Grupy tematyczne to przeszłość? Nie dla Facebooka. Sprawdź aplikację Groups

Trzeba przyznać Zuckerbergowi, że nie boi się kolonizować mobilne platformy swoimi produktami. Poza samą aplikacją Facebooka, Messengerem, Pages Managerem, twórca najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie stara się oferować użytkownikom smartfonów coraz to nowe usługi.

Niektóre z nich odeszły już w zaświaty, jak chociażby FB Camera. Inne powoli dogorywają, jak Facebook Home. Niektóre dostępne są tylko w USA i stanowią raczej laboratorium dla nowych funkcji (na przykład Paper). Slingshot to z kolei aplikacja, która ma walczyć z niezwykle popularnym Snapchatem.

Generalnie Zuckerberg stara się reagować na pojawiające się nowe mobilne trendy i nie boi się wypuszczać aplikacji, które mają je wykorzystać. Wiele z nich z czasem okazało się niewypałami lub ich funkcjonalności zostały zintegrowane ze sztandarowymi produktami.

Z drugiej strony zauważyć można inny trend – wyciąganie niektórych funkcjonalności serwisu i tworzenie dla nich mobilnych aplikacji. Tak jest chociażby z Facebook Messengerem oraz aplikacją do obsługi fanpage’ów. Ostatnio pojawiła się nowa aplikacja, która wydziera jedną z funkcji Facebooka i daje jej nowe szaty – Groups (Grupy).

Jak sama nazwa wskazuje, aplikacja ma obsługiwać znane z serwisu online grupy. Każdy użytkownik Facebooka może stworzyć własną grupę, publiczną lub prywatną, oraz zaprosić do niej swoich znajomych. Grupy mają najczęściej charakter forów dotyczących jednego tematu.

I do tego właśnie służy aplikacja Groups. Za jej pomocą można przeglądać nowe wpisy w grupach, do których należymy, i dodawać nowe posty. Z poziomu aplikacji można również założyć nową grupę i dodać do niej wybrane osoby. Groups będzie nas informować o nowych wiadomościach w grupie za pomocą powiadomień.

Po co właściwie Facebook stworzył tę aplikację? Powodów może być kilka. Po pierwsze – same grupy w serwisie online giną w natłoku innych wpisów i postów. Wprawdzie można je znaleźć w bocznym menu, a nowe wpisy pokazują nam się na ścianie, ale wszystko to jest dość nieczytelne. Tymczasem ewidentnie Facebook chciałby, byśmy korzystali z tych lokalnych forów tematycznych. Wyciągnięcie ich do osobnej aplikacji może w tym pomóc. Dzięki niej skupiamy się tylko na tym, co dzieje się w grupach, i nie jesteśmy rozpraszani przez inne komunikaty.

Po drugie, treść i zaangażowanie użytkowników. Choć fora dyskusyjne mogą w dzisiejszych czasach wydawać się nader archaiczną formą wymiany opinii czy komunikacji, to jednak mają się one całkiem nieźle. Forum daje możliwość spotkania się osób zainteresowanych konkretnym tematem, a nie zbieraniny przypadkowych ludzi. W forach nie chodzi o umieszczanie „słit” fotek z wycieczek, urodzin, imprez, selfies i tym podobnych. Nikogo nie interesuje, że ktoś właśnie otworzył mleko lub je pizzę. Fora są wirtualną agorą dla wymiany opinii. Oczywiście, nie ma co ich gloryfikować, w końcu nie są wolne od dyskusji miałkich lub wszelakich trollów. Niemniej jednak dobra dyskusja potrafi zaangażować i tego właśnie może chcieć Zuckerberg. By na Facebooku znaleźli miejsce również ludzie, którzy wolą pogadać na konkretny temat, a nie wrzucać tylko zdjęcia i lajkować posty.

Groups to aplikacja, która może stać się również pewnego rodzaju powrotem do początków Facebooka – serwisu, do którego zapraszamy przyjaciół i z nimi rozmawiamy. Tworząc grupę dla wybranych osób, zasadniczo możemy robić to samo, co normalnie: dodawać wpisy, zdjęcia, linki, itp. Jednak dzięki większej kontroli nad prywatnością, możemy kontrolować, kto to zobaczy, i skupić się na konwersacji z wybranymi ludźmi, przyjaciółmi, rodziną. Czyli na tym, dla czego pierwotnie powstał Facebook, nim stał się miejscem do zapraszania każdego, lansowania się i promowania firm.

Czy rewitalizacja grup przez osobną aplikację powiedzie się? Trudno powiedzieć. Coraz mniej czasu mamy na fora dyskusyjne, coraz rzadziej korzystamy z bardziej rozbudowanych form komunikacji innych niż zdjęcie czy memy. W końcu grupy na Facebooku są nie od dziś. Być może wyprowadzenie ich do osobnej aplikacji i w ogóle spozycjonowanie ich pod kątem użytkowników urządzeń mobilnych tchnie w nie nowe życie. Cóż, jest to jakiś pomysł. Zobaczymy, jak będzie z jego realizacją. Oby nie zakończył swojego żywota, jak niektóre inne aplikacje od Facebooka.

Pobierz Facebook Groups: iOSAndroid

Zobacz także:

Facebook – wszystko, co chcielibyście wiedzieć

Co lubimy, a co nas drażni w Facebook Messengerze

Nowe OpenFM – bo GG to nie wszystko

Znacie GG Network? Bez wątpienia ta nazwa wydaje się wam znajoma. Nie bez powodu. Jeżeli korzystaliście lub do dziś korzystacie z komunikatora GG, to właśnie ta firma stoi za jego powstaniem. Jednak komunikator to nie wszystko i GG Network ma w swoim portfolio również inne produkcje, w tym internetowe radio.

Mowa tutaj o OpenFM, które jeszcze do niedawna było zintegrowane częściowo z aplikacją GG. Miało ono wprawdzie oddzielną aplikację mobilną, jednak nie była ona zbyt mocno promowana. Niedawno OpenFM przeszło spory lifting i stało się całkowicie nową aplikacją. Czy zmieniło się jednak na lepsze?

Nowe OpenFM to ukłon w stronę płaskiego, nowoczesnego wyglądu. Flat design, który obecnie triumfuje w systemach mobilnych, wymusił na twórcach aplikacji podobne podeście do interfejsu ich produktów. OpenFM dość długo pozostawało poza tym głównym nurtem, jednak ostatecznie dołączyło do mainstreamu z całkowicie nowym wyglądem.

Nowe OpenFM to jednak nie tylko płaski jak blat stołu design, ale również uproszczony do przysłowiowej budowy cepa interfejs. Właściwie aplikacja w tym momencie składa się z 3 istotnych komponentów: wyszukiwarki, listy predefiniowanych radiostacji oraz odtwarzacza muzyki. I to właściwie wszystko. Zero innych funkcji, może nie licząc możliwości dodawania danej radiostacji do ulubionych.

Skupienie się tylko na tych trzech elementach ma swoje zalety. Przede wszystkim upraszcza nawigację po aplikacji oraz sposób korzystania z jej funkcji. Wybranie radiostacji i jej uruchomienie to kwestia tylko dwóch kliknięć. Tak prosta ścieżka sprawia, że dużo przyjemniej korzysta się z zasobów OpenFM.

A tych nie brakuje. OpenFM to blisko 2 tysiące godzin muzyki posegregowanej w 100 tematycznych radiostacjach. Ta różnorodność sprawia, że niemal każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Na przykład fani Metalliki mają w 100% dedykowany temu zespołowi kanał do swojej dyspozycji – czy można chcieć czegoś więcej?

Kolejnym pozytywnym aspektem minimalizmu funkcyjnego jest koncentracja użytkownika na tym, co w radiu internetowym  najważniejsze, czyli na muzyce. Nie musi przekopywać się przez kolejne zakładki, funkcje, odnośniki – 3 sekundy i już słucha swojej ulubionej muzyki.

Oczywiście, można wskazać kilka wad OpenFM. Poza brakiem funkcji dla prawdziwych melomanów (jakość dźwięku, equalizer, itp) twórcy OpenFM chyba nieco zagalopowali się w minimalizmie. W nowej wersji radia nie ma żadnych funkcji społecznościowych. Nie da się podzielić słuchanym obecnie kawałkiem czy polecić go znajomym. Nie jest to może funkcja, bez której cała idea rozlatuje się jak domek z kart, jednak we współczesnej dobie cyfrowego ekshibicjonizmu pomijanie tego aspektu jest nader dziwne (choć może tak właśnie powinna wyglądać normalność?).

OpenFM można zarzucić jeszcze problem ze streamingiem. Choć wykorzystana technologia kompresji danych, tak aby oszczędzać transfer użytkowników, to dobry ruch i koło zamachowe popularności tego produktu, to jednak nie brakuje klasycznych „lagów”. Tnący się dźwięk, zwłaszcza przy odsłuchiwaniu ulubionego kawałka, może doprowadzić do furii. Jest więc nad czym popracować.

Pytanie, które należy zadać, brzmi: czy w dobie serwisów do streamowania muzyki pokroju Spotify lub Deezera, radia internetowe mają rację bytu? W końcu taki Spotify oferuje swobodny dostęp do bazy milionów utworów, tworzenia własnych playlist, generowania list publicznych czy wyświetlanie sugestii muzycznych na podstawie gustów użytkowników. Są to opcje, które dają melomanowi znacznie więcej możliwości, choć trzeba za nie zapłacić. Po drugiej stronie z kolei mamy OpenFM, gdzie to muzyczna redakcja decyduje, jakie kawałki pójdą w ramach danej listy.

Wbrew pozorom wcale nie jest i nie musi to być złe. Wiele osób nie potrzebuje zbierać i odkrywać muzykę. Wolą gotowy produkt, po który mogą sięgnąć bez straty czasu na przeszukiwanie tysięcy albumów. Jeżeli radio internetowe oferuje wystarczająco bogaty wybór gotowych paczek muzycznych, a dobrane w nich utwory przypadną do gustu słuchaczowi, to bez wątpienia na taką ofertę znajdą się chętni. I znajdują, bo OpenFM rośnie w siłę coraz szybciej.

Jak zwykle wszystko zależy od naszych gustów i przyzwyczajeń. Jedni wolą muzykę odkrywać, innym na to szkoda czasu. Co ważne, oba te podejścia mogą koegzystować.

Zobacz także:

Czy i jak bezpieczne jest GG? Wywiad z Dariuszem Sobolewskim z GG Network

Nowe trendy: twórz kreatywne wiadomości z Ultratext

Jak usunąć aplikacje z Facebooka na Androidzie

Łączenie aplikacji mobilnych z Facebookiem jest niezwykle powszechne i popularne. Dzięki niemu można chociażby przesłać zdjęcie, na przykład z Instagrama, bezpośrednio na swoją ścianę. Oznacza to jednak, że zezwalamy danej aplikacji czy programowi na określone działania na naszym koncie lub dzielimy się pewnymi informacjami. Co zrobić, kiedy już nie chcemy tego robić?

Często korzystamy z logowania za pomocą Facebooka lub łączymy naszą aplikację z kontem na tym serwisie głównie dla wygodny. Zdarza się jednak, że z czasem przestajemy z danej aplikacji korzystać. Ta jednak wciąż ma dostęp do naszego konta na Facebooku. Oto krótki poradnik, jak usunąć aplikacje z Facebooka na Androidzie.

1. Przejdź do ustawień konta na mobilnym Facebooku

Jeżeli chcesz sprawdzić, jakie aplikacje są połączone z twoim Facebookiem oraz usunąć wybrane z nich, najpierw musisz przejść do ustawień konta.

W prawym górnym rogu znajdziesz ikonkę w postaci trzech poziomych kresek. Kliknij ją. Przeniesie cię ona do panelu z różnymi funkcjami i narzędziami związanymi z twoim kontem na Facebooku.

2. Znajdź ustawienia konta

W nowym widoku znajdziesz szereg różnych narzędzi, które oferuje ci mobilna aplikacja Facebooka. Nas interesują przede wszystkim ustawienia. Przewiń widok ekranu niemal do samego dołu i znajdź odnośnik Ustawienia konta. Kliknij go.

3. Znajdź ustawienia aplikacji

W zakładce Ustawienia konta znajdziesz wszystkie te narzędzia personalizacji własnego konta na Facebooku, które oferuje wersja online serwisu. Kliknij pozycję Aplikacje.

4. Znajdź wykaz aplikacji

Po przejściu do widoku ustawień aplikacji wyświetli ci się szereg narzędzi do zarządzania nimi. Z tego miejsca można chociażby włączyć lub wyłączyć możliwość interakcji aplikacji z naszym kontem na Facebooku.

Dla nas ważniejsza jest w tym momencie zakładka Zalogowano przy użyciu Facebooka. To ona odeśle nas do wykazu wszystkich aplikacji, które mają dostęp do naszego konta. Wejdź w nią.

5. Wybierz daną aplikację do usunięcia

Widok ten pokazuje wszystkie aplikacje, które łączą się z naszym kontem. Facebook na Androida dzieli je na te, które udostępniają treści publicznie, naszym znajomym i tylko nam. Dodatkowo można znaleźć daną aplikację za pomocą wyszukiwarki.

Jeżeli chcesz usunąć którąś z aplikacji, po prostu kliknij jej nazwę.

Facebook wyświetli szczegółowe dane dotyczące danego programu, na przykład listę uprawnień. Jeżeli przesuniesz widok ekranu na sam dół, znajdziesz przycisk Usuń aplikację. Wybierz tę opcję.

6. Usuń aplikację

Facebook przeniesie cię do nowego okna, w którym znajdziesz informację, czym skutkuje usunięcie aplikacji. W tym momencie jeszcze można się wycofać z całego procesu.

Jeżeli jednak jesteś pewien, że dana aplikacja musi zniknąć z twojego konta, to warto zaznaczyć specjalny kwadrat przy komunikacie usunięcia całej aktywności związanej z programem. Następnie kliknij przycisk Usuń i na zawsze pożegnaj wybraną aplikację.

W ten sposób aplikacja, której wcześniej daliśmy dostęp do naszego konta na Facebooku, traci z nim połączenie. Nie oznacza to jednak, że wcześniej udostępnione przez nas informacje zostaną skasowane. W tym celu należy skontaktować się z twórcami samej aplikacji.

Zobacz także:

Jak zatrzymać autoodtwarzanie filmów na stronie Facebooka

Jak usunąć aplikacje z Facebooka

Top 5 darmowych aplikacji na Androida do śledzenia Ekstraklasy

Liga ruszyła! Oznacza to nowy sezon dla fanów piłki nożnej, podczas którego będą mogli emocjonować się meczami swoich ulubionych drużyn. Oczywiście najwygodniej jest oglądać mecz w miękkim fotelu przed dużym telewizorem lub z przyjaciółmi w ulubionym pubie. O kibicowaniu z trybun nawet nie wspomnę. Ale nie zawsze jest czas i możliwość poświęcenia czasu na obserwowanie zmagań swojej drużyny. Co więc zrobić, aby zawsze być na bieżąco, nawet gdy nie można obejrzeć meczu?

Z pomocą przychodzą smartfony i tablety. A właściwie aplikacje działające na tych urządzeniach. Dzięki nim można trzymać rękę na pulsie i mieć pod kontrolą to, co dzieje się w Ekstraklasie (i nie tylko tam). Oto top 5 darmowych aplikacji na Androida, dzięki którym zawsze będziecie na bieżąco z piłkarskimi rozgrywkami w polskiej lidze.

Sport WP.PL

Ta aplikacja to istne centrum informacji sportowych. Za jej pomocą możecie sprawdzić rezultaty spotkań koszykówki, siatkówki, wyścigów Formuły 1 i nie tylko. Oczywiście nie zabrakło polskiej ligi, a dla naszej Ekstraklasy Sport WP.PL ma przeznaczony cały dział. Aplikacja pokaże ostatnie wyniki, statystyki, tabele. Dzięki niej sprawdzimy terminarz spotkań oraz piłkarskie newsy.

Piłka nożna Wyniki na żywo

Ta aplikacja ucieszy przede wszystkim fanów piłki nożnej. Znajdą oni w niej informacje i wyniki meczów z niemal każdej ligi, nie tylko krajowej. Oczywiście nie zabrakło miejsca dla Ekstraklasy. Aplikacja pokaże nam wynik, skład, statystyki oraz materiały wideo z danych spotkań.

Ekstraklasa.net LIVE!

Nazwa tej aplikacji mówi sama za siebie. Skupia się ona przede wszystkim na prezentowaniu informacji dotyczących polskiej ligi. Nie brakuje jednak również newsów z innych krajów. Aplikacja wyświetla w kompleksowy sposób najważniejsze informacje dotyczące danego spotkania – od wyników i statystyk, po skład, a nawet nazwisko sędziego. Dodatkowo można prześledzić tekstową relację z danego meczu.

LiveSports.pl – wyniki na żywo

Ta aplikacja to istne kompendium sportowych wieści. Oprócz piłki do dyspozycji użytkowników oddano działy z innymi dyscyplinami sportowymi, jak chociażby z koszykówką, tenisem czy hokejem. LiveSports.pl – wyniki na żywo nie tylko wyświetla statystyki danych spotkań, ale również oferuje relacje na żywo oraz śledzenie meczu za pośrednictwem powiadomień. Aplikacja odznacza się dopracowanym wyglądem i intuicyjnym interfejsem. LiveSports.pl – wyniki na żywo pokazuje również informacje dotyczące Ekstraklasy, ale gubią się one nieco w natłoku innych newsów.

CANAL+ SPORT

CANAL+ SPORT to darmowa aplikacja stworzona przez ten kanał telewizyjny. Za jej pomocą również można śledzić polską Ekstraklasę, jak również Primera Division czy Premier League. Aplikacja wyświetla wyniki, tabele, terminarz oraz materiały wideo. Można również sprawdzić, o której i w jaki dzień można obejrzeć dany mecz na jednym z kanałów Canal+.

To oczywiście nie wszystkie aplikacje sportowe, które oferuje Google Play. Jest ich w sklepie całe zatrzęsienie. Jednak fani piłki nożnej w polskim, i nie tylko, wydaniu na pewno znajdą coś dla siebie na powyższej liście.

Korzystasz z innej aplikacji? Napisz nam w komentarzu, z jakiej.

Oryginalne zdjęcie: Stadion Narodowy w Warszawie

Zobacz także:

Listonic kontra Lista Zakupów – porównanie darmowych aplikacji na Androida

Kto z nas nie robi zakupów? Chyba nie znajdzie się na sali taka osoba. Czy to w małych sklepikach, czy w dużych supermarketach – ruszanie na zakupy bez listy kończy się najczęściej kupowaniem zbędnych produktów. Dawniej spis najpotrzebniejszych rzeczy robiło się na kartce papieru i żmudnie wykreślało się kolejne pozycje. Ale mamy XXI wiek, a w kieszeniach nasze smartfony. Potrzeba nam jeszcze tylko aplikacji.

A tych do robienia list zakupów na Androida nie brakuje. Google Play wręcz jest zalane różnego rodzaju programami służącymi do tego celu. Tylko, który z nich wybrać? Jest to niełatwe pytanie. Postanowiliśmy porównać 2 aplikacje na Androida, które cieszą się dobrymi opiniami użytkowników i sprawdzić, która jest lepsza. Oto w boju o Wasze zainteresowanie: Listonic i Lista Zakupów od Fivefly.

Tworzenie list zakupów

Podstawowym zadaniem aplikacji tego typu jest tworzenie list. I oczywiście każda z nich to robi, choć w nieco odmienny sposób.

Tworzenie list w przypadku Listonic jest bardzo proste. Najpierw nazywamy daną listę, a następnie wpisujemy każdy produkt, który chcemy kupić. Aplikacja podpowiada nam na podstawie pierwszych liter, o jaki produkt może nam chodzić. Dodatkowo na liście pojawiają się ikonki przypisujące kategorie do danych produktów. Można również samemu wybrać daną kategorię ręcznie.

Dodatkowym atutem Listonic jest możliwość sortowania produktów na liście oraz tworzenia notatek. Po za tym aplikacja pozwala na określanie cen danego produktu oraz jego ilości. Listonic wspiera również głosowe dyktowanie listy oraz posiada skaner kodów kreskowych. Jeżeli chodzi o głosowe listy, to aplikacja wykorzystuje do tego technologię Google, więc możemy podyktować jeden produkt na raz, a następnie go wybrać ręcznie z listy podpowiedzi.

Lista Zakupów od Fivefly również posiada szereg rozbudowanych funkcji do robienia list. W aplikacji tej także możemy tworzyć własne listy i wypełniać je produktami. Lista Zakupów wspiera szybkie wybieranie, tworzenie i przypisywanie kategorii, określanie cen i liczby produktów.

W odróżnieniu od Listonic aplikacja ta nie wspiera jednak rozpoznawania mowy. Choć posiada opcję skaneru, to nie jest on wbudowany w samą aplikację. Dodatkowo wiele procesów, jak przypisywanie kategorii, nie jest automatyczne.

Jeżeli więc chodzi o tworzenie list, to w tej kategorii Listonic wydaje się być lepszym rozwiązaniem.

Dodatkowe funkcje

Obecnie aplikacje do tworzenia list zakupów nie skupiają się już tylko na prostym dyktowaniu produktów i ich „odhaczaniu”. Coraz częściej próbują oferować dodatkowe usługi.

Listonic na ten przykład posiada specjalny dział inspiracji kulinarnych, w którym można znaleźć przepis na interesujące danie, a następnie automatycznie zamienić go na listę zakupów. Dodatkowo aplikacja wprowadziła specjalny poradnik z ciekawostkami dotyczącymi produktów z naszej listy zakupów. Na przykład dowiemy się z niego, że piwo będzie nadawać się do picia nawet po katastrofie nuklearnej. Listonic stworzył również opcję kont dla swoich użytkowników, za pośrednictwem których m.in. można podzielić się listą zakupów z wybraną osobą.

Pod tym względem Lista Zakupów od Fivefly wydaje się nieco uboższa. Aplikacja oferuje synchronizację list między użytkownikami, która działa na podstawie zarejestrowanych ID urządzeń. Dzięki temu nie trzeba zakładać nigdzie konta, ale z drugiej strony funkcja ta nie wydaje się do końca intuicyjna.

Poza tym aplikacja oferuje listę produktów, z której można wybierać te, które chce się kupić i stworzyć na ich podstawię listę. Lista Zakupów od Fivefly umożliwia także tworzenie kopii zapasowej list oraz gromadzenie kodów kreskowych. W przypadku tej ostatniej funkcji problemem jest jednak brak wbudowanego skanera w aplikacji.

W zestawieniu dodatkowych funkcji Listonic ma przewagę nad konkurentem. Warto jednak pamiętać, że skupienie się tylko na tworzeniu list wcale nie musi być złe. Nie każdy chce dziesiątków dodatków, które w codziennym użytkowaniu mogą okazać się zbędne.

Wygląd, interfejs i działanie

Pod tym względem Listonic bezspornie wysuwa się na prowadzenie. Zielono-biała szata graficzna, przejrzysty interfejs oparty na gestach i wysuwanych kartach menu – wszystko to ułatwia korzystanie z aplikacji. Nie zabrakło również cieszących oko animacji.

Nieco gorzej jest z płynnością i szybkością działania. Wszystko oczywiście zależy od urządzenia, z którego korzystamy. Jednak animacje i duża ilość dodatkowych funkcji bez wątpienia nieco spowalniają działanie tej aplikacji. Trzeba jednak przyznać, że Listonic działa całkiem znośnie.

Z kolei Lista Zakupów od Fivefly pod tym względem wypada lepiej. Aplikacja działa całkiem szybko. Dużo gorzej jest w warstwie wizualnej. Ciemna kolorystyka, dość przestarzałe graficznie przyciski nawigacyjne i ikony. Do pięknych tej aplikacji zaliczyć nie można.

Jeżeli więc zależy wam na doznaniach estetycznych, to Lista Zakupów od Fivefly raczej wam ich nie zapewni.

Podsumowanie Listonic vs. Lista Zakupów

Generalnie można napisać, że obie te aplikacje spełniają swoje zadanie. I jedna i druga posiadają rozbudowane i nieźle zaprojektowane moduły tworzenia list. Listonic jest tylko nieco bardziej zautomatyzowany.

Pod względem liczby dodatkowych funkcji Listonic wypada lepiej. Inspiracje kuchenne, ciekawostki kulinarne, tworzenie notatek, itp. Z drugiej strony są to funkcje, które niekonieczne są potrzebne w aplikacji do tworzenia list i jeżeli ktoś woli produkt skupiający się tylko na tym, to Lista Zakupów będzie wystarczająca.

Graficzne dopracowanie to mocna strona Listonic. Pod tym względem Lista Zakupów wypada blado.

Podsumowując: Listonic prezentuje się jako narzędzie dużo bardziej dopracowane, z większą liczbą funkcji, intuicyjne i użyteczne. Lista Zakupów od Fivefly w tym zestawieniu wypada gorzej.

Oczywiście, to nie wszystkie aplikacje do robienia list zakupów, jakie można znaleźć w Google Play. Są ich setki i trudno wybrać rzeczywiście najlepszy produkt.

Jeżeli więc znacie aplikację, która według was jest lepsza niż wyżej opisane, podzielcie się nią w komentarzach.

Zobacz także:

Gazeta Wyborcza na Androida została odświeżona!

Jeżeli czytacie Gazetę Wyborczą, to ta wiadomość na pewno Was ucieszy. Aplikacja mobilna Gazety Wyborczej na Androida dostała właśnie potężna aktualizację, która zupełnie ją odmieniła. To, czym od prawie pół roku mogą cieszyć się użytkownicy iOS-a, nareszcie trafiło również na system mobilny od Google’a.

Nowa wersja aplikacji Gazeta Wyborcza na Android o numerze 2.3.0 wprowadza szereg nowych funkcji. Wśród nich znajdziecie:

  • tryb offline,
  • dwa tryby działania aplikacji,
  • dostęp do wydań lokalnych,
  • funkcje dzielenia się treściami,
  • schowek,
  • zupełnie nowy wygląd.

Użytkownicy Gazety Wyborczej bez wątpienia ucieszą się z trybu offline i dwóch modułów wyświetlania treści. W trybie Z Gazety znajdziecie treści prosto z papierowego wydania dziennika, jak również wydania lokalne czy dostęp do tygodników. Jednak za darmo da się wyświetlić tylko niektóre artykuły, za resztę należy zapłacić. W trybie Z ostatniej chwili wyświetlane są newsy ze strony internetowej. Również nowy wygląd aplikacji prezentuje się dobrze i schludnie, umilając korzystanie z niej.

Gazeta Wyborcza do tej pory dostępna była na tablety z Androidem, nowa wersja pozwala na korzystanie z niej również na smartfonach.

Aktualizacja aplikacji to dobry ruch ze strony Wyborczej, gdyż wprowadza ona unifikację wersji mobilnych na różne systemy. Dobrze, że Gazeta Wyborcza w końcu doczekała się nowej wersji, choć trzeba było na nią nieco poczekać.

Zobacz także:

Jakiego menadżera haseł wybrać? Porównanie Lastpass, 1Password oraz Dashlane

Korzystamy przynajmniej z kilkunastu serwisów internetowych, każdy z nich wymaga loginu i hasła. Używając tego samego łatwo stać się ofiarą wycieku haseł i innych ataków. W celu zwiększenia naszego bezpieczeństwa warto stosować złożone jednorazowe hasła i zmieniać je regularne. Trudno jest je jednak spamiętać, ale od czego są programy do zarządzania hasłami? Tylko, który z nich wybrać? W obecnych warunkach korzystanie z menadżera haseł jest niemal niezbędne. Oprogramowanie to generuje skomplikowane hasła i przechowuje je bezpiecznie. Zamiast dziesiątek haseł musimy pamiętać tylko o jednym. Ryzyko zapomnienia jest więc zmniejszone. A pozostałe hasła są bezpieczne, nie musimy się martwić w razie wycieku haseł na jednym serwisie o bezpieczeństwo naszych danych w innych.

Pozostaje pytanie, który program wybrać. Postanowiliśmy porównać 3 najpopularniejsze: Lastpass, 1Password oraz Dashlane. Czy któryś z nich przypadnie Wam do gustu? Przekonajcie się!

LastPass

LastPass

Baza danych i szyfrowanie

W LastPass wszystkie dane są szyfrowane lokalnie przy wykorzystaniu AES-256 i tylko tak można je odblokować. Nasz klucz pozostaje na urządzeniu i nigdzie nie jest udostępniany.

Jedynym minusem jest fakt, że klasyczna wersja LastPass wymaga połączenia z internetem, a nasze zaszyfrowane dane przechowywane są na serwerach LastPass. Można jednak skorzystać z dedykowanej aplikacji niewymagającej dostępu do internetu o nazwie LastPass Pocket.

Plusem LastPass jest obsługa wielostopniowego uwierzytelniania. To praktyczne rozwiązanie zwiększające bezpieczeństwo.

Integracja z przeglądarką

LastPass jest kompatybilny z Firefox, Chrome, Safari, Opera, Maxthon, Internet Explorer, Firefox Mobile oraz Dolphin Browser.

LastPass

Platformy

Windows, Mac, Linux, iPhone, iPad, Android, Blackberry, Windows Phone, Windows Mobile, Symbian oraz Firefox OS. Posiada też dedykowaną stronę internetową.

Zapobieganie zagrożeniom

LastPass oferuje ochronę przez phisingiem. Menadżer haseł ostrzega nas przed wypełnianiem formularzy na zainfekowanych stronach internetowych. Aplikacja umożliwia też analizowanie haseł co do ich słabości. LastPass wysyła też powiadomienia odnośnie nowych zabezpieczeń na stronach.

Pobierz LastPass dla Windows

Pobierz LastPass dla Mac

1Password

1Password

Baza danych i szyfrowanie

1Password korzysta również z szyfrowania przy wykorzystaniu standardu AES-256. Rozszyfrowywanie ich odbywa się lokalnie, nawet jeśli decydujemy się na synchronizacje danych z innymi urządzeniami. Odszyfrowane dane nigdy nie są zapisywane na dysku.

W 1Password korzystanie z chmury nie jest obowiązkowe. Aplikacja pozwala na synchronizację danych pomiędzy urządzeniami za pośrednictwem iClodu lub Dropbox, a także lokalnie przy wykorzystaniu Wi-Fi. To ostatnie rozwiązanie jest idealne dla tych, którzy cenią sobie większe bezpieczeństwo.

Integracja z przeglądarką

1Password jest kompatybilny z Safari, Chrome, Firefox oraz Opera. Rozszerzenia podpowiadają siłę haseł i wspierają auto-uzupełnianie formularzy.

1Password

Platformy

Mac, Windows, iPhone, iPad, Android, Windows Phone

Zapobieganie zagrożeniom

Funkcja Watchtower w 1Password identyfikuje strony narażone na cyber-ataki i ostrzega o nich. Aplikacja informuje o zmianach w zabezpieczeniach i konieczności aktualizacji hasła. 1Password informuje też o sile hasła, duplikatach oraz terminie ważności.

Pobierz 1Password dla Windows

Pobierz 1Password dla Mac

Dashlane

dashlane

Baza danych i szyfrowanie

Podobnie jak LastPass i 1Password, także Dashlane wykorzystuje AES-256 do szyfrowania bazy danych. Klucz ten pochodzi od hasła głównego. Nasze dane mogą być przechowywane na urządzeniu lub na serwerach Dashlane.

Dashlane daje możliwość trzymania danych lokalnie na jednym urządzeniu lub synchronizowania ich poprzez zabezpieczone serwery Dashlane. Dane te są za każdym razem pobierane z serwerów i odszyfrowywane przy każdym użyciu.

Aplikacja posiada wiele opcji uwierzytelniania użytkownika, aby zwiększyć bezpieczeństwo hasła głównego.

Integracja z przeglądarką

Dashlane jest kompatybilny z Firefox, Safari, Chrome oraz Internet Explorer. Aplikacja pozwala na import haseł z Firefoxa.

Dashlane

Platformy

Mac OS X, Windows XP, Vista, 7, 8 Android, iPhone oraz przez stronę internetową.

Zapobieganie zagrożeniom

Dashlane wyświetla komunikaty o zagrożeniach i zmianach w zabezpieczeniach. Aplikacja podpowiada też odnośnie mocy haseł i ich duplikatach.

Pobierz Dashlane dla Windows

Pobierz Dashlane dla Mac

Liczą się detale

Porównywane aplikacje do zarządzania hasłami są pod wieloma względami do siebie podobne. Wszystkie trzy posiadają ten sam standard bezpieczeństwa AES-256 i pozwalają na przechowywanie swoich danych lokalnie, bez przekazywania ich przez internet. To dodatkowe funkcje w każdym oprogramowaniu mogą zadecydować o tym, które rozwiązanie wybierzemy.

W przypadku Dashlane są to aplikacje mobilne, które oferują praktycznie pełną funkcjonalność, jak w wersji na komputerze jeśli chodzi o auto-uzupełnianie, szukanie haseł itd. W Androidzie jest też dedykowana klawiatura, a w iOS aplikacja oferuje pełną przeglądarkę internetową.

Natomiast LastPass wyróżnia się różnorodnością wspieranych platform. Aplikacja dostępna jest także na Linuksa, smartfony z BlackBerry, Windows Mobile, Symbian, a nawet Firefox OS. LastPass jest więc idealny, jeśli używamy tych platform. Aplikacja jednak może zniechęcić przeciwników chmury, ponieważ nasze zaszyfrowane hasła są przechowywane na domyślnych serwerach LastPass.

1Password to przede wszystkim łatwość obsługi oraz elegancki design. 1Passowrd wydaje się najlepszym menadżerem haseł dla mniej zaawansowanych użytkowników, a jednocześnie oferuje wiele możliwości. Zaawansowani użytkownicy docenią opcję synchronizacji urządzeń po Wi-Fi zamiast przechowywania danych w chmurze.

Wciąż zastanawiacie się czy warto zainstalować menadżera haseł? Odpowiadamy, dlaczego warto to zrobić!

Najlepsze aplikacje do czytania komiksów na tablecie i komputerze

Czytanie komiksów w formacie PDF jest bardzo powszechne. Ale można robić to znacznie wygodniej dzięki odpowiednim aplikacjom dla iPada, Androida oraz systemu Windows.

Coraz łatwiej można czytać komiksy w wersji cyfrowej. Najwięksi wydawcy oferują swoje komiksy już nie tylko w wersji papierowej, ale też cyfrowej, w atrakcyjnych cenach, a czasem nawet za darmo. Do tego celu należy skorzystać z wygodnej aplikacji na komputer, tablet lub smartfon. Dzięki temu zrobimy swoją własną cyfrową biblioteczkę.

Prezentujemy najlepsze aplikacje do czytania komiksów w wersji cyfrowej. Te programy wspierają wiele formatów i najpopularniejsze wydawnictwa. Dzięki nim w parę sekund przeniesiecie się w rysunkowy świat!

Manga Rock

Jeśli jesteście zwolennikami japońskich komiksów, to warto zwrócić uwagę na tą aplikację dla iOS i Androida. Znajdziecie w niej kolekcję 50 tysięcy komiksów w 7 językach. Manga Rock jest prosta w użyciu: wystarczy wyszukać mangę, która was interesuje, pobrać ją i zacząć czytać. Nie trzeba ładować plików, wszystko jest w aplikacji.

Manga Rock cechuje się nie tylko bogatą biblioteką, ale też narzędziami jakie wymagamy od e-czytnika. Jest tryb powiększenia, regulacja jasności oraz ustawienie kierunku czytania. Możemy więc wybrać tradycyjny japoński sposób lub doskonale nam znany zachodni.

Pobierz Manga Rock dla Android

Pobierz Manga Rock dla iOS

ComicFlow

Jeśli macie już pobrane komiksy w popularnych formatach CBR, CBZ, czy PDF, to przyda Wam się dobra aplikacja do ich przeglądania. W przypadku iOS dobrym pomysłem jest Comic Flow, aplikacja z prostym interfejsem i wieloma możliwościami. Pozwala na import 1500 komiksów na iPada lub iPhone’a.

Komiksami w Comic Flow można zarządzać poprzez iTunes lub Wi-Fi.

Pobierz ComicFlow dla iOS

Perfect Viewer

W przypadku Androida najlepszym rozwiązaniem dostępnym w Google Play jest Perfect Viewer. Tak jak sama nazwa wskazuje, aplikacja jest niemal idealna. Zawiera wiele opcji wyświetlania i wspiera wiele formatów, od PDF i JPG po GIF, CBR CBZ i wiele innych. W aplikacji możemy też tworzyć foldery, dzięki którym nawet dużą kolekcję komiksów zawsze mamy pod kontrolą.

Pobierz Perfect Viewer dla Android

Marvel Comics

Spider-Man, Kapitan Ameryka, X-Men i wiele innych serii komiksów pod jednym dachem, a właściwie w jednej aplikacji. To oferuje oficjalna aplikacja Marvela: wydawcy najpopularniejszych komiksów świata. To wirtualny kiosk z komiksami o superbohaterach.

Aplikacja Marvel Comics posiada wiele zalet. Możemy tworzyć listę życzeń, otrzymywać powiadomienia o nowych komiksach, jest też system ocen, który pozwoli nam dowiedzieć się, czy warto kupić dany komiks.

Pobierz Marvel Comics dla Android

Pobierz Marvel Comics dla iOS

DC Comics

Największym rywalem Marvela jest Detective Comics, w skrócie DC, który również ma swoją aplikację na iOS i Androida. Znajdziecie w niej zbiór komiksów z całej, ponad 75-letniej historii wydawnictwa. Podobnie, jak w konkurencyjnej aplikacji, także tutaj mamy różne opcje płatności oraz dostęp do recenzji każdego z komiksów.

Pobierz DC Comics dla Android

Pobierz DC Comics dla iOS

YACReader

Jeśli jednak mamy czytać na komputerze, to dobrym pomysłem jest skorzystanie z YACReader. Aplikacja pozwala zachować porządek w naszej kolekcji, chociażby dzięki trybowi widoku Cover Flow. Dzięki temu szybko odnajdziemy nasz ulubiony komiks. Czytanie ułatwia natomiast dobry tryb pełnoekranowy.

Pobierz YACReader dla Windows

Comic Rack

Comic Rack jest klasycznym czytnikiem komiksów, dostępnym nie tylko na komputerze, ale też w wersji na Androida i iOS. Posiada wiele opcji oraz wsparcie dla wielu formatów. Dużym atutem jest podwójny widok strony.

Jeśli zainstalujemy Comic Rack na telefonie, tablecie i komputerze możemy synchronizować komiksy pomiędzy nimi. To idealne rozwiązanie jeśli lubimy czytać w podróży.

Pobierz Comic Rack dla Windows

Pobierz Comic Rack dla Android

Pobierz Comic Rack dla iOS

Wygodniej niż na papierze

Wraz z wzrostem popularności tabletów czytanie komiksów na urządzeniach elektronicznych stało się wygodne, nie ważne czy to w formie plików PDF, czy też dedykowanych aplikacji. Ma to też swoje zalety względem wersji papierowych: oszczędność miejsca, łatwa organizacja oraz dostęp do wydań, których w Polsce łatwo nie znajdziemy. W naszej torbie możemy pomieścić setki komiksów.

Kochasz komiksy? To zapewne uwielbiasz też Batmana. Poznaj najlepsze gry i aplikacje o człowieku-nietoperzu.

Mistrzostwa Świata 2014: piłkarskie aplikacje do śledzenia wyników, statystyk i informacji

Prawdziwy fan piłki nożnej nie tylko ogląda mecz w telewizji, ale o swojej ulubionej drużynie musi wiedzieć wszystko. Jeśli jesteś prawdziwym fanem futbolu i chcesz być ekspertem Mundialu 2014, to przygotowaliśmy dla Ciebie zestawienie najlepszych aplikacji do śledzenia Piłkarskich Mistrzostw Świata 2014.

Z pewnością Mundial nie będzie tylko telewizyjnym wydarzeniem. Dzięki wielu różnym urządzeniom w naszym domu mamy możliwość cieszyć się mistrzostwami na smartfonie, tablecie, komputerze i telewizorze. Na urządzeniach mobilnych można śledzić statystyki, przeglądać wiadomości dotyczące wszystkich zespołów i być na bieżąco z sytuacją w każdej z grup.

Czas przejrzeć najlepsze aplikacje i serwisy internetowe, które należy obserwować podczas FIFA World Cup 2014.

Kalendarz dzięki któremu nie przegapisz żadnego meczu

Jeśli jesteś maniakiem piłki to zapewne o Mistrzostwach Świata wiesz wszystko, a cały terminarz znasz już na pamięć. Warto mieć jednak kalendarz tej wielkiej imprezy zawsze pod ręką, zwłaszcza gdy jest w wygodnej wirtualnej formie.

Najlepszym rozwiązaniem jest Pocket World Cup Schedule, to strona internetowa dostosowana do smartfonów zawierająca cały harmonogram Mundialu w Brazylii. Ten Kalendarz Mistrzostw Świata jest szczególnie wygodny ze względu na to, że nie musimy nic instalować.

Pocket World Cup Schedule

Pocket World Cup Schedule dostępny jest poprzez stronę internetową

Wyniki w czasie rzeczywistym

Zapewne nie każdemu z nas uda zobaczyć się wszystkie mecze mundialu na żywo. Spotkania będą odbywały się wieczorami i nocą, ale w tym czasie możemy robić coś innego niż tylko siedzieć przed telewizorem. Na szczęście, w sklepach znajdziemy wiele aplikacji pozwalających na wyświetlanie wyników także w czasie rzeczywistym.

Przez cały rok z powodzeniem można korzystać z LiveScore, aplikacji dla Androida, iPhone’a, iPada a także poprzez stronę internetową. Daje nam ona wgląd nie tylko w spotkania Mistrzostw Świata, ale też Serie A, Premier League, Primiera Division i innych lig.

LiveScore wyświetla skład drużyny w trakcie gry, gole, czas trwania, zmiany, kartki i inne informacje. Obejmuje także dodatkowe statystyki na żywo i posiada tak przydatne funkcje jak kalendarz, czy wgląd w tabele poszczególnych grup.

LiveScore

LiveScore wyświetli wyniki mundialu na Żywo

Jest też kilka aplikacji stworzonych z myślą tylko i wyłącznie o piłkarskim mundialu. Wśród nich najlepszym rozwiązaniem jest Sofa Score World Cup 2014 Live dostępna na Android, iPhone oraz iPad.

Sofa Score również pozwala śledzić wyniki w czasie rzeczywistym i zawiera inne ważne informacje na temat turnieju.

Sofa Score

Sofa Score dla iPhone z lewej po prawo wersja dla Android

Wiadomości na temat drużyn i mundialu

Kalendarz i wyniki w czasie rzeczywistym to z pewnością za mało. Warto śledzić też wszystkie informacje na temat występujących reprezentacji, piłkarzy i samego turnieju. Do tego celu w App Store i Google Play znajdziemy dedykowane aplikacje.

Wśród nich jest oficjalna aplikacja międzynarodowej federacji piłkarskiej FIFA dostępna zarówno na system Android, jak i iPada oraz iPhone’a. Oprócz podstawowych informacji na temat Mundialu znajdziemy tam wykresy, tabele grup, a w dziale aktualności ciekawe artykuły i filmiki. Aplikacja pozwala na zdobycie wielu przydatnych informacji na temat drużyn narodowych występujących w obecnych finałach piłkarskich mistrzostw świata.

FIFAFIFA dla iPhone’a oraz Androida

World Cup 2014 Brazil to kolejna aplikacja na Androida, która podobnie jak aplikacja FIFA udostępnia najświeższe informacje o mistrzostwach, a także zdjęcia i filmiki. W sekcji historycznej znajdziemy wiele danych archiwalnych. Ponadto możemy modyfikować, to co chcemy zobaczyć na ekranie.

Również na Androida znaleźliśmy ciekawą aplikację jaką jest LiveSoccer World Football Cup zawierającą aktualności i zdjęcia  z serwisu FIFA, ale pokazane w bardziej przystępny sposób. Co więcej, pozwala otrzymywać powiadomienia o wybranym kraju.

LiveSoccer World Football Cup

Aplikacja LiveSoccer World Football Cup dla Android

Szczegółowe statystyki

Prawdziwy fani piłki nożnej nie będzie raczej zadowolony z mętnej analizy Jacka Gmocha i Jerzego Engela w studiu TVP. Jeśli interesują nas naprawdę profesjonalne statystyki, to skorzystajmy z dedykowanych aplikacji. W celu odnalezienia takowych zapytaliśmy włoskiego eksperta Daniele Manusia, redaktora VICE, o polecenie nam kilku stron i aplikacji.

Aby poczuć się jak prawdziwy trener piłkarski możemy skorzystać z FourFourTwo Football Stats Zone dostępnego z poziomu strony internetowej lub aplikacji na iPhone i iPada. Aplikacja udostępnia dane w czasie rzeczywistym na temat bieżących rozgrywek i pozwala na szczegółową analizę spotkania oraz poszczególnych zawodników.

Stats Zone

Aplikacja  FourFourTwo Football Stats Zone dla iOS

Inne aplikacje służące do analizy statystyk to WhoScored oraz Squawka. Ta pierwsza dostępna jest wyłącznie jako serwis internetowy, natomiast druga ma już swoją wersję na iPhone i iPada, a wkrótce ma pojawić się także wersja dla Androida.

SquawkaPorównanie piłkarzy na Squawka

Pełen zestaw na Mundial

Udało nam się stworzyć pokaźny zestaw będący swoistym niezbędnikiem dla prawdziwych fanów futbolu chcących śledzić Puchar Świata w Piłce Nożnej z poziomu tabletu lub smartfona. Wiele z nich można wykorzystać w momencie, gdy nie możemy być przed ekranem telewizora, ale część z nich jest przydatna także w trackie oglądania Mundialu. Korzystając z nich nie umknie Wam żaden szczegół tego wielkiego piłkarskiego święta.

Z której aplikacji będziecie korzystać w trakcie Mistrzostw Świata w Brazylii?


WhatsApp zostawia konkurencję w tyle jeżeli chodzi o liczbę użytkowników

WhatsApp, Telegram, LINE, BBM… na rynku istnieje wiele mobilnych komunikatorów, nieustannie walczących o zainteresowanie klientów. Od czasu do czasu twórcy tych aplikacji chwalą się liczbą swoich użytkowników. Nie zawsze jednak te dane wskazują na rzeczywistą liczbę osób korzystających z usługi. Jak to jest z tym liczbami?

Wczoraj WhatsApp pochwalił się, że ma już blisko 500 milionów użytkowników. Jednak ludzie często pobierają i testują nowe aplikacje, jednak potem z nich nie korzystają. Zwłaszcza, jeżeli pojawia się nowa, atrakcyjniejsza oferta, która zyskuje ich zainteresowanie. Konto zostaje, ale aktywność użytkownika wygasa. Dlatego warto spoglądać właśnie na liczbę aktywnych użytkowników.

WhatsAppWhatsApp twierdzi, że ma ich 465 milionów. Jest to naprawdę ogromna liczba, zwłaszcza, jeżeli przyrównamy ją do konkurencji. Dla przykładu, LINE podaje, że ma już 300 milionów użytkowników, ale według Wall Street Journal aktywnych w tej usłudze jest około 175 milionów. Podobnie Viber. W maju 2013 miał on 200 milionów użytkowników, z czego ledwie połowa była rzeczywiście aktywna.

Dlatego właśnie warto wprowadzać rozróżnienie między liczbą użytkowników, a liczbą aktywnych użytkowników. I właśnie w kontekście tej drugiej grupy, WhatsApp wychodzi widocznie na prowadzenie. 465 milionów aktywnych użytkowników na 500 milionów zarejestrowanych kont to bardzo dobry wynik, zwłaszcza, że u konkurencji ten stosunek jest znacznie niższy. Śmiało więc można powiedzieć, że WhatsApp wysunął się na czoło tego wyścigu o klienta i radzi sobie coraz lepiej, gdy tymczasem jego konkurencja ma problemy z utrzymaniem aktywnych użytkowników przy swojej usłudze.

Źródło: WSJRecode

Zobacz także: