Prywatność w komunikatorach mobilnych. Porównanie 2014

W tym artykule porównamy aplikacje WhatsApp, Telegram, BBM, Snapchat i Threema, aby sprawdzić, która z nich najlepiej chroni Twoją prywatność.

Aplikacje chroniące prywatność otrzymywanych wiadomości stały się ostatnimi czasy bardzo popularne. Nie gwarantują jednak całkowitej kontroli nad danymi, ani tego, że osoby postronne nie będą w stanie takich wiadomości odczytać. Jeżeli ktoś posiadający dostęp do Twojego telefonu lub znający Twój PIN może zobaczyć Twój profil, ponieważ aplikacja nie jest zabezpieczona hasłem, Twoje dane niestety nie są zbyt bezpieczne.

Wybrałem cztery aplikacje IM (Instant Messenger) dostępne zarówno na Androida, jak i iPhone’a, które wydają się najlepiej chronić wiadomości użytkowników. Zmierzyłem się również z liderem popularności, czyli z aplikacją WhatsApp. Dowiedz się, który komunikator IM wypadł w naszym zestawieniu najlepiej.

Spis treści zestawienia komunikatorów chroniących prywatność

1. Metodologia 5. BBM
2. WhatsApp 6. Threema
3. Snapchat 7. Tabla porównawcza
4. Telegram 8. Wnioski


Jakie aspekty zostały wzięte pod uwagę

Wiele aspektów związanych z komunikatorami IM bywa często ignorowanych podczas licznych dyskusji na temat bezpieczeństwa i prywatności, jakie mają zapewniać te aplikacje. Jednym z nich są komunikaty pojawiające się po otrzymaniu wiadomości. Pytania typu: „Czy chcesz to przeczytać?” sprawiają, że zaczynamy się stresować domniemaną zawartością bardziej, niż faktem, że ktoś może chcieć tę wiadomość przechwycić.

Długo zastanawialiśmy się nad tym, jakie aspekty bezpieczeństwa i prywatności w aplikacjach IM użytkownicy cenią sobie najbardziej. Ostatecznie udało nam się wyłonić następujące kryteria:

  • Ikony powiadomień: czy aplikacja informuje Cię, że wiadomość została już przeczytana lub skopiowana? Jest to szczególnie ważne jeśli chcemy mieć kontrolę i wiedzieć, kto co zobaczył.
  • Ukrywanie osobistych informacji: czy jesteś w stanie ukryć ostatnie połączenie, otrzymane zdjęcie lub wiadomość oraz imię wysyłającej je osoby? Lepiej mieć nad tym kontrolę, niż jej nie mieć.
  • Powiązanie z numerem telefonu i lub emailem: czy aplikacja wymaga podpięcia numeru telefonu i konta e-mail? Jeśli tak, to źle to wpływa na ochronę Twojej prywatności.
  • Ochrona dostępu do aplikacji: wielu użytkowników nie blokuje telefonów ze względu na wygodę, jednak wówczas każdy może mieć dostęp do informacji zawartych w komunikatorze. Czy istnieje blokada tylko dla aplikacji?
  • Pobieranie multimediów: otrzymywanie niechcianych plików może stwarzać ryzyko naruszenia bezpieczeństwa i prywatności innych użytkowników (a Ciebie może wpędzić w kłopoty). Czy można dezaktywować opcję automatycznego pobierania?
  • Bezpieczne rozmowy i samozniszczenie: czy aplikacja ma możliwość automatycznego niszczenia wiadomości oraz ich szyfrowania? Czy można na tych systemach polegać?
  • Blokowanie nieznanych użytkowników: czy można sprawić, aby ludzie, których nie posiadamy na naszych listach nie mogli się z nami kontaktować? Czy istnieje jakiś filtr, oprócz klasycznej blokady?
  • Wyciszanie powiadomień: czy można całkowicie ukryć powiadomienia, tak aby były one poufne? Czy można tę opcję jakoś skonfigurować, by pojawiające się komunikaty nie były takie widoczne?


WhatsApp: najbardziej popularna, lecz najmniej bezpieczna aplikacja

WhatsApp to jeden z najpopularniejszych komunikatorów. Po tym, jak został on zakupiony przez Facebooka, doczekał się również pewnych ulepszeń. Na przykład, w ostatniej wersji aplikacji możesz ukryć godzinę ostatniego połączenia, co dotąd było możliwe tylko przy użyciu WhatsApp Plus. Można również ukrywać zdjęcia.

WhatsApp

Ikony powiadomień pozostały bez zmian: zielony znacznik wskazuje, że wiadomość została wysłana, a dwa znaczniki informują, że została ona dostarczona do adresata. Nie da się jednak sprawdzić, czy wiadomość została odczytana, co jest najczęstszym źródłem nieporozumień.

WhatsApp

WhatsApp wykorzystuje numer telefonu użytkownika jako identyfikator, dlatego jeśli ktoś posiada Twój numer, możesz go natychmiast dodać do swojej listy i się z nim skontaktować. W związku z tym każdy może wysłać wiadomość ze swoim numerem również Tobie. Apilkacja nie posiada opcji blokowania wiadomości przychodzących od użytkowników, którzy nie figurują w Twojej książce telefonicznej.

WhatsApp Lock

Aby zablokować WhatsApp musisz używać zewnętrznych narzędzi takich jak WhatsApp Lock

WhatsApp nie posiada żadnych zabezpieczeń: jeśli ktoś weźmie do ręki Twój telefon i otworzy aplikację, ma automatyczny dostęp do wszystkich Twoich rozmów. Jedynym wyjściem z tej nieciekawej sytuacji jest skorzystanie z blokady do WhatsApp’a – WhatsApp Lock – nieoficjalnego narzędzia Androida. Aplikacji wciąż jednak brakuje odpowiedniego, solidnego szyfrowania.

SnapChat: wystarczający stopień prywatności, ale niewiele ponadto

Aplikacja Snapchat, która kiedyś miała zostać zakupiona przez Facebooka, jest niezwykle popularna wśród młodych ludzi. W komunikatorze tym, otrzymane zdjęcia i pliki wideo ulegają autodestrukcji po kilku sekundach od ich otwarcia. Pomimo, iż głównym wyznacznikiem prywatności chronionych treści jest ich krótkotrwały charakter, aplikacja ta również cierpi na pewne problemy związane z bezpieczeństwem.

Snapchat

W Snapchat łączenie telefonu i konta e-mail jest opcjonalne, jednak należy pamiętać, że jest to najszybsza droga, aby zostać znalezionym przez przyjaciół. Ponadto, nasze dane nie mogą zostać ukryte przed osobami, które widnieją na naszej liście kontaktów. Na szczęście, możesz nieco wpłynąć na tę sytuację i zawęzić otrzymywanie wiadomości do grona znajomych znajdujących się w Twoich kontaktach.

Snapchat

Unikatową cechą Snapchata jest to, że aplikacja daje możliwość sprawdzenia, czy wysłana przez nas wiadomość została otwarta, lub czy odbiorca wykonał zrzut ekranu. Minusem natomiast jest to, że pobieranie plików zajmuje sporo czasu i nie ma podglądu, nawet rozmytego.

SnapGrab

Aplikacja SnapGrab może odzyskać zdjęcia “usunięte” przez Snapchat…

W teorii, żadne informacje pochodzące z aplikacji nie trafiają do pamięci telefonu. Nie jest to jednak całkowita prawda. Przeglądane wiadomości zostają po kilku sekundach zablokowane, jednak można je z łatwością odzyskać, jeśli tylko zna się sposób. Jest to wciąż bardzo poważny problem, który musi zostać rozwiązany.


Telegram: zupełnie jak WhatsApp, ale z sekretnymi wiadomościami

Telegram jest przeciwieństwem WhatsApp – jest bezpiecznym komunikatorem ze Wschodu. Bezpieczeństwo stoi w nim na bardzo wysokim poziomie i choć był krytykowany przez wielu ekspertów, to do tej pory nie udało się złamać jego szyfrowania. Dużym plusem jest podobieństwo wyglądu do tego z WhatsApp.

Telegram vs. WhatsApp

Podobieństwo do WhatsApp zaczyna się na ikonach powiadomień, które są identyczne, ale podwójny zielony znacznik ma nieco inne znaczenie: w Telegramie oznacza on obejrzenie wiadomości (“przeczytanie”). Kolejnym elementem, w którym Telegram przypomina WhatsApp jest pobieranie plików, które jest automatyczne, lecz może zostać wyłączone.

Telegram

Bezpieczne chaty Telegrama, chociaż opcjonalne, to oparły się do tej pory atakom hakerów z całego świata. Telegram posiada również funkcję automatycznego niszczenia wiadomości i jest jedyną aplikacją, która łączy te obie funkcje. Wszystkie powiadomienia mogą zostać dostosowane do potrzeb użytkownika i jeśli otrzymasz sekretną wiadomość, tekst nie jest wyświetlany.

Telegram

Obecnie Telegram nie posiada możliwości ukrywania statusu czy informacji o użytkowniku, chociaż twórcy zapewniają, że te funkcje zostaną dodane w przyszłości. Telegram nie chroni dostępu do aplikacji. Tak jak w WhatsApp, podpięcie numeru telefonu do konta w Telegram jest koniecznością.

BlackBerry Messenger: alternatywa dbająca o Twoją prywatność

BlackBerry Messenger (BBM) jest nową wersją klasycznej aplikacji. Posiada ona przydatne funkcje ochrony prywatności. Posiada wygodny system powiadomień, który pokazuje użytkownikowi, że wiadomość została pomyślnie wysłana (znacznik), odebrana (białe D na niebieskim tle) czy przeczytana (białe R na zielonym tle).

BlackBerry Messenger

Ikony w BBM dla wiadomości dostarczonej (D) i przeczytanej (R)

Konto BBM jest niezależne od jakichkolwiek osobistych danych, takich jak numer telefonu. Każde konto jest powiązane z BlackBerry ID. Zaletą takiego systemu jest to, że nie musisz podawać telefonu ani adresu e-mail, jako że wszystko jest zabezpieczone kodami PIN. Z tego samego powodu nie ma filtru dla nieznajomych.

BlackBerry Messenger

Aplikacja nie posiada jednak bezpiecznego chata ani automatycznego usuwania wiadomości. Dostępne informacje wskazują na to, że w BBM bezpieczeństwo jest podobne jak w WhatsApp. Z drugiej strony, nie ma zabezpieczenia przed dostępem do aplikacji, ale do tego celu można używać zewnętrznych narzędzi takich jak Lock (Android) lub Chat Lock (BB).

BlackBerry Messenger

BBM nie posiada możliwości zmiany sposobu pobierania plików, ale jest bezpieczna: w ustawieniach domyślnych BBM nie przechowuje chata, a obrazy mogą być zapisane jedynie jako miniatury. Jeśli chodzi o powiadomienia, to w BBM można je konfigurować i całkowicie ukryć.

Threema: wzorowe bezpieczeństwo

Threema jest komunikatorem, który na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo. Pośród aplikacji z najlepszą ochroną prywatności ta jest najłatwiejszą w użyciu i najbardziej rozbudowaną (mając na uwadze, że nie wyszedł jeszcze Heml.is, który ma być bardzo ładny i jednocześnie bezpieczny).

Threema

W Threema możesz być “niewidzialny” (nie wysyłać powiadomień, że kliknąłeś czy przeczytałeś wiadomość)

W Threema chaty są zabezpieczone. Oprócz tego, ich kopie zapasowe są szyfrowane i przechowywane w pliku ZIP zabezpieczonym hasłem. Podpięcie aplikacji do konta e-mail jest opcjonalne, a twoje ID jest niezależne od Twoich danych, chociaż możesz je dodać, aby ułatwić wyszukiwanie kontaktów.

Threema

Wszystkie dane w Threema są zabezpieczone hasłem

Threema jest jedyną aplikacją z naszego zestawienia, która blokuje dostęp do siebie za pomocą kodu PIN, przez co wygrywa w tej kategorii. Ponadto, pozwala Ci ukryć fakt, że właśnie piszesz wiadomość, czego konkurencyjne aplikacje nie potrafią.

Threema

Możesz zabezpieczyć dostęp do Threema kodem PIN

Notyfikacje mogą zostać skonfigurowane tak, aby były częściowo widoczne, ale możesz wyłączyć podgląd. Z drugiej strony, Threema nie pozwala Ci ukryć Twojego zdjęcia lub nicka. Na samym końcu, Threema pozwala Ci blokować wiadomości od nieznanych użytkowników, których nie masz na liście kontaktów.

Tabela wyników

infografika
Grafika: Abel Bueno


Wniosek: wybierz zabezpieczenie, które najbardziej Ci odpowiada

Wśród testowanych przez nas aplikacji jedynie Threema udało się pozytywnie wyróżnić. Pozostałe komunikatory posiadają poważne braki w systemach zabezpieczających prywatność naszych wiadomości. Pomimo, iż aplikacja WhatsApp jest niezwykle popularna, jest jednocześnie najmniej bezpieczna. Czaty w Telegram posiadają pewne zabezpieczenia, lecz są one opcjonalne. Snapchat z kolei podąża zupełnie inną ścieżką.

Wybór odpowiedniej aplikacji sprowadza się zatem do tego, jakie aspekty komunikatora są dla Ciebie najważniejsze. Jeśli interesuje Cię pełna kontrola nad prywatnością Twoich danych i nie przeszkadza Ci posiadanie niezbyt rozbudowanych kontaktów, BBM czy Threema będą dobrym wyborem. Jeśli natomiast preferujesz popularniejsze aplikacje, bardziej odpowiednie okażą się Telegram czy Snapchat. Pamiętaj jednak o ich słabych zabezpieczeniach.

Koniec końców musisz zadać sobie pytanie, jakie treści zamierzasz przesyłać za pomocą swojego komunikatora i jaki poziom zabezpieczeń jest Ci faktycznie niezbędny? Jeśli chodzi o typową komunikację z przyjaciółmi, Snapchat i Telegram oferują przyzwoity stopień prywatności, podczas kiedy bardziej wymagający użytkownicy mogą sięgnąć po wyższą półkę i skorzystać z BBM czy Threema.

A Ty, z którą aplikacją czujesz się bezpieczniej?

Zobacz także:

Problemy z instalacją aktualizacji Windows 8.1 Update 1 – Microsoft wydaje patcha

Microsoft wydał dwa patche, które powinny naprawić błędy uniemożliwiające zainstalowanie aktualizacji Windows 8.1 Update 1.

Najnowsza aktualizacja Windows 8.1 wnosi kilka znaczących zmian i jest obowiązkowa, jeśli użytkownicy chcą otrzymywać w przyszłości inne uaktualnienia. Niestety, niektórzy nie mogą zrobić update’u z powodu błędu oznaczonego numerem 0x800f081f. Winny jest IIS (Internet Information Services), czyli jeden z elementów składowych aktualizacji. Microsoft wydał już “łatkę”, która powinna problem naprawić.

Patch będzie dostępny tylko dla osób, które korzystają z systemów w wersjach uprawnionych do aktualizacji. Jeśli więc korzystacie z Windows RT 8.1, Windows 8.1 lub Windows Server 2012, możecie pobrać “łatkę”z oficjalnej strony Microsoft. Tutaj znajdziecie krótki poradnik jak to zrobić: jak pobrać aktualizację dla Windows.

Jeśli wciąż macie problemy z pobraniem aktualizacji, lub system pokazuje Wam inny kod błędu niż 0x800f081f, musicie uzbroić się w cierpliwość. Microsoft już pewnie pracuje nad rozwiązaniem.

Zobacz także:

Źródło: Neowin, Microsoft

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Hearthstone otrzyma tryb singleplayer – Curse of Naxxramas

Hearthstone: Heroes of Warcraft dostanie wkrótce dodatek, który umożliwiał będzie rozegranie kampanii w trybie dla pojedynczego gracza. Będzie się on nazywać Curse of Naxxramas.

Hearthstone  Curse of Naxxramas

Oprócz możliwości grania w trybie offline “przeciwko komputerowi”, gracze dostaną do dyspozycji 30 nowych kart. Będą one udostępnione po pokonaniu “bossów” na końcu każdej z pięciu stref. Co tydzień do Hearthstone : Curse of Naxxramas będzie dodana jedna z nich.

Dodatek zawita jednocześnie na Windowsa, Maka jak i do wersji na iPada. Dokładna data wydania nie jest jednak jeszcze znana.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: Battle.net

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Czym jest Heartbleed: 5 kroków dla ochrony i bezpieczeństwa

Przez lata Twoje dane były narażone na wielkie niebezpieczeństwo. Przyczyną tego była luka o nazwie Heartbleed. Zachowaj jednak spokój, można się przed nią bronić.

Podczas połączenia z niektórymi stronami na pasku adresu w przeglądarce widnieje kłódka. Ta ikona informuje o tym, że połączenie jest bezpieczne, a dane pomiędzy komputerem a serwerem strony są szyfrowane. Nikt zatem nie może odczytać tych informacji. Ponadto, zamiast standardowego http, początek adresu zaczyna się od https, gdzie s oznacza security, czyli bezpieczne połączenie. Odwiedzenie takich stron powinno być odporne na wszelkie konwencjonalne ataki.

Jednak nawet najbardziej zaawansowane programy i zabezpieczenia mają luki. Właśnie te luki w połączeniach SSL odkryte zostały niedawno i nazwane Heartbleed, czyli krwawiące serce. Jest to bardzo poważna luka ponieważ pozwala oszukać blokadę i odczytywać wszystkie dane. Nie trzeba nawet nic ukrywać na serwerach, wystarczy wysłać odpowiednie zapytanie. Hakerzy mogli więc przez lata wykorzystywać tę dziurę, a teraz jest ona już w pełni ujawniona.

Szacuje się, że 17,5% witryn narażonych jest na niebezpieczeństwo. Dobrą wiadomością jest fakt, że OpenSSL został już zaktualizowany do wersji 1.0.1g. I wszystkie strony wkrótce znów będą bezpieczne. Mleko się jednak rozlało i nie ma pewności, że nasze hasło lub dane nie zostały skradzione.

Aby czuć się bezpiecznie, należy podjąć odpowiednie kroki.

5 kroków aby zachować bezpieczeństwo

Natychmiastowa zmiana wszystkich haseł nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli wszędzie dalej będziecie używać tego samego hasła, to taki zabieg nic nie zmieni. Część serwisów nadal może być narażona na lukę. Dlatego warto sprawdzić, czy nasze dane w konkretnym serwisie są bezpieczne za pomocą Heartbleed Test.

  1. Wyloguj się ze wszystkich swoich stron internetowych i aplikacji. Celem jest zakończenie korzystania z usług, które potencjalnie dotknięte są zagrożeniem
  2. Sprawdź status każdej ze stron za pomocą darmowego Heartbleed Test
  3. Jeśli są zielone, możesz zmieniać hasło na każdym z nich na unikatowe i silne
  4. Jeśli nie są zielone, to czekaj. Powtórz za jakiś czas, gdy będzie zielone
  5. Jeśli otrzymujesz e-maile zachęcające do zmiany hasła, zrób to. Ale sprawdź wcześniej czy nie są fałszywe. Przestępcy mogą chcieć wykorzystać sytuację aby ukraść hasła.

Zmień hasło do konta w momencie, gdy wynik Heartbleed Test jest zielony (pozytywny)

Jeśli zamierzasz zmienić hasła lub nie używać tych samych, warto skorzystać z pomocy w postaci menadżera haseł jak na przykład LastPass. Usługa ta pozwala zarządzać hasłami i poinformuje nas o tym, kiedy należy hasło w danym serwisie zmienić.

LastPass nie tylko zarządza hasłami ale przypomina o ich zmianie

Dwie wskazówki na przyszłość

Aktywuj weryfikację dwuetapową. Polega ona na podaniu swojego numeru telefonu, a następnie wpisaniu kodu z wiadomości SMS na stronie. Dzięki niej niemożliwy jest dostęp do konta nawet gdy ktoś zdobędzie nasze hasło. Możemy to zrobić w takich serwisach jak Google, Facebook, Dropbox, WordPress, usługach Microsoftu i wielu innych.

Jeśli masz trochę czasu, przejrzyj serwisy, z których nie korzystasz. Przeanalizuj z których usług warto zrezygnować i należy usunąć tam konto. Wiele serwisów nie jest aktualizowanych, a posiadają nasze dane i hasła. Usunięcie zbędnych kont pozwoli na zwiększenie bezpieczeństwa naszego głównego konta.

Teraz internet będzie bezpieczniejszy

Z tego wydarzenia możemy wynieść ważną lekcję. Odkrycie to wzmocniło bezpieczeństwo stron i aplikacji, z których korzystamy na co dzień. Przede wszystkim wyczuli nas na punkcie stosowania bezpieczniejszych systemów identyfikacji. Wydaje się, że hasła w tradycyjnym znaczeniu są już przestarzałe.

Teraz już wiesz, że warto stosować dwuetapową weryfikację oraz dobrego menadżera haseł. Jeśli zaczniesz stosować technologię szyfrowania i ukrywania danych, tym lepiej dla Ciebie. Kryzys ten wpłynie na to, że będziesz jeszcze bezpieczniej surfować po internecie.

Co sądzisz o tym wielkim kryzysie bezpieczeństwa?

Zobacz również:

Jak wysłać zdjęcia oraz wideo z iPhone i iPad za pomocą WeTransfer?

Najprostszym sposobem na przesłanie zdjęć i wideo z iPhone’a i iPada na komputer (PC lub Mac) jest skorzystanie z WeTransfer. W tym artykule opiszemy, jak to zrobić.

WeTransfer pozwala na przesyłanie dużych plików. Od lat używaliśmy tej aplikacji do przesyłania dokumentów, filmów i zdjęć między komputerami.

Do niedawna brakowało jednak jej wersji dla systemu iOS. Na szczęście, zmieniło się to 5 marca tego roku – teraz wersja WeTransfer dla iPhone’a, iPada i iPod Touch jest już dostępna w App Store.

WeTransfer dla iOS pozwala na wysyłanie zdjęć i filmów z zachowaniem ich pierwotnej rozdzielczości. Dzięki temu, jest ona jedną z najlepszych aplikacji do bezprzewodowego transferu zdjęć między urządzeniami mobilnymi, a komputerami PC lub Mac.

Z WeTransfer można wysyłać do 10 GB zdjęć i filmów na raz. Niestety, nie zostają one przesłane bezpośrednio na urządzenie docelowe. Po wybraniu i przesłaniu plików, ich odbiorca otrzyma email z linkiem do strony, z której może je pobrać. Oto jak wygląda cały proces.

1. Zaloguj się do aplikacji

Pobierz WeTransfer dla iOS i otwórz go. Kiedy znajdziesz się na ekranie głównym, przesuń palcem w górę.

WeTransfer

2. Wybierz zdjęcia i filmy, które chcesz wysłać

Teraz wybierz pliki, które chcesz wysłać (jeśli WeTransfer poprosi o dostęp do Twoich zdjęć, dotknij OK). Zawartość wszystkich plików można podejrzeć, dotykając ich miniaturek.

WeTransfer

Zdjęcia i filmy ułożone są w porządku chronologicznym. Aby przeskoczyć z miesiąca na miesiąc, wystarczy przesunąć zdjęcia na ekranie dwoma palcami. Dwukrotne dotknięcie początkowego pliku, a następnie dwukrotne dotknięcie jednego z kolejnych, zaowocuje automatycznym zaznaczeniem wszystkich plików znajdujących się między nimi. To przydatne, gdy chcemy wysłać wiele zdjęć na raz. Po wybraniu plików, dotknij napis next w prawym górnym rogu.

WeTransfer

3. Wyślij pliki

Wpisz adres e-mail odbiorcy i wiadomość (opcjonalnie). Następnie dotknij transfer w prawym górnym rogu.

WeTransfer

4. Transfer plików

WeTransfer zacznie przesyłać pliki. Jeśli chcesz, możesz wstrzymać ten proces poprzez dotknięcie pause w prawym górnym rogu, a następnie wznowić przesyłanie w dogodnym momencie.

WeTransfer

5. Koniec transferu

Po przesłaniu plików, WeTransfer wyświetli poniższy ekran. Aby zakończyć pracę, dotknij done w prawym górnym rogu.

WeTransfer

Odbiorca otrzyma wiadomość e-mail z linkiem. Wystarczy go kliknąć, by przejść do strony WeTransfer, z której pobierzemy pliki.

Bezpieczny sposób na przesyłanie filmów i zdjęć

WeTransfer dla iOS może być wykorzystywany do wysyłania zdjęć i filmów do przyjaciół oraz rodziny. Przyda się też do przesłania ich na nasz komputer w celu utworzenia kopii zapasowej lub edycji naszych plików.

Dużą zaletą aplikacji WeTransfer jest jej prostota w porównaniu do innych narzędzi do wysyłania plików (np. Dropbox) oraz możliwość wysłania plików bez kompresji, jak to robi WhatsApp.

Zobacz także:

Podsumowanie tygodnia w newsach Softonic

Jak co tydzień, przypominamy Wam najważniejsze newsy z mijającego tygodnia. Oto co ciekawego się wydarzyło i czego nie wolno pominąć:

Windows XP przechodzi na emeryturę. Po 13 latach od wydania systemu, Microsoft zamyka wsparcie techniczne dla tego zasłużonego systemu. Jeśli chcecie poczytać też o konsekwencjach tego kroku, zajrzyjcie do naszego artykułu na ten temat.

Ponad 66% wszystkich stron internetowych narażonych było (lub jest) na wycieki danych użytkowników. Wszystko to przez krytyczną lukę w zabezpieczeniach biblioteki OpenSSL. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj tutaj.

Facebook oddziela funkcję czatu od aplikacji Facebook. Użytkownicy iOS już teraz zmuszeni są do korzystania z osobnego programu Facebook i Facebook Messenger. Teraz ta zmiana będzie stopniowo wprowadzana w aplikacjach na Androida.

Twitter zmienia oprawę graficzną, a tym samym upodabnia się do … Facebooka. Profile użytkowników wyglądają teraz dużo lepiej, ale dla wielu są zbyt oczywista inspiracja z sieci społecznościowej marka Zuckerberga. A jak Wam się podoba?

Zobacz także inne, ważne newsy:

Twórca Virus Shield twierdzi, że wydał aplikacje przez … pomyłkę!

Twórcy aplikacji Virus Shield, o której pisaliśmy we wtorek, tłumaczą, że wydali ją przez pomyłkę. Przypomnijmy: wspomniany program pojawił się w sklepie Google Play jako narzędzie służące do ochrony systemu przed wirusami i innym zagrożeniami. Jak się jednak okazało, był on całkowicie bezużyteczny, a cała jego funkcjonalność ograniczała się do … zmiany ikonki po uruchomieniu “ochrony”. Aplikacja Virus Shield kosztowała 4 euro i już została usunięta ze sklepu Google Play.

Aplikację pobrało 30 tysięcy osób, a jej twórcy z Deviant Solutions mogli zarobić na niej około 90 tysięcy euro. Według nich, program został opublikowany przez przypadek, prawdopodobnie przez dział zajmujący się tworzeniem wyglądu aplikacji. Dlatego Virus Shield nie miał tak naprawdę żadnej funkcjonalności. Gdy tylko w firmie zauważono pomyłkę, program został wycofany ze sprzedaży.

Teraz w Deviant Solutions mają duży problem. Firma została zablokowana w sklepie Google Play, a w raz z nią pieniądze jakie zarobiła na sprzedaży Virus Shield i innych swoich produktów. Dlatego nie mogą zrefundować wydatku osobom, które za nią zapłaciły. W dodatku, rozgłos jaki cała sprawa osiągnęła, na pewno nie pomoże im w przyszłych projektach…

Zobacz także:

Źródło: The Guardian

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Android będzie skanował wszystkie aplikacje działające w tle

Od dziś Google rozpoczął wydawanie aktualizacji dla Androida, która ma znacząco zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników. Chodzi o opcję weryfikuj aplikacje, której działania będą rozszerzone o m. in. ciągłe skanowanie aplikacji w czasie rzeczywistym. Zmianę tę zapowiadaliśmy już w lutym.

Verify Apps - weryfikuj aplikacje

Dotychczasowo funkcje weryfikowania aplikacji były ograniczone tylko do tych programów, które użytkownik instalował bezpośrednio z plików APK. Po aktualizacji skanowane będą wszystkie aplikacje, bez względu na źródło. Dodatkowo, ich sprawdzanie będzie trwało przez cały czas, a nie tylko podczas instalacji. Jeśli system napotka się na szkodliwy program zaproponuje jego odinstalowanie lub … sam go usunie.

Takie rozwiązanie na pewno pomoże w dbaniu o bezpieczeństwo użytkowników. Jednak, czy nieustanne skanowanie wszystkich aplikacji nie nadwyręży baterii smartfona? Wkrótce przekonamy się o tym na własnej skórze.  Aktualizację dostaną wszyscy użytkownicy systemu w wersji od 2.3 i wzwyż.

Zobacz także:

Źródło: Official Android Blogspot

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Ważny patch dla Titanfall wydany na pecety

Twórca Titanfall, firma Respawn, wydała właśnie betę patcha dla gry w wersji na pecety oraz Xboxa. Największą zmianą jest nowa opcja tworzenia prywatnych meczów, dzięki której można grać tylko ze swoimi znajomymi.

Dotychczasowo można było korzystać jedynie z opcji matchmaking, która umożliwiała tworzenie gier, ale z losowo dobranymi użytkownikami. Szanse, że mogliśmy spotkać się z naszymi znajomymi podczas walki była więc iluzoryczne. Patch wnosi też wiele poprawek i poprawia błędy.

Prywatne pojedynki są jednak wciąż w fazie beta, więc jeśli będziecie grać ze znajomymi, nie dostaniecie możliwości zdobywania doświadczenia lub odblokowywania wyzwań czy osiągnięć. Z drugiej jednak strony, patch jest kompatybilny ze wszystkimi mapami oraz trybami gry.

Jeśli tryb prywatnych meczów okaże się popularny, Respawn wyda go oficjalnie, jako gotowy produkt.

Zobacz także:

Źródło: Titanfall

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Family Guy: The Quest for Stuff, czyli wejdź w skórę Petera Griffina

Family Guy: The Quest for Stuff to mobilna, darmowa gra na Androida i iOSa. Jest oparta o animowany serial komediowy, o tym samym tytule. Jeśli go znacie i lubicie, pewnie wcale nie muszę Was przekonywać do jej sprawdzenia. Gra w pełni oddaje specyficzne i absurdalne poczucie humoru, jakie znamy z serialu Family Guy.

Na dowód -intro z gry:

Zadaniem gracza jest odbudowanie miasta Qauhog, które zostało zniszczone podczas walki głównego bohatera gry – Petera Griffina z gigantycznym kurczakiem, Erniem. Oprócz odbudowywania miasta, trzeba też pomagać innym mieszkańcom z ich problemami.

Gra jest darmowa, ale ma wbudowane mikropłatności. Jednak, jak zapowiadają twórcy Family Guy: The Quest for Stuff, w grze nie pojawia się ani jeden moment, w którym aby przejść dalej, należy zapłacić prawdziwymi pieniędzmi. Trzymamy za słowo!

Grę możecie pobrać zarówno na Androida jak i iOSa:

Zobacz także:

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze