Moje pierwsze minuty w The Forest – grze, która uczy przetrwania

Strach, samotność, agresja – to wszystko czułem po zaledwie pół godziny grania w The Forest. I w dodatku gra mnie absolutnie pochłonęła. W tym artykule opowiem wam, dlaczego jest ona tak niezwykła.

The Forest to survivalowy horror udostępniony na Steamie. Przypomina trochę krzyżówkę Minecrafta i gry akcji. Niewielu zna ten tytuł, ale wkrótce stanie się on hitem.

Celem The Forest jest przetrwanie w dziczy. Aby to zrobić, musisz konstruować narzędzia i budować schronienia, polować, gromadzić zasoby i bronić się przed grożącymi niebezpieczeństwami. Środowisko generowane jest losowo – każda gra to nowa walka o przetrwanie.

Zamiast pisać typową recenzję, postanowiłem opowiedzieć swoje pierwsze pół godziny spędzone w The Forest. Sprawdź, co cię czeka, jeśli znajdziesz w sobie odwagę, by wejść do lasu.

Katastrofalne lądowanie

Od katastrofy samolotu minęły całe godziny. Ile dokładnie? Nie mam pojęcia. Wszędzie widzę ciała ofiar. Być może ktoś jeszcze przetrwał… Ale gdzie oni są?

Chwytam strażacki topór i decyduję się wyjść na zewnątrz. Jest dzień. Wita mnie spokojny las. Na ziemi walają się bagaże i szczątki samolotu.

W oddali widzę jezioro. Podążam w tamtym kierunku pełen nadziei, że spotkam tam innych rozbitków. Poza tym przemyję tam rany i ugaszę pragnienie.

Nagle dostrzegam kilka szałasów. Widzę też sylwetki, ale coś wydaje się być nie w porządku. Gestykuluję gwałtownie, ale postacie w oddali zdają się mnie nie dostrzegać. Kładę się na ziemi.

Spostrzegam totem wbity w ziemię, co napawa mnie podejrzeniami. Coś mi się wydaje, że nie ma szans, aby zbliżyć się do tych Indian. Może za jakiś czas, jak nieco odzyskam siły… i znajdę jakąś broń.

Zawracam i puszczam się biegiem w stronę lasu. Dostrzegam tam wzgórze, z którego mogę nadać jakiś sygnał. Ten wysiłek mnie wykańcza, ale chcę się znaleźć jak najdalej od tubylców.

Budowanie schronienia

Widok ze wzgórza zapiera dech w piersiach. Widzę stąd brzeg oraz szałasy, jednak jestem zbyt dobrze widoczny dla Indian. Ale mam przewagę w postaci wysokości wzgórza – jeśli zechcą się tu wspiąć, obrzucę ich kamieniami.

Trzeba się brać do roboty. Na szczęście mam podręcznik przetrwania! W ciągu kilku minut uczę się, jak zbudować schronienie i rozpalić ognisko. Potrzebuję jedynie niezbędnych materiałów.

Korzystając z resztek sił zbieram patyki i kamienie. Najtrudniejszym zadaniem jest ścięcie drzewa. Wyczerpująca praca.

W końcu udało mi się ściąć kilka solidnych pni. Mogę z nich zbudować schronienie. Jest jeszcze jasno, muszę spróbować. Musi się udać.

Gdy rozglądam się za kamieniami, znajduję dwie walizki, które wypadły z samolotu. Nie znam kombinacji, ale nie muszę – topór zrobi swoje. Kilka machnięć i mam latarkę.

Improwizowana kolacja

Już późno, ale zbudowałem małe schronienie. Rozpaliłem też ogień – jego ciepło dodaje mi otuchy. Dostrzegam, że mam szansę dożyć następnego dnia.

Lecz gdy tylko czuję się odrobinę raźniej, zaczyna padać. No tak, w końcu jesteśmy daleko na północy. Moje ognisko gaśnie. Czekam, aż deszcz ustanie, by użyć zapalniczki.

Rzucam na ogień jaszczurkę złapaną w rzece. To niewiele, ale gdy zaczyna się przypiekać, boleśnie burczy mi w brzuchu. Nie smakuje tak źle, prawie jak kurczak, ale to za mało, aby się najeść.

Podręcznik informuje mnie, które jagody są jadalne, a których należy za wszelką cenę unikać. Urozmaicam więc nieco swoją skromną dietę.

Samotna noc pełna refleksji

Wykorzystuję ostatnie godziny dnia, by rozejrzeć się ze wzgórza. Po drugiej stronie lasu widzę ocean. Zero śladu innych ocalałych. Zero śladu cywilizacji.

W końcu zapada noc. Moje ognisko to jedyne sztuczne źródło światła w odległości wielu mil. Ciemność wypełniają liczne odgłosy, żaden z nich nie należy do ludzi. Chciałbym zasnąć, ale za bardzo się boję.

Obracam się na drugi bok i dostrzegam tęczę. W tej szerokości geograficznej często pojawiają się o tak późnej porze. Na chwilę udaje mi się zapomnieć o moim beznadziejnym położeniu.

Natura jest piękna i okrutna zarazem. Ale coś mi mówi, że to ludzie okażą się źródłem moich problemów. Jutro zapoluję i zjem coś porządnego, a następnie udam się do ich chat, aby się z nimi skonfrontować.

Nastaw się na przetrwanie

Niemal wszystkie instrukcje przetrwania zaczynają się od stwierdzenia, że to nie narzędzia czy trening okażą się kluczowe dla przeżycia, ale twoje nastawienie. The Forest to pierwszy symulator, który wystawia na próbę naszą chęć przetrwania. Jesteś gotów dowiedzieć się, czy posiadasz stalowe nerwy i wiarę w lepsze jutro niezbędne, aby przeżyć?

A jak wyglądał twój pierwszy dzień w The Forest?

Zobacz także:

Minecraft Pocket Edition: 9 wskazówek, jak poradzić sobie w trybie survival


Dead Island 2 – niespodziewany powrót

Na tegorocznych targach E3 można było zobaczyć zapowiedź kolejnej odsłony sandboxowej gry z zombie w roli głównej – Dead Island 2. Jest to prawowity sequel pierwszej części gry serii, gdyż ciężko za taki można było uznać poprzedni tytuł, czyli Dead Island: Riptide. Akcja najnowszej części dzieję się w Kalifornii, kilka miesięcy po wydarzeniach, które miały miejsce na wyspie Banoi. Rząd wprowadził w całym stanie kwarantannę, aby zminimalizować ryzyko przedostania i rozprzestrzenienia się wirusa.

W Dead Island 2 znajdziemy tryb multiplayer umożliwiający grę maksymalnie 8 graczom. Sposobów na przejście gry będzie dużo zarówno w pojedynkę jak i w zwartej, kilkuosobowej grupie. Uważaj jednak, bo Dead Island 2 ma wymagać stałego połączenia z serwerami na podobieństwo ostatniej gry z serii Need for Speed.

Czterech bohaterów i masa broni

Ponownie będziemy mieli do czynienia z różnymi postaciami w grze, które wstępnie podzielono na 4 klasy: Berserker, Speeder, Hunter i Bishop. Prawdopodobnie w ostatecznej wersji gry bohaterowie zyskają także zwykłe imiona.

Nowością będzie kontrola nad “trybem furii”, który jest inny dla każdej postaci i pozwala wykorzystać wiele specjalnych zdolności oraz bonusów do statystyk. W grze znajdziemy również wielki arsenał broni, które będzie można ze sobą łączyć, tworząc naprawdę ciekawe narzędzia walki. Potrzebne nam będą tylko składowe elementy i chwila cierpliwości, aby je połączyć.

Demo jak żywe

Tym razem studio deweloperskie Yager użyło najnowszej wersji silnika Unreal 4. Jedną z głównych cech, która mocno wyróżnia tę pozycję, jest technologia budowy twarzy. Dzięki temu nie znajdziemy dwóch takich samych zombie w grze.

Demo, które mogliśmy zobaczyć na targach E3, to jednak dalej tylko prototyp gry. Wygląd Dead Island 2 nie powalał na kolana, sprawiając wrażenie przestarzałego i niezbyt efektownego. Twórcy jednak obiecali, że w ostatecznej wersji wszystko będzie wyglądać znakomicie. Trochę jednak szkoda, że twórcy nie pokazali większych możliwości wykorzystywanego engine’u..

W praktyce to, co mogliśmy zobaczyć w Dead Island 2, nie różniło się za wiele od pierwszej części gry. Sama walka i sposoby zabijania zombie, prócz kilku dodatkowych ruchów, wygląda tak jak w pierwowzorze. Nie za wiele też było informacji na temat wytwarzania nowych broni oraz mapy rozgrywki.

Wnioski

Dużą zmianą do poprzednich wersji jest dodanie ludzkich przeciwników oraz to, że mogą oni także walczyć przeciwko zombie. Przez to może dojść do sytuacji, w których jedna ze stron nieświadomie uratuje przeciwnika przed pokonaniem.

Wielka szkoda, że Dead Island 2 nie został zaprezentowany na finalnej wersji silnika graficznego. Pod koniec prezentacji zostały zaprezentowane grafiki z jego wykorzystaniem i wyglądało to bardzo dobrze. Mimo wszystko, jeśli twórcy chcą przyciągnąć gracz tylko oprawą graficzną, to na chwile obecną ciężko wróżyć sukces Dead Island 2.

Zobacz także:

Alien: Isolation – Bestia powraca (PC, PS3, PS4, Xbox 360, Xbox One)

Alien: Isolation to gra typu survival horror stworzona przez studio Creative Assembly. W przeszłości byli oni odpowiedzialni za początki sagi gier strategicznych Total War.

Ostatnie gry o Obcym znacząco nadszarpnęły reputację tej serii gier bazującej na kultowych filmach. Po tragicznym Aliens: Colonial Marines mamy powrót do głównego gatunku. Pierwsze informacje o nowej grze dają nam nadzieje, że tytuł będzie równie interesujący jak oryginalne filmy.


brightcove.createExperiences();

Sprawy rodzinne

W Obcy: Izolacja (Alien: Isolation) wcielamy się w postać Amandy Ripley, córki bohaterki filmu. Gra rozpoczyna się 15 lat po wydarzeniach z Obcego, gdy młoda kobieta próbuje dowiedzieć się więcej o zniknięciu swojej matki. Prowadzi więc śledztwo na stacji kosmicznej, której załoga została zabita przez Ksenomorfa – słynnego z sagi potwora.

Amanda Ripley Alien: IsolationAmanda Ripley prowadzi śledztwo w sprawie zniknięcia jej matki

Prawdziwy growy thriller

Tytuł ten jest wierny oryginalnemu fimowi Obcy – to thriller science-fiction cechujący się wysokim napięciem. Zapomnijcie więc o  ostatnich grach Colonial Marines. W Aliens: Isolation honorowana będzie przebiegłość i gra z ukrycia. W grze wszechobecne jest zagrożenie, w każdej chwili musimy być gotowi na nadchodzące niebezpieczeństwo.

Na szczęście Amanda będzie w stanie ukryć się za przeróżnymi elementami dekoracyjnymi i ukradkiem spoglądać na poczynania potwora. Bohaterka musi jednak uważać, ponieważ każdy hałaśliwy ruch może przyciągnąć uwagę obcego.

Amanda nie będzie jednak całkowicie bezradna. W czasie gry używać będzie prowizorycznych broni ze złomu lub korzystać z urządzeń, które posłużą do zbierania dodatkowych informacji. Skoro nie możemy liczyć na imponujący arsenał, to pomocny okaże się legendarny czujnik ruchu. Urządzenie to będzie wręcz niezbędne do przetrwania. Jak pamiętają fani filmu, czujnik ten jednak nie wskazuje czy obiekt jest na tym samym poziomie, nad lub pod nogami bohatera. Zapowiada się spora dawka adrenaliny.

Alien: IsolationWażnym wyposażeniem będzie czujnik ruchu

Jesteś sprytniejszy od potwora?

Alien: Isolation w uproszczeniu, to AI czyli tak samo jak sztuczna inteligencja w języku angielskim. Czy to zbieg okoliczności? Bardzo możliwe, że nie. To właśnie AI odgrywa kluczowe znaczenie w rozgrywce. Potwór jest postacią z którą oprócz Amandy spędzimy w grze wiele czasu.

Jest to niezwyciężona maszyna do zabijania, która będzie prześladować naszą bohaterkę.  Obcy potrafi wykryć ślady pozostawione przez nas. Studio Ceative Assembly przygotowało świetny kod. Potwór potrafi dostosowywać się do gracza i uczyć się naszych poczynań. Musimy więc roztropnie przemyślać naszą strategię i modyfikować ją w czasie rozgrywki. Inaczej wpadniemy w pułapkę.

Na szczęście Obcy zostawia też pewne istotne wskazówki, które docenią najbardziej uważni gracze. Różnorodne pomruki wskazują poziomy ostrzegania potwora. Dzwięki te pozwalają stwierdzić, czy Obcy zamierza atakować, czy po prostu coś przykuło jego uwagę.

Alien: IsolationPotwór z Alien: Isolation dostosowuje strategię do gracza

Obcy w sosie własnym

W przeciwieństwie do większości growych adaptacji Obcego, tytuł przygotowany przez Creative Assembly przenosi nas do klimatu pierwszego filmu z serii. Studio postarało się aby odtworzyć atmosferę kultowego thrillera Ridleya Scotta, nie zamieniając go w film akcji.

To dostosowanie jest niemal obsesyjne. Twórcy starają się dopasować estetyką do lat 70. Co sprawia, że Alien: Isolation posiada niepowtarzalny styl. Filtr kinowy dodaje do gry wygląd starego filmu, tak jakby był on nagrany na kasecie VHS. Elementy Lo-Fi kontrastują z z doskonałą grafiką, gdzie mamy do czynienia z grą światła, cieni i licznych szczegółowych efektów.

Podobnie jak zresztą w filmie, korytarze stacji Sewastopol stają się monotonne już po kilku mrocznych godzinach. Na szczęście gra nie jest liniowa i obszary będą różniły się od siebie wraz z rozwojem gry. Poza tym świat gry jest w dużej mierze otwarty, możemy liczyć więc na sporą swobodę.

Alien: IsolationAlien: Isolation jest bardzo wierny estetyce filmów science fiction z lat 70.

Przerażający

Alien: Isolation przeraża, ale nie z powodu wykonania. Przerażająca swoją konstrukcją była gra Aliens: Colonial Marines gdzie gra została spłycona do ogólnego terroru. Na szczęście tytuł przygotowywany przez Creative Assembly ma wszystko, aby odnieść sukces. W grze widać pasję i chęć nawiązania do oryginału. Wierzymy, że uda się zapewnić zróżnicowane doświadczenia i nie zanudzimy się na stacji kosmicznej.

Niestety na wydanie gry musimy poczekać aż do końca 2014 roku. Wtedy mają zostać rozwiane wszystkie nasze obawy związane z grą. Na razie tytuł zapowiedziany na jesień 2014 zapowiada się bardzo obiecująco.

Najbardziej przerażające gry na Halloween

Gra Game of Throne będzie stworzona w stylu The Walking Dead

15 najbardziej oczekiwanych niezależnych gier 2014 roku