Jaka jest przyszłość przeglądarki Opera? „Przede wszystkim użytkownicy”

Dzisiaj swoją premierę miała nowa wersja przeglądarki Opera dla systemów Windows oraz OS X. Opera w wersji 25 wprowadza szereg nowości, które bez wątpienia przypadną do gustu użytkownikom tej przeglądarki. Przy okazji aktualizacji warto jednak zadać pytanie – co dalej i w którą stronę zmierza Opera?

Gdzie jest Opera dzisiaj?

Opera to jedna z popularniejszych przeglądarek zarówno desktopowych, jak i mobilnych na świecie. Posiada ona rzesze sympatyków i użytkowników, jednak nie ma ich tylu co konkurencyjne rozwiązania, jak Chrome, Firefox czy Internet Explorer. Według StatCounter Opera posiada 1,46% udziału w rynku przeglądarek na PC na świecie i zajmuje 5 pozycję w tym zestawieniu. Dla przykładu Chrome posiada 49,18% rynku.

W przypadku smartfonów oraz tabletów Opera ma 8,35%, choć jeszcze rok temu wynik ten wynosił ponad 13%.

A jak trzyma się Opera w Polsce? Przeglądarka Opera na desktop ma 7,68% (pierwszy Chrome może się pochwalić wynikiem 46,16%). Jeżeli chodzi o łączone dane z PC, tabletów i smartfonów, to Opera ma 8,38%.

Jak widać na powyższych wykresach, Opera w ostatnim czasie nie cieszy się szczególnie dużym udziałem w rynku. Nie oznacza to jednak, że Opera stoi w miejscu. Wręcz przeciwnie. Obecnie Opera Software stosuje 6 tygodniowy cykl wydawniczy, oferując co rusz nowe wersje swojej przeglądarki. Właśnie wydana została wersja 25.

Jeszcze przed jej wydaniem Softonic miał okazję porozmawiać z Product Managerem Opery, Zhenisem Beisekovem, o zmianach, jakie wprowadza ta wersja, oraz o przyszłości Opery na PC.

Opera 25 – co nowego?

Zacznijmy jednak od samych zmian, jakie niesie Opera 25. To przede wszystkim zupełnie nowe centrum zakładek zbudowane na zasadzie kolażu wspomnień. Teraz, klikając w ikonę serca, przeglądarka tworzy podgląd linku z grafiką oraz edytowalnym opisem, który można zapisać w wybranym folderze.

W samym centrum zakładek zapisane linki wyświetlają się w formie kafelków, tworząc bazę wspomnień naszej aktywności w sieci.

Zapytałem o pomysł na to rozwiązanie Zhenisa, według którego kluczowym powodem powstania tej funkcji okazał się aspekt psychologiczny. Użytkownicy nie tylko zapisują coś na później, ale zakładki stanowią również pewną historię ich aktywności w sieci.

„Coraz więcej naszych wspomnień to wspomnienia online. Zakładki stają się więc pewnego rodzaju galerią wspomnień. Dlatego ważna jest również ich wizualna prezentacja”

Choć w formie kafelkowej, zakładki nie będą się jednak łączyć w wirtualne foldery, jak to ma miejsce z kafelkami ze strony szybkiego wybierania.

„Testowaliśmy taką opcję, ale kafelki stawały się wizualnie nieczytelne. Co więcej, większość użytkowników chce i wie, jak korzystać z folderów, więc nie ma sensu na siłę tego udziwniać.”

Nowy system zakładek to jednak nie wszystko, co wprowadza Opera. Poprawiono także podgląd otwartych kart, tak aby były bardziej czytelne i lepiej się skalowały. Przy okazji tego systemu wyświetlania kart pojawiła się bardzo ciekawa kwestia przyzwyczajeń użytkowników. Okazuje się, że według danych Opera Software 95% użytkowników ma otwarte nie więcej niż 5 kart na raz.


Zmieniono również pasek nawigacji ze strony głównej, umieszczając go po lewej stronie widoku. Jest to zmiana, którą zasugerowali sami użytkownicy, dla poprawy widoczności. Dodatkowo w Opera 25 odświeżono algorytm tworzenia ikonek w ulubionych, wprowadzono wsparcie dla MP3 oraz H.264,  poprawiono wsparcie HTML 5 oraz web notifications. Nowa Opera umożliwia również otwieranie PDF-ów w oknie przeglądarki. W tym celu wykorzystano projekt Google „pdfium.

Co dalej z Operą?

To nie wszystkie, ale najbardziej widoczne zmiany w Opera 25. Korzystając jednak z okazji spotkania, postanowiłem również zapytać Zhenisa Beisekova o przyszłość Opery na PC, szczególnie w kontekście Windowsa 8 i 10.

Zhenis: Jeżeli mówimy o interfejsie pod dotyk, to przede wszystkim rozdzielmy dwie kategorie: Opera dla PC oraz dla urządzeń mobilnych. W przypadku Opera dla PC to oczywiście obserwujemy trend urządzeń hybrydowych, a więc na przykład pecetów czy laptopów mających dotykowy ekran. Otóż dotykowe ekrany świetnie nadają się do konsumpcji treści, ale dopiero z klawiaturą zaczyna się prawdziwa praca. Opera w obecnym kształcie spełnia potrzeby użytkowników z obydwu kategorii. Niemniej jednak staramy się korzystać z dobrodziejstw wszystkich dostępnych platform, czy to OS X, czy Windowsa z Modern UI.

Softonic: Czy zatem powstanie Opera w wersji aplikacji pod Modern UI dla systemów Windows 8 i 10?

Zhenis: Przy tworzeniu nowych rozwiązań korzystamy z prostej zasady: przede wszystkim wychodzimy od użytkowników, a nie od systemu. W tym momencie użytkownicy raczej bronią się przed Modern UI w Windowsie. My oczywiście idziemy na przód, ale chcemy robić to, czego oczekują sami użytkownicy. Jeżeli nasi użytkownicy będą tego chcieli, to zaczniemy to rozważać. Nie będziemy jednak ślepo szli za nowinkami tylko dlatego, że pojawia się jakaś platforma. Mamy własną ścieżkę, a są nią użytkownicy.

Softonic: Czego zatem możemy spodziewać się w Opera 26?

Zhenis: Tego jeszcze nie możemy powiedzieć, ale jeśli ktoś lubi nowinki, może sprawdzić świeżo wydaną Operę 26 we wczesnej wersji deweloperskiej z opcją udostępniania zakładek.

Krok po kroku

Opera 25 jest już dostępna dla wszystkich użytkowników. Choć norweska przeglądarka nie może poszczycić się taką liczbą użytkowników, którą mają konkurencyjne firmy, to jednak widać, że w ostatnim czasie jej twórcy mocno rozwijają ten produkt. Zmiana silnika na Chromium, wykorzystanie pdfium pokazuje, że Opera nie zamierza odpuszczać rynku i nie boi się zmieniać strategii. Z drugiej strony przeglądarka ta zachowuje swój specyficzny charakter i dobrze znane funkcje, jak opcja kompresji danych Turbo, przy okazji oferując nowe rozwiązania, jak chociażby ściana z newsami czy nowe centrum zakładek. Nie wspominając już nawet o ciekawych projektach na platformy mobilne, jak chociażby przeglądarka Opera Coast. Czy to wystarczy, by móc konkurować z Chrome’em lub Firefoxem? Czas pokaże, choć warto wspomnieć, że w naszym rankingu przeglądarek Opera zajęła 2 miejsce, prześcigając produkt Google.

Zobacz także:

Czym Opera różni się od Chrome’a i dlaczego warto ją wypróbować?

Analiza Softonic: Ranking przeglądarek internetowych Chrome, Firefox, Internet Explorer i Opera (lipiec 2014)

Czym Opera różni się od Chrome’a i dlaczego warto ją wypróbować?

Opera oparta jest o tę samą technologię co Chrome, jednak tak naprawdę wszelkie podobieństwa się na tym kończą. Wyjaśnimy w tym artykule, co sprawia, że Opera jest zupełnie inną przeglądarką oraz dlaczego warto ją przetestować na PC lub Macu.

Chrome i Opera wykorzystują od 2013 roku ten sam silnik technologii wyświetlania stron.

Skoro każda z przeglądarek korzysta z tej samej technologii, to którą warto wybrać? Odpowiedź na to pytanie prezentujemy poniżej, wskazując różnice pomiędzy przeglądarkami pod względem funkcjonalności oraz wyglądu.

Opera ma bardziej intuicyjny i klasyczny wygląd

Opera i Chrome różnią się wieloma małymi szczegółami graficznymi. Pierwszą i najbardziej oczywistą różnicą jest pozycja głównego menu. W Operze znajdziemy je w lewym górnym rogu przeglądarki, czyli w miejscu bardzo dobrze dostępnym i widocznym. Menu w Chrome umieszczone jest na prawo od paska adresu.

Podobnie, ale nie tak samo: wygląd Opery jest mniej abstrakcyjny i bardziej klasyczny

Opera posiada dość dużo specjalnych tematów. Są to obrazy, które można zastosować na poszczególnych ekranach przeglądarki i w jej opcjach. Ich utworzenie jest o wiele prostsze niż w Chromie. Wystarczy wybrać odpowiednie zdjęcie z dysku twardego, wyrównać je, ustalić kolor tła, tekstu i gotowe! To praktycznie taki sam proces, jak wybór tapety na pulpit w komputerach z systemem Windows oraz Mac.

Utworzenie motywu dla Opery jest proste niczym wczytanie zdjęcia z dysku twardego

Kolejną zauważalną różnicą jest Speed Dial, czyli szybkie wybieranie stron, które w Operze jest bardziej kolorowe i łatwiej konfigurowalne niż w każdej innej przeglądarce. Miniaturki są większe, a niestandardowe tło sprawdza się świetnie. Wygląda to dużo ładniej niż domyślny widok w Google Chrome.

Większe, ładniejsze i bardziej konfigurowalne – takie możliwości są w Operze

Opera jest funckjonalna: Stash i Discover

Opera posiada dwie unikalne funkcje opcji Speed DialStash i Discover. Pierwsza to czasowe dodanie strony do ulubionych poprzez naciśnięcie ikonki serduszka po prawej stronie paska adresu. Ma to na celu szybkie i proste umieszczenie strony, aby móc ją przeczytać później (podobnie jak w aplikacji Pocket, tylko bez potrzeby instalowania żadnego dodatkowego rozszerzenia).

Chcesz przeczytać tę stronę później? Dodaj ją do Stash!

Discover jest to wybór wiadomości z różnych źródeł, idealny do przeglądania najnowszych i najbardziej interesujących artykułów. Posiada podział na kilka popularnych kategorii (biznes, zdrowie, sport, technologie), a dodatkowo wyposażony został w opcje scroll, czyli funkcję wczytującą nam kolejne artykuły, kiedy dojdziemy do końca tych wyświetlanych na ekranie. Obie funkcjonalności są wciągające i bogate w informacje.

Discover to funkcja przypominająca kiosk z gazetami, tylko że w przeglądarce

Opera posiada funkcję Opera Turbo

Dla tych, którzy posiadają wolne łącze, Opera Turbo jest jak manna z nieba. Funkcja ta umożliwia przesyłanie wszystkich stron przez serwery Opery w celu kompresji obrazów i innych plików. Jakie są tego rezultaty? Ładowanie stron jest szybsze o 80% przy minimalnej utracie jakości zdjęć.

Taka ikonka świadczy o tym, że Opera Turbo jest uruchomiona na komputerach PC i Mac

Opera posiada wiele sugestii wyszukiwania

Kiedy szukamy czegoś, korzystając z paska adresu, Chrome wyświetla nam wyniki jedynie ze swojej wyszukiwarki, czyli Google. W Operze mamy możliwość przełączania się pomiędzy Google, Yahoo!, Bingiem, Amazonem i innymi wyszukiwarkami. Czas, jaki możemy przy tym zaoszczędzić, jest ogromny, a doceni to każdy, kto choć czasem porównuje wyniki wyszukiwania.

Wystarczy jedno kliknięcie i mamy podgląd sugestii Yahoo!, Binga czy Wikipedii

Opera zużywa mniej pamięci niż Google Chrome

W naszym porównaniu wydajności przeglądarek internetowych Opera wykazała jednakową moc jak Chrome. Wydaje się to zrozumiałe, w końcu obie mają pod maską ten sam silnik. Niesamowite jest jednak to, że Opera zużywa przy tym mniej pamięci!

Opera pod względem zużycia pamięci radzi sobie dużo lepiej niż Chrome; jedynie Firefox jest w tym zestawieniu lepszy

Każdy, komu zależy na optymalizacji pracy, zauważy, iż Opera radzi sobie lepiej niż przeglądarka Google’a. Prawda jest tutaj nieubłagana: Opera jest znacznie lepsza dla słabszych komputerów niż Chrome.

Dla tych, którzy chcą mocy Chrome’a, ale bez małżeństwa z Google

Podczas korzystania z Opery mamy uczucie, że używamy przeglądarki neutralnej, niefaworyzującej żadnej z dużych korporacji. Opera oraz Firefox pozwalają na uzyskanie takiej samej wydajności jak Chrome, chociaż jak pokazuje nasz test, Chrome sprawdzi się bardzo dobrze przy okazji otwierania naprawdę ciężkich aplikacji.

Jedynym powodem, który może przechylić szalę zwycięstwa w pojedynku Chrome vs. Opera na korzyść przeglądarki Google’a, jest jej integracja ze wszystkimi usługami. Jeśli jednak nie chcesz ich używać, ani nie posiadasz aktywnego konta w Google, Opera jest jeszcze lepszym wyborem niż Firefox.

Zobacz także:

Analiza Softonic: Ranking przeglądarek internetowych Chrome, Firefox, Internet Explorer i Opera (lipiec 2014)

Wybór Sama: najlepsza przeglądarka internetowa na Androida

Która przeglądarka jest najlepsza? Zobacz wyniki naszego badania!

Wszyscy korzystamy z przeglądarek internetowych, ale co stoi za naszym wyborem tej „jedynej”, z którą spędzamy długie godziny, przeglądając sieć? Sympatia do twórców, przyzwyczajenie, a może coś jeszcze innego? Postanowiliśmy ułatwić Wam wybór i nasi koledzy postanowili porównać najpopularniejsze obecnie przeglądarki – Google Chrome, Mozilla Firefox, Internet Explorer oraz Operę. Która okazała się najlepsza?

Zwycięzcą naszych testów okazał się Firefox, ostatnie miejsce przypadło Internet Explorerowi. Jeśli chcecie przeczytać całą analizę, zobaczcie nasz artykuł: Analiza Softonic: Porównanie przeglądarek internetowych Chrome, Firefox, Internet Explorer i Opera (lipiec 2014). Jeśli oprócz samych wyników interesuje Was także metodologia badań i szczegóły techniczne, zajrzyjcie tutaj.

Jeśli nie macie zbyt dużo czasu, obejrzyjcie wideo z podsumowaniem testów:

Zobacz także:

Internet Explorer najniebezpieczniejszą przeglądarką

Microsoft jednak wyda Windows 8.1 Update 3?

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Analiza Softonic: Porównujemy szybkość i wydajność działania przeglądarek!

Wykonaliśmy nasz wielki test przeglądarek internetowych z pomocą wcześniej przyjętych kryteriów. Jeśli chcesz się dowiedzieć, w jaki sposób mierzyliśmy szybkość i zużycie pamięci Firefoxa, Chrome’a, Opery i Internet Explorera, przeczytaj nasz artykuł do końca.

Obecnie przeglądarki internetowe to jedne z najważniejszych programów w naszych komputerach. Postanowiliśmy zastanowić się, która z nich jest najszybsza i najwygodniejsza w pracy. Zmierzyliśmy zatem ich pracę i porównaliśmy uzyskane wyniki.

Postaraliśmy się przyjąć taką metodologię pomiaru wydajności, żeby nasze rezultaty były jak najbardziej obiektywne i zrozumiałe dla każdego. Mamy nadzieję że nam się udało.

Za chwilę wyjaśnimy, na czym opierała się metodologia naszego badania.

Komputer, na którym wykonaliśmy test

Urządzenie, które wybraliśmy do testów, to standardowy komputer klasy PC z 4 GB pamięci RAM i systemem operacyjnym Windows 7 Ultimate 64-bit (wraz ze wszystkimi aktualizacjami). Skorzystaliśmy z systemu Windows 7 jako najbardziej popularnego systemu wśród użytkowników Windowsa.

Nasz komputer, na którym przeprowadziliśmy wszystkie testy. Dysk twardy świeżo po defragmentacji.

Podczas testów wyłączyliśmy inne oprogramowanie (nawet antywirusa), aby nie nic nie zakłóciło naszych badań. Opcje zasilania ustawiliśmy w taki sposób, aby podczas bezczynności komputer nadal był w pełnej gotowości.

Przed każdym testem wykonaliśmy restart urządzenia i odczekaliśmy 30 sekund po załadowaniu systemu, by zapewnić jednakowe warunki każdej przeglądarce.

Podczas testów nie działają żadne programy, nawet antywirus

Strony w Internecie ładują się z różną prędkością, zależną od serwerów, na jakich są zlokalizowane. Aby zapewnić w miarę równorzędne wyniki, postanowiliśmy wczytać je poprzez serwer Nginx, który gwarantuje dużą szybkość i niezawodność działania dla stron o wysokim obciążeniu.

Lokalny serwer pozwala uniknąć większości błędów, za które odpowiada jakość łącza

Przeglądarki, których użyliśmy, były standardowo skonfigurowane – bez historii, ciasteczek i rozszerzeń, żeby zapewnić optymalne i całkowicie bezstronne pomiary.

Nasz komputer był podłączony do Internetu za pomocą stałego łącza (światłowodu), zaś badania zostały zarejestrowane za pomocą Adobe Premiere.

Badania każdej przeglądarki

Na każdej przeglądarce wykonaliśmy szereg badań, które miały wykazać ich szybkość i wydajność podczas ładowania kart. Takie „testy” robimy w zasadzie codziennie podczas naszej pracy lub w wolnej chwili.

Rankingi takie jak Peacekeeper oparte są na testach typowych zadań wykonywanych każdego dnia

Badania, które wykonaliśmy, obejmują:

  1. Zimny start przeglądarki z jedną kartą. Obejmuje on uruchomienie przeglądarki i załadowanie strony startowej po włączeniu komputera.
  2. Gorący start przeglądarki z jedną kartą. Ten sam test powtórzyliśmy pół minuty po pierwszym rozruchu przeglądarki, aby sprawdzić, jaka jest różnica w czasie dla ponownego uruchomienia.
  3. Zimny start przeglądarki z 11 otwartymi kartami. Strony są ładowane z lokalnego serwera WWW. Czas mierzony jest do zniknięcia wskaźnika ładowania.
  4. Ciepły start przeglądarki z 11 otwartymi kartami. Test wykonywany po 30 sekundach od trzeciego zamknięcia przeglądarki.
  5. Zużycie pamięci w megabajtach. Pomiar zużycia dla 1 otwartej karty, 20 otwartych kart i po ponownym załadowaniu 1 karty.
  6. Test prędkości stron internetowych. Wybraliśmy dwa specjalistyczne i niezależne od siebie strony, aby uzyskać lepsze wyniki pomiarów – Browsermark 2.1 od niezależnej firmy Rightware i Peacekeeper od niezależnej firmy Futuremark.

Czas został zmierzony za pomocą programu Adobe Premiere. W każdym przypadku został on wpisany do tabeli pomiarów. Tych stron użyliśmy w czasie testów:

  1. Strona główna Reddit.com.
  2. Wynik wyszukiwania hasła “Apple” w angielskiej Wikipedii.
  3. Wynik wyszukiwania na Twitterze.
  4. Wynik wyszukiwania w Google.
  5. Recenzja programu Ares w Softonicu.
  6. Mapa Barcelony w wyszukiwarce Bing.
  7. Główna strona Yahoo.com (USA).
  8. Główna strona BuzzFeed.com.
  9. Wynik wyszukiwania hasła ‘90s Nostalgia w Pinterest.
  10. Pierwsza strona Imgur.
  11. Strona aplikacji Amazon w Softonicu.

W teście zużycia pamięci otwieraliśmy stronę główną Google oraz Top 20 recenzji z hiszpańskiej wersji strony Softonic.

Miernik pamięci w Chrome jest bardzo precyzyjny podczas pomiarów

Pomiary wykonaliśmy trzykrotnie dla każdego warunku i uśredniliśmy wyniki. Wbudowane narzędzie Chrome służące do mierzenia zużycia pamięci, okazało się bardzo solidne, jeśli chodzi o sprawdzenie wykorzystania pamięci RAM.

Metody pomiarów

Chcemy, aby nasza metodologia z czasem została ulepszona. Jesteśmy otwarci na zmiany i propozycje w sprawie kolejnych badań.

Może macie jakieś pomysły na nowe testy?

Zobacz także:

Analiza Softonic: Ranking przeglądarek internetowych Chrome, Firefox, Internet Explorer i Opera (lipiec 2014)

Internet Explorer, Chrome, Firefox, Opera – która z przeglądarek jest najlepsza? Przetestowaliśmy je pod każdym kątem, aby wyłonić zwycięzcę i wskazać tę, która będzie najbardziej odpowiadać twoim preferencjom.

Czym byłby komputer bez przeglądarki? To tak, jak byśmy cofnęli się o 20 lat i spróbowali popracować bez Internetu. Dziś zanudzilibyśmy się na śmierć.

Przeglądarki to współczesne bramy do świata informacji. Obecnie to jeden z ważniejszych, jeśli nie najważniejszy program na naszych komputerach.

Nie wszystkie przeglądarki są jednak sobie równe. Niektórzy twórcy mają przewagę doświadczenia (Internet Explorer). Inni skupiają się na współpracy ze społecznością użytkowników (Firefox) lub są pod opieką internetowego giganta (Chrome). Jeszcze inni kierują swój produkt do mniejszej, ale bardziej wymagającej grupy odbiorców (Opera). Jednak pomimo tych różnic, każda z przeglądarek ma swoją grupę oddanych fanów, którzy za nic w świecie nie przesiądą się na inny program

Postanowiliśmy na chwilę odłożyć nasze sympatie sportowe, muzyczne i upodobania do poszczególnych producentów oprogramowania. Wszystko po to, aby skupić się na obiektywnym porównaniu przeglądarek i pokazać, która z nich jest tak naprawdę najlepsza.

Do naszych testów porównawczych wybraliśmy Internet Explorera, Firefoxa, Chrome’a i Operę. W czasie testów korzystaliśmy z komputera z systemem Windows 7, dlatego nie braliśmy pod uwagę przeglądarki Safari, która pracuje tylko na komputerach Mac.

Jak w każdej rywalizacji przyjęliśmy pewne kryteria, które wyłonią zwycięzcę. Porównany zatem uzyskane wyniki pomiędzy przeglądarkami, na wzór testów samochodowych i uzyskiwanych przez nie na drodze rezultatów.

Kryteria, które wybraliśmy, to: prędkość działania, użycie pamięci oraz sprawowanie się w trakcie pracy w sieci (szybkość i wydajność). Postaramy się tutaj odrzucić nasze wcześniejsze przyzwyczajenia, by nie zakłócić nimi ogólnego wyboru.

Jeśli jesteście ciekawi, w jaki sposób przeprowadzamy nasze testy, przeczytajcie nasz artykuł o metodologii zastosowanej do testów przeglądarek internetowych.

Zatem zobaczmy, jak sprawiły się przeglądarki w naszych testach i która z nich zwycięży. Ciekawe, czy pokryje się to z waszym wyborem.

Prędkość: Gotowi? Do biegu, start!

Każde uruchomienie przeglądarki otwiera nowe okno z wyszukiwarką Google’a? A może otwierają się Wam wszystkie karty, na których pracowaliście przed zamknięciem przeglądarki?

Aby być bliskim rzeczywistości, w testach prędkości odtworzyliśmy oba te przypadki. W jednym uruchomiliśmy przeglądarkę ze stroną startową, a w drugim z 11 otwartymi kartami.

Ponadto podzieliliśmy nasz test na dwa oddzielne badania – dla zimnego i ciepłego startu. Dla pierwszego przypadku uruchamialiśmy przeglądarkę jako pierwszy program po uruchomieniu Windowsa. Następnie ją zamykaliśmy, aby po chwili ponownie ją otworzyć.

W naszym wideo zobaczysz test, gdy włączaliśmy przeglądarkę drugi raz (ciepły start) z otwartymi 11 kartami:

brightcove.createExperiences();

Wyniki mówią same za siebie. Firefox został najszybszą przeglądarką w każdej próbie!

Jeśli najbardziej interesuje Cię szybkość otwierania przeglądarki oraz nowych kart, to najlepszy na tym polu okazuje się Firefox. Różnica między innymi konkurentami jest znacząca. Mozilla na zimnym starcie tylko ze stroną startową ładuje się prawie dwa razy szybciej niż druga najszybsza przeglądarka. Z kolei przy włączeniu Firefoxa z 11 kartami na pracującym już komputerze wynik jest niemal cztery razy szybszy niż najwolniejsza z przeglądarek!

Drugie miejsce przyznajemy Google Chrome. Walka o trzecie miejsce odbyła się między Internet Explorerem i Operą Ciekawostką jest, że Opera, która oparta jest na Chromium, czyli tym samym mechanizmie co Chrome, otwiera się znacznie dłużej niż produkt Google.

Podsumowując wyniki, należy wspomnieć, że Firefox używa sprytnego triku przy otwieraniu wielu kart na raz. Podczas gdy Chrome, Internet Explorer i Opera ładują wszystkie karty na raz, Firefox koncentruje się tylko na pierwszej z nich. Pozostałe ładowane są w tle, a wyświetlają się w pełni dopiero, gdy na nie przejdziemy.

Jest to dość spora zaleta. Zużywamy dzięki temu mniej energii, skupiając się tylko na otwarciu pierwszej, najważniejszej karty.

Firefox pokonuje swoich kontrkandydatów już na początku dzięki innemu systemowi ładowania kart i bardziej sprawnej strukturze operacji.

Użycie pamięci

Ile pamięci RAM potrzebuje przeglądarka? Czy ma to wpływ na spowolnienie komputera? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania w teście użycia pamięci.

Poddaliśmy przeglądarki wnikliwej analizie. Sprawdziliśmy, ile pamięci używa otwarta przeglądarka z 20 kartami oraz po zamknięciu 19 kart i pozostawieniu jednej. Do testu wykorzystaliśmy program Chrome’s memory.

Również i w tym teście mamy zwycięzce, choć nie tak oczywistego jak w poprzednim zestawieniu. Firefox znów wygrywa, okazując się przeglądarką, która używa najmniej pamięci RAM podczas codziennego użytkowania.

Analizując dokładnej wyniki badań, widzimy, że Internet Explorer używa najmniej pamięci RAM, kiedy korzystamy tylko z jednej otwartej karty. Firefox wychodzi na prowadzenie, gdy tych kart jest więcej. Chrome wypada najlepiej w zwalnianiu zasobów pamięci po zamknięciu wielu kart, wyprzedzając nieznacznie Operę.

Dlaczego zatem Firefox zdobył w tym teście pierwsze miejsce? Głównie dlatego, że wygrał w zmaganiach o najmniejsze użycie pamięci RAM przy dużej ilości kart. A właśnie taka sytuacja ma najczęściej miejsce w codziennym użytkowaniu przeglądarek.

Podsumowując, Internet Explorer jest jak samochód, który na starcie nie pobiera wiele paliwa, a Chrome i Opera są oszczędnymi autami przy dłuższych trasach. Firefoxa możemy zestawić z autem, które jest najlepsze do codziennych dojazdów i sprawdzi się w każdych warunkach.

Przeglądarka Mozilli jest programem najmniej zasobożernym w pamięć RAM.

Wygoda pracy

Która z przeglądarek otwiera szybciej strony? Jaka przeglądarka najlepiej poradzi sobie z wyświetleniem treści stron w najlepszej jakości?

Aby określić efektywność oraz szybkość przeglądarek w Internecie, posłużyliśmy się specjalnym benchmarkiem internetowym. Mierzy on wydajność przeglądarek, poddając je różnym testom w czasie rzeczywistym, dzięki czemu mamy jak najlepszy pogląd na wydajność podczas prób obciążeniowych.

Konkretnie mówiąc, oparliśmy się na Peacekeeperze, który skupia się na szybkości i wydajności JavaScript, a także na Browsermarkcie, który analizuje kilka parametrów, skupiając się na wydajności przeglądarki. Te dwa niezależne punkty odniesienia posłużyły nam do zbudowania własnej skali ocen tego badania.

brightcove.createExperiences();

brightcove.createExperiences();

Porównując wyniki z obydwu wskaźników, najlepszymi okazały się być przeglądarki oparte na Chromium. Test wygody pracy wygrywają Chrome i Opera.

W benchmarku Peacekeepera najlepszy wynik osiągnęła Opera, zaś w Browsermarku Google Chrome.

W obydwu zestawieniach pozostałe przeglądarki nie były daleko w tyle, jednak trzecie miejsce przypadło Firefoxowi, a najgorszy okazał się być Internet Explorer.

Chrome i Opera kryją w sobie naprawdę mocne silniki, które są dużo lepsze od innych przeglądarek. Pozwala im to osiągnąć lepszą wydajność i większą szybkość wczytywania stron.

Wynik końcowy

Zatem która z tych przeglądarek jest najlepsza? Według wyników naszej analizy porównawczej najlepiej poradziła sobie Mozilla Firefox, która wygrała dwa z trzech naszych badań.

Ostateczny wybór zależy jednak od Twoich potrzeb, upodobań i rodzaju stron, które odwiedzasz. Dla każdego liczy się w końcu co innego, a kryteriów może być wiele – estetyka programu, dostępność rozszerzeń, integracja z innymi usługami, ogólna użyteczność i przyjazność przeglądarki. Mając ten fakt na uwadze, chcemy dać kilka wskazówek, które nakierują na odpowiedni wybór.

brightcove.createExperiences();

Firefox to najlepsza przeglądarka, jeśli nie masz najnowszego komputera. Jest całkiem szybka, zużywa niewiele zasobów i gwarantuje dobre osiągi na każdym sprzęcie. Dodatkowo oparta jest na oprogramowaniu open source, co pozwala zaopatrzyć ją w dużą liczbę ciekawych rozszerzeń. Firefox to jak wybranie samochodu, który pochłania mało paliwa i jest sterowny.

Chrome to właściwe rozwiązanie, kiedy dysponujesz bardzo wydajnym komputerem. Przeglądarka Google, podobnie jak Opera, to najlepszy program pod względem wydajności i szybkości w sieci, co gwarantuje niezależny test benchmarkowy. Chrome wygląda niczym amerykański samochód z dużym silnikiem, który mimo że jest piękny, to potrzebuje dużo paliwa i ciężko się go prowadzi.

Opera to przeglądarka dla posiadaczy dobrego sprzętu, ale także dla ludzi, którzy chcą zachować swoją niezależność od Google. W rzeczywistości norweska przeglądarka ma dość długi czas uruchamiania, ale używa mniej pamięci RAM niż Chrome. Możemy porównać ją do dobrego samochodu produkowanego jednak pod niezbyt znaną marką. Jest to ciekawy i rozsądny wybór wśród przeglądarek.

Internet Explorer to przeglądarka tylko dla najwierniejszych fanów Microsoftu. Długi start i średnia wydajność nie pozwalają jej osiągnąć wysokiego miejsca. Może lepiej działałaby na Windows 8? Internet Explorer przypomina solidne auto zdjęte z taśmy produkcyjnej, które dobrze sprzedaje się w ojczystym kraju, jednak jest kompletną porażką za granicą.

To jeszcze nie koniec!

W najbliższych miesiącach przedstawimy nowe wersje przeglądarek w kolejnych seriach testów, aby sprawdzić, czy aktualizacje wniosą coś do ich wydajności. W listopadzie możemy spodziewać się konfrontacji Firefoxa 36, Chrome’a 38, Opery 25 i być może Internet Explorera 12. Wypatrujcie zatem kolejnego testu Softonic!

Artykuł został napisany we współpracy z Fabrizio Ferrim (dane i metodologia badań), Abelem Bueno (grafika) i Antoni Noguerą (wideo).

Zobacz także:

Aktualizacja Opery do wersji 22 już gotowa

Dziś wydano nową wersje popularnej przeglądarki internetowej – Opery. Program opatrzony jest numerem 22, a największymi nowościami jest wprowadzenie nowych motywów i “cichych” aktualizacji. Nowa wersja dostępna jest zarówno na Windowsa jak i Maka.

Opera 22 będzie się od tej chwili aktualizowała automatycznie, praktycznie bez wiedzy użytkownika. Ma to dobre i złe strony, bo zwiększa to jego bezpieczeństwo, ale też nie pozwala mu zostać przy starszej wersji.

Dodano też nowe motywy, głównie ze zdjęciami, robiących duże wrażenie norweskich widoków. Firma Opera pochodzi z Norwegii, stąd ten skandynawski akcent. Jeśli jednak zamiast zdjęć majestatycznych fiordów wolicie cieplejsze klimaty, możecie stworzyć własny motyw. Można wykorzystać do tego zdjęcia znalezione w sieci lub swoje własne.

Powiązane programy:

Źródło: informacja prasowa

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Podsumowanie tygodnia w newsach Softonic

Jak co piątek przygotowaliśmy dla Was podsumowanie tygodnia w newsach Softonic. Zobaczcie, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu i o czym warto pamiętać:

Znudził Was Chrome? Macie dość Firefoxa? Może pora wypróbować jakąś inną przeglądarkę? Dobrze się składa, bo nowa Opera 21 jest już dostępna na Windows i Mac. Tym razem Opera pojawia się z nową technologią aura do skalowania efektów graficznych. Poprawiono również pasek adresów oraz download installer.

Dobra wiadomość dla fanów Symulatora Farmy 2014! Gra już wkrótce otrzyma nowy dodatek i edycję premium. Już 15 maja w Polsce ukaże się dodatek dla Symulator Farmy 2014: Ameryka. Poza tym swoją premierę będzie miało specjalne wydanie gry Symulator Farmy 2014: Edycja Premium, które będzie zawierać Symulator Farmy 2014: Złota Edycja, Dodatek Ameryka, cyfrowy poradnik, plakat oraz naklejki.

Duża aktualizacja Google Maps! Lepsza nawigacja i tryb offline. Google zaktualizowało swoje aplikacje Mapy dla iOS i Android. Nowe Google Maps, to lepszy tryb nawigacji z prostym dostępem do alternatywnych tras. To również tryb offline dla wersji z iOS (wcześniej funkcja ta zawitała na Androida). Jeżeli korzystacie z Map Google na swoich telefonach, to koniecznie zaktualizujcie tę aplikację.

Jeżeli zagrywaliście się w 2048 online, to mamy dobre wieści: gra 2048 została oficjalnie wydana na iOS i Android. Jest to dokładna kopia wersji na przeglądarki. Aplikacja jest darmowa, ale zawiera reklamy. Można się ich pozbyć uiszczając dodatkową opłatę.

Zobacz także inne, ważne newsy:

Opera 21 wydana na Windows i Mac

Nowa wersja przeglądarki Opera, w wersji o numerze 21, jest już do pobrania na Windows PC oraz Mac. Jeśli używasz już tej aplikacji, nie musisz się martwić o update – aktualizacja wykona się automatycznie.

Jakie nowości przynosi ze sobą Opera 21? Oto najważniejsze z nich:

Technologia aura

Technologia aura pozwala na płynniejsze skalowanie efektów graficznych, a tym samym zapewnia wydajniejszą pracę aplikacji.

Wyświetlanie pełnego URL

Poprzednia wersja przeglądarki Opera wyświetlała w pasku adresu uproszczony URL. W Operze 21 możesz ustawić, by zawsze pojawiał się pełen adres www.

Download Installer

Nowy download installer pozwala pobrać nowsza wersję opery w szybszy sposób, co jest szczególnie ważne przy wolnym łączu.

Szczegółową informację na temat wszystkich wprowadzonych zmian znajdziesz na oficjalnej stronie Opery.

Źródło: Opera blogs

Do pobrania:

Opera 20 – aktualizacja przynosi poprawę wyglądu

Dziś rano wydano nową, dwudziestą już, wersję przeglądarki Opera na system Windows oraz komputery Mac. Nie znajdziemy w niej zbyt wielu rewolucyjnych zmian, ale jedno trzeba przyznać – Opera jest teraz naprawdę ładna.

To już 6 kolejna aktualizacja, od czasów gdy jej twórcy zdecydowali korzystać z silnika Chromium. Co zmieniło się w niej, w porównaniu do wersji 19? Głównie wygląd, wliczając w to nową kolorystkę oraz monochromatyczne ikony. Nie obyło się też bez dużej ilości drobnych zmian, zwiększających komfort korzystania z programu oraz poprawy bezpieczeństwa.

Co ciekawe, w Polsce najpopularniejszą wersją Opery jest ta z numerem 12, wydana w czerwcu 2012 roku. Jeśli więc jesteście fanami tej przeglądarki, pora pomyśleć o jej zaktualizowaniu. Szczególnie, że wersja na komputery powstaje m. in. we Wrocławiu.

Jak myślicie, czy Opera będzie w stanie wywalczyć sobie lepszą pozycję na rynku przeglądarek niż ma obecnie?  Aktualnie wyprzedza ją nawet Internet Explorer 11

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: Opera, Ranking.pl

MWC 2014 – Opera Max na ratunek Waszym rachunkom za internet

Opera Max to nowy produkt od twórców popularnej przeglądarki mobilnej – Opera. Tym razem jednak nie chodzi o przeglądanie internetu, a o to, by czynność ta była nieco tańsza. Opera Max służy bowiem do kompresji danych, bez względu na to, czy korzystamy właśnie z przeglądarki, aplikacji YouTube czy innego narzędzia korzystającego z internetu.

Jej działanie jest bardzo proste. Wszystkie informacje jakie mamy obejrzeć na naszym telefonie komórkowym są najpierw wysyłane na serwery Opery, a tam zostają skompresowane. Dopiero po tym trafiają z powrotem do naszego smartfona. Dotyczy to tekstu, obrazów oraz wideo. Dzięki temu możemy oszczędzić nawet do 50% naszego średniego transferu.

Opera Max

Podczas targów MWC mieliśmy okazję rozmawiać z Sergiejem Lossevem, produkt menedżerem Opera Max. Twierdzi on, że w przypadku połączeń niskiej jakość, ten program może nie tylko oszczędzić nam sporo pieniędzy, ale i czasu. Wideo przesyłane przez serwery Opery, po skompresowaniu, pojawią się na naszym urządzeniu znacznie szybciej, bo będą miały mniejszy rozmiar.

Co więcej, Opera Max jest w teorii dosyć bezpieczną aplikacją. Aplikacja nie przesyła bowiem na swoje serwery szyfrowanych danych korzystających z protokołu https. Dzięki temu możecie być pewni, że informacje pochodzące z aplikacji bankowych lub serwisów aukcyjnych nie będą wysyłane poza Wasze telefony.

Opera Max jest na razie dostępna tylko na telefony z systemem Android. Obecnie jest jeszcze w fazie beta. Być może wkrótce ruszą prace nad wersją dla iOS.

Powiązane programy:

Zobacz także: