Top 4 aplikacji na iOS i Androida dla poszukujących pracy

Rynek pracy w Polsce nikogo nie rozpieszcza. Jeżeli dopiero skończyłeś studia lub szkołę, właśnie zostałeś zwolniony lub też szukasz atrakcyjniejszej pracy, nie będzie łatwo. Trzeba zabrać się za sporządzenie życiorysu, napisanie listów motywacyjnych i oczywiście – za znalezienie odpowiedniej oferty. W tym ostatnim pomogą ci mobilne aplikacje.

Gdzie szukać pracy? Można oczywiście w PUP-ach, można w gazetach z ogłoszeniami, na portalach pośrednictwa pracy, przez rodzinę i znajomych. Można jednak wykorzystać do tego również nowoczesne technologie, w tym smartfony oraz tablety, a właściwie aplikacje przeznaczone na te urządzenia. Oto top 4 aplikacji na iOS i Androida dla poszukujących pracy.

Pracuj.pl

Tej nazwy właściwie nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Pracuj.pl to najpopularniejszy w Polsce serwis do szukania ofert pracy. Istnieje również mobilny odpowiednik tego serwisu, dzięki któremu masz zawsze pod ręką najświeższe oferty i będziesz mógł na nie błyskawicznie odpowiadać. Dużą zaletą aplikacji jest system powiadomień, dzięki któremu możesz trzymać rękę na pulsie. Pracuj.pl pozwala także na dodanie swojego CV do bazy oraz zarządzanie swoim kontem z poziomu telefonu. Można także ustawić filtry wyszukiwania, takie jak nasza lokalizacja, rodzaj pracy, jakiej szukamy, poziom stanowiska, wynagrodzenie, oferty z danego okresu czasu i wiele innych. Warto mieć tę aplikację na swoim telefonie.

Pobierz Pracuj.pl: iOSAndroid

LinkedIn

Jeżeli nie straszna ci praca w innym niż Polska kraju, to ten serwis i aplikacja są dla ciebie. LinkedIn to globalny portal dla profesjonalistów szukających wyzwań na całym świecie. Nie brakuje tutaj ofert z Polski, ale przede wszystkim znajdziesz propozycje z całego globu. Aplikacja pozwala na stworzenie swojego profilu pracownika, który właściwie jest twoim wirtualnym CV. Poza tym możesz wyszukiwać oferty pracy, wykorzystując do tego różnego typu filtry –lokalizacji, typu, kwoty, itp. Ważnym, jeżeli nie najważniejszym elementem LinkedIn, jest jednak społeczność. Aplikacja pozwala na zapraszanie do kontaktów innych użytkowników i tworzenie siatki znajomości, która może zaowocować przyszłymi propozycjami. Za jej pomocą można też zobaczyć, ile osób przejrzało nasz profil w ostatnim tygodniu i przyjrzeć się innym statystykom. Aplikacja pozwala też na dodawanie postów, ich komentowanie i „lajkowanie”.

Pobierz LinkedIn: iOSAndroid

GoldenLine

GoldenLine to z kolei polski odpowiednik LinkedIn. Również tutaj można stworzyć swój profil, szukać ofert pracy, dodawać znajomych, wstawiać posty, itp. Dużą siłą serwisu są grupy będące najczęściej forami tematycznymi, gdzie można porozmawiać na wybrane tematy – zarówno profesjonalne, jak i mniej związane z pracą. Sama aplikacja GoldeLine pozostawia niestety nieco do życzenia zarówno w kwestii stabilności działania, jak i wyglądu. Jeżeli jednak masz na tym serwisie konto, to warto zaopatrzyć w nią swój telefon.

Pobierz GoldenLine: iOS

PUP24

Nazwa tej aplikacji bez wątpienia skojarzy się każdemu, kto miał do czynienia z tą instytucją. PUP24 ma za zadanie wyszukiwanie ofert zamieszczanych przez Powiatowe Urzędy Pracy w całym kraju. Idea naprawdę dobra, zwłaszcza dla tych, którzy szukają pracy właśnie przez PUP. Na razie jednak nieco gorzej z wykonaniem, gdyż baza aplikacji zawiera tylko część danych z krajowych urzędów. Miejmy nadzieję, że projekt się rozwinie.

Pobierz PUP24: iOSAndroid

Zobacz także:

Top 4 darmowych aplikacji do przeglądania Instagrama na iPadzie

Top 5 gier wojennych z polskim wątkiem w tle

Co powinny mówić prawdziwe ikony aplikacji?

Co tak naprawdę powinny mówić ikony popularnych aplikacji, z których korzystamy? Na pewno ich prawdziwe przesłanie różni się od tego, jakie chcą nam przekazać ich twórcy. Gdyby jednak dopuścić do głosu użytkowników…

Na zadane w tytule tego tekstu pytanie odpowiedzieli twórcy portalu Dog House Diaries i przygotowali krótki cyniczny przewodnik po ikonach popularnych aplikacji. Oto jakie przesłanie powinny zawierać ikony Whatsappa („Twoich znajomych nie interesuje to, że jesteś w pracy”), Vine’a („Sześciosekundowe komedie”), LinkedIna („Gdzie wszystkim się wydaje, że cię znają”) i innych:

Jakim aplikacjom sami byście zmienili ikony na bardziej dla nich odpowiednie lub szczere?

Źródło: The Dog House Diaries

Zobacz także:

Kiedy będzie wydany Android L? Prawdopodobnie całkiem niedługo

Wyciekły setki tysięcy zdjęć ze Snapchata. Czy twoje fotki są bezpieczne?


Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Hitman na Androida i iOSa zamiast wersji na konsole i pecety

Fani serii Hitman mogą mieć dzisiaj mieszanie uczucia. Z jednej strony oficjalnie potwierdzono, że prace nad kolejną częścią produkcji dla pecetów i konsoli zostały wstrzymane, a z drugiej strony zapowiedziano wydanie gry na urządzenia mobilne.

Kolejna część gry poświęconej Agentowi 47 pojawi się więc tylko na Androida i iOSa, a nie na konsole. Wydawcy gry, firma Square Enix, postanowili skupić się na rynku produkcji mobilnych. Oficjalnie informacja ta nie została jeszcze przekazana mediom, ale napisał o niej jeden z twórców gry, Senior Game Designer Richard Knight, na swoim profilu LinkedIn. Wydaje się więc, że to dosyć wiarygodne źródło informacji.

Pierwsza gra z serii Hitman została wydana w 2000 roku przez firmę IO Interactive.

Zobacz także:

Ponad 2 miliony haseł z Gmaila, Facebooka i innych skradzione przy pomocy keyloggera

Twitter, Gmail, Yahoo, LinkedIn – użytkownicy tych usług stali się ofiarami dużego hakerskiego ataku. Ponad 2  miliony użytkowników wspomnianych portali zostało zainfekowanych złośliwym oprogramowanie, które zainstalowało na komputerach ofiar tzw. keyloggerami.

Co to takiego? To specjalne oprogramowanie, które przechwytuje słowa jakie użytkownik wpisuje na swojej klawiaturze. Może więc z łatwością przechwycić nasze dane do logowania oraz hasła do wielu stron internetowych i serwisów z których korzystamy.

Atak przy pomocy keyloggera dotknął użytkowników w 92 różnych krajach na całym świecie. W sumie stracili oni:

  • 1,58 milionów danych logowania do różnego rodzaju  usług internetowych.
  • 320 tysięcy loginów do poczty e-mail.
  • Szczegóły dotyczące 41 tysięcy kont FTP.
  • Ponad 6000 danych innego rodzaju, między innymi służących do zdalnego sterowania komputerów na odległość.

Większość skradzionych haseł to dane logowania do Facebooka, Yahoo oraz Twittera. Liczba danych z LinkedIn jest dosyć mała. Atak został przeprowadzony z holenderskich serwerów i to właśnie obywatele tego kraju są najbardziej poszkodowani.

Przy okazji warto przypomnieć o tym, by nigdy pobierać nieznanych lub podejrzanych programów z sieci i starać się by hasła do naszego konta bankowego, konta na Facebooku, czy konta Gmail były trudne do odgadnięcia.

Powiązane artykuły:

Źródło

LinkedIn zmienia dolną granicę wieku dla swoich użytkowników

LinkedIn to sieć społecznościowa, gdzie spotkać się mogą osoby zainteresowane rozwojem swoich umiejętności zawodowych. Jeśli szukacie pracy lub chcecie mieć po prostu swoje aktualne CV online, to LinkedIn będzie na to dobrym miejscem. Niedawno portal wprowadził w życie nowy regulamin, który pozwala na założenie konta nawet 13 latkom. Dlaczego?

Twórcy portalu twierdzą, że w ten sposób chcą pozwolić ambitnej młodzieży na rozpoczęcie pierwszych przymiarek do swojego “debiutu” na rynku pracy. Ułatwi to też znalezienie stażu lub praktyk zawodowych. Jednak młodzieżowa wersja profilu będzie się nieco różniła od tego “dorosłego”. Wszystko po to, by chronić młodszych pracowników lub uczniów przed niechcianymi i niebezpiecznymi kontaktami. Profil dla młodzieży nie będzie miał zdjęcia, widocznej daty urodzenia oraz innych ważnych informacji. Nie będzie też widoczny w wynikach wyszukiwania Google.

Taka zmiana jest o tyle ciekawa, że kilka dni temu Facebook wprowadził u siebie zupełnie nową funkcję, podobną do tej z LinkedIn. Chodzi o dodawanie do swojego profilu umiejętności zawodowych. Wygląda więc na to, że oba portale bardzo silnie na siebie wpływają. Facebook korzysta z pomysłów znanych już na LinkedIn, a oni z kolei, otwierają się na młodszych użytkowników, co było do tej pory raczej domeną Facebooka.

Czekamy co będzie następne – ogłoszenia o pracę na FB, czy lajkowanie postów na LinkedIn?

Powiązane artykuły:

Źródło

Kwalifikacje zawodowe na Facebooku, tak jak w LinkedIn?

Rzecznik prasowy Facebooka potwierdza: na portalu prowadzone są testy polegające na możliwości dodania swoich umiejętności zawodowych do profilu. Podobną opcję ma skupiony na pracy zawodowej portal dla specjalistów – LinkedIn. Podobna funkcjonalność pojawiła się całkiem niedawno w polskim GoldenLine.

Aby odnaleźć tę funkcję, należy przejść do swojego profilu, wybrać zakładkę Informacje, a później Praca i edukacja. Na dole listy znajdą się Kwalifikacje zawodowe. Tam można dodać swoje umiejętności.

Na razie opcja ta działa jednak niezbyt interesująco. Wpisując swoje umiejętności można wybrać kilka lub kilkanaście zainteresowań, ale ich lista jest konkretnie wybrakowana. Nie można więc dodać dowolnej umiejętności, jeśli nie została ona wcześniej uznana za taką. Gdy zechcecie więc dodać znajomość PHP, Facebook zasugeruje wam zainteresowanie polubione przez … 7 osób. Z drugiej jednak strony można do listy dodać takie “zainteresowania” jak magia czy eksploracja kosmosu. Dla porównania, lista umiejętności w LinkedIn jest dużo bardziej usystematyzowana, mniej dowolna i lepiej skonkretyzowana.

Kwalifikacje zawodowe na FacebookuJest jeszcze zbyt wcześnie, by przypisać tej funkcji jakiekolwiek znaczenie. To jednak ciekawy sygnał od twórców Facebooka. Wkrótce portal Zuckerberga będzie chciał odegrać większą rolę jako narzędzie do poszukiwania pracy lub pracowników. Na pewno pomoże mu w tym gigantyczna baza danych ludzi. Tylko czy chcecie łączyć swój prywatny profil na Facebooku z tym profesjonalnym? Osobiście wydaje mi się, że najlepszą opcją jest oddzielenie obu tych stref życia i dlatego mam konto zarówno na Facebooku jak i LinkedIn.

Powiązane artykuły:

Źródło

Aplikacja LinkedIn natywnie w iOS7?

Jeśli myślicie, że podczas WWDC Apple pokazało nam wszystkie możliwości nowego iOS, to jesteście w błędzie. Do wydania nowej wersji systemu wciąż zostało kilka miesięcy, więc na wprowadzanie zmian i nowości jest wciąż wystarczająco czasu.

Prawdopodobnie jedną ze zmian będzie wprowadzenie w systemie iOS7 natywnej obsługi serwisu LinkedIn. Całość ma działać podobnie jak obecna integracja z Facebookiem. Za jego pomocą możemy w prosty sposób udostępnić link lub wgrać zdjęcie. Możliwą obsługę LinkedIn dla iOS7 wytropili w kodzie systemu specjaliści ze strony 9to5Mac:

LinkedIn to serwis społecznościowy skupiony na życiu zawodowym. W Polsce podobną funkcje pełni popularny GoldenLine.

Powiązane artykuły:

Włamanie do LinkedIn – sprawdź czy twoje hasło padło ofiarą hakerów!

LastpassLinkedIn, popularny zawodowy serwis społecznościowy, odpowiednik polskiego Goldenline, padł ofiarą hakerów. Prawie 6,5 miliona haseł użytkowników wykradziono i opublikowano na jednym z rosyjskich forów internetowych.

Jeśli jesteś użytkownikiem LinkedIn i zastanawiasz się, czy twoje hasło jest jednym z tych ujawnionych w Internecie, możesz to sprawdzić wykorzystując narzędzie przygotowane przez firmę Lastpass. W dalszej części artykułu możecie przeczytać jak sprawdzić, czy hasło zostało wykradzione i jak zabezpieczyć się przed konsekwencjami tego czynu. Continue reading “Włamanie do LinkedIn – sprawdź czy twoje hasło padło ofiarą hakerów!”