Podsumowanie tygodnia w newsach Softonic

Oto najciekawsze, naszym zdaniem, newsy z mijającego tygodnia:

Twitter stawia na zdjęcia – w aplikacji mobilnej Twittera na iOSa pojawiły się nowe możliwości dodawania zdjęć. Teraz można dołączyć do swojego postu do 4 fotografii lub obrazków, oznaczyć na nich swoich znajomych oraz odpowiednio je podpisać. Podobna funkcjonalność pojawi się też w aplikacji na Androida.

Nowy, epicki trailer Goat Simulator hołdem dla polskiej gry – w sieci pojawił się nowy trailer do Goat Simulator. Jest on o tyle ciekawy, że wyraźnie inspirowany jest trailerem do polskiej gry Dead Island.

Microsoft Office w końcu na iPada! – Microsoft zaprezentował w końcu oficjalną wersję swojego pakietu biurowego dla iPada. W darmowej wersji można tylko przeglądać dokumenty, a żeby móc je edytować trzeba wykupić subskrypcję usługi Office 365. Oprócz tego, wydano też darmowe aplikacje dla smartfonów z Androidem i iOSem w których edycja i tworzenie plików jest domyślnie możliwa.

Twórca Minecrafta: rezygnujemy z tworzenia gry dla Oculus Rift!Notch, czyli twórca gry Minecraft, rezygnuje z wydania wersji gry dla okularów Oculus Rift. Powód? Facebook właśnie kupił firmę, która je tworzy, za 2 miliardy dolarów. Notch napisał na swoim Twitterze, że Facebook go przeraża…

Zobacz także:

Google wprowadza nowy wygląd YouTube

Google przygotowuje zmianę wyglądu YouTube, zarówno dla mobilnej strony jak i jej internetowej wersji. Nowy interfejs oparty jest o karty i przypomina aplikacje YouTube na Androida i iOSa.

Zmiana wyglądu przyniesie umieszczoną po lewej stronie kolumnę służącą do nawigacji pomiędzy kanałami oraz ustawienia serwisu. Filmy, razem z komentarzami i opisem, pojawią się na kartach, przypominających te z z aplikacji mobilnych YouTube. Zmiana ta ma na celu ujednolicenie wyglądu i ułatwienie przez to obsługi mobilnej wersji strony serwisu.

Zmiany w wyglądzie YouTube

Zmiany zostaną tez prawdopodobnie wprowadzone na wersji webowej. Od kilku dni można zauważyć nowy, zunifikowany wygląd.

YouTube - karty w wersji webowej

Oficjalnie usprawnienia te nie zostały jeszcze zakomunikowane przez Google.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło, źródło

Gra Flappy Bird zniknęła ze sklepów. Jej twórca nie żartował!

Wygląda na to, że twórca a gry Flappy Bird nie blefował. Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, wycofał swoją grę ze sklepu App Store oraz Google Play. Jeszcze dziś do godziny 18 wielu sądziło, że Dong Nguyen tylko żartuje lub chce zrobić wokół siebie i swojej produkcji więcej szumu. Jednak na krótko przed 19, gra zniknęła ze sklepów i jest obecnie niedostępna.

Flappy Bird

Może się zdarzyć, że Flappy Bird będzie widoczne jeszcze przez jakiś czas w listach lub wynikach wyszukiwania sklepów. Jednak nie będzie można jej już pobrać. Ci, którzy zainstalowali grę wcześniej wciąż mogą z niej korzystać. Jeśli oczywiście jeszcze ich nie wkurzyła…

Gra co prawda zniknęła ze sklepów, ale jej twórca zrobił wokół siebie tyle szumu i zarobił na tym tyle pieniędzy, że to właśnie on jest zwycięzcą całej sytuacji. Niedawno ktoś wyliczył, że Dong Nguyen zarabia dziennie około 50 tysięcy dolarów na reklamach umieszczonych w grze. Od wczoraj ilość osób, które śledzą jego profil na Twitterze zwiększyła się z 22 do ponad 92 tysięcy. Samą wczorajszą wiadomość, w której wietnamski programista informował o swoim planie usunięcia gry, przesłało dalej aż 123 tysiące osób! To ogromny kapitał, więc możemy być pewni, że o autorze Flappy Bird jeszcze usłyszymy!

Flappy Bird tweet

A Wy co myślicie o całej sytuacji?

Zobacz także:

Flappy Bird – najnowszy hit już zapowiedziany na Windows Phone

Flappy Bird to prosta gra zręcznościowa, która dzięki wersji na Androida stała się ostatnio szalenie popularna. Oryginalnie wydana w maju 2013 roku na iOSa, od niedawna podbija serca graczy korzystających z urządzeń obsługujących mobilny system od Google. Stała się już na tyle popularna, że jej twórcy postanowili wydać ją na Windows Phone. Flappy Bird ma więc trafić na system Microsoftu w przeciągu dosłownie kilku lub kilkunastu dni.

Skąd się bierze popularność gry? Szczerze powiedziawszy trudno jest mi powiedzieć, bo Flappy Bird jest ekstremalnie trudna i po kilku nieudanych podejściach łatwo się do niej zrazić. Niemniej jednak, grę zainstalowało setki tysięcy graczy na całym świecie. Wszyscy oni muszą zmierzyć się ze sterowaniem tytułowym ptakiem i unikać przeszkód znajdujących się na drodze. Grafika przypomina kultowe Mario Bros i całą rzeszę innych gier, w które graliśmy na Pegasusie czy Amidze.

Jeśli jesteście odporni na irytację i lubicie wyzwania, koniecznie sprawdźcie Flappy Bird. W przeciwnym wypadku, darujcie sobie!

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło

Jelly – zapytaj, jesli potrzebujesz pomocy

Jelly to nowa, ciekawa aplikacja przypominająca funkcjonalnością skrzyżowanie wyszukiwarki internetowej i serwis Quora. Można za jego pośrednictwem zadać pytanie, na które odpowiedzieć mogą Twoi znajomi z Facebooka i Twittera. Do swojego zagadnienia można dodać zdjęcie, które może być niezwykle pomocne podczas poszukiwania odpowiedzi na trapiące nas zagadnienie.

Jelly pytanie

Idea aplikacji jest prosta – po jej zainstalowaniu wystarczy połączyć ją z naszymi kontami na Facebooku i Twitterze, zrobić zdjęcie i dołączyć do niego pytanie. Ta część jest bardzo łatwa. Niestety, nawigacja po aplikacji jest uciążliwa i mało logiczna. Trudno przełączać się pomiędzy poszczególnymi kartami, nie ma listy znajomych, a opcje ograniczają się do zarządzania powiadomieniami.

Trochę szkoda, bo Jelly ma potencjał, a została stworzona przez jednego z współzałożycieli Twittera, Biza Stone’a. Aplikacja została wydana zarówno na Androida jak i iOS.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło

Automatyczne odgrywanie wideo reklam na Facebooku potwierdzone

Już od dawna wiedzieliśmy, że Facebook pracuje nad wprowadzeniem automatycznie odgrywanych wideo reklam do swoich aplikacji. Wczoraj oficjalnie potwierdzono te informacje – filmy reklamowe będą pojawiać się w naszym strumieniu informacji, a do tego będą się automatycznie odtwarzać. Na szczęście domyślnie bez dźwięku, podobnie jak zapowiedzianie już ponad tydzień temu filmy od naszych znajomych.

Celem wprowadzenia takich reklam jest oczywiście zwiększenie dochodów. Według przeprowadzonych testów, przynoszą one o 10% więcej polubień, komentarzy oraz współdzieleń niż inne typy promocji. Jeśli obejrzymy jakiś klip reklamowy, zobaczymy też propozycję dwóch innych filmów do obejrzenia. Prawdopodobnie podobne reklamy pojawią się wkrótce w Instagramie.

Jeśli martwicie się o to, że odgrywanie filmów narazi Was na dodatkowe koszty związane z przesyłem danych, to trzeba przyznać, że Facebook znalazł ciekawe rozwiązanie. Filmy będą się pobierały tylko i wyłącznie gdy będziemy podłączeni do Wi-Fi. Pozwoli to uniknąć sytuacji gdy reklamy byłyby pobieranie przez naszą sieć, a my musielibyśmy płacić za ich wyświetlanie.

Wideo reklamy z autoodtwarzaniem pojawią się w naszych aplikacjach już wkrótce, na razie zostały udostępnione małej grupce użytkowników. Nie jest to jednak chyba funkcjonalność, na którą czekalibyśmy z niecierpliwością?

//

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:


Aktualizacje w Angry Birds Star Wars – w sumie ponad 70 poziomów

Wydawcy popularnej serii – Angry Birds dodali kilkanaście nowych etapów do Angry Birds Star Wars i Angry Birds Star Wars II . To miłe, że w Rovio pamiętają o fanach gry przed świętami. Nowe etapy na pewno przydadzą się, by zabić nudę podczas wielu godzin spędzonych przy świątecznym stole…

Oto jakie nowości można pobrać z aktualizacją Angry Birds Star Wars:

  • 15 nowych poziomów na Gwiezdnym Niszczycielu, oraz 15 nowych etapów na Gwieździe Śmierci.
  • Wielki, ostateczny pojedynek z Lordem Vaderem.
  • Na koniec dowiemy się, kto skrywa się za maską Lorda Vadera…

W nowej wersji Angry Birds Star Wars II dostaniemy:

  • 20 nowych poziomów po stronie świń.
  • 20 nowych etapów po stronie ptaków.
  • Nowe sekretne poziomy.
  • Nowe postacie – Padme, kapitan Panaka i Zam Wesell.

Aktualizacja została wydana zarówno na Androida jak i iOSa. Nie wiemy czy i kiedy nowości zostaną dodane dla Windows Phone’a.

Powiązane aplikacje:

Tomb Raider na iOSa!

Kultowa gra Tomb Raider pojawiła się dziś na iOSa. Dzięki temu będą mogli w nią zagrać posiadacze iPhone’ów, iPadów i dotykowych iPodów. Jest to wierne odwzorowanie pierwszej części z 1996 roku, wydanej dla konsoli PlayStation. Wtedy nie oznaczonej jeszcze żadnym numerem.

Tomb Raider na iOSa

Gra zachęca do pobrania naprawdę niską ceną – kosztuje tylko 0,89 €. Tomb Raider na iOSa prezentuje się nadzwyczaj dobrze, mimo upływu lat. Klimat wcale się nie zmienił, a jedyne, co może nam trochę zepsuć radość rozgrywki, to sterowanie. Teraz jest, z konieczności, dostosowane do ekranu dotykowego, co nie ułatwia gry.  Niemniej jednak, można się do tego przyzwyczaić, szczególnie, jeśli jest się zatwardziałym fanem serii.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Już w czwartek nowe Cut The Rope!

Cut The Rope, jedna z najpopularniejszych gier mobilnych ostatnich lat, już wkrótce doczeka się drugiej części. W czwartek pojawi się ona w sklepie z aplikacjami dla systemu iOS.

Cut The Rope 2 to w dalszym ciągu gra logiczna. Zawiera też elementy, dzięki którym będziemy mogli wchodzić w interakcje z głównym bohaterem, Om Nomem. Dodatkowo pojawią się nowe postacie – Nommies, które pomogą nam w przejściu niektórych etapów. Te z kolei będą umieszczone w wielu ciekawych miejscach, takich jak wysypisko śmieci, las, czy park miejski. Oto jak wygląda trailer gry:

Cut The Rope 2: Om Nom’s Unexpected Adventure (taka jest pełna i oficjalna nazwa gry) pojawi się na razie tylko na urządzeniach obsługujących mobilny system operacyjny od Apple. Jednak na początku przyszłego roku gra będzie wydana też na urządzenia z Androidem. O wersji dla Windows Phone nic na razie nie wiemy.

Powiązane aplikacje:


Powiązane artykuły

Źródło

Twitter jak Foursquare – pokaże Ci co się dzieje w pobliżu?

Twitter testuje właśnie nową funkcję w swojej aplikacji mobilnej. Dzięki niej będzie można przeglądać mapę i “podglądać” o czym piszą ludzie znajdujący się w najbliższym sąsiedztwie. To może być ciekawe dla użytkowników, ale jeśli funkcja trafi do wszystkich “ćwierkających”, to najbardziej skorzystają na niej agencje reklamowe.

Twitter pozwala na dodanie informacji o swojej lokalizacji od 2010 roku, ale dopiero teraz znalazł sposób, by wykorzystać to do ciekawej funkcji. Oczywiście odkrywanie tego, o czym piszą użytkownicy z naszego osiedla czy dzielnicy, to ciekawe doświadczenie. Jednak największe pole do popisu będą miały agencje reklamowe, które na pewno będą wykorzystywały aplikację to do informowania nas o ciekawych wydarzeniach lub promocjach.

Testowana opcja pokazuje nam mapę z pulsującymi punktami, które oznaczają dodane posty. Poniżej niej znajdzie się miejsce, gdzie będziemy mogli je przeczytać oraz zobaczyć kto je wysłał.

Twitter na Androida

Oficjalnie Twitter nie potwierdza prowadzonych testów. Nie mniej jednak, zrzuty ekranu na których widać omawiana funkcję, wyglądają całkiem przekonywająco.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło