Unia Europejska chce wymusić na Google kolejne zmiany dotyczące prawa do bycia zapomnianym

Jeszcze w maju tego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymusił na Google wprowadzenie tzw. prawa do bycia zapomnianym. Dzięki temu, użytkownicy wyszukiwarki mogli zażądać od amerykańskiej korporacji, by ta usunęła z wyników wyszukiwania informacje na ich temat. Niestety, usunięcie wyników wyszukiwania za pomocą specjalnego, stworzonego przez Google narzędzia, dotyczyło tylko samej Europy. Teraz politycy chcą wymusić, by usuwanie linków o danej osobie dotyczyło globalnych wyników.

W praktyce wygląda to tak, że jeśli Google usunie w wynikach wyszukiwania linki dotyczące naszej osoby na Google.pl, to wciąż one mogą być widoczne na Google.com czyli globalnej wersji strony. Sprawia to, że prawo do bycia zapomnianym nie jest egzekwowane należycie. Wkrótce przedstawiciele Unii Europejskiej i Google będą prowadzić negocjacje, by usługa usuwania linków obywateli Unii Europejskiej była egzekwowana na całym świecie.

To jednak nie jedyne ostatnio kłopoty Google z europejskim rządem. Obecnie politycy pracują też nad projektem, który miałby zmniejszyć monopol popularnej wyszukiwarki internetowej. Wszystko dlatego, że Google może promować w wynikach wyszukiwania firmy, produkty lub usługi od swoich reklamodawców. Unia Europejska chce, by korporacja z Mountain View oddzieliła na starym kontynencie usługi dostarczania wyszukiwania i wyświetlania reklam. W praktyce może to oznaczać rozdzielenie firmy na dwie części.

Dla wielu użytkowników internetu różnica pomiędzy obiektywnymi wynikami wyszukiwania, a reklamami, które się w nich znajdują, jest nie do zauważenia. Unia Europejska chce wymusić, by Google umiejętnie oddzielał bezpłatną, naturalną treść wyszukiwarki od tej płatnej.

Warto też przypomnieć, że to kolejne kłopoty, w jakich znalazła się firma tworząca najpopularniejszą wyszukiwarkę internetową świata. Ostatnio twórcy przeglądarki Firefox, Mozilla Foundation, zamienili domyślny silnik wyszukiwania z Google na Yahoo. Na razie dotyczy to tylko rynku amerykańskiego. Także Apple zrezygnuje prawdopodobnie z używania Google’a w przeglądarce internetowej Safari.

Wygląda więc na to, że Google przeżywa ostatnio naprawdę ciężkie czasy. Jednak dla użytkowników to raczej dobra nowina.

Źródło: TheNextWeb, BBC

Zobacz także:

9 wskazówek, jak chronić swoją prywatność w sieci

Jak usunąć wyniki wyszukiwania w Google

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Tumblr jest najszybciej rozwijającą sie siecią społecznościową

Znacie Tumblra? Jeśli nie, to teraz macie przynajmniej jakiś powód, by zapoznać się z tą platformą blogerską. Otóż według badań Global Web Index jest to najszybciej rosnąca sieć społecznościowa na świecie. Prześciga zarówno Pinteresta, jak i Instagrama, a to już coś!

Tumlbr pozwala na założenie bloga i umieszczanie w nim różnorakiej treści – grafik, tekstu, filmów, linków, list ze Spotify czy animowanych GIF-ów. Prowadzenie własnego mikrobloga jest banalnie proste i być może właśnie to spowodowało rosnącą wciąż popularność platformy. Według wspomnianych badań Tumblr urósł w ostatnim półroczu aż o 120%, jeśli chodzi o aktywnych użytkowników. Dla porównania ten sam współczynnik wynosi 2% w przypadku Facebooka, 111% dla Pinteresta i 64% dla Instagrama. Oto pełne zestawienie:

Tumblr For The Win

Wygląda to imponująco, ale wyniki trzeba ubrać w pewien kontekst. Oczywiście, Tumblr może rosnąć dużo szybciej niż np. Facebook, ale to dlatego, ze sieć społecznościowa Marka Zuckerberga ma około miliarda użytkowników. Stąd duży procent wzrostu jest raczej mało prawdopodobny. Z drugiej strony, faktyczna liczba (a nie procent) nowych użytkowników aktywnie korzystających z Facebooka może być wyższa lub podobna do tej dotyczącej Tumblra.

Interesująco przedstawia się też wykres dotyczący tego, jak często użytkownicy odwiedzają daną sieć społecznościową. Tutaj Facebook nie ma sobie równych. Ponad 50% z nich zagląda na swoje konto kilka razy dziennie. W przypadku Tumblr jest to około 15–17%.

Jak często użytkownicy zaglądają na danę społeczność

Niemniej jednak, zachęcam do przyjrzenia się temu, co oferuje mikroblog Tumblr. Na pewno warto tam zajrzeć, a może nawet założyć konto?

Źródło: Techrunch

Powiązane programy:

Tumblr na Androida

Tumblr na iOS-a

Zobacz także:

Facebook at Work może ruszyć już w styczniu

Powiedz „Dziękuję!”. Facebook zachęca

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Firefox: Mozilla wprowadza zmiany w module wyszukiwania

Mozilla wprowadza zmiany do okna wyszukiwania. Już wkrótce podpowiedzi haseł będą lepiej zorganizowane, a oprócz nich na liście sugestii znajdą się przyciski do wyszukiwarek innych niż domyślna.

Wyszukiwanie w Firefox

Wygląda więc na to, że Mozilla chce przekonać użytkowników do korzystania z innych wyszukiwarek niż Google. Dlatego też w nowych podpowiedziach znajdą się przyciski umożliwiające wyszukanie interesujących nas tematów bezpośrednio na konkretnych stronach – Wikipedii, Twitterze, eBayu, DuckDuckGo czy w polskiej wersji np. Allegro.

To jedna z wielu zmian, jakie zachodzą ostatnio w przeglądarce. Zmieniono już domyślną wyszukiwarkę z Google na Yahoo (na razie tylko w Stanach Zjednoczonych), dodano też nowy silnik wyszukiwania – przyjazną prywatności DuckDuckGo. W planach jest też wsparcie dla sieci Tor w Firefox. Zmiany zapowiadają się naprawdę interesująco!

Zapowiedziane nowości będą stopniowo udostępniane wszystkim użytkownikom przeglądarki Firefox.

Źródło: Mozilla

Zobacz także:

Firefox 33.1.1 – drobna aktualizacja, która poprawia ważny błąd

Firefox 33.1 – 10 lat i nowe funkcje!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Firefox bierze rozwód z Google!

Firefox przechodzi obecnie naprawdę wielkie zmiany. Widać to nie tylko po rozwoju przeglądarki, ale i po nowej strategii, jaką jej twórcy przyjęli. W ostatnich tygodniach zapowiedziano m.in. dodanie obsługi sieci Tor i wprowadzono do programu przyjazną prywatności wyszukiwarkę DuckDuckGo. Teraz Mozilla Foundation, która stoi za tworzeniem Firefoxa, poszła o krok dalej. Przeglądarka będzie teraz korzystała z Yahoo zamiast Google jako domyślnej wyszukiwarki.

Zmiany zostaną wprowadzone od grudnia i dotyczyć będą użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Yahoo będzie też wspierało funkcję Do Not Track, która informuje przeglądane strony, że użytkownik nie chce być przez nie śledzony. Dzięki temu nie zbierają one informacji na temat naszej nawigacji w sieci. Jedynym negatywnym skutkiem tej usługi mogą być mniej dopasowane reklamy na stronach, które przeglądacie.

Zmiana domyślnej wyszukiwarki dotyczy tylko Stanów Zjednoczonych (Yahoo zamiast Google), Chin (Baidu) oraz Rosji (Yandex). W Polsce na razie nie dojdzie do zmian, chociaż nie są one wykluczone. Yahoo jest zdecydowanie bardziej popularne w Stanach Zjednoczonych, a Google nie ma w Polsce praktycznie żadnego godnego konkurenta. Jeśli przeszkadza wam Google, proponuję spróbować DuckDuckGo.

Źródło: Mozilla

Zobacz także:

Firefox 33.1.1 – drobna aktualizacja, która poprawia ważny błąd

Firefox 33.1 – 10 lat i nowe funkcje!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Wyciekł nowy Gmail na Androida

Do sieci trafił już plik zawierający najnowszą wersję aplikacji Gmail na Androida. Oficjalnie aktualizacja nie została jeszcze wydana użytkownikom, ale można się spodziewać, że stanie się to w przeciągi kilku najbliższych tygodni.

Gmail

Jakie nowości znajdziemy w Gmailu 5.0 na Androida? Przede wszystkim nowy wygląd, dzięki czemu program pasuje teraz do koncepcji Material Design. Aplikacja zyskała więc płaski i kolorowy interfejs, podobnie jak większość produktów Google w  Android 5. Oprócz tego, Gmail na Androida będzie też w stanie obsługiwać konta pocztowe Yahoo oraz Outlook. Po aktualizacji aplikacja wyglądać będzie bardzo podobnie do niedawno wydanego Inboxa.

Nowy Gmail

Nowego Gmaila można pobrać za pomocą linku jakiego znajdziecie na stornie portalu Android Police. Jest on całkowicie bezpieczny, ale jeśli macie wątpliwości, możecie po prostu poczekać na oficjalną aktualizację od Google, poprzez sklep Play.

Zobacz także:

Google Fit, czyli sportowe życie z Wielkim Bratem

Mapy Google uwzględnia komunikacje miejską w opracowaniu tras w Warszawie, Łodzi i Białymstoku. A u Ciebie w mieście?

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Poczta Gmail na Androida obsłuży teraz też konta Outlook i Yahoo

Wraz z premierą Android 5 Lollipop, wiele aplikacji stworzonych przez Google dostanie ważne aktualizacje. Będą przecież musiały pasować wyglądem do nowego systemu i jego filozofii – Material Design. Bez wątpienia jedną z najważniejszych programów dla użytkowników Androida jest Gmail – klient poczty Google. Wkrótce otrzyma ona aktualizację, która wniesie świeży wygląd i nowe funkcje. Jedną z ich ma być możliwość obsługiwania kont Outlook oraz Yahoo.

Tak nowy Gmail wygląda na wideo prezentacji:

Oczywiście, najwięcej zmian widać w wyglądzie programu. Wszystko jest płaskie i kolorowe, ale jednocześnie czytelne. Obecny wygląd aplikacji wydaje się teraz blady i nijaki w porównanie do nowego Gmaila.

Gmail 5 w Android 5

Kolejną ważną zmianą, o której już wspomniałem, jest możliwość obsługi kont Yahoo oraz Outlook za pomocą aplikacji Gmail na Androida. To duże ułatwienie, dzięki któremu można będzie korzystać z kilku kont jednocześnie, bez konieczności zmiany aplikacji na inną. O ile Yahoo nie jest specjalnie w Polsce popularny, to użytkownicy Outlooka powinni być zadowoleni z takiego obrotu sprawy.

Kiedy aktualizacja będzie dostępna? Prawdopodobnie w przeciągu kilku następnych tygodni. Na początku listopada Google ma bowiem zamiar wydać najnowszą wersję systemu Androida, więc Gmail powinien być już zaktualizowany do tej pory.

Źródło: Androidpolice

Zobacz także:

Google ułatwia wyszukiwanie najlepszych aplikacji w sklepie Google Play

Android 5 Lollipop – kiedy twój telefon dostanie aktualizcję? Sprawdź!

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Nowy Yahoo! Mail na iOSa z newsami i pogodą

Aplikacja do sprawdzania poczty na iPhonie lub iPadzie, Yahoo! Mail właśnie została zaktualizowana. Nowa wersja integruje w sobie zarówno klienta emaili, jak i czytnik wiadomości czy inf0rmacje o aktualnej pogodzie.

Aktualizacja dodaje nowe sekcje w aplikacji: News i Today. Dzięki temu można podczas sprawdzania maili przeglądać najświeższe informacje – bez wychodzenia z aplikacji.

Yahoo! MailZakładka Today przypomina nieco Google Now i ma spełniać podobną rolę. Yahoo! twierdzi, że za jej pomocą uzyskamy najciekawsze i najważniejsze informacje na każdy dzień, takie jak prognoza pogody, wyniki rozgrywek sportowych czy ceny akcji.

Nowa wersja aplikacji Yahoo! Mail będzie wprowadzana sukcesywnie przez najbliższe kilka tygodni. Jeżeli więc jeszcze jej nie macie, to nie martwcie się i uzbrójcie w cierpliwość.

Korzystacie z poczty na Yahoo! czy wolicie Gmaila?

Źródło: Yahoo!

Zobacz także:

Ponad 2 miliony haseł z Gmaila, Facebooka i innych skradzione przy pomocy keyloggera

Twitter, Gmail, Yahoo, LinkedIn – użytkownicy tych usług stali się ofiarami dużego hakerskiego ataku. Ponad 2  miliony użytkowników wspomnianych portali zostało zainfekowanych złośliwym oprogramowanie, które zainstalowało na komputerach ofiar tzw. keyloggerami.

Co to takiego? To specjalne oprogramowanie, które przechwytuje słowa jakie użytkownik wpisuje na swojej klawiaturze. Może więc z łatwością przechwycić nasze dane do logowania oraz hasła do wielu stron internetowych i serwisów z których korzystamy.

Atak przy pomocy keyloggera dotknął użytkowników w 92 różnych krajach na całym świecie. W sumie stracili oni:

  • 1,58 milionów danych logowania do różnego rodzaju  usług internetowych.
  • 320 tysięcy loginów do poczty e-mail.
  • Szczegóły dotyczące 41 tysięcy kont FTP.
  • Ponad 6000 danych innego rodzaju, między innymi służących do zdalnego sterowania komputerów na odległość.

Większość skradzionych haseł to dane logowania do Facebooka, Yahoo oraz Twittera. Liczba danych z LinkedIn jest dosyć mała. Atak został przeprowadzony z holenderskich serwerów i to właśnie obywatele tego kraju są najbardziej poszkodowani.

Przy okazji warto przypomnieć o tym, by nigdy pobierać nieznanych lub podejrzanych programów z sieci i starać się by hasła do naszego konta bankowego, konta na Facebooku, czy konta Gmail były trudne do odgadnięcia.

Powiązane artykuły:

Źródło

Yahoo! Mail: gdzie zostały ukryte przydatne funkcje w nowym interfejsie?

Yahoo! Mail, to obok Gmail jeden z najpopularniejszych serwisów pocztowych. Usługa właśnie doczekała się poważnych zmian w wyglądzie i funkcjonalności. Nie spodobało się to wielu użytkownikom, ale na szczęście wiele opcji jest wciąż dostępnych tylko trzeba je odnaleźć. My wiemy gdzie ich szukać!

Zmiany w popularnych usługach internetowych i aplikacjach nie są najczęściej witane z radością. Przyzwyczajamy się do interfejsów i nowości, choćby nie wiadomo jak zachwalane często sprawiają nam problem. Tak jest w przypadku Windowsa, Facebooka, czy usług Google. Teraz tak samo jest też z Yahoo! Mail. Niestety niektórych procedur trzeba uczyć się na nowo, a to jest nieco irytujące i czasochłonne.

Nowy Yahoo! Mail wygląda imponująco, wreszcie usługa może godnie rywalizować z popularnym Gmailem. To jednak nie oznacza, że jest wolna od wad. Twórcy poukrywali wiele funkcji. My je znaleźliśmy i podpowiadamy jak z nich korzystać. Przekonajcie się, że mimo wszystko nowy Yahoo! Mail jest naprawdę niezły.

Czy można przywrócić stary interfejs?

Przede wszystkim wcale nie jesteśmy zmuszeni do korzystania z nowego wyglądu. Wystarczy, że wejdziemy w Settings –>Viewing email i w polu Mail version wybierzemy Basic. To pozwoli na dostęp do uproszczonego, starego interfejsu.

Torna alla versione precedente di Yahoo Mail

Gdzie jest opcja wysyłania do ukrytych adresatów (UDW/BCC)?

Twórcy ukryli opcję ukrywania odbiorców. Podczas tworzenia nowej wiadomości należy kliknąć na CC (polskie DW), po prawej stronie w rogu znajduje się przełącznik z CC na BCC. W ten sposób z łatwością wyślemy wiadomość do wielu bez rozsyłania całej naszej bazy adresowej.

BCC

Czy możemy sortować wiadomości po nadawcy?

Nie jest to już tak proste jak wcześniej, ale nadal łatwo można odnaleźć wszystkie wiadomości od danej osoby. Wystraczy przesunąć kursor na nazwę użytkownika i kliknąć na lupę.

Trova messaggi di un mittente

Czy można zmieniać temat rozmowy?

Zmiana tytułu wiadomości również została ukryta, teraz podczas odpowiadania należy kliknąć na strzałkę, a następnie wybrać opcje Edit Subject. Gotowe, już możemy wpisać nowy temat dyskusji.

Edit subject

Jak zapisać wiadomość jako wersję roboczą?

To proste! Podczas tworzonej nowej wiadomości wystarczy spróbować zamknąć okno wiadomości. Wtedy pojawi się komunikat o potwierdzeniu zamknięcia z opcją zapisania naszego e-maila.

Save draft

Gdzie podziała się opcja drukowania?

W starej wersji w łatwy sposób można było drukować wybrane wiadomości. Teraz funkcja również jest dostępna, ale niestety jeszcze nie działa poprawnie. Klikając prawym przyciskiem na wiadomość w skrzynce odbiorczej znajdziemy polecenie Print message, możemy też użyć przycisku P na klawiaturze.

Podczas naszych testów drukowanie jednak nie działało. Domyślamy się, że zespół Yahoo jeszcze pracuje nad tym rozwiązaniem i lada moment będzie ono dostępne. Na razie warto uzbroić się w cierpliwość.

Print message

Jak widać większość przydatnych funkcji wcale nie została usunięta z Yahoo! Mai. Nie ma co rozpaczać, tylko należy się przyzwyczaić do nowych opcji. W końcu nowy interfejs nie wydaje się wcale taki zły. A jeśli nam się nie spodoba, to zawsze możemy przywrócić podstawową starszą wersję.

Na zmianie interfejsu poczty Yahoo nie poprzestaje. Ten amerykański gigant internetowy jest właśnie w okresie rewolucyjnych przemian. Czekamy na kolejne nowości!

Autorem artykułu jest Pier Francesco Piccolomini

Powiązane artykuły:

Jak uchronić się przed niebezpiecznymi wiadomościami e-mail?

Poczta e-mail jest bardzo chętnie wykorzystywana przez cyberprzestępców. Warto zwracać uwagę na to jakie wiadomości e-mail otrzymujemy. Wiele z nich może zainfekować nasz komputer i przejąć nad nim kontrole. Część wiadomości pozwala wykorzystać naszą skrzynkę pocztową do rozsyłania spamu i wirusów dalej. Jeszcze inne e-maile wysyłane są by wyłudzić nasze dane osobowe.

Z poczty e-mail korzystamy praktycznie każdego dnia. Maile służą nam często nie tylko do kontaktu z bliskimi, ale też pracy zawodowej. Mimo upływu lat e-maile wciąż są podstawową formą komunikacji internetowej. Budzą w nas zaufanie, dlatego też dość łatwo możemy otworzyć niewłaściwego e-maila.

Jeśli chcesz uniknąć zainfekowania swojego komputera, a także chronić swoje dane nie możesz otwierać wszystkich wiadomości, które trafiają do Twojej skrzynki odbiorczej. Zatrzymaj pokusę i zabezpiecz komputer oraz dane przed atakami. Radzimy, które wiadomości e-mail lepiej omijać szerokim łukiem. Postępuj zgodnie z naszymi wskazówkami.

1. Jeśli czegoś nie chcesz, nie klikaj!

To podstawowa zasada. Jeśli nie żądałeś czegoś od danej osoby lub firmy to nie ma powodu, dla których należy otworzyć dany e-mail. Tym bardziej nie należy klikać w zawarte w wiadomości linki czy załączone pliki. Dlaczego? Firmy i organizacje wykorzystują nasz e-mail jedynie po to by dostarczać do nas informacje. Wiadomości pojawiają się też wtedy, kiedy my coś chcemy od danego przedsiębiorstwa. Wtedy rzeczywiście możemy spodziewać się maila z potwierdzeniem zmiany hasła czy dokonania transakcji.

Uważaj gdy dostaniesz e-mail, który nie ma związku z Twoją wcześniejszą korespondencją z daną osobą lub firmą. Przed otworzeniem tej wiadomości zadaj sobie trzy ważne pytania:

  • Dlaczego ten e-mail miałby być dla mnie istotny?
  • Dlaczego właśnie teraz otrzymałem taką wiadomość?
  • Czy istnieje powód dla którego pytają mnie o takie rzeczy?

Jeśli nie jesteś w stanie odpowiedzieć na te pytania to pod żadnym pozorem nie klikaj w linki i nie otwieraj żadnych plików załączonych do wiadomości e-mail. Nie rób tego przynajmniej do momentu gdy nie dowiesz się więcej. Przeczytaj nasz artykuł do końca, a dowiesz się jak weryfikować swoją korespondencje.

2. Podejrzany e-mail? Sprawdź co na to Google

E-maile których celem jest oszukanie nas lub zainfekowanie naszego komputera często się powtarzają. Internetowi przestępcy zazwyczaj wykorzystują te same teksty. Czasem tylko lekko modyfikują tekst wiadomości. Są one łatwe do rozpoznania. Szczególnie gdy porównamy je z korespondencją jaką otrzymujemy od prawdziwych osób i przedsiębiorstw. Zwracaj uwagę na:

  • Bezsensowne zwroty i dziwne słowa wynikające z automatycznych tłumaczeń (np. tych za pomocą Google Translate)
  • Błędy w pisowni i niespójność tekstu. Przestępcy często w pośpiechu wycinają fragmenty różnych wiadomości i źle je wklejają. Ich e-maile raczej nie słyną z dobrego stylu.
  • Źle rozmieszczone lub słabe zdjęcia. Internetowi oszuści starają się dzięki zdjęciom uwiarygodnić swoje listy. Zdjęcia często pochodzą z innych witryn i są bardzo niskiej jakości
  • Brak zwrotów personalnych. Wiadomości te zwykle nie zawierają naszych imion czy innych danych do których dostęp mają prawdziwe firmy. Fałszywe e-maile mogą wyglądać podobnie tak jak te oficjalne, ale będą źle wypełnione lub pełne błędów językowych i gramatycznych.
  • Złudzenie pilności. E-maile od przestępców zwykle mają za zadanie przykuć naszą uwagę. Aby uśpić naszą czujność wykorzystywane są emocje. Często wzbudzają w nas strach po przez straszne konsekwencje jak wysokie kary czy opłaty

Jeśli masz podejrzenia to skopiuj i wklej do wyszukiwarki najdziwniejsze elementy wiadomości. Przyjrzyj się wynikom w Google. Jeśli wiadomości się powtarzają i są od różnych nadawców to pewne, że są próbą oszustwa.

Typical wording of a suspicious email

3. Wiadomość z załącznikiem? Nie otwieraj go!

Większość wiadomości e-mail sama w sobie nie jest niebezpieczna. Prawdziwe zagrożenie kryje się pod linkami i załącznikami. To one są najczęstszą przyczyną infekcji.

Sprawdź z jakim rozszerzeniem jest dany plik. Gdy pojawi się jeden z nich miej się na baczności:

  • Klasyczne pliki instalacyjne: EXE, COM, BAT, PIF
  • Dokumenty, które mogą zawierać niebezpieczny kod: PDF, DOC, XLS, PPT
  • Wykonywalne pliki systemowe: DLL, CPL, MSC, CMD
  • Skompresowane pliki: MSI, ZIP, CAB, RAR
  • Wygaszacze ekranu: SCR (tak, to mogą być groźne programy!)
  • Pliki z podwójnym rozszerzeniem na przykład plik.DOC.EXE

Obecnie zarówno przeglądarki jak i programy pocztowe są w stanie monitorować i ostrzegać przed niebezpiecznymi plikami. Robi to chociażby Gmail. Warto jednak samemu uważać i sprawdzać pliki przy użyciu dobrych aplikacji antywirusowych.

4. Link? Sprawdź zanim klikniesz

Obok zainfekowanych plików równie niebezpieczne są fałszywe lub ukryte linki. To właśnie nimi coraz częściej posługują się cyberprzestępcy. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy to prawdziwy adres to upewnij się zanim w niego klikniesz. Możesz zobaczyć prawdziwy adres, jeśli najedziesz myszką na link:

You can see the real address if you run the mouse over the link

Wystarczy najechać myszką aby zobaczyć prawdziwy link (zdjęcie Microsoft)

Kolejnym potencjalnym zagrożeniem są skrócone adresy. Nie możemy na pierwszy rzut oka zobaczyć, gdzie dany link nas przeniesie. Legalne firmy o tym wiedzą i rzadko korzystają z skracania adresów w wiadomościach e-mail.

Jeśli chcemy zdemaskować skrócony link to możemy skorzystać z usług takiego serwisu jak UnShorten. Nie tylko rozszyfrujemy prawdziwy adres linku ale też dowiemy się jaką reputacje ma dana strona. Dane o jej reputacji pobierane są z WOT, dużego i popularnego serwisu zbierającego takie informacje.

5. Nigdy nie odpowiadaj i nie przesyłaj wiadomości dalej

Odpowiadanie na podejrzany e-mail zapewnia przestępcą bardzo cenne informacje. Przede wszystkim dowiedzą się, że Twój e-mail jest prawdziwy. Aktywny adres e-mail jest tym czego poszukują. Szybko możesz liczyć na kolejne wiadomości, które będą chciały wyłudzić Twoje dane.

Nigdy nie odpowiadaj na podejrzane wiadomości

Nie należy także przekazywać takich e-maili dalej. Robisz tym tylko przysługę cyberprzestępcom.

6. Masz wątpliwości? Skontaktuj się inną metodą

The phone, the suspicious user's best friend

Dostałeś wiadomość od znajomego albo znanej Tobie firmy, ale nadal masz wątpliwości? Bądź ostrożny i zanim klikniesz spróbuj w inny sposób się skontaktować z nadawcą wiadomości.

  • Jeśli jest osoba to zadzwoń lub wyślij esemesa. Nie odpowiadaj jednak na e-mail.
  • W przypadku firm odwiedź ich stronę internetową i skontaktuj się poprzez oficjalny formularz kontaktowy. Możesz też zadzwonić na ich infolinię.

Jeśli twój znajomy wysłał Tobie podejrzaną wiadomość nie złość się na niego. Pewnie nawet nie wie, że tak się stało. Prawdopodobnie ktoś zdobył jego dane i wykorzystał je by rozsyłać niebezpieczne e-maile. Lepiej sam poinformuj go o tym.

7. Używaj bezpieczniej przeglądarki i czytaj e-maile online

Klasyczne programy pocztowe jak Microsoft Outlook są bardzo podatne na ataki e-mail. Jeśli chcesz z nich korzystać to zaopatrz się także w dobry program antywirusowy z ochroną w czasie rzeczywistym. Wtedy dopiero sprawdzaj pocztę przez Outlook czy Thunderbird.

Nasza rada? Skorzystaj z webowego klienta poczty e-mail takiego jak Gmail, Hotmail, Yahoo! Mail itp. Użyj do tego bezpiecznej i nowoczesnej przeglądarki jak Chrome czy Firefox.

Gmail uniemożliwia pobieranie zainfekowanych załączników (zdjęcie z AskDaveTaylor)

Korzystanie z internetowego programu pocztowego gwarantuje, że zawartość e-maila została zeskanowana przez dostawcę. Używanie bezpiecznej przeglądarki chroni przed pobraniem niebezpiecznych treści na nasz komputer.

A jakie wy macie propozycje na unikanie się podejrzanych e-maili?