W sieci pojawił się już Firefox 31 na systemy Windows, OS X oraz Androida. Nowa wersja tej popularnej przeglądarki wniesie kilka istotnych nowości. Oto one!
Firefox 31 na Windows w znaczący sposób zwiększy ochronę użytkownika przed wirusami. Wszystko dzięki nowej funkcji skanowania pobierania plików i sprawdzania ich reputacji. Technologia znana już z Google Chrome, teraz pojawi się też w Firefoksie. Jak działa? Gdy zechcemy pobrać szkodliwy program, przeglądarka szybko i pobieżnie przeskanuje plik. Gdy wykryje w nim jakieś nieprawidłowości, poinformuje nas o tym. Funkcja ta będzie domyślnie uruchomiona i znalazła się też w Firefoksie na Maca.

Inną ciekawą zmianą jest to, że Firefox domyślnie obsługuje teraz pliki w formacie PDF oraz OGG. Oznacza to, że nie trzeba instalować żadnych dodatkowych wtyczek, by przejrzeć jakiś dokument, odsłuchać muzyki lub zobaczyć wideo. To opcja, która znajdzie się tylko w Firefoksie na Windowsa. Nowością dla obu wersji komputerowych jest też pojawienie się pola wyszukiwarki w nowo otwartej karcie.
Co zmieniło się w 31 wersji Firefoxa na Androida? Najciekawszą, chociaż mało powalającą zmianą, jest ulepszenie Firefox Sync. Teraz przeglądarka pozwoli na zsynchronizowanie otwartych zakładek jednym gestem.
Źródło: BetaNews
Powiązane programy:
Firefox automatycznie zaktualizuje starsze wersje przeglądarki
Firefox pracuje zbyt wolno? To może być wina Adblock Plusa!
Obserwuj @PawelKanski na Twitterze
Google Chrome zmienia silnik przeglądarki z WebKita na Blink. Co to oznacza dla normalnego użytkownika? Teoretycznie taki krok może przyspieszyć uruchamianie aplikacji internetowych, ale w praktyce nie będzie to nic rewolucyjnego, a przynajmniej nie od razu. Silnik Blink to odchudzona wersja WebKita, która rozwija się zupełnie niezależnie od silnika wymyślonego przez Apple. Dzięki takiemu transferowi, Google oszczędzi wiele linii kodu w Chrome, co być może wpłynie na szybszy i łatwiejszy rozwój przeglądarki. W przyszłości możemy liczyć na widoczne zmiany i korzyści z nowego silnika.