w życie 11 listopada 2013 roku.

Można było się tego spodziewać. Firmy, takie jak Facebook czy Google chcą wykorzystywać zgromadzone o nas informacje do tworzenia bardziej spersonalizowanych reklam. Reklama wyświetlana Twoim znajomym, opatrzona Twoim komentarzem będzie miała większą moc odziaływania, niż zwykły wpis promujący jakiś produkt. Dla Facebooka czy Google, takie reklamy to żyła złota.

Oczywiście, Google zdaje sobie sprawę, że nie każdy ma ochotę, aby jego zdjęcie profilowe czy nazwa użytkownika pokazywały się w reklamach. Mogłoby to spowodować poważny odpływ użytkowników od usługi, na co firma nie może sobie pozwolić.

Google+ rekomendacjeDlatego też w Google+, na stronie “Rekomendacje społecznościowe”, u samego dołu będzie można odhaczyć opcję umożliwiającą Google dzielenie się naszą aktywnością w serwisie. Poza tym, dla wszystkich użytkowników poniżej 18 roku życia opcja ta będzie automatycznie wyłączona.

Oczywiście, opcję tę można zostawić zaznaczoną. Nie oznacza to jednak, że dzięki temu cokolwiek będzie dało się zyskać. Wszelkie profity z wykorzystywania naszych komentarzy trafią do Google i reklamodawców.

Jeżeli chcecie się upewnić, że Google nie będzie dzieliło się Waszymi komentarzami, zajrzyjcie na stronę “Rekomendacje społecznościowe” i odznaczcie pole na samym dole strony.

Powiązane artykuły:

Powiązane programy:

Google Plus i Facebook – krótkie porównanie

Google Plus ustawienia profilu

Google + vs. Facebook
Od kilku tygodni Google + jest na ustach wszystkich. Nowy portal społecznościowy już na samym starcie okrzyknięty został pogromcą Facebooka. Starcie dwóch internetowych gigantów jest jednak ciekawe nie tylko ze względu na funkcjonalność i liczbę fanów. Dlaczego? Facebook do dawna postrzegany jest jako moloch, który za nic ma prywatność swoich użytkowników. Google natomiast to firma, które powierzamy swoje dane bez większego namysłu. Na ich serwerach mamy swoje wiadomości e-mail, hasła do banków, dokumenty, swój kalendarz, a na telefonach ich system operacyjny Android. Który z tych dwóch portali bardziej dba o bezpieczeństwo i prywatność naszych danych w sieci?

Continue reading “Google Plus i Facebook – krótkie porównanie”