FIFA 15 – absurdalny, ale i zabawny błąd uniemożliwia grę na pecetach

Seria FIFA znana jest z naprawdę zabawnych błędów, głównie jeśli chodzi o animacje piłkarzy. W tej materii gra od EA Sports naprawdę nie ma sobie równych. Nie inaczej jest z FIFA 15 – najnowszej części gry. Gracze korzystający z pecetów narzekają na wiele błędów, a jeden z nich okazał się być wyjątkowo kuriozalny, dlatego zaprezentować go szerszej publice.

Polega on na tym, że po rozpoczęciu gry cała drużyna przeciwnika, łącznie z bramkarzem, rusza w biegu na sam środek boiska. Oto jak to wygląda w praktyce:

Wygląda to dosyć zabawnie, chociaż na pewno nie prezentuje to jakości, jakiej oczekiwaliby gracze od FIFA 15. Co ciekawe jeszcze przed dzisiejszą oficjalną premierą gry w Europie EA Sports wydała patch dla gry w wersji na konsole. Wszystko wskazuje na to, że wersja na PC potrzebować będzie zupełnie osobnej „łatki”.

Jeśli chcecie, wciąż można pobrać demo FIFA 15.

Źródło: GameSpot

Zobacz także:

Dziś premiera FIFA 15 i aplikacji FIFA 15 Companion

FIFA 15 kontra PES 2015 – zobaczcie naszą analizę

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Google Chrome może podsłuchiwać użytkowników?

Deweloper Tal Ater odkrył bardzo ciekawy błąd w przeglądarce Chrome. Umożliwia on potencjalnie złośliwym programom podsłuchiwać to, o czym mówimy w pobliżu komputera. Wszystko przez źle działający element przeglądarki, który odpowiedzialny jest z obsługę stron wymagających wykorzystanie mikrofonu.

Jeśli więc będziecie korzystać z chociażby wtyczki Google Now lub strony wykorzystującej mikrofon komputera (np. Shazam), to nawet po jej wyłączeniu, mikrofon wciąż będzie działał. Odpowiednio stworzony złośliwy program może to wykorzystać do nagrywania rzeczy, które mówimy w pobliżu komputera. Proces przeglądarki odpowiedzialny za nagrywanie można wyłączyć zamykając przeglądarkę. Z pewnością nie jest to wygodne wyjście.

Tal Ater zgłaszał ten błąd twórcom Chrome już we wrześniu ubiegłego roku. Niestety, do dziś problem nie został poprawiony, narażając użytkowników na duże niebezpieczeństwo.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło

Jak NIE zgłaszać błędów do Facebooka?

Khalil Shreateh – bezrobotny informatyk z Palestyny zawstydził w weekend pracowników Facebooka. Odkrył dosyć poważną lukę bezpieczeństwa, która pozwalała na umieszczanie wpisów i linków na profilu dowolnej osoby. Nawet jeśli zadbała ona o swoją prywatność, a jej profil widoczny jest tylko dla najbliższych znajomych.

Khalil na dowód swojego odkrycia umieścił wpis na profilu Sary Goodin, koleżanki Marka Zuckerberga ze studiów. Następnie zgłosił swoje znalezisko pracownikom Facebooka, którzy zgłoszenie … zignorowali.

Po wymianie kilku wiadomości z Khalilem, fejsbukowi specjaliści uznali, że to żaden błąd. Aby udowodnić im, że się mylą, młody informatyk opublikował  informację o dziurze w zabezpieczeniach na… profilu Marka Zuckerberga! Dopiero wtedy inżynierowie z FB zdali sobie sprawę, że błąd faktycznie istnieje. Poprosili Khalila o przesłanie im opisu całej sytuacji raz jeszcze. Co ciekawe, później zablokowali jego konto!

Profil marka Zuckerberga

Pikanterii dodaje fakt, że Facebook nagradza osoby, które są w stanie znaleźć luki bezpieczeństwa w serwisie. Teoretycznie więc, Khalil zasługuje na co najmniej 500 dolarów nagrody. W praktyce jednak, proces zgłaszania błędów jest bardzo dobrze opisany, a Khalil zrobił błędy w procedurze. Pierwszym z nich było to, że użył prawdziwego profilu prywatnej osoby do  pokazania wspomnianej luki (zrobił to najpierw na profilu Sary Goodin, a następnie samego Zuckerberga). Według przepisów Facebooka to niedopuszczalne. Drugim “przewinieniem” było też to, że nie przesłał szczegółów technicznych całego procesu, więc pracownikom Facebooka trudno było się do całej sytuacji odnieść.

Khalilna profilu Zuckerberga

Nie oznacza to jednak, że wina leży całkowicie po stronie Khalila. Wydaje się, że specjaliści Facebooka trochę tę sytuację “przespali”. Zamiast wypytać o szczegóły lub pouczyć Palestyńczyka o prawidłowym procesie zgłaszania takich błędów, po prostu go zignorowali. Dopóki oczywiście nie opublikował swojej wiadomości na profilu Marka Zuckerberga, korzystając z odkrytego przez siebie obejścia zabezpieczeń portalu.

Myślicie, że Khalil zasłużył na nagrodę?

Powiązane artykuły:

Źródło